Pytanie do Pań
Czy lubicie być podrywane na przykład na ulicy, na przystanku, w centrum handlowym, bibliotece, księgarni etc ? W miejscach i chwilach, w których się tego nie spodziewacie. Oczywiście w kulturalny i nienachalny sposób. Jakie macie zdanie na ten temat ?
2 2014-03-31 21:43:28 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-31 21:44:16)
No wiesz... ja już jestem mężatką, na mnie takie podrywy nie działają, choć nie powiem ... lubię się podobać innym (normalne), ale podrywy w stosunku do mnie - kiedy to było, nawet nie pamiętam.............
Ja po swoich doświadczeniach zauważyłem że kobiety w ogóle nie lubią jak są podrywane, i nie ważne czy to ulica, sklep, biblioteka, klub, pub czy park.
Tom 94 właśnie niech się nasze forumowe Panie wypowiedzą. Ja mam mieszane uczucia. Wiadomo, że jedne lubią drugie nie. Pewnie te ładniejsze to nie lubią, bo ktoś je zaczepia co chwilę ale w sumie oryginalną zaczepką w nietypowym miejscu można zyskać nawet u ładnej. Ja ostatnio próbowałem poderwać dwie. Jedną się udało (u lekarza) a drugą w autobusie (nie udało się
. Mi to sprawia frajdę i będę to robił częściej
Prawda jest taka, że kobiety muszą być podrywane, bo w naszej kulturze to facet robi podchody a dziewczynie często jest głupio zainicjować znajomość. Nie będziesz podrywana = będziesz sama w bardzo wielu przypadkach. Dziewczyny... wypowiadać się ! ![]()
Pytanie do Pań
Czy lubicie być podrywane na przykład na ulicy, na przystanku, w centrum handlowym, bibliotece, księgarni etc ? W miejscach i chwilach, w których się tego nie spodziewacie. Oczywiście w kulturalny i nienachalny sposób. Jakie macie zdanie na ten temat ?
Hm, ja muszę odpowiedzieć hipotetycznie, bo prawda jest taka, że powodzenia nigdy za bardzo nie miałam, toteż ani nie widziałam, by się za mną oglądali ani nikt mnie nigdy nie zaczepiał na ulicy, a nie, zdarzyło się, ale tylko raz, przez jakiegoś Murzyna i nic więcej
A jak coś mi powiedział miłego, to stary dziadek, a nie miły chłopak, więc powodzenia nie miałam generalnie, nie jestem zbyt ładna, nie przyciągam wzroku, to pewnie dlatego na ulicy nie oglądają się, nie jestem podrywana, ok. Jeśli jednak ktoś, by mnie zaczepił na ulicy i bym była wolna...hmm... to zależy, bo jakbym miała zły humor, taki bardzo zły, to pewnie po prostu nie miałabym ochoty i poszła zaraz dalej. Jeśli jednak bym się nie śpieszyła, a chłopak wydawał się fajny, kulturalny, to myślę, że pogadałabym i kto wie, może dała numer ![]()
No, skoro to by było miejsce publiczne, to raczej nic by mi nie zrobił, więc spoko
No, ale to kwestie teoretyczne, bo nie byłam nigdy zaczepiana no i mam faceta- poznałam go akurat przez Internet
No, ale tak, myślę, że w takiej sytuacji tak bym postąpiła. Jakby mnie chłopak wtedy zainteresował to czemu nie, uważam, że miłość można poznać wszędzie, więc nie skreślałabym, jeśli by mnie zainteresował. Owszem, nie znałabym go, ale jak mówię, przy względach bezpieczeństwa nic by się nie stało, a mogłabym poznać kogoś ciekawego- kto wie może jedynie znajomego, a może ukochanego, a więc miłość? Nigdy nie wiadomo, ale jak mówię, teraz skoro jestem zajęta, to już tak teoretycznie piszę ![]()
Nie lubię, czuję się wtedy niezręcznie, poza tym mam wtedy inne sprawy na głowie. Ale może to przez to, że sposoby, w jakie byłam podrywana nie były najbardziej kulturalne... chociaż niektóre byłyby naprawdę romantyczne, gdyby nie to, że widzieliśmy się pierwszy raz w życiu... np kiedy jakiś chłopak ukląkł przede mną, gdy siedziałam na ławce, rzekł, "Dajmy sobie szansę" i uroczyście wręczył mi karteczkę ze swoim numerem i nazwiskiem
Nie miałam zamiaru go potem olewać, bo wypadałoby dać mu tą szansę, skoro tak bardzo mu zależało, ale zgubiłam ta karteczkę.
Nie lubię, czuję się wtedy niezręcznie, poza tym mam wtedy inne sprawy na głowie. Ale może to przez to, że sposoby, w jakie byłam podrywana nie były najbardziej kulturalne... chociaż niektóre byłyby naprawdę romantyczne, gdyby nie to, że widzieliśmy się pierwszy raz w życiu... np kiedy jakiś chłopak ukląkł przede mną, gdy siedziałam na ławce, rzekł, "Dajmy sobie szansę" i uroczyście wręczył mi karteczkę ze swoim numerem i nazwiskiem
Nie miałam zamiaru go potem olewać, bo wypadałoby dać mu tą szansę, skoro tak bardzo mu zależało, ale zgubiłam ta karteczkę.
Hehe, wow, aż szkoda, że nigdy mnie nikt nie zaczepiał, a co dopiero powiedzieć o takim podrywie
Widziałam jak były podrywane, zaczepiane inne dziewczyny, ale ja nigdy. Trochę szkoda, bo też by chciało się to zobaczyć jak chłopak się tak stara ![]()
enkeli napisał/a:Nie lubię, czuję się wtedy niezręcznie, poza tym mam wtedy inne sprawy na głowie. Ale może to przez to, że sposoby, w jakie byłam podrywana nie były najbardziej kulturalne... chociaż niektóre byłyby naprawdę romantyczne, gdyby nie to, że widzieliśmy się pierwszy raz w życiu... np kiedy jakiś chłopak ukląkł przede mną, gdy siedziałam na ławce, rzekł, "Dajmy sobie szansę" i uroczyście wręczył mi karteczkę ze swoim numerem i nazwiskiem
Nie miałam zamiaru go potem olewać, bo wypadałoby dać mu tą szansę, skoro tak bardzo mu zależało, ale zgubiłam ta karteczkę.
