W styczniu tego roku spotkalem dziwna dziewczyne w kafejce internetowej a jej zachowanie wzgledem mnie bylo co najmniej kosmiczne.Zagadalem do niej ale okazalo sie ze ma narzeczonego a wiec sobie odpuscilem i zaczalem ja olewac. Nie bede przeciez tracil Swojej energi i sily na cos na co nie mam najmniejszych szans. Dziewczyna zaczela zachowywac sie dziwnie. Gdy zauwazyla ze gram na szachowych turniejach internetowych ktoregos dnia skomentowala do innych znajomych " jesli chcecie sie nauczyc grac w szachy to macie tam mistrza" Nie uwazam sie za mistrza w szachy raczej przecietnego szachiste. Nie skomentowalem jej slow i udalem ze ich nie uslyszalem. Innym razem rozmawiajac z kolega powiedziala ze nienawidzi facetow z zarostem a sam nosze trzydniowy zarost. Wszystko dla mnie to wyglada na prowokacje i konsekwentnie ja olewalem. Jednak pojawia sie pytanie po co i w jakim celu ona mnie prowokuje skoro i tak nie mam u niej szans bo jest zareczona????
Najprostszym i najlepszym rozwiązaniem będzie postawienie tego pytania jej.
A czemu nie masz szans? To, że jest zaręczona to jedno, a to, że ma ochotę na skok w bok czy flirt to drugie.
Nie popieram takiego 'kuszenia'.
Albo laska chce być adorowana i wkurza ją to, że masz ją gdzieś. ![]()
4 2014-04-02 22:03:40 Ostatnio edytowany przez Michst (2014-04-02 22:04:22)
Juz z nia staralem sie porozmawiac i rzucila chamskie " Nie mam czasu" no wiec laski bez. Jednak jej zachowanie daje duzo do myslenia.
Ja nie widzę żadnych prowokacji w jej zachowaniu. Niby jakie, że powiedziała, że jesteś szachowym mistrzem, chociaż mistrzem nie jesteś? A jakby ktoś Ci powiedział "zatłukę cię jak się jeszcze raz spóźnisz", to byś poszedł na policję i złożył doniesienie, że ta a ta osoba dybie na Twoje życie? Wszystko tak traktujesz dosłownie?
Dla mnie nawet, gdyby powiedziała do kogoś tam, że jesteś np. przystojnym facetem, to dla mnie żadna prowokacja, a jedynie to, że ma Cię za przystojnego. I tyle. To nie znaczy, że Cię podrywa, że by się z Tobą umówiła, że chciałaby z Tobą być, jedynie to, że ma oczy.