Halo, halo ? będzie rozmowa. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Halo, halo ? będzie rozmowa.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Rynek pracy jest jaki jest, tak dużo chętnych na jedno miejsce, że samo przejrzenie dziesiątek nadesłanych CV zajmuje coraz więcej czasu i pracodawcy coraz częściej chodzą na skróty.  Papiery przeglądają pobieżnie, znudzeni czytaniem tego samego w kółko. Kandydaci nie chcą być kreatywni, więc kadrowcy zrobili się bardziej pomysłowi.

Pracodawcy zaglądają na portale społeczne jak Twitter, Facebook czy Linkedln i przyglądają się z bliska wizerunkowi potencjalnego kandydata. Oczywiście dla jednych jest to przekleństwem, a innym wyraźnie pomaga w odnalezieniu pracy.
Ostatnio też robią wstępny przesiew poprzez rozmowy telefoniczne. Dzwonią najczęściej, gdy nie dysponują możliwościami czasowymi, aby zaprosić wszystkich ?ciekawszych? kandydatów na rozmowę wstępną i wybierają, kogo wg nich warto zaprosić na poważniejszą rozmowę.

Czy jesteście na to gotowi? Co o tym sądzicie? Jak sobie radzić podczas takiej rozmowy?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Dla mnie rekonesans poprzez rozmowę telefoniczną jest zwyczajnie sUaby i w ogóle niemiarodajny. Jak ktoś w taki sposób na wstępnie ocenia czy kandydat jest "ciekawy" to dziękuję, postoję;)

3

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Kandydat musi być ?ciekawy? nim jeszcze do niego zadzwonią  smile

Czy na pewno słaby?

Wyobraź sobie, że jesteś szefem i telefonujesz do kandydatów, przedstawiasz się: jestem Iksiński, dzwonię z firmy X, mam pytanie dotyczące pańskiego CV.

Scena 1 u obydwóch gra muzyka, dzieci płaczą, pies szczeka itd.
Kandydat A - obiera, słyszysz w tle cały ten harmider, prawie do Ciebie nie dociera jego głos i co chwile Cię prosi o powtórzenie, bo nie dosłyszał co mówisz.
Kandydat B - obiera, słyszysz w tle cały ten harmider, na wstępie jest przepraszam, jest tak głośno, sekundkę tylko zamknę drzwi, abyśmy mogli spokojnie porozmawiać.

Scenka 2 u obydwóch jest cisza w tle.
Kandydat C ? odbiera, jest zaskoczony i po chwili nieśmiało lub drżącym głosem prosi o powtórzenie nazwy Twojej firmy.
Kandydat D ? odbiera i pewnym głosem, stwierdza, jestem miło zaskoczony, że taka firma (np. znana, młoda? itp. ) firma X jest mną zainteresowana, to byłoby wyróżnienie pracować /podjąć wezwanie, chętnie odpowiem na pańskie pytania.

4

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Trudno się dziwić zaglądaniem na LinkedIn, GoldenLine czy Profeo, bo to serwisy dedykowane do takich rzeczy smile Co do FB, Twittera czy G+ to o tym słyszałem, ale głównie w USA. U nas pracodawcy sugerują się rachunkiem ekonomicznym i rzeczywistymi znajomościami, a rynek pracy jest mały, więc nie potrzebują takich wynalazków. Rozmowa kwalifikacyjna przez telefon ma sens jako sito. Firma może mieć jednego specjalistę tego typu na całą Polskę, który podzwoni, zrobi odsiew i umówi co ciekawszych kandydatów i przyszłym przełożonym. Jak dla mnie to ma sens. W małych firmach to nie działa i bezpośredni kontakt jest istotny.

5

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

hmmm... taka rozmowa kwalifikacyjna przez telefon jest według mnie niemiarodajna. Bo powiedzmy szef zadzwoni jak akurat robię obiad i kotlet mi się przypala (czy inne coś, czego nie mogę rzucić natychmiast) to czy będzie dobrze widziane gdy poproszę, żeby zadzwonił później? Lub akurat jest popołudnie późniejsze a ja jestem na imprezie już po alkoholu (mój wolny czas, to przecież mogę). Albo gdy telefon wyrwie mnie ze snu, tez mogę nie kontaktować od razu.
Zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjna oznacza, że mam czas się przygotować, żeby wypaść jak najlepiej. Taka rozmowa z zaskoczenia sprawi, że wypadnę o wiele gorzej. I jak dla mnie jest raczej brakiem szacunku dla drugiej strony.