Hehe, wow, aż szkoda, że nigdy mnie nikt nie zaczepiał, a co dopiero powiedzieć o takim podrywie
Widziałam jak były podrywane, zaczepiane inne dziewczyny, ale ja nigdy. Trochę szkoda, bo też by chciało się to zobaczyć jak chłopak się tak stara
To daj znać to odegramy taką szopkę że spróbuje cię poderwać
Wtedy będziesz wiedziała jak to wygląda ![]()
truskaweczka19 napisał/a:enkeli napisał/a:Nie lubię, czuję się wtedy niezręcznie, poza tym mam wtedy inne sprawy na głowie. Ale może to przez to, że sposoby, w jakie byłam podrywana nie były najbardziej kulturalne... chociaż niektóre byłyby naprawdę romantyczne, gdyby nie to, że widzieliśmy się pierwszy raz w życiu... np kiedy jakiś chłopak ukląkł przede mną, gdy siedziałam na ławce, rzekł, "Dajmy sobie szansę" i uroczyście wręczył mi karteczkę ze swoim numerem i nazwiskiem
Nie miałam zamiaru go potem olewać, bo wypadałoby dać mu tą szansę, skoro tak bardzo mu zależało, ale zgubiłam ta karteczkę.
Hehe, wow, aż szkoda, że nigdy mnie nikt nie zaczepiał, a co dopiero powiedzieć o takim podrywie
Widziałam jak były podrywane, zaczepiane inne dziewczyny, ale ja nigdy. Trochę szkoda, bo też by chciało się to zobaczyć jak chłopak się tak stara
To daj znać to odegramy taką szopkę że spróbuje cię poderwać
Wtedy będziesz wiedziała jak to wygląda
Nie no, nie chce takich szopek specjalnie.Takie rzeczy powinny być spontanicznie. Chodzi mi o to, że fajnie jak kobieta czuje się taka adorowana, gdy choć raz ktoś ją poderwie na ulicy. Ja tak po prostu nie miałam. Tak bywa, ale szkoda trochę.
Raz miałam tylko sytuację, ale to nie podryw, ale w sumie fajnie, że ktoś bronił honoru kobiet haha
No mój chłopak niechcący wyszedł przede mną, chociaż to też chyba nie jest uważane za nic złego, a wręcz przeciwnie, bo facet wychodzi i przytrzyma drzwi kobiecie
Co innego wchodzić, wtedy przepuszcza się kobietę. No, ale mój może tak się wepchnął, ale to tak niechcący, tak to tak nigdy nie robi i jest kulturalny. No więc wepchnął się lekko przede mnie mój, gdy wychodziliśmy, a jakiś chłopak mówi: "No wiesz co, żeby dziewczyny nie przepuścić". No widać było, że mówi tak serio, broniąc mego honoru haha
No i miło, chociaż ja tam nie robiłam z tego wielkiego problemu, bo ja sama wiem, że to nie było specjalnie, oczywiście tamten chłopak mógł nie wiedzieć. Tak to nie miałam żadnych innych takich sytuacji, więc tę pamiętam. No, ale to nie podryw, podrywana ani proszona o numer nigdy nie byłam, a jak mówię trochę szkoda, bo to na pewno miłe.
truskaweczka19 napisał/a:enkeli napisał/a:Nie lubię, czuję się wtedy niezręcznie, poza tym mam wtedy inne sprawy na głowie. Ale może to przez to, że sposoby, w jakie byłam podrywana nie były najbardziej kulturalne... chociaż niektóre byłyby naprawdę romantyczne, gdyby nie to, że widzieliśmy się pierwszy raz w życiu... np kiedy jakiś chłopak ukląkł przede mną, gdy siedziałam na ławce, rzekł, "Dajmy sobie szansę" i uroczyście wręczył mi karteczkę ze swoim numerem i nazwiskiem
Nie miałam zamiaru go potem olewać, bo wypadałoby dać mu tą szansę, skoro tak bardzo mu zależało, ale zgubiłam ta karteczkę.
Hehe, wow, aż szkoda, że nigdy mnie nikt nie zaczepiał, a co dopiero powiedzieć o takim podrywie
Widziałam jak były podrywane, zaczepiane inne dziewczyny, ale ja nigdy. Trochę szkoda, bo też by chciało się to zobaczyć jak chłopak się tak stara
To daj znać to odegramy taką szopkę że spróbuje cię poderwać
Wtedy będziesz wiedziała jak to wygląda
Ja też mogę ![]()
Tom94 napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Hehe, wow, aż szkoda, że nigdy mnie nikt nie zaczepiał, a co dopiero powiedzieć o takim podrywie
Widziałam jak były podrywane, zaczepiane inne dziewczyny, ale ja nigdy. Trochę szkoda, bo też by chciało się to zobaczyć jak chłopak się tak stara
To daj znać to odegramy taką szopkę że spróbuje cię poderwać
Wtedy będziesz wiedziała jak to wygląda
Nie no, nie chce takich szopek specjalnie.Takie rzeczy powinny być spontanicznie. Chodzi mi o to, że fajnie jak kobieta czuje się taka adorowana, gdy choć raz ktoś ją poderwie na ulicy. Ja tak po prostu nie miałam. Tak bywa, ale szkoda trochę.
Ja jestem aktorem i potrafił bym zagrać swą rolę perfekcyjnie
Nawet byś się nie połapała że ja udawałem ![]()
Tom94 napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Hehe, wow, aż szkoda, że nigdy mnie nikt nie zaczepiał, a co dopiero powiedzieć o takim podrywie
Widziałam jak były podrywane, zaczepiane inne dziewczyny, ale ja nigdy. Trochę szkoda, bo też by chciało się to zobaczyć jak chłopak się tak stara
To daj znać to odegramy taką szopkę że spróbuje cię poderwać
Wtedy będziesz wiedziała jak to wygląda
Ja też mogę
No nie, od dziewczyny to nie bardzo ![]()
Tom94, no to fajnie wiedzieć, może Cię w tv gdzieś widziałam, nieźle ![]()
Nie uważam się za piękność, ale trochę chłopaków mnie podrywało w miejscach publicznych i wszystkich spławiłam. Nie lubię, kiedy obcy facet wypowiada się na temat mojego wyglądu, nawet pochlebnie. A zwykle to się tak zaczyna... " ale masz piękne cośtam, jestem ktośtam, poznajmy się". Bleee. Czasem poprostu naturalnie wyniknie rozmowa np. W komunikacji miejskiej, to wtedy nie pozostawia niesmaku. Ale też to musi być niezobowiązujący small talk, a nie przepytywanka z mojego życia. Teraz i tak nie podam nikomu nr tel, bo jestem zajęta ![]()
14 2014-03-31 22:15:55 Ostatnio edytowany przez Linka007 (2014-03-31 22:18:08)
lubimy,ale nie jak się ludzie gapią, ostatnio zagadal chlopak do mnie w tramwaju i sie przysiadl to wszyscy na gumowe ucho:D haha albo w parku tak, ale nie krzyczcie za nami tylko grzecznie cicho:) bo to nas peszy. Natomiast w galerii odradzam, bo można sobie pomysleć, ze szukacie szczęścia.
