Cześć, dawno mnie tu nie było
Potrzebuję pomocy/porady/słuchaczek do wyżalenia się
Nie mogę o tym mówić z nikim, kogo znam osobiście. Spróbuję przedstawić swoją sprawę w skrócie telegraficznym ![]()
Miałam w życiu kilku chłopaków, w tym co najmniej jednego, którego kochałam... ale nie czułam do nich żadnego pociągu fizycznego. Właściwie to odrażała mnie sama myśl, że moglibyśmy coś robić. Kiedy przytulałam się z jednym z nich czułam się fatalnie. Dziewczyny też mi się nigdy nie podobały, więc wywnioskowałam, że najprawdopodobniej jestem aseksualna. Do niedawna tak uważałam. Aż się zakochałam od pierwszego wejrzenia. W innej dziewczynie. Pierwszy raz czuję coś do kogokolwiek. Gdy patrzę na jej piękną buziulkę mam ochotę ją przytulić. ![]()
Mimo wszystko rozumiem, że ona najprawdopodobniej nie odwzajemni moich uczuć. Ale tak mocno się zakochałam, że nie wyobrażam sobie zostawienia jej całkiem. Bardzo chciałabym zostać jej przyjaciółką. Marzę o tym, żebyśmy kiedyś poszły razem do parku. Żebyśmy spędziły trochę czasu razem. A tak bardzo przyszłościowo, żebyśmy trzymały się razem (najlepiej) całe życie, żebym mogła jej pomóc w razie potrzeby, wspierać ją, pilnować, żeby jej partnerzy dobrze ją traktowali, w razie potrzeby doglądać jej dzieci... W skrócie, chciałabym być jej najlepszą przyjaciółką na świecie.
Jedynym problemem teraz jest to, że moja luba... nie ma zupełnie czasu. Nawet kilku minutek. Od czasu do czasu piszę do niej jakąś wiadomośc na facebooku, nic zbyt długiego, ona się pojawia kilka razy w tygodniu na dosłownie minutę, odpowiada i znika. Widzimy się tylko kilka razy w tygodniu na zajęciach, koleżanka często się na nie spóźnia (choć jest pilną uczennicą) i siada gdzieś sto kilometrów ode mnie. Nie sądzę, żeby specjalnie mnie unikała, bo jest miła, gdy już rozmawiamy, poza tym nie ma powodu do unikania mnie.
Hahah, i to miało być przedstawienie sprawy w skrócie
Co myślicie na ten temat?