6 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-27 18:18:06)

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

@bbasia, rozmowy kwalifikacyjne prowadzą raczej korporacje i tam bez problemu możesz umówić się na późniejszą godzinę. Jesteś tylko numerem w bazie danych. Poza tym rekruter kieruje się tym co ma napisane, a nie osobistymi odczuciami. W przypadku mniejszych firm szef dzwoni i np.: mówi jakie oferuje warunki, żeby sprawdzić czy ktoś jest zainteresowany. Jeżeli jest to zaprasza na rozmowę, ale czasem nie warto i można to stwierdzić od razu bez zabierania sobie wzajemnie czasu i ponoszenia kosztów dojazdu.

P. S. Myślę, że po dramatycznym wrzasku, kotlet mi się przypala!!!, zadzwonią drugi raz i będą chcieli Cię poznać szczególnie jeżeli w pozycji zainteresowania wpisałaś gotowanie wink

7

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

marioosh666, takie podejście do kandydata rozumiem.
Bo z tego co przedstawiła iajagoda wyświetlił mi się obraz szefa, który z szelmowskim uśmiechem dzwoni sobie do kandydata w porach różnych, licząc że część nie odbierze, część będzie "na bani" itp i sobie od razu odhaczy kilka nazwisk żeby cennego czasu nie tracić.

8

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Osoba z doświadczeniem naprawdę nie ma problemu w przejrzeniu kilkuset CV w ciągu maksymalnie kilkudziesięciu minut i wyłowieniu tego co wartościowe. Później dzwoni dopytać co ciekawszych kandydatów i finalnie zaprosi kilka osób na rozmowę. Szczególnie, że duża część kandydatów wysyła jak leci nie czytając wymagań.

9

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Bbasia tak jak Marioosh powiedział generalnie nie ma problemu, aby umówić się na rozmowę w innym terminie, a czasem nawet taka osoba sama pyta, czy możesz teraz porozmawiać czy lepiej jak zadzwonią ciut później.

Takie sposoby stosuje się najczęściej na stanowiska obsługi klienta lub biurowe, aby ocenić zdolność komunikacji przez telefon. Czasem sprawdza się inne potrzebne umiejętności wymienione w cv, np jak ktoś podaje znajomość języka na wysokim poziomie pada pytanie - czy możemy chwilkę porozmawiać po angielsku/niemiecku itp

10

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Znajomość języka często weryfikuje się właśnie w ten sposób o ile jest warunkiem koniecznym do pracy.

11

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Coraz więcej firm prowadzi tego typu ?wywiady? i niekoniecznie są to korporacje, chociaż korzystają z tego raczej biznesy zatrudniające sporo ludzi. Tak jak było powiedziane wyżej robi się to, aby wyłapać konkretne umiejętności lub specyficzną osobowość, w zależności od aktualnych potrzeb firmy.

Jedna z firm, z którą współpracuje korzysta z tego nagminnie. Wywiady są krótkie, zadaje się tylko od 3-5 pytań, na początek rozgrzewka typu ?lodołamacz?, a później do sedna. Pytania z reguły dotyczą kluczowych spraw, którymi dany pracownik ma się zająć. Ostatnio mieli pytanie, aby wykazać znajomość sektora i wyczuć stosunek kandydata do konkurencji na rynku.

Najsmutniejsze jest to, że większość ludzi ?kładzie? ostatnie najprostsze pytanie ? A pamięta pan ?? (coś tam wymienione wcześniej w rozmowie najczęściej - moje nazwisko? ? albo nazwisko bezpośredniego przełożonego przyszłego pracownika, które padło podczas wprowadzenia na temat firmy na początku rozmowy). Tak jakby nie mogli zapisać, przecież nikt nie wymaga genialnej pamięci. Jedyne na czym im zależy to, aby można było polegać na pracowniku, że wie z kim i o czym mówi.

A z portalami to zupełnie inna sprawa i wbrew pozorom to nie tylko USA...

12

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.
iajagoda napisał/a:

Najsmutniejsze jest to, że większość ludzi ?kładzie? ostatnie najprostsze pytanie ? A pamięta pan ?? (coś tam wymienione wcześniej w rozmowie najczęściej - moje nazwisko? ? albo nazwisko bezpośredniego przełożonego przyszłego pracownika, które padło podczas wprowadzenia na temat firmy na początku rozmowy). Tak jakby nie mogli zapisać, przecież nikt nie wymaga genialnej pamięci. Jedyne na czym im zależy to, aby można było polegać na pracowniku, że wie z kim i o czym mówi.