To widać, że nie do końca to zależy od urody, bo faktycznie nawet i niezbyt ładne dziewczyny bywają podrywane. No, ale ja niezbyt ładna, nie przyciągam wzroku a podrywana nie byłam, no i z wieloma facetami miałam kiedyś kontakt i wielu po prostu szczerze przyznawało, że niezbyt ładna ze mnie dziewczyna, no ok, szczerość jest w cenie. No ale nie wiem
No, ale nie ma co analizować, może też za mało pewna siebie jestem i to oprócz wyglądu ma wpływ? No, ale pracuję nad tym
No, ale jak kiedyś jakiś jednak spróbuje mnie poderwać, to ja też wiadomo, nie dam numeru, bo mam faceta, ale nie ukrywam, fajnie by było, zrobi mi się po prostu miło
Kto wie, może mi się jeszcze kiedyś przydarzy i na pewno będzie to miłe, sam fakt miły ![]()
Jeśli wiem, że dobrze wyglądam i dobrze się w danej sytuacji czuję, to nie mam nic przeciwko. Co innego jak wracam zmęczona z miasta , upał i cała się lepię ,nogi bolą i nie mam na nic ochoty a tu jakiemuś się zbiera na amory ![]()
ah ta proznosc ![]()
A ja nigdy nie zaczepiłem kobiety i na wstępie nie powiedziałem jej "masz ładne..." "jesteś ładna" itp. To jest moim zdaniem tanie. Piękna dziewczyna o tym wie i moim zdaniem taki ktoś się pogrąża. Chyba, że powie to w jakiś zabawny sposób, spodoba się tej dziewczynie i ona będzie wolna. A ładne dziewczyny w 99 % są zajęte. A tych mniej atrakcyjnych raczej nie podrywamy - tak samo jak mniej atrakcyjny facet nie jest oblegany przez kobiety. Ja od razu prostu z mostu uderzam i zapraszam na kawę. Nie wdaję się w gadki, bo tylko szkoda mojego czasu. Nie chcesz? To nie. Nie traćmy swojego czasu i tyle. Bez zbędnych komplementów, wyznawań miłości etc. Chodźmy na kawę bo mi się spodobałaś. Tak ja to widzę ![]()
A ja nigdy nie zaczepiłem kobiety i na wstępie nie powiedziałem jej "masz ładne..." "jesteś ładna" itp. To jest moim zdaniem tanie. Piękna dziewczyna o tym wie i moim zdaniem taki ktoś się pogrąża. Chyba, że powie to w jakiś zabawny sposób, spodoba się tej dziewczynie i ona będzie wolna. A ładne dziewczyny w 99 % są zajęte. A tych mniej atrakcyjnych raczej nie podrywamy - tak samo jak mniej atrakcyjny facet nie jest oblegany przez kobiety. Ja od razu prostu z mostu uderzam i zapraszam na kawę. Nie wdaję się w gadki, bo tylko szkoda mojego czasu. Nie chcesz? To nie. Nie traćmy swojego czasu i tyle. Bez zbędnych komplementów, wyznawań miłości etc. Chodźmy na kawę bo mi się spodobałaś. Tak ja to widzę
Tekst kobiety, że ma chłopaka da się obejść i nawet zapunktować bo to są jej standardowe shit testy
jeszcze nie podrywałem w taki sposób bo mam teraz inne sprawy na głowie ale w lato będę wolny i czemu nie ![]()
Truskaweczko, może wcele nie jesteś nieładna, tylko nie trafiasz w ich gust . Moje doswiadczenia są takie, że gdy ufarbuję włosy na blond i ubiorę sukienkę, to prawie codziennie ktoś mnie zaczepi. Jak miałam czarne włosy, to byłam mniej atrakcyjna. Teraz wróciłam do brązowego koloru i jestem jeszcze miej atrakcyjna. Także albo mi do twarzy w blondzie, albo co bardziej prawdopodobne faceci wolą blondynki
. I pewnie nie wszyscy, bo może, ci którzy wolą szatynki nie są tak skorzy do podrywania na ulicy.
Btw. Najgorszy podryw, jaki mi się przydarzył. Stałam na przejściu dla pieszych i czekałam na zielone, gdy nagle zatrzymało się czarne BMW i facet w środku pasujący wyglądem do tego auta zapytał " przepraszam panią bardzo. Czy mogę panią porwać?" I co tu odpowiedzieć? ![]()
A u mnie to zależy - w biegu nie lubię, a w spokojnych warunkach jak najbardziej.
Czyli jak idę na zakupy lub biegnę na tramwaj to jest to kiepski moment.
Jak siedzę lub spaceruję sobie w ogrodzie lub medytuję nad półką w bibliotece to uważam że to dosyć dobre warunki do rozmowy.
No bywa i tak.
Był "zimny" łokieć? ehh no to jest żenujące:P albo na scigaczach, jak grzeją gume na czerwonym:D ah ci faceci i kto tu bywa próżny?
Ja lubię być podrywana bo mi to dodaje skrzydeł
zwiększa poczucie własnej wartości. Oczywiście jesli facet jest do tego przystojny, zadbany, albo przynajmniej normalny to jeszcze lepiej. Ale to tez zalezy jak podrywa, jeśli nie jest grubiański i chamski, i zboczony to jest okej, ale inaczej dla mnie jest skreślony. Nie lubię tylko gdy idę ulicą a przejeżdżająca ciężarówką trąbi na mnie lub gdy przechodzę koło placu budowy i wszyscy faceci gwiżdżą, cmokają i rzucają teksty typu "ej lala, zatrzymaj się". To jest bezczelne i tego nienawidzę a niestety spotyka mnie to często..
No bywa i tak.
