Witam. Proszę o radę, opisanie własnych doświadczeń.
Dziecko /prawie 5 lat/ nie zna ojca biologicznego, bo ten pomimo bliskiego miejsca zamieszkania i prób potrzymywania kontaktu - kontaktu nie chciał.
Po tym jak złozyłam wniosek w sądzie o odebranie praw rodzicielskich stwierdził, że kontaktów chce, bo jeżeli płaci alimenty /przez komornika/ to ma swoje prawa, których teraz chce dochodzić.
Nie pytam o stronę prawną i batalie sądową, chociaż jeżeli ktoś chce opowiedzieć to bardzo proszę.
Pytam o psychikę małego dziecka, które ma poukładaną sytuację rodzinną i postawione zostałoby przez faktem, że pojawia sie Pan - tatuś.
Psycholog jest przeciwny, twierdzi, że to jest szok psychiczny dla dziecka, który może w przyszłości spowodować problemy natury psychicznej, problemy w nauce itp.
Nie chce eksperymentować na własnym dziecku, zwłaszcza, że mam bardzo uzasadnione podejrzenia, że jest to tylko fanaberia "tatusia" a nie prawdziwa chęć nawiązania stałego kontaktu z dzieckiem.
Czy ktoś był w podobnej sytuacji?