Wiele razy zastanawiałam się, dlaczego pieniądze odgrywają tak ważną rolę w życie partnerskim.. Znam ocoby, które definitywnie lecą na kasę. Jest małżeństwo, wiem, że jedna ze stron widzi korzyści majątkowe..
Powiedzcie mi, dlaczego pieniądz ma coraz większą przewagę nad uczuciem?
Jest to wynik złego wychowania, rodzice zamiast przekazywać dzieciom prawdziwe wartości uczą ich miłości do pieniądza. Taka jest moja opinia. Teraz najważniejsze są coraz to wystawniejsze przyjęcia z okazji komunii, imienin, urodzin, coraz droższe prezenty (te tańsze są bardzo krytykowane). Dzieci przechwalają się kto bogatszy itd. a potem wyrastają na ludzi którzy zrobiliby wszystko dla kasy. Nie potrafią cieszyć się z prostych rzeczy, nie dostrzegają niczego dookoła oprócz kasy. Większość już dawno zapomniała co to prawdziwe szczęście, radość, szacunek, godność, współczucie... Sama znam parę osób dla których kasa to wszystko, nie potrafię z nimi rozmawiać o pieniądzach ponieważ znajdujemy się po dwóch przeciwnych stronach. Oczywiście należy podkreślić że pieniądze są ważne w życiu człowieka, każdego człowieka ale nigdy nie powinny stać się najważniejsze.
Oczywiście, że są ważne. Kiedy patrzę na tych wszystkich ludzi, którzy wszystko przekładają na pieniądzę tracę wiarę w człowieka.. Jak można doprowadzić do tak płytkiego rozumowania... a gdzie miłość, szczęście.. gdzie radości czerpane z malych spraw. Gdzie prawdziwa miłość ![]()
Podpisuję pod tym pytaniem. Ja nie potrafię zrozumieć ich sposobu myślenia. Jest mi całkowicie obcy. Ale jednego nie wolno Ci robić - tracić wiary w drugiego człowieka. Wierzę że nie wszyscy tacy są, aczkolwiek ciężko znaleźć teraz ludzi którzy potrafią dostrzec piękno w małych sprawach, dla których szczęście to prezent w postaci uśmiechu drugiego człowieka, wspólne chwile spędzane razem, nie koniecznie na drogich wakacjach... A jeszcze ciężej znaleźć ludzi którzy są w stanie coś zrobić, w sensie pomóc drugiemu człowiekowi nie doszukując się w tym zysku. Może jakiś wielbiciel mamony wypowie się i pokaże nam jak to wygląda z tej drugiej strony. Ale wiem jedno ludzie zazwyczaj dostrzegają prawdziwą miłość, piękno, radość, przyjaźń dopiero jak je stracą, gdy spotka ich jakaś tragedie... Szkoda że dopiero wtedy to następuję u niektórych, a przecież prościej byłoby wcześniej...
Tracę wiarę to może źle powiedziane..To brak wiary w bezinteresowność człowieka. kiedy widzę tych wszystkich ludzi.. po prostu zastanawiam się ilu takicj jeszcze jest?? Czy są jeszcze tacy, którzy powiedzą, że szczęście daje im po prostu obecność drugiej osoby..??
Dobrych ludzi jest tak niewielu... sami pewnie czasem nie wiemy kto nas otacza...
Może to troszkę samolubne, ale cieszę się, że mam przy sobie osoby, dla których jestem więcej warta niż pieniądz.. niż złoto... Mam miłość...Mężczyznę, który kocha mnie i dajemy sobie dużo szczęśćia.
Dianaa, dziękuję za wypowiedzi.. mam nadzieję, że dołączy do nas więcej osób. Odezwę się później.
Pozdrawiam
To co napisałaś wcale nie jest samolubne. Każdy człowiek powinien dążyć do tego aby zebrać wokół siebie takie osoby i przede wszystkim samemu takim być. Jeśli my tacy nie będziemy to nie mamy prawa oczekiwać tego samego od innych. Być może kiedyś nasza postawa, podejście do życia sprawi że ktoś inny postanowi wkroczyć na tą samą ścieżkę, postanowi spojrzeć inaczej na świat.
"Czy są jeszcze tacy, którzy powiedzą, że szczęście daje im po prostu obecność drugiej osoby..?? " Uważam że są takie osoby, ciężko je znaleźć ale są. Trzeba wierzyć w to, a ta wiara kiedyś zdziała cuda i spotkamy więcej takich osób na swojej drodze.