Był "zimny" łokieć? ehh no to jest żenujące:P albo na scigaczach, jak grzeją gume na czerwonym:D ah ci faceci i kto tu bywa próżny?
to jest akurat dorabianie ideologii. to że ma autko, ścigacza czy cos nie znaczy ze chce sie pochwalic. co innego gdy wiadomo, trąbi, pali gume, muza na full, łomot, łokieć, te sprawy. podrywa to podrywa, moze nie umie inaczej. moze nie wie, ze psze pani czy moge panią porwac to jest od razu zbyt mocny atak? on tego jeszcze nie wie, ale moze kiedys sie dowie. przeciez w takim wypadku ta pani (ale kulturalnie, że "pani") musialaby sie zgodzic. no to bardzo latwa i bardzo chętna by była. tak czy siak proznosc to wlasnie wtedy, gdy podryw dowartosciowuje, gdy te dziewczyny lubia miec adoratorów, takich piesków ktorzy za nimi lataja, usluguja - oni maja nadzieje, a one nic nie mowia ze nic z tego nie bedzie, tylko tak zwodzą, korzystają. oczywiscie nie winie tu kobiet w pełni, bo to oni dają z siebie robic takie pipy.
Dla mnie to jest bardzo miłe, jeśli facet się, uśmiechnie, otworzy drzwi i przepuści, zagada. Nie lubię nachalnych typów którzy po mimo usłyszanego słowa nie, jak telemarketer, dalej drążą temat. No i przede wszystkim oryginalność. To że mam coś ładnego może być dla mnie oczywiste, a jest też najczęściej oklepane. Oryginalność i kreatywność w takim przypadku plusują ![]()
Jeżeli byłby to oryginalny podryw, to jak najbardziej
Nie lubię, jeśli ktoś na wstępie zarzuca mnie komplementami. Według mnie, idzie wtedy po najmniejszej linii oporu. Podobno wy faceci lubicie wyzwania, a więc macie okazję się wykazać ![]()
27 2014-03-31 23:48:47 Ostatnio edytowany przez Arius (2014-03-31 23:49:04)
Tomasinho napisał/a:A ja nigdy nie zaczepiłem kobiety i na wstępie nie powiedziałem jej "masz ładne..." "jesteś ładna" itp. To jest moim zdaniem tanie. Piękna dziewczyna o tym wie i moim zdaniem taki ktoś się pogrąża. Chyba, że powie to w jakiś zabawny sposób, spodoba się tej dziewczynie i ona będzie wolna. A ładne dziewczyny w 99 % są zajęte. A tych mniej atrakcyjnych raczej nie podrywamy - tak samo jak mniej atrakcyjny facet nie jest oblegany przez kobiety. Ja od razu prostu z mostu uderzam i zapraszam na kawę. Nie wdaję się w gadki, bo tylko szkoda mojego czasu. Nie chcesz? To nie. Nie traćmy swojego czasu i tyle. Bez zbędnych komplementów, wyznawań miłości etc. Chodźmy na kawę bo mi się spodobałaś. Tak ja to widzę
Tekst kobiety, że ma chłopaka da się obejść i nawet zapunktować bo to są jej standardowe shit testy
jeszcze nie podrywałem w taki sposób bo mam teraz inne sprawy na głowie ale w lato będę wolny i czemu nie
shit testy, zawsze się śmieje z tego
Nie ma czegoś takiego jak shit test ![]()
28 2014-03-31 23:58:05 Ostatnio edytowany przez srebrny (2014-03-31 23:59:32)
srebrny napisał/a:Tomasinho napisał/a:A ja nigdy nie zaczepiłem kobiety i na wstępie nie powiedziałem jej "masz ładne..." "jesteś ładna" itp. To jest moim zdaniem tanie. Piękna dziewczyna o tym wie i moim zdaniem taki ktoś się pogrąża. Chyba, że powie to w jakiś zabawny sposób, spodoba się tej dziewczynie i ona będzie wolna. A ładne dziewczyny w 99 % są zajęte. A tych mniej atrakcyjnych raczej nie podrywamy - tak samo jak mniej atrakcyjny facet nie jest oblegany przez kobiety. Ja od razu prostu z mostu uderzam i zapraszam na kawę. Nie wdaję się w gadki, bo tylko szkoda mojego czasu. Nie chcesz? To nie. Nie traćmy swojego czasu i tyle. Bez zbędnych komplementów, wyznawań miłości etc. Chodźmy na kawę bo mi się spodobałaś. Tak ja to widzę
Tekst kobiety, że ma chłopaka da się obejść i nawet zapunktować bo to są jej standardowe shit testy
jeszcze nie podrywałem w taki sposób bo mam teraz inne sprawy na głowie ale w lato będę wolny i czemu nie
shit testy, zawsze się śmieje z tego
Nie ma czegoś takiego jak shit test
masz rację
ja też uważam, że Polacy powinni szanować polską mowę
może być standardowe spławienie delikwenta ![]()
Truskaweczko, może wcele nie jesteś nieładna, tylko nie trafiasz w ich gust . Moje doswiadczenia są takie, że gdy ufarbuję włosy na blond i ubiorę sukienkę, to prawie codziennie ktoś mnie zaczepi. Jak miałam czarne włosy, to byłam mniej atrakcyjna. Teraz wróciłam do brązowego koloru i jestem jeszcze miej atrakcyjna. Także albo mi do twarzy w blondzie, albo co bardziej prawdopodobne faceci wolą blondynki
. I pewnie nie wszyscy, bo może, ci którzy wolą szatynki nie są tak skorzy do podrywania na ulicy.
Btw. Najgorszy podryw, jaki mi się przydarzył. Stałam na przejściu dla pieszych i czekałam na zielone, gdy nagle zatrzymało się czarne BMW i facet w środku pasujący wyglądem do tego auta zapytał " przepraszam panią bardzo. Czy mogę panią porwać?" I co tu odpowiedzieć?
No może i tak. Co prawda, ja rzadko noszę sukienki, ale spódnice czasem tak. Wolę jednak spodnie
Włosy farbowałam tylko raz, wolę mój ciemny brąz, niektórzy mówią, że nie pasuje, bo mam bardzo jasną cerę, ale ja uważam, że taki kontrast jest duży, ale jest ok. No i lubię siebie w naturalnych. A wiesz na blond to bym nie chciała, bo to dużo zachodu z ciemnego brązu na blond, nie chcę ich niszczyć i ogólnie nie pasowałby mi. No, ale rozumiem, rozumiem Cię
Haha, no niezły podryw ![]()
Jeżeli byłby to oryginalny podryw, to jak najbardziej
Nie lubię, jeśli ktoś na wstępie zarzuca mnie komplementami. Według mnie, idzie wtedy po najmniejszej linii oporu. Podobno wy faceci lubicie wyzwania, a więc macie okazję się wykazać
btw. nawet to jest tym shit testem. lubicie wyzwania, to sie starajcie, a my bedziemy grały niedostępne. bedziemy negować i sprawdzac czy w ogole ten ktos podejmie wyzwanie. no nie jest tak? malo ktora od razu po 1 "czesc" pokaze zainteresowanie "na wszystko".
