.
1 2014-04-05 10:23:47 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:06:02)
Odpuść. Daj mu żyć, niech wychodzi z kumplami itd. Ty też wychodź z koleżankami.
Jesteście razem dopiero 8 miesięcy a tu już 20 zerwań dla mnie dziecinada nie widzę tego związku dalej.
Popełniłaś ogromny błąd rezygnując z koleżanek. Związek to nie ma klatka. Każdy potrzebuje od siebie odpocząć i się spotkać się z kimś innym. Jestem z chłopakiem ponad 2 lata i przynajmniej raz w tygodniu on wychodzi SAM z swoimi kolegami i nie mam o to najmniejszych problemów. Co najmniej raz w tygodniu idzie pograć w piłkę i dla mnie to też nie problem. Dlaczego chcesz go zamknąć w klatce? Moja droga Ty nie masz prawa czegokolwiek mu zabraniać a już na pewno wyjść z kolegami. Kto Ci każe w domu siedzieć jak on wyjdzie z kolegami? Gdybyś nie zerwała kontaktu z koleżankami nie musiałabyś sama siedzieć. Może warto odświeżyć znajomości. Każdy potrzebuje czasu dla siebie,spotkać si e z swoimi znajomymi,bo w końcu by człowiek zwariował.
On sobie pojdzie sie swietnie bawic z kolegami a ja bede w domu sama.
Niech idzie.Ty w tym czasie spotkaj się z koleżankami.On nie ma prawa dyktowac Tobie z kim się koleżankujesz, a Ty jemu.Robisz swoje, jak mu nie pasuje to papa.I żadnego tłumaczeni, żadnych kłótni.Wzruszenie ramion i idziesz dalej.
Oboje jesteście terrorystami emocjonalnymi.
Gimbaza...
Człowiek jest istotą, która musi się rozwijać. Druga istota nie może mu w tym przeszkadzać. Ty chcesz kogoś opleść w koło i stłamsić, jesteś takim bluszczem (tutaj był wątek o kobietach bluszczach). Zazdrościsz komuś jego rozwoju chcesz życ jego życiem, nie chcesz mieć swojego. To droga na manowce, do życiowego wykolejenia.
6 2014-04-05 10:48:50 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:10:01)
.
7 2014-04-05 10:49:29 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-04-05 10:54:07)
Witam.
Ja dla niego stracilam wsystkie kolezanki. Z nikim sie nie spotykalam przez te 8 miesiacy . Nawet w szkole z nikim na lekcjach, na przerwach nie gadam. Chce by bylo jak najlepiej. Chce by nie bylo klotni ktore ciagle sa. Ja bym chciala by on odpuscil z tym wypadem z kolegami jak ja odpuszczalam z kolezankami, Prosilam go , blagalam.
i tu jest twój błąd. Dla niego straciłaś towarzystwo? Najgorsze co mogłaś zrobić. Oczekujesz że on postąpi tak samo.
Ależ nie moja droga, to że ty straciłaś koleżanki to był twój wybór, wcale tego nie musiałaś robić, on nie chce tracić kolegów. Jesteście młodzi, oprócz spotkań z tobą, chce się jeszcze wyszaleć, pójść z kolegami pograć w piłkę itd. I ma do tego prawo!!
A teraz siedzisz sama w domu.... sama do tego dopuściłaś. Odbuduj relacje z koleżankami, aż z czasem razem będziecie się umawiać z waszymi wspólnymi znajomymi. Poważny związek nie polega na tym że nie ma się zainteresowań czy znajomych oprócz ukochanej osoby. Wszystko można pogodzić. Problem jest w tym że ty go chcesz mieć tylko dla siebie i chcesz go jak ptaszka w klatce trzymać. Tak się nie da, bo prędzej czy później ten ptaszek odfrunie i będzie się czuć bardzo dobrze bez ciebie, jak ptak na wolności.
