Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

a wiec tak, nie bede sie rozpisywal. Poznalem kobiete starsza od siebie, o rok. Bylo to tak, ze podczas pobytu w sasiednim miescie wybralem sie do pewnego lokalu. tam poznalem dziewczyne. wymiana numerow, pozniej sie umowilismy

Spotkanie przebiegalo super.nie ma wiec sensu go opowiadac. Okazala sie bardzo bezposrednia. Powiedziala pod koniec ze oczekuje kogos statecznego, ze miala niemile przygody i teraz jest bardzo ostrozna i zebym wybaczyl jej podejrzliwosc, czasami zlosliwosc ale zaufanie przychodzi z czasem. Duzo pozniej pisalismy. Pisala mi ze potrafie ją rozbawic, ze imponuje jej to, ze mam zawsze cos do powiedzenia na kazdy temat, ze jestes przystojny. Kilka dni pozniej zaproponowala kolejne spotkanie. Zaznaczam, ze okazalo sie, ze studiuje w tym miescie i ze jest tak naprawde z moich okolic. Wtedy tez sobie uswiadomilem ze chyba dlatego ja zagadalem- musialem ja wczesniej widziec.
Nastepne spotkanie tez przebiegalo super. Bylem jednak nienaturalnie spiety- nie wiem dlaczego, czulem przez dlugi czas nerwy, jednak po okolo godzince ustaly. zauwazyla to ale spotkanie troche trwalo i skonczylo sie naprawe fajnie. dalem jej drobny upominek w postaci czegos slodkiego ale z fajnym napisem. wyczekalem odpowiednego kontekstu rozmowy i wtedy jej go dalem. na koniec spotkania powiedziala ze to byl strzal w 10tke i nigdy nikt jej tak nie zaskoczyl jeszcze. Po spotkaniu gadalismy na skype. Zaznacze ze spotkalismy sie w naszych rejonach. Przyslala mi swoj plan zajec i zapytala czy nie odwiedze rodzinki (moge jechac tam w kazdej chwili, szukam tam tez pracy bo mam rok przerwy od studiow)i fajnie by bylo razem gdzies wyskoczyc. Myslalem ze juz wszystko bedzie ok...zaczely sie sms na dobranoc, ogolnie dobrze
minal weekend, czyli dzisiaj 3ci dzien od spotkania. napisalem do niej rano na popularnym serwisie spolecznosciowym na `f` i tam spotkalo mnie cos bardzo przykrego. przechodze do sedna

zaczela mowic, ze rozmwiala dzisiaj z kolezankami, troche im o mnie mowila. Miala wczesniej mlodszego chlopaka bardzo krotko ktory ewidentnie ja wykorzystal. opowiadala ze wszystkie jej kolezanki maja starszych facetow. ze boi sie, ze imprezki, zdrady itp

pozniej zaczela ze czuje sie przy mnie niedouczona, ze ja czytam ksiazki, ze mam rozlegla wiedze na wiele tematow i ze jeswtesmy z roznych swiatow. Ze mam `to cos w oczach` co ja oczarowalo ale czego sie boi i co wedlug jej dziala na kazda dziewczyne i ze nie jest pewna naszej znajomosci...ze boi mi sie narobic nadzieji. Pisala tez, ze jest prosta dziewczyna i potrzebuje takiego faceta. zahaczyla nawet o temat studiow. ze ona taki popularny kierunek a ja taki `wyzszy`. ja tak nie uwazam, moje studia tez nie naleza do trudnych

szczerze mowiac jest to dla mnie szok. Wiem, ze gdzies jeszcze w jej glowie moze siedziec ten byly chlopak. moze jestem w czyms do niego podobny?jakas czesc charakteru, moze wyglad?nie wiem. Wsciekam sie tez, przez te `kolezanki` bo wiem jak one moga namacic w glowie, moze ktoras szydzila ze znalazla sobie mlodszego?? sam nie wiem

co o tym sadzicie?to chyba nie jest normalne, ze jednego dnia piszemy, gadamy, umawiamy sie. zdazylem nawet powiedziec rodzince, ze przyjade w tym tygodniu.

jestem zalamany

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku
chlopak9090 napisał/a:

ze boi sie..... i ze nie jest pewna naszej znajomosci...zahaczyla nawet o temat studiow. ...ze gdzies jeszcze w jej glowie moze siedziec ten byly chlopak....

Pitu pitu, pierdu pierdu.To najzwyklejsze ''spierdalaj'' w grzecznej formie.

3

Odp: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

mozliwe. to po co 12 godzin wczesniej bylo sie ze mna umawiac?

4

Odp: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku
chlopak9090 napisał/a:

zaczela mowic, ze rozmwiala dzisiaj z kolezankami, troche im o mnie mowila. Miala wczesniej mlodszego chlopaka bardzo krotko ktory ewidentnie ja wykorzystal. opowiadala ze wszystkie jej kolezanki maja starszych facetow. ze boi sie, ze imprezki, zdrady itp

2 opcje :

-jest tak jak pitagoras pisze

- gadała o Tobie z koleżankami a one  pozazdrościły fajnego kolegi koleżance i próbowały  jej obrzydzić Ciebie, przez co zrobiły jej totalną wodę z mózgu i stąd ona zrezygnowała (jeśli to by się okazało prawdą przynajmniej wiesz że z tak podatnymi na manipulacje pannami lepiej trzymac na kilometr)

5

Odp: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

niestety jej poprzedni chlopak byl z mojego rocznika i wlasnie ja zle potraktowal. ale co ja jestem winien ze ktos tak inny zrobil