Naczytali się PUA o shit testach i biedni w to wierzą ![]()
widocznie tez się naczytałaś. to nie jest wiara, to jest mechanizm wasz obronny, tylko same nie wiecie że go stosujecie. nie da sie inaczej wytlumaczyc tej opornosci, zgrywaniu niedostępnosci na początku. wszystko by pokazac, ze sie nie jest łatwą, ma sie zasady wielkie i tak dalej. oczywiscie nie kazda taka jest, no ale dobra - uznajmy, że NIE to nie, a innym od razu mowicie TAK.
33 2014-04-01 00:16:00 Ostatnio edytowany przez Arius (2014-04-01 00:17:44)
Po pierwsze, jestem ON a nie ONA
Po drugie, shit testy to bajka
A może niedostępność można wytłumaczyć tym, że kobieta nie jest zainteresowana i cię spławia ?
34 2014-04-01 00:18:12 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2014-04-01 00:21:34)
to troche śmieszne, ale nie mialam chyba okazji być podrywana przez Polakow - co innego obcokrajowcy (zarówno w Polsce jak i w innych państach) ; ) więc tak naprawdę nie wiem gdzie tKWi "to coś" w tym całym podrywaniu ;D
Thepass, skąd w Tobie tyle jadu i goryczy? Wydaje się, że gardzisz kobietami(tak sądzę po Twoich postach także z innych wątków). W takim razie po co jesteś na tym forum?
Zgadzam się z tym, że kobiety nie udają niedostępnych. Jeśli nie okazują zainteresowania, to nie są zainteresowane. Po co doszukiwać się gierek?
36 2014-04-01 00:29:42 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-01 00:44:26)
ja? bron Bozee. prędzej winie samego siebie, ze nie jestem wystarczająco "dobry" by sie wiązać, a gardzic rownie dobrze moge obiema płciami w tym samym stopniu (zalezy w jakim aspekcie). tylko nie lubie hipokryzji i wmawiania, ze czegos nie ma, a to istnieje. ogolnie tez lubie duzo rozumiec i stad tutaj zawędrowałem. A ze ja podchodze do tego w troche głębszym rozumowaniu... czasem staram się tez pomoc, bo meski punkt widzenia mysle też sie przydaje.
kontyynując wątek - nie ma czegos takiego przeciez jak zainteresowanie OD RAZU. jesli tak jest, to by to wylacznie swiadczylo o tym, ze to wy wybieracie nas i wtedy tez dajecie sie poderwac ,a tak nie jest, bo mozna jakos zaciekawic. pierwszy neg i konczymy? to jak ona ma nas poznac? i dlatego wiele facetow nie podrywa, bo konczą zanim zdołali zaczac. jesli by tak bylo, to tak naprawde nikt by szansy nie dostał. chyba, ze na start byłaby chemia i juz uczucia. pierwsze wrazenie tez moze byc mylne, mozecie wziac kogos za desperata, albo cholera wie kogo. mozecie byc zajęte i tak dalej. to co, juz koniec? i sarenka uciekła, spłoszyła sie ;d ile to sam mialem takich sytuacji... no ale dobra, widocznie w jeden dzien miałem pewnie włosy zle ulozone, a w drugi juz tak i tym zaciekawiłem. niech i tak bedzie ; )
Thepass, Można spławić podrywacza po jednym jego słowie. Działa tu zasada pierwszego wrażenia. Jeśli nie było dobre, to podrywacz przepadł. Duże znaczenie ma tu wygląd, bo na jakiej innej podstawie ocenić nieznajomego. Jeśli kobiecie facet się nie spodoba, to raczej nici z podrywu. To działa w dwie strony. Jeśli facetowi kobieta się nie spodoba, to do niej nie podejdzie i też nici z podrywu. I co z tego, że kobieta miała super charakter, skoro do niej nie zagadałeś. To też działa w dwie strony.
Nie widzę tu hipokryzji. Ktoś mnie podrywa, nie jestem zainteresowana, to go spławiam. Po co mam go poznawać. kiedy byłam wolna i ktoś mnie podrywał, to też go spławiałam, wolałam sama sobie wybrać faceta
A podrywaczy spławiłam wszystkich, bo wiem, że wybrali mnie, bo im się spodobałam, a to dla mnie nic nie znaczyło. To nie znaczy, że byłam niedostępna. Jeśli ktoś mnie interesował, to chciałam go najpierw poznać, jako neutralna osoba a nie zdobycz.
Poza tym kobiety mają swoje sposoby, żeby upatrzony facet do nich podszedł ![]()
ale to jest głupie (dla mnie) takie spławianie od razu. rozumiem, że wygląd może nie pasować (i wtedy jest to uzasadnione), ale jesli jest w tym aspekcie okej to później jedno zle slowo, moze nawet brak tematu i juz szansa na zawsze stracona? ciekawi mnie jakby to dziewczyny podrywały. spodobały się okej, a pozniej tak nieporadnie probuja cos powiedziec, zagadac, cos nie idzie. dla mnie urocze i bym sam pociagnal temat, jakos jej pomógł w tym ![]()
U mnie to różnie bywało
Jeżeli zdążyłabym nawiązać kontakt wzrokowy z owym panem, wpadłby mi w oko i byłabym nastawiona na zawieranie nowych znajomości, to czemu nie. Dałabym się zaprosić na kawę.
Natomiast zawsze ostudzałam entuzjazm panów podrywających z zaskoku
Odruchowo odmawiałam
A teraz jestem w związku i nie w głowie mi flirty ![]()
40 2014-04-01 01:34:44 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-04-01 01:44:40)
Tekst kobiety, że ma chłopaka da się obejść i nawet zapunktować bo to są jej standardowe shit testy
jeszcze nie podrywałem w taki sposób bo mam teraz inne sprawy na głowie ale w lato będę wolny i czemu nie
Shit test, że ma chłopaka? Czym Ty żeś się facet zaraził? To niebezpieczna choroba
Z czasem może prowadzić do chorób psychicznych, więc ostrożnie z tym. Oznacza to tyle, że nie chce z Tobą gadać, niezależnie czy ma tego chłopaka. Naczytałeś się SHITU, i tyle, a przekonywanie siebie do kogoś, to jak dla mnie strata czasu.
