Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

Borykam się z pewną przypadłością już bardzo długi czas. Niebawem będzie rok.
Dokładnie postaram wam się opisać co się dzieje i naprawdę liczę na pomoc, jeśli w ogóle można mi pomóc.

Odkąd zerwał ze mną mój mężczyzna, którego kocham nad życie (po dwóch miesiacach wrócił, także nadal jesteśmy razem) śnią mi się po nocach koszmary związane właśnie z nim. W tych snach On albo umiera, albo znika, albo po prostu odchodzi do innej kobiety. Budzę się z płaczem średnio pięć razy na tydzień. To tylko sny zatem nie robiłam z tego większego problemu. Mimo to są one tak bardzo realistyczne i wiarygodne, że nie daje sobie z tym rady. Przez ten fakt, wyczuliłam się na każdy rodzaj sztuki związany z odejściem lub śmiercią ukochanej osoby. Płacze przy każdej piosence która opisuje takie zdarzenia, filmach a nawet (uwaga!) bajkach! Ryczałam jak oglądałam Madagaskar, Mulan, Shreka itd.

Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Dziś już nie wytrzymałam i piszę do was, właśnie po tym jak mi się śnił kolejny sen. Żeby tego było mało, moje sny zawsze mają morał. Dzisiaj mój mężczyzna odszedł w nocy do kobiety która umiała go rozerwać, z którą się świetnie bawił.

Coś o moim związku: Jest idealnie między nami. Bardzo się kochamy a On jest mi wierny i szczery - jak zawsze. Nigdy mnie nie zdradził i nigdy nawet o tym nie myślał. Mamy mało problemów...

Myslę, że to rozstanie spowodowało u mnie tego typu lęki... ale są one coraz bardziej przeszkadzające bo śpiąc w pociągu, autobusie, na wakacjach w gronie znajomych- gdy obudzę się cała zalana łzami, oraz gdy potem ów stan utrzymuję się przed piętnaście minut (oczywiście po takim śnie nadal płacze...) jestem dziwnie postrzegana...

POMÓŻCIE ! 
Nie wiem jak, ale doradzcie mi co ja mam z tym zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez salomea (2009-08-30 08:54:51)

Odp: Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

Kochanie...bardzo przeżyłaś to rozstanie....boisz się pewnie stracić swojego mężczyznę. Musisz iść do psychologa albo nawet psychiatry .....przepisze Ci może jakieś leki antydepresyjne. Ja miałam podobny problem 5 m-cy temu ...tylko powód był inny a nawet wręcz przeciwny. Bałam się, że on wróci. Spałam... i śnilo mi się że on nade mną stoi...Budziłam się ze strasznym lękiem. Psychiatra przepisał mi leki ....takie lżejsze. A psycholog pomógł mi dojść do soebie. Dzis śpię spokojniej...
Nie męcz się skarbie. Trzymam kciuki:)

3 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-08-30 09:53:40)

Odp: Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

Sennik patrzyłaś ? Czasem warto sobie poczytać gdy się martwisz smile
Pamiętaj, że sny są odwrotnością tego co stanie się na prawde.
Wiem też, że w śnie gdy ktoś bliski umiera to czeka Cię szczęścia umrą problemy, bieda, pozbędziesz dreczacych się wyrzutów sumienia, itd... A może jakaś pomoc psychologa ? Tabletki ?

4 Ostatnio edytowany przez olusia810 (2009-08-30 12:03:34)

Odp: Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

witam. ja osobiście nie miałam takich problemów, ale dużo czytam, interesują mnie takie sprawy jak sen, podświadomość. ja myśle że powinnaś spróbować panować na tym to znaczy, sprawiać tak że wchodzisz w stan świadomego snu , wtedy sama wszystko kontrolujesz i niczego nie musisz sie bać. jest dużo o tym na internecie,  jak dla mnie warto spróbować.