Zajmij się swoimi zainteresowaniami, znajdź jakieś hobby, spotykaj się z ludźmi a na pewno wtedy bardziej będzie tobą zainteresowany.
8 2014-04-05 10:53:10 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-04-05 10:57:44)
Zrezygnowalam z kolezanek bo on tego chcial. Nie chcial bym sie spotykala z kolezankami, chcial bym zrezygnowala z nich. A czas spedzala tylko z nim. Teraz jak wszystko stracilam. Jak kuzynka mnie nie nawidzi , przyjaciolki zadnej nie mam. On chce robic co mu sie podoba. ;( Boje się że go strace. Że pojdzie do innej ;(
bo on tego chciał? Miej kobieto swoje zdanie a uwierz mi.... będzie cię bardziej szanował i doceniał.
Zrobiłaś błąd. Teraz już wiesz. Pokaż mu że masz jeszcze życie oprócz niego. Odbuduj znajomości. Baw się dobrze, aż z czasem on sam będzie chciał z tobą wychodzić do twoich znajomych, bądź będzie cię zapraszał do swoich kumpli.
Głowa do góry!
Uśmiech!
Daj mu żyć! oddychać! Pozwól mu wychodzić...
A ty też - po prostu żyj, baw się!.
Och to co mowicie wydaje się takie proste. Jak sa klotnie , badz te zrywania. Nikt inny nie prosi, nie przeprasza jak ja. Tylko ja . On przepraszal i prosil tylko z 3 razy. A tak zazwyczaj ja. Czasem mam wrazenie ze ma juz wylane we mnie, ze juz go nie obchodze. Ze mnie nie kocha ;(
A po co zrywasz co chwilę? Podczas kłótni, targają ciebie emocje? I wypowiadasz niepotrzebne słowa?
Bo jeśli tak, to masz problemy z emocjami. Ja jak miałam 19 lat - też zrywałam ze swoim lubym co chwilę, okazało się że mam depresję i od tej pory gdy zaczęłam się na nią leczyć, żadnych zrywań/kłótni nie było. Może ty masz podobne problemy na tle nerwowym.
11 2014-04-05 11:08:00 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:10:21)
.
Tworzycie toksyczny związek. Odsuń się od niego na jakiś czas,nie pisz,nie dzwoń niech on się wykaże inicjatywą. Tylko nie pisz mi,że nie wytrzymasz dnia bez pisania czy jakiegokolwiek kontaktu,bo wytrzymać się da. Zobaczysz,że jak nie odezwiesz się dzień czy dwa on się zacznie zastanawiać co się dzieje,zburzysz mu jego wizję i zacznie latać za Tobą, bo się będzie bał,że mu uciekniesz. Pokaż,że masz pazur.
13 2014-04-05 11:10:05 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:10:49)
.
14 2014-04-05 11:17:05 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2014-04-05 11:17:26)
To dla mnie to nie jest poważny związek. Najlepiej by było gdybyście się rozstali,bo tu nie ma nic do ratowania on zapatrzony w siebie Ty robiąca wszystko pod niego niestety ale to nie ma racji bytu. Gdyby ze mną chłopak zerwał,że nie odezwałam się 1 dzień czy coś w tym stylu albo w co drugiej kłótni zrywał zaśmiałabym się mu w twarz i zerwała z nim,bo jak się sama nie będziesz szanować to nikt inny tego nie będzie robił.
Pomyśl po co Ci taki chłopak? Po co psuć sobie nerwy? Jeszcze nie jeden chłopak będzie na Twojej drodze.
15 2014-04-05 11:21:20 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-04-05 11:25:45)
Jak chcesz kogoś zatrzymać przy sobie, najpierw musisz być gotowa go stracić, pozwolić mu odejść. Za bardzo się boisz że go stracisz. Muuuuuuuuuusisz wyluzować!!, pozwolić mu zatęsknić. Daj trochę na luz - serio dobrze ci radzimy.