Moim zdaniem akurat to pytanie nie bardzo świadczy o profesjonalizmie rekrutera, bo jakie znaczenie dla przyszłego pracownika, oczywiście na tym etapie, może mieć nazwisko rozmówcy, choćby to od niego zależała przyszła posada? Nie rozumiem też dlaczego miałoby to podważać jego kompetencje czy świadczyć o poziomie profesjonalizmu, jaki pokaże w przyszłości, czyli podczas wykonywania zawodowych obowiązków? Naprawdę uważam, że jest to mało znacząca, śmieciowa wręcz, informacja.

13

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Olinka, właśnie dlatego te rozmowy są trudne dla kandydata, bo nie do końca wie o co chodzi, a każda rozmowa jest inna i nie da się do niej przygotować. Z reguły pojawiają się 2 podchwytliwe pytania lub w ostatnim pytaniu stawia się prowokującego "haka", sprawdza się jedną konkretną rzecz, tak jak mówiłam wcześniej szczególną umiejętność niezbędną na danym stanowisku.

To wyżej był tylko przykład i nie chodziło o to, że komuś jest potrzebne konkretne nazwisko, tylko o zupełnie inne rzeczy. To akurat pytanie najczęściej pokazuje zwracanie uwagi na szczegóły, a dziś nie docenia się wagi drobiazgu. Po prostu jak jest wielu kandydatów i jedno stanowisko, na które nie pasują ludzie, którym nie łatwo się skupić na szczegółach i muszą mieć bardzo dobrą organizację pracy. Tak jak pisałam dziś chodzi się na skróty, po co tracić czas na testy jak można na podstawie kilku pytań sprawdzić przydatność kandydata i jakość wykonywanej pracy?

14

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.
marioosh666 napisał/a:

W przypadku mniejszych firm szef dzwoni i np.: mówi jakie oferuje warunki, żeby sprawdzić czy ktoś jest zainteresowany. Jeżeli jest to zaprasza na rozmowę, ale czasem nie warto i można to stwierdzić od razu bez zabierania sobie wzajemnie czasu i ponoszenia kosztów dojazdu.

Z tym się zgadzam. Sama miałam tak, że dzwonili i np. okazywało się, że nie ma już do wyboru zmiany i zostały takie godziny, w których nie mogłabym pracować. Co jest właśnie o tyle dobre, że nikt nie stracił czasu na dojazd, rozmowę, skoro i tak nie mogłabym przyjąć tej pracy.

15

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Przy okazji dodam, że ostatnio w Polsce pojawiło się coś co na Zachodzie jest znane od dawna, czyli oferty pracy z określonym wynagrodzeniem. Normalnie jest podany przedział np.: 3 200 - 3 800 PLN i informacja, że wynagrodzenie zależy od doświadczenia i kwalifikacji. Bardzo, bardzo dobry pomysł smile

16

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

Nie da się ocenić człowieka ( kandydata ) ani  poprzez rozmowę telefoniczną ani poprzez sposób w jaki się wyraża pisząc, zarówno w jednym jak i drugim mogą wystąpić elementy bycia nieszczerym, nie prawdziwym, dwulicowym...

17

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.

?Człowiek sukcesu to ktoś, kto potrafi zbudować solidne fundamenty z cegieł, którymi inni w niego rzucają? - David Brinkley

18

Odp: Halo, halo ? będzie rozmowa.
Columbus napisał/a:

Nie da się ocenić człowieka ( kandydata ) ani  poprzez rozmowę telefoniczną ani poprzez sposób w jaki się wyraża pisząc, zarówno w jednym jak i drugim mogą wystąpić elementy bycia nieszczerym, nie prawdziwym, dwulicowym...

Chyba nie do końca. Jeśli np. część pracy będzie polegać na rozmowach telefonicznych, a kandydat zacznie się niemiłosiernie jąkać czy dukać wyraźnie zestresowany, to może go to skreślić od razu. Tak samo jeśli jego praca będzie związana z pisaniem, a kandydat nie będzie umiał złożyć poprawnego i sensownego zdania.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Halo, halo ? będzie rozmowa.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024