Kiedyś oglądałam program chyba na tvn gdzie właśnie dziewczyna miała koszmary, nie potrafiła sie od nich uwolnić i jedną z dróg bylo właśnie wprowadzać sie w stan światomego snu.
Warto poczytać, może akrurat tak to przezwyciężysz. smile
sama mam kilka e-book i nagranie ktore pownno wprowadzać w światomy sen to moge podesłać na e-mail.

5

Odp: Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

Próbowałam z tą świadomością snu (chyba chodzi Ci o tzw. LD) ale cięzko jest mi to osiągnąć czy tak czy siak.
Poza tym nie mam depresji ogólnie, bo w ciągu dnia funkcjonuje normalnie i jest super ale wystarczy tylko zasnac albo zobaczyć coś co wyżej opisywałam a już jest tragedia.

Psycholog dużo kosztuje i nie stać mnie na niego niestety. Poza tym mój mężczyzna byłby bardzo zdziwiony, że nagle chodzę do psychologa...

Dlatego też nie wiem co robić... sad

6

Odp: Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

Być może (choć psychologiem nie jestem) gdzieś tam podświadomie nadal obawiasz się, że Twój ukochany odejdzie... Poza tym bardzo to przeżyłaś zapewne...

Kochana, porozmawiaj z nim... rozmawiajcie o tym dużo... niech rozwieją się Twoje obawy. Może to pomoże...

7

Odp: Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

Rozmawiam z nim. On mnie zapewnia, że taka sytuacja się nie powtórzy jak wtedy. On sie dużo zmienił... ale prawie zawsze gdy rozmawiamy o tym, w tą noc mi się coś sni. Gdy nie rozmawiamy też. Jestem w kropce.

Opisze wam jeden sen który utkwił mi bardzo w pamięci i po którym długo się otrząsnąć nie mogłam:

Ja i Piotr wraz z moimi rodzicami mieliśmy jechać na wakacje. Moi rodzice poszli załatwić coś jeszcze do Urzędu Miasta a ja skoczyłam na przeciwko do sklepu by kupić prowiant na podróż. Piotr został w aucie. Gdy wyszłam ze sklepu nie było ani rodziców ani Jego... Nagle mój sen przeniósł się w rejony pewnej dyskoteki w moim mieście (podziemia). Tam był Piotr. Podeszłam do Niego, ucałowałam a On był smutny. Zapytałam
-Czemu jesteś smutny?
-Sam nie wiem. Tak po prostu. (swoja drogą często mi tak mówi gdy ma gorszy humor...)
Nagle zostałam wezwana do pewnego pokoju (tam byli sami źli ludzie, którzy spiskowali... nie wiem o czym z nimi rozmawiałam ale chodziło coś o masową sprawe kokainy na świecie) Gdy mnie wypuścili szłam ulicą, baaardzo długą i prostą, a jej koniec kończył się za jakąś górą. Na tej ulicy było mnóstwo ludzi i jakiś dzwig (tak jakby remont trwał.) Ludzie na coś czekali. Gdy podeszłam do matki z dzieckiem (kobieta z czarnymi włosami) i zapytałam
-Dokąd prowadzi ta ulica?- Ona obróciła się i zaczęła się śmiać, wraz z nią śmiali się wszyscy ludzie patrząc na mnie.
Więc poszłam przed siebie i na końcu ulicy znalazłam się na pewnych polach, dużo zieleni, w oddali cztery bloki. Idąc przez nie na ziemi znalazłam gazete. Było tam zdjęcie Piotra w mundurze wojskowym i podpisane było
"Szukał jej piętnaście lat. Przemierzył cały świat, lecz gdy opuściły go nadzieje, odszedł z tego swiata.". Gdy to przeczytałam już zaczęłam płakać we śnie (czyli na jawie też...) podbiegł do mnie jakisz człowiek i wręczył mi książkę Pana Tadeusza a w niej była torebeczka z kokainą, moje zdjęcie i 100 powodów dla których kocham Piotra (coś co kiedyś mu dałam).
Obudziłam się...

Takie sny mnie przerazają...