Głupie jest to, że nie chcę, żeby ktoś mnie absorbował swoją obecnością, kiedy nie chcę go poznać? Zdecyduj się w takim razie co jest bee a co cacy, bo jak kobiety udają zainteresowanie, żeby potem spławić faceta, który im nie pasi to bee, a jak spławiają od razu to też bee.. I obudź się, dziewczyny podrywają, tylko bardzo subtelnie. Chyba niektórzy faceci myślą nawet, że inicjatywa jest po ich stronie, kiedy nie jest. W każdym razie ja sobie wybierałam, który ma mnie poderwać, i jeśli akurat byłam w jego typie/miał ochotę/miał inny powód, to podchodził do mnie.
42 2014-04-01 01:40:54 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-04-01 01:51:52)
Głupie jest to, że nie chcę, żeby ktoś mnie absorbował swoją obecnością, kiedy nie chcę go poznać? Zdecyduj się w takim razie co jest bee a co cacy, bo jak kobiety udają zainteresowanie, żeby potem spławić faceta, który im nie pasi to bee, a jak spławiają od razu to też bee.. I obudź się, dziewczyny podrywają, tylko bardzo subtelnie. Chyba niektórzy faceci myślą nawet, że inicjatywa jest po ich stronie, kiedy nie jest. W każdym razie ja sobie wybierałam, który ma mnie poderwać, i jeśli akurat byłam w jego typie/miał ochotę/miał inny powód, to podchodził do mnie.
Inicjatywa, jak i wybór, musi być po obu stronach, bo co byś zrobiła, gdyby facet w Twoim typie nie podszedł? Dlatego kobieta wybiera faceta, który ją wybrał. Tak to mniej więcej działa.
Ja to nie tłumacze tak, że nie chcesz go poznać, tylko Ty jeszcze nie wiesz że chcesz go poznać! ![]()
Ego, jeśli by nie podszedł, to bym nic nie zrobiła. Skoro nie podszedł, to nie chciał. Nie traktowałam tego serio.Nie ten to inny.
Tylko raz w życiu sama zagaiłam faceta, bo wiedziałam, że jest nieśmiały do kobiet i byłam go ciekawa.
Thepass, jeśli mówię, że nie chcę kogoś poznać, to nie chcę. Choć raczej nie lubię nachalności. często bywa tak, że wynika Small talk na jakimś spotkaniu towarzyskim i to jest ok. Ale nie lubię być obiektem podrywu.
45 2014-04-01 02:19:29 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-04-01 02:41:13)
Ego, jeśli by nie podszedł, to bym nic nie zrobiła. Skoro nie podszedł, to nie chciał. Nie traktowałam tego serio.Nie ten to inny.
Tylko raz w życiu sama zagaiłam faceta, bo wiedziałam, że jest nieśmiały do kobiet i byłam go ciekawa.
Ano właśnie o tym mówię. To co jakby wcześniej napisałaś, ma się nijak do rzeczywistości. Nie ten, to inny? A może nie ta, to inna? Jakieś takie trochę materialne podejście, no ale, tak czy siak, kto tu wybiera?
Co dokładnie jest w tym materialnego niby? To że mam gdzieś, że ktoś do mnie nie zgadał? I dlaczego to się ma twoim zdaniem nijak do rzeczywistości, skoro opisuję moje doświadczenia a nie wymysły.
Nie ten to inny. A co mnie obchodził jakiś gość, którego nie znałam? Miałam sprawdzać każdego po kolei, czy będzie z tego związek a może litościwie dochodzić do tego jakimi oni są ludźmi? A może jeszcze zalewać się łzami, bo komuś się nie podobam? Jak Twoim zdaniem to powinno być?
oburzasz się, bo mam czelność z góry kogoś odrzucić? Ciekawe, jakbyś się zachował, gdyby podrywała Cię dziewczyna nie w twoim typie. Na pewno dalbyś jej szansę. Wątpie.
Co dokładnie jest w tym materialnego niby? To że mam gdzieś, że ktoś do mnie nie zgadał? I dlaczego to się ma twoim zdaniem nijak do rzeczywistości, skoro opisuję moje doświadczenia a nie wymysły.
Nie ten to inny. A co mnie obchodził jakiś gość, którego nie znałam? Miałam sprawdzać każdego po kolei, czy będzie z tego związek a może litościwie dochodzić do tego jakimi oni są ludźmi? A może jeszcze zalewać się łzami, bo komuś się nie podobam? Jak Twoim zdaniem to powinno być?
oburzasz się, bo mam czelność z góry kogoś odrzucić? Ciekawe, jakbyś się zachował, gdyby podrywała Cię dziewczyna nie w twoim typie. Na pewno dalbyś jej szansę. Wątpie.
Masz rację. Z tym nawet nie będę polenizować. Nierzeczywiste jest to, że kobieta decyduje, wybiera, ponieważ z natury, a może raczej z uwarunkowań społecznych, w tej kwestii nie ma pierszeństwa, więc to nie ona wybiera. Hehe, a mówi się, że kobiety mają pierszeństwo.
Ja też nie ukrywam, że nie rozumie wypowiedzi Ego co do '' podejścia materialnego '' jeśli dziewczyna stwierdzi :skoro nie ten to będzie inny: Sama tak mówiłam-przecież nie będziesz się uganiał za panną która ewidentnie nie chce z Tobą mieć kontaktu żadnego.
thepass, kiedy podoba Ci się jakaś kobieta, to też nie zastanawiasz się nad tym dłużej niż 2 sekundy. Po prostu patrzysz i wiesz czy masz na nią ochotę czy nie. Jeżeli kobieta, nie czuje zainteresowania seksualnego do danego mężczyzny, to nic nie jest w stanie tego zmienić. Żadna ilość komplementów, prezentów, przekonywania, proszenia, zapewnień o Twoim uczuciu, nie jest w stanie zmienić jej braku zainteresowania. Nawet gdyby ona sama chciała w jakiś logiczny sposób polubić danego faceta, to nie jest w stanie tego zmienić.
Zaakceptuj prostą prawdę, że to kobiety wybierają mężczyznę, który ma je wybrać. Wszystko zaczyna się od kobiety. Kobieta wysyła sygnały niewerbalne, za pomocą których komunikuje, że jest otwarta na coś więcej. Musisz się nauczyć te sygnały wyłapywać. Dopiero wtedy możesz przystąpić do działania, bez obaw przed odrzuceniem. Tak jak w sprzedaży. O wiele łatwiej jest sprzedać komuś, kto przyszedł do Twojego sklepu lub zadzwonił do firmy i poprosił o pomoc niż dzwonić lub nagabywać obcych ludzi do zakupienia Twojego produktu lub usługi.