Też mam nadzieję że ktoś się dołączy, bo szczerze zainteresował mnie ten temat.
"Czy są jeszcze tacy, którzy powiedzą, że szczęście daje im po prostu obecność drugiej osoby..?? "
są takie osoby ale niestety albo i stety to osoby które kiedyś same były bogate i wszystko straciły i zostali SAMI SOBIE i nie poddali sie nie zeszli na złą drogę.
znam faceta który miał suża firmę transportową, stracił wszystko przez rosnącą konkurencję. musiał wszystko sprzedać a i tak pieniądze ze sprzedaży nie starczyły na pokrycie długów. Zostali sami on jego żona i syn. ona go nie zostawiła !! była przy nim, pilnowała aby nie popadł w alkoholizm dziecko aby miało co jeść. i mimo iż teraz zyją od 1 do 1 to są jeszcze bardziej szczęśliwi niż za czasów dobrobytu.
wszystko zalezy od nas ludzi jak podchodzimy do tego swojego "bogactwa". wszystko zalezy od wychowania, i od wpajanych dzieciom zasad przez całe dzieciństwo.
Na pewno macie rację, dużo zależy od wychowania, ale w pewnym wieku ludzie decydują sami za siebie.. myślę tu o takich ludziach, którzy są w stanie poświęcić swoje bogactwo ( a raczej bogactwo Rodziców) dla miłości.. Czy to nie jest piękne? W tym właśnie widać prawdziwą miłość. JAk myślicie dużo jest takich ludzi na świecie??
Dlaczego bogaty musi mieć bogatą.. Dlaczego wiele razy zależny związek jest od tego, z jakiej Rodziny kto pochodzi...
Niestety,w obecnych czasach to pieniądz żądzi światem i ludźmi,więc co tu się dziwić,że wiekszość społeczeństwa to materialiści.I myślę,że rodzice też mają duży wpływ,na nasz życiowy pogląd, powtarzając w kółko aby znaleźć sobie taką partię,dobrze usytuowaną aby nam bieda nie zajrzała w oczy,aby nam było łatwiej żyć niż im się żyło,aby nie myśleć co damy dzieciom jeść z podstawowej pensji.Niestety tak wpajane zasady za młodu dojrzewają razem z nami i potem stajemy się bezdusznymi istotami,sprawdzając zera na koncie partnera lub też partnerki.
A miłość?To z czasem też przyjdzie,albo jakiś odpowiednik miłości,ważne,że jest kasa.
Dla mnie osobiście pieniądze nie miały i nie mają znaczenia.Fakt ciężko się żyje od wypłaty do wypłaty,ale za to szczerze kocham i jestem kochana,to mi wystarczy,to dla mnie jest najdrogocenniejszy skarb,jaki mogłam otrzymać w życiu.A może kiedyś jak wygram w toto lotka sporą sumkę,to tylko po to aby w końcu wyremontować dom
,ale uczucia pozostaną te same ![]()
"Fakt ciężko się żyje od wypłaty do wypłaty,ale za to szczerze kocham i jestem kochana,to mi wystarczy,to dla mnie jest najdrogocenniejszy skarb,jaki mogłam otrzymać w życiu"
Piękne słowa... gdyby każdy tak podchodził do życia... byłoby pięknie.
Lepiej naprawdę żyć od wypłaty do wypłaty i kochać i być kochanym niż mieć kase, a nie mieć miłości...
A może ludzie bogaci rekompensuja sobie w ten sposób brak miłości?? Żyją w końcu z przekonaniem, że wszystko można kupić...
Okropne ![]()
...nie wiem czy ktokolwiek potrafi wyobrazic sobie sytuacje; zero kasy po splaceniu rachunkow
zero kasy na glupia kawe we dwoje
zero kasy na fryzjera, jakikolwiek ciuch
zero kasy na rozrywke
rachunki i bardzo skromne zycie
i tak od stycznia, bo on nie pracuje, bo jest trudno z praca, bo tak nnaprawde mysle, ze nie ma ochoty stac sie doroslym
...
ale tak
w tych trudnych warunkach bylismy szczesliwi
bardzo
mozna bez pieniedzy dotykac nieba opuszkami palcow...
niestety, życie jest takie, jakie jest. Wiele par po zamieszkaniu razem (a rzadko sie zdarza, by plywali w luksusach, lub na starcie mieli takie warunki jak w rodzinnym domu) zaczyna się kłócić właśnie o kasę albo przez jej brak. Niestety dopada swiadomosc, ze nie ma na dobre kosmetyki, faceci nie maja na jakis sprzet i zaczynaja się spięcia. Kwestia jest tylko jedna - czy kochaja sie by to przetrwac?