8

Odp: Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

wyglada na to, ze tak bardzo przezylas rozstanie, ze masz objawy jak ktos kto przezyl wydarzenie traumatyczne. Powinnas przepracowac ten temat, opowiedziec wszystko o tym komus, jak to bylo, dlaczego, co czulas, myslalas. Pewnie po tym okazaloby sie czego sie obaiasz najbardziej i moznaby wtedy pracowac nad zmiana przekonan, ktore powoduja u Ciebie dysfunkcjonalne mysli, ktore z kolei wywoluja cierpieniee emocjonalne. Brzmi to co prawda skomplikowanie smile nie mniej jednak chcialam Cie zapewnic ze mozna nad tym pracowac

9

Odp: Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

Kiedyś przeczytałam, że jak śni się czyjaś śmierć, to ten ktoś na pewno długo pożyje ;-).
A wiesz, że śmierć oznacza też nowy początek?
Nowy, bo wróciliście do siebie. Zadaj sobie jednak pytanie, dlaczego on miałby odchodzić skoro cię kocha?
Może nie wierzysz w siebie? Przeważnie to jest przyczyną. Ukrytą głęboko raną.
Zaufaj mu. I tak nie masz wyjścia a przynajmniej skończą się Twoje koszmary.
Bo wyjścia są dwa: albo będziecie razem albo nie. Jeśli tak to super a jeśli miałoby się zdarzyć inaczej to nie zmienisz tego zadręczając siebie. Ciesz się póki jesteście razem.
P.S. gratuluję znalezienia swej drugiej połówki, to wielki skarb!

10

Odp: Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

Mam prawie identyczny problem jak Ty, Mcrka. Też facet ze mną zerwał, to wydarzenie i okres, który po nim nastąpił, były najgorszymi w moim dotychczasowym życiu. Przez prawie 2 miesiące nie mogłam normalnie jeść, prawie nie spałam, nic mnie nie obchodziło, nie chciało mi się wstać z łóżka, nie mogłam nawet przebywać w swoim pokoju ani spać w swoim łóżku - bo wszystko mi go przypominało. A jak już zasypiałam, śnił mi się - że mówił mi że mnie nie chce i odchodził bez słowa, że na mnie krzyczał, albo wręcz przeciwnie: mówił, że kocha i przytulał, co również wyciskało ze mnie łzy, bo miałam świadomość, że to tylko to czego bym chciała i że to nie wróci. Po pół roku jednak wróciliśmy do siebie, ale ja wciąż mam takie sny i strasznie trudno mi jest się od nich uwolnić. Budzę się po czymś takim i cały dzień mam za przeproszeniem schrzaniony. Czasem też śni mi się, że jest między nami dobrze, on jest u mnie w domu, ale moja matka go wyrzuca i mówi że nie chce go widzieć (ona nie zaakceptowała tego że wróciliśmy do siebie, uważa że nie powinniśmy być już razem, i to już niestety nie jest sen) - te sny też okropnie mnie męczą. Ale wiesz co - mi czasami pomaga albo wygadanie się komuś, opowiedzenie komuś snu, albo chociażby opisanie tego co czuję, tak dla własnego użytku, niekoniecznie do przeczytania przez kogoś. Leków antydepresyjnych osobiście nie polecam, brałam przez dłuższy czas i stwierdzam że to bez sensu, bo może trochę pomagają radzić sobie z rozpaczą, ale jednocześnie wywołują wszechogarniającą obojętność na wszystko i niewrażliwość emocjonalną.
Psycholog też mógłby być jakimś rozwiązaniem, zawsze jest to osoba, która może zobaczyć więcej niż przeciętny rozmówca - i udzielić jakiejś sensownej porady. Ale faktycznie jest to dość droga "przyjemność", a z psychologami, którzy przyjmują za darmo np. w szpitalach i różnego rodzaju poradniach, nie mam szczerze mówiąc żadnego doświadczenia.
Mogę tylko powiedzieć, że po pewnym czasie to powinno przynajmniej stracić na sile/częstotliwości...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Podświadome myśli i płacz. Tragedia. Błagam o pomoc!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024