Ja też nie ukrywam, że nie rozumie wypowiedzi Ego co do '' podejścia materialnego '' jeśli dziewczyna stwierdzi :skoro nie ten to będzie inny: Sama tak mówiłam-przecież nie będziesz się uganiał za panną która ewidentnie nie chce z Tobą mieć kontaktu żadnego.
Dla jasności, mówiłem o facecie, który Wam się podoba, a to duża różnica.
51 2014-04-01 10:14:21 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-04-01 10:18:13)
thepass, kiedy podoba Ci się jakaś kobieta, to też nie zastanawiasz się nad tym dłużej niż 2 sekundy. Po prostu patrzysz i wiesz czy masz na nią ochotę czy nie. Jeżeli kobieta, nie czuje zainteresowania seksualnego do danego mężczyzny, to nic nie jest w stanie tego zmienić. Żadna ilość komplementów, prezentów, przekonywania, proszenia, zapewnień o Twoim uczuciu, nie jest w stanie zmienić jej braku zainteresowania. Nawet gdyby ona sama chciała w jakiś logiczny sposób polubić danego faceta, to nie jest w stanie tego zmienić.
Zaakceptuj prostą prawdę, że to kobiety wybierają mężczyznę, który ma je wybrać. Wszystko zaczyna się od kobiety. Kobieta wysyła sygnały niewerbalne, za pomocą których komunikuje, że jest otwarta na coś więcej. Musisz się nauczyć te sygnały wyłapywać. Dopiero wtedy możesz przystąpić do działania, bez obaw przed odrzuceniem. Tak jak w sprzedaży. O wiele łatwiej jest sprzedać komuś, kto przyszedł do Twojego sklepu lub zadzwonił do firmy i poprosił o pomoc niż dzwonić lub nagabywać obcych ludzi do zakupienia Twojego produktu lub usługi.
Dość książkowe podejście do sprawy, ale rzeczywistości z książek się człowiek nie nauczy. A jeśłi nawet, to co z tego, że wysyła sygnały, skoro to i tak facet decyduje.
52 2014-04-01 10:17:05 Ostatnio edytowany przez A-xamit (2014-04-01 10:19:27)
Ego, kobiety wybierają - samo to, że dają kosza świadczy o dokonaniu wyboru. Natura nie ma tu nic do rzeczy, już prędzej kultura (cywilizacja znaczy a nie savoir-vivre, jakbyś miał wątpliwości). W kulturze przyjęło się, że mężczyzna zabiega o względy kobiety a nie na odwrót.
Prawda jest taka, że nigdy nie poderwiesz kobiety, jeśli ona nie podejmie decyzji, że chce pozwolić się poderwać, a to jest dokonanie wyboru.
Do tego kobiety podrywają obecnie dość często same, ale chyba akurat nie ciebie.
Arius, masz rację w 100%.
Arius napisał/a:thepass, kiedy podoba Ci się jakaś kobieta, to też nie zastanawiasz się nad tym dłużej niż 2 sekundy. Po prostu patrzysz i wiesz czy masz na nią ochotę czy nie. Jeżeli kobieta, nie czuje zainteresowania seksualnego do danego mężczyzny, to nic nie jest w stanie tego zmienić. Żadna ilość komplementów, prezentów, przekonywania, proszenia, zapewnień o Twoim uczuciu, nie jest w stanie zmienić jej braku zainteresowania. Nawet gdyby ona sama chciała w jakiś logiczny sposób polubić danego faceta, to nie jest w stanie tego zmienić.
Zaakceptuj prostą prawdę, że to kobiety wybierają mężczyznę, który ma je wybrać. Wszystko zaczyna się od kobiety. Kobieta wysyła sygnały niewerbalne, za pomocą których komunikuje, że jest otwarta na coś więcej. Musisz się nauczyć te sygnały wyłapywać. Dopiero wtedy możesz przystąpić do działania, bez obaw przed odrzuceniem. Tak jak w sprzedaży. O wiele łatwiej jest sprzedać komuś, kto przyszedł do Twojego sklepu lub zadzwonił do firmy i poprosił o pomoc niż dzwonić lub nagabywać obcych ludzi do zakupienia Twojego produktu lub usługi.
Dość książkowe podejście do sprawy, ale rzeczywistości z książek się człowiek nie nauczy. A jeśłi nawet, to co z tego, że wysyła sygnały, skoro to i tak facet decyduje.
Odwróćmy sytuacje. Co z tego że facet podejdzie, jak kobieta i tak nie jest zainteresowana ?
Ego, kobiety wybierają - samo to, że dają kosza świadczy o dokonaniu wyboru. Natura nie ma tu nic do rzeczy, już prędzej kultura (cywilizacja znaczy a nie savoir-vivre, jakbyś miał wątpliwości). W kulturze przyjęło się, że mężczyzna zabiega o względy kobiety a nie na odwrót.
Prawda jest taka, że nigdy nie poderwiesz kobiety, jeśli ona nie podejmie decyzji, że chce pozwolić się poderwać, a to jest dokonanie wyboru.
Do tego kobiety podrywają obecnie dość często same, ale chyba akurat nie ciebie.Arius, masz rację w 100%.
O mnie się nie martw. Prawda jest taka, że kobieta nie będzie miała możliwości wyboru, jeśli facet jej nie wybierze. Tak więc to działa w obie strony.
Oczywiście że tak. Jednak o wiele lepiej podchodzić do zainteresowanej kobiety, niż biegać za nimi i strzelać jak z karabinu do przypadkowych kobiet na ulicy, galeriach, czy przystankach.
Właśnie o to, chodzi. Nie ten to inny, nie ta to inna. Wielka rzecz. Obie strony muszą być sobą zainteresowane, bo jak Noe to z podrywu nici. A mit o zdobywaniu można sobie wsadzić... Między bajki
57 2014-04-01 10:24:41 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-04-01 10:27:46)
ego82 napisał/a:Arius napisał/a:thepass, kiedy podoba Ci się jakaś kobieta, to też nie zastanawiasz się nad tym dłużej niż 2 sekundy. Po prostu patrzysz i wiesz czy masz na nią ochotę czy nie. Jeżeli kobieta, nie czuje zainteresowania seksualnego do danego mężczyzny, to nic nie jest w stanie tego zmienić. Żadna ilość komplementów, prezentów, przekonywania, proszenia, zapewnień o Twoim uczuciu, nie jest w stanie zmienić jej braku zainteresowania. Nawet gdyby ona sama chciała w jakiś logiczny sposób polubić danego faceta, to nie jest w stanie tego zmienić.