...nie wiem czy ktokolwiek potrafi wyobrazic sobie sytuacje; zero kasy po splaceniu rachunkow
zero kasy na glupia kawe we dwoje
zero kasy na fryzjera, jakikolwiek ciuch
zero kasy na rozrywke
rachunki i bardzo skromne zycie
i tak od stycznia, bo on nie pracuje, bo jest trudno z praca, bo tak nnaprawde mysle, ze nie ma ochoty stac sie doroslym
...
ale tak
w tych trudnych warunkach bylismy szczesliwi
bardzomozna bez pieniedzy dotykac nieba opuszkami palcow...
Piękne to, co napisałaś... Miłość...
Dlaczego bogaty ma dużo i chciałby jescze więcej, a ubogi mając mało jeszcze by sie trym podzielił..
Jaką moc mają pieniądze... eh...
Myślę, że po prostu posiadając pieniądze lepiej i wygodniej się żyje. Jesli ich nie ma, to człowiek jest sfrustrowany, nie ma wiary w siebie, a to wszystko przekłada się na kontakty z innymi;/
No na pewno pieniądze pomagają żyć, ale problem polega na zanikaniu podstawowych i najważniejszych wartości.. miłości, szacunku.. Tego jest coraz mniej
Bo wszystko przekłada się na wartość pieniędzy...
Ale nie popadajmy w paranoję. Trzeba przyznać że pieniądze są bardzo ważne w życiu, bardzo pomagają. Problem tkwi natomiast w ludziach.
pieniądze są dla ludzi a ludzie dla pieniędzy i koło się zamyka he.
to racje że jak brak kasy to i uczucia między ludźmi umierają. czemu ? przez kłótnie przez frustracje przez to właśnie co wymieniła RESZKA.
szkoda kiedy biedny jak się dorobi zapomina o tym jak to było kiedy nie miał na chleb. jak to mówią "zapomniał wół jak cielęciem był". dla takich ludzi ZERO szacunku. a taka była moja szefowa właśnie. potem to już szmaciła każdego człowieka czytaj "swoich pracowników"
wiecie co - powiem tak
sa pieniadze nie ma problemu - swiat jest piekny mozna sie bawic szalec, itd
nie ma kaski - jest problem - z czego zaplacic za mieszkanie, na buty braklo, na knajpe na wyjazd
i sie sypie
mialam sasiadow - mloda para on zonaty w trakcie rozwodu (corka z malzentwa) ona mlodsza o 5 lat
odwolala slub jak go poznala,
wynajeli mieszkanie - piekne duze komfortowe ona kupila nowe auto - wyjazdy, prezenty drogie, zycie na wysokim poziomie - bylo cudownie - oboje zarabiali dobrze
nagle ona traci prace - a kredyty na meble ktore kupli na jej auto trzeba splacac
zostali z jego pensja - a on zonie na dziecko, jakiej inne raty i zalczely sie problemy
w koncu po pol roku (ona nie nie mogla pracy znalezc) musili si wyprowadzic bo nie bylo ich stac na utrzymanie mieszkania
ona do swoich rodzicow on do swoich - porazka
nie miel igdzie sie spotykac - bez prywatnosci - zwiazek sie sypal
po 4 mies i on stracil prace - tak jest teraz - podobno zalamany, ona tazke
tu brak pieniedzy doproadzil do konca - doprowadza - bo trudno bedzie sie znow dogadac
Prowadziłam dziś rozmowę z pewną kobietą właśnie na temat drogich prezentów.. jak to rodzice wpajają swoim pociechom, że drogie są najlepsze i jak doprowadzają do tego, że małe rzeczy nie cieszą... To jest po prostu straszne..
Ok, ja rozumiem, że często dzieci między sobą naśmiewają się, że ten ma gorszy samochód, a dziewczynka gorszą lalkę, ale może gdyby tak mówili dzieciom, że drobne prezenty też są ważne, bo najbardziej liczy się pamięć wszystko byłoby inne...
Może Rodzice powiini pomyśleć w taki sposób, że może i jest m teraz dobrze, ale co jeśli w życiu dorosłym już tak fajnie nie będzie, a przecież z dzieciństwa wyniosą, że za pieniądze można mieć to, co się chce.. skąd w ludziach taka pazerność...