Jak będzie widział kobietę uśmiechniętą, zadowoloną z życia, pewną siebie, mającą zainteresowania, mającą znajomych (nie tylko jego) - wtedy cię doceni i będzie za tobą latał. A jak będzie widział że ze znajomymi się umawiasz to dopiero zaświeci mu się czerwona lampka - pomyśli se:
"o proszę.... umawia się z innymi ludźmi, tam też są kolesie, może ktoś mi ją odebrać" I wtedy dopiero zobaczy. Wyluzuj kobieto- koniecznie. Związek który wy tworzycie jest jeszcze bardzo dziecinny, ale to normalne- pewnie młodziutka jesteś, masz prawo popełniać błędy, ale słuchaj starszych koleżanek, dobrze ci radzą.
U nas w zwiazku tak sie nie da. I prawda jest taka nie umiem wytrzymac. Za bardzo boje sie go stracic. Jak tylko przestane pisac on zerwie albo cos w ten desen. ;(
Bo wie, że zaraz do niego przylecisz na kolanach.Niech se zrywa.Ty milcz, a najlepiej postaraj się by ''przypadkiem'' zobaczył Cię flirtującą z innym:)
Skuteczność gwarantowana
Smutna8msc napisał/a:U nas w zwiazku tak sie nie da. I prawda jest taka nie umiem wytrzymac. Za bardzo boje sie go stracic. Jak tylko przestane pisac on zerwie albo cos w ten desen. ;(
Bo wie, że zaraz do niego przylecisz na kolanach.Niech se zrywa.Ty milcz, a najlepiej postaraj się by ''przypadkiem'' zobaczył Cię flirtującą z innym:)
Skuteczność gwarantowana
no i słuchaj jeszcze oczywiście płci męskiej ![]()
18 2014-04-05 11:31:33 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:11:11)
.
19 2014-04-05 11:33:22 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:11:33)
.
Problem w tym,że pozwoliłaś sobie wejść na głowę. Twój chłopak wie, ze cokolwiek by nie zrobił Ty wszystko wybaczysz. Jeżeli naprawdę zależy Ci na tym związku nie pozostaje nic innego jak wziąć się w garść,odświeżyć znajomości,zacząć żyć swoim życiem,nie podporządkowywać się wszystkiemu,mieć własne zdanie,gdy będzie kłótnia nie biegać nie przepraszać odczekać z 2 dni aż emocje opadną i wtedy się spotkać pogadać. Gdy on chce wyjść z kolegami nie robić problemu tylko samej gdzieś też wyjść i wtedy może jeszcze coś z tego wyjdzie.
21 2014-04-05 11:48:08 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:12:27)
.
Jezu...
Masakra szczerze powiedziawszy. Nie wyobrażam sobie takiego związku w ogóle. Przecież związek jest po to, żeby być ze sobą, wspierać się i tak dalej, ale nie, żeby totalnie się ograniczać. To chyba oczywiste, że każde z was ma swoich znajomych. Przecież są tematy, o których z chłopakiem nie pogadasz, bo go to nudzi. Ty chodź z koleżankami na ploty, pogadać na babskie tematy, on niech się spotyka z kumplami na piwo, pograć w piłkę, czy co ogólnie jakoś spędzić czas.
Odniosłam wrażenie, że jesteście dość młodzi, choć pewna nie jestem, ale tak mi się wydaje. No i o co się kłócić, po co zrywać kilkanaście razy... Chyba nie macie poważniejszych problemów, a jakieś drobne nieporozumienia się roztrzyga spokojną rozmową, a nie jak 15 latki, które zrywają po 2 dniach "chodzenia" se sobą...
No pewnie,że powinnaś gdzieś wyjść. Można tyle rzeczy robić samej. Ja też nie mam dużo koleżanek ale nie ze względu na to,że zrezygnowałam z nich dla chłopaka tylko jakoś tak wyszło ale za to na uczelni mam masę znajomych z którymi zawsze rozmawiam. Nigdy swojemu chłopakowi nic nie zabroniłam nawet gdy pojechał z kolegami na tygodniowe wakacje nie robiłam scen.