Zaakceptuj prostą prawdę, że to kobiety wybierają mężczyznę, który ma je wybrać. Wszystko zaczyna się od kobiety. Kobieta wysyła sygnały niewerbalne, za pomocą których komunikuje, że jest otwarta na coś więcej. Musisz się nauczyć te sygnały wyłapywać. Dopiero wtedy możesz przystąpić do działania, bez obaw przed odrzuceniem. Tak jak w sprzedaży. O wiele łatwiej jest sprzedać komuś, kto przyszedł do Twojego sklepu lub zadzwonił do firmy i poprosił o pomoc niż dzwonić lub nagabywać obcych ludzi do zakupienia Twojego produktu lub usługi.
Dość książkowe podejście do sprawy, ale rzeczywistości z książek się człowiek nie nauczy. A jeśłi nawet, to co z tego, że wysyła sygnały, skoro to i tak facet decyduje.
Odwróćmy sytuacje. Co z tego że facet podejdzie, jak kobieta i tak nie jest zainteresowana ?
Facet podszedł do nieodpowiedniej kobiety. Podjął zły wybór, ale to jest nieuniknione. Tak jak powiedziałem. Działa to w dwie strony. Sygnaly niewerbalne, to jeszcze nie wybór. Przecież nawet go nie zna.
58 2014-04-01 10:31:01 Ostatnio edytowany przez Arius (2014-04-01 10:31:57)
Nie zna go, ale spodobał jej się fizycznie w takim stopniu, że chciała go poznać. To czy wyniknie coś z rozmowy, czy nie to już inna para kaloszy. Najważniejsza jest ta iskra na początku.
Kobieta, która jest wolna i chce kogoś poznać wysyła spojrzenia mężczyznom. Po prostu rozgląda się za mężczyznami i patrzy im w oczy, bo szuka kogoś Jest wolna i chce poznawać. Jeżeli kobieta ma założone słuchawki, nosi czarne okulary, idzie szybkim krokiem, to nie chce, żeby "Turbo uwodziciel z ulicy" zawracał jej dupę!
Właśnie o to, chodzi. Nie ten to inny, nie ta to inna. Wielka rzecz. Obie strony muszą być sobą zainteresowane, bo jak Noe to z podrywu nici. A mit o zdobywaniu można sobie wsadzić... Między bajki
Nie ten to inny, bo co ma zrobić kobieta, do której nie podszedł facet, który jej się strasznie podoba. Pewnie niemiłe uczucie. I na odwrót...
60 2014-04-01 10:34:40 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-04-01 10:37:04)
Nie zna go, ale spodobał jej się fizycznie w takim stopniu, że chciała go poznać. To czy wyniknie coś z rozmowy, czy nie to już inna para kaloszy. Najważniejsza jest ta iskra na początku.
Kobieta, która jest wolna i chce kogoś poznać wysyła spojrzenia mężczyznom. Po prostu rozgląda się za mężczyznami i patrzy im w oczy, bo szuka kogoś Jest wolna i chce poznawać. Jeżeli kobieta ma założone słuchawki, nosi czarne okulary, idzie szybkim krokiem, to nie chce, żeby "Turbo uwodziciel z ulicy" zawracał jej dupę!
No wiesz, ale która kobieta szuka w ten sposób faceta na ulicy? Hehe... gdzie się poznaliście... na ulicy ![]()
ego82, coś czuje, że wyznajesz zasadę "Podejdź do 100 kobiet, któraś na pewno cię zechce, jeżeli żadna nie zechce, podejdź do 200 kobiet" Nie czułbym się komfortowo w sytuacji w której muszę biegać za kobietami jak pies i wmawiać sobie, że to jest normalne.
Arius napisał/a:Nie zna go, ale spodobał jej się fizycznie w takim stopniu, że chciała go poznać. To czy wyniknie coś z rozmowy, czy nie to już inna para kaloszy. Najważniejsza jest ta iskra na początku.
Kobieta, która jest wolna i chce kogoś poznać wysyła spojrzenia mężczyznom. Po prostu rozgląda się za mężczyznami i patrzy im w oczy, bo szuka kogoś Jest wolna i chce poznawać. Jeżeli kobieta ma założone słuchawki, nosi czarne okulary, idzie szybkim krokiem, to nie chce, żeby "Turbo uwodziciel z ulicy" zawracał jej dupę!
No wiesz, ale która kobieta szuka w ten sposób faceta na ulicy? Hehe...
O tym jest ten temat. O podchodzeniu do kobiet w nietypowych miejscach.
Wcale nie jest niemiłe uczucie. Mam wrażenie, że traktujesz temat śmiertelnie poważnie i może jesteś sfrustrowany koszami.
Jak pisałam wcześniej, kiedy szukałam sobie faceta, codziennie praktycznie ktoś mnie podrywał, więc czemu miałabym w ogóle poświęcać jakąś myśl kolesiowi, który na mnie nie spojrzał. Projektujesz na mnie swoje frustracje, moim zdaniem.
ego82 napisał/a:Arius napisał/a:Nie zna go, ale spodobał jej się fizycznie w takim stopniu, że chciała go poznać. To czy wyniknie coś z rozmowy, czy nie to już inna para kaloszy. Najważniejsza jest ta iskra na początku.
Kobieta, która jest wolna i chce kogoś poznać wysyła spojrzenia mężczyznom. Po prostu rozgląda się za mężczyznami i patrzy im w oczy, bo szuka kogoś Jest wolna i chce poznawać. Jeżeli kobieta ma założone słuchawki, nosi czarne okulary, idzie szybkim krokiem, to nie chce, żeby "Turbo uwodziciel z ulicy" zawracał jej dupę!
No wiesz, ale która kobieta szuka w ten sposób faceta na ulicy? Hehe...
O tym jest ten temat. O podchodzeniu do kobiet w nietypowych miejscach.
No właśnie... w naszej kulturze takie miejsce nie cieszy się dobrym uznaniem.
Arius napisał/a:ego82 napisał/a:No wiesz, ale która kobieta szuka w ten sposób faceta na ulicy? Hehe...
O tym jest ten temat. O podchodzeniu do kobiet w nietypowych miejscach.
No właśnie... w naszej kulturze takie miejsce nie cieszy się dobrym uznaniem.
Nie cieszy się, czyli nie ma potrzeby szukania tam kobiety. Jest milion lepszych miejsc.