Rozumiem. Gdyby on mi nie robil scen przez 8 msc o to ze chce jechac do kuzynki ze kuzynka przyjedzie na weekend ze z rodzicami gdzies jade. ze do cioci ide. itp To teraz pewnie tez bym scen nie robila. Ale boli mnie. boli mnie to ze on mnie sobie podporzadkowal. Mogl robic co chce. Bo wiedzial ze powie w nerwach ze " Zaluje ze cie poznalem" A ja bede go prosic by wycofal te slowa by sie nam udalo bysmy sie pogodzili i nie klocilil. Niestety on jest strasznie uparty ;( I mimo ze ja go prosze to trudno sie dogadac. Jak sie uprze to nie ma bata. Nie wygra sie z nim ;( troche to boli bo jednak jestesmy para. Moze nam nie zbyt wychodzi i duzo zrywamy ale badz co badz sie kochamy a upartosc jest oznaka egoizmu ( tak mialam na naukach przedmałżeńskich ) . Chcialabym by nam wyszlo. Z racji tego ze go kocham . cholenie mocno kocham. I pragne by bylo dobrze by nam wyszlo.
A ile macie lat?
26 2014-04-05 12:11:11 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:12:52)
.
27 2014-04-05 12:23:12 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-04-05 12:51:57)
Zaplanuj sobie dzisiejszy dzień bez niego. Wyjdź gdzieś, wyluzuj, odstresuj się. Nie rób nic na siłę, niech on powalczy , faceci lubią zdobywać, a u ciebie wszystko ma wyłożone jak na tacy - jak zerwie to przecież prosić się go będziesz żeby wrócił, wycofał słowa itd. itd.
No przecież on żyje jak królewicz. Weź się w garść, zadbaj o siebie, ubierz się ładnie i w tango na miasto
Głowa do góry! Uśmiechnij się!
28 2014-04-05 13:27:08 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:13:42)
.
Ogarnij się, miej swoje życie, faceta może mieć i nie mieć i co wtedy? Zalamiesz się, nie będziesz miała do kogo iść na pogaduchy . Oboje jesteście niedojrzali, taka niedorosła miłość z zakazami .
Piesz o naukach przed małżeńskich chyba nie planujecie ślubu?
31 2014-04-05 14:15:33 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:13:58)
.
Tragedia a nie związek, a jeszcze sie uzależniłaś, podporządkowałaś. Milion emocji i nic z tego nie wynika. Piekna przyszlosc. Z reszta nick mowi sam za siebie.
33 2014-04-05 14:27:43 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:14:52)
.
Nikt Ci nie odpowie na pytanie ile prawdy w tym co mówi,bo nikt nie ma takiej wiedzy. Byłaś przy nim i widziałaś co robi czy jak się o tym dowiedziałaś?
35 2014-04-05 14:36:47 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:15:14)
.
Sprawdzacie sobie nawzajem fb?
37 2014-04-05 14:39:10 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:15:30)
.
38 2014-04-05 14:40:21 Ostatnio edytowany przez Smutna8msc (2014-04-05 15:15:42)
.
Toksyczne dzieci
Dajce sobie spokoj ze zwiazkami. On nie ma prawa traktowac Cie powaznie, jesli tak sie zachowujesz, a że on sobie korzysta... bo mu sie dajesz.
Nie wyobrażam sobie żeby mój chłopak miał hasła do mich kont i zaglądał sobie na nie kiedy i chce i odwrotnie. Nie mam nic do ukrycia ale odrobina prywatności to chyba normalne w związku. Macie mega toksyczny związek i wcześniej czy później to wszystko rąbnie.
Edytowała posty jak widać. Widac jakies mocne problemy emocjonalne i troche sie nie dziwie temu facetowi.