6

Odp: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

Z opowieści wynika, że dziewczyna była zainteresowana po pierwszym spotkaniu, stąd zaproponowała kolejne. Na pierwszym jednakże dała znać, że szuka pana statecznego i że miała swoje doświadczenia... Wyłożyła kawę na ławę, choć pierwsze spotkanie nie po to jest.
2spotkanie- czasem ocena 2 osób bywa zupełnie różna, myślę, że to nie było dla niej spotkanie udane, a tekst po twoim prezencie - to był strzał w 10, to już mi kojarzy się z jej ściemą. Raczej spotkanie oceniła negatywnie, a następnie po rozmowie z koleżankami upewniła się, że nie jesteś dla niej. Cała reszta jej tłumaczeń to tylko wymysły. Jeśli facet się podoba, to żadne koleżanki z głowy jej go nie wybiją.
Wg mnie to ona nie szuka nikogo statecznego, nikogo na stałe, poważnego i z planami, lecz zabawy i niezobowiązującej znajomości. Pamiętaj autorze - kobiety często mówią co innego niż myślą...
Pozdro.

7

Odp: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

moze jej wiek tez zawazyl, ja uwazam sie jak na swoj wiek za dosc ulozonego stad interesuja mnie kobiety okolo mojego rocznika. starsza to juz rarytas

8

Odp: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

Hmm to nie jest powód do załamania smile
Pomyśl co to za kobieta,która słucha koleżanek ? Chcesz mieć dziewczynę,która nie ma własnego zdania i nie wie co dla niej dobre? One były na spotkaniu z Tobą czy ona?

9 Ostatnio edytowany przez chlopak9090 (2014-03-04 00:35:36)

Odp: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

ja juz nic nie wiem. Spotkanie moim zdaniem bylo doskonale. jak w wiekszosci wypadkow, sama sie pozniej odedzwala. pisanie ,rozmowa, wyslala mi ten plan i umowilismy sie.

masakra

polozylem sie spac szczesliwy  a rano przeczytalem...
;/odechciewa sie wszystkiego


i zapomnialem o jednej rzeczy. wyszlismy okolo 20 tej z lokalu i odwiozlem ja na osiedle. byla godzina 20,30. gadamy, gadamy i mowie ze jade. ona przedluzala spotkanie, az w koncu powiedziala, czy nie zostane jeszcze dluzej bo sam na sam jest ze mna bardzo milo.

dlatego nie rozumiem, dlaczego miala by ocenic to spotkanie negatywnie

10 Ostatnio edytowany przez Kerty (2014-03-05 11:05:19)

Odp: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

Witaj!

Odniosę się do zacytowanego fragmentu, gdyż wywołał u mnie "głos wewnętrzny" w brzmieniu jednej z wypowiedzi Mecwaldowskiego ""

"zaczela mowic, ze rozmwiala dzisiaj z kolezankami, troche im o mnie mowila. Miala wczesniej mlodszego chlopaka bardzo krotko ktory ewidentnie ja wykorzystal. opowiadala ze wszystkie jej kolezanki maja starszych facetow. ze boi sie, ze imprezki, zdrady itp

pozniej zaczela ze czuje sie przy mnie niedouczona, ze ja czytam ksiazki, ze mam rozlegla wiedze na wiele tematow i ze jeswtesmy z roznych swiatow. Ze mam `to cos w oczach` co ja oczarowalo ale czego sie boi i co wedlug jej dziala na kazda dziewczyne i ze nie jest pewna naszej znajomosci...ze boi mi sie narobic nadzieji. Pisala tez, ze jest prosta dziewczyna i potrzebuje takiego faceta. zahaczyla nawet o temat studiow. ze ona taki popularny kierunek a ja taki `wyzszy`. ja tak nie uwazam, moje studia tez nie naleza do trudnych"

Pierwszy akapit to wyraz tego, że kobiety myślą iż "starszy facet to pewniejszy facet". Pewniejszy w sensie chociażby takim, że już się wyszalał, nie szuka przygody tylko chce się ustatkować, nie ucieknie w razie ciąży czy inne tym podobne. A młodszy to z reguły "lata za d..ami", ma w głowie fiubzdziu i skacze z kwiatka na kwiatek. Ja bym takiej dziewczynie powiedział, że jak woli słuchać koleżanek, które Cię nie znają i na oczy nie widziały niż siebie, która z Tobą rozmawiała i Cię troszkę zna to niech z nimi tworzy związek (może być i lesbijski albo i bi). Prawda jest jednak taka, że to jacy jesteśmy, jak podchodzimy do pewnych spraw "życiowych" zależy nie od wieku a od wychowania, tego co nam przekazali rodzice i najbliżsi, w jakim towarzystwie się obracamy, jak mamy poukładane w głowie. I...

... jak widzisz od razu znalazła (w domyśle - koleżanki pomogły jej znaleźć) powody do rozstania. Jak to mówią "kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód".

Co bym zrobił na Twoim miejscu? Powiedział, że jak woli słuchać koleżanek, które Cię nie znają i na oczy nie widziały niż siebie, która z Tobą rozmawiała i Cię troszkę zna to niech z nimi tworzy związek (może być i lesbijski albo i bi).

Na prawdę - argumenty (tego typu i pokrewne) jakich używają dziewczyny do zerwania budzą mój uśmiech... Uśmiech politowania przeradzający złowieszczy i głośny śmiech, by zakończyć spokojnym wyrazem twarzy i machnięciem ręką na taką niewiastę.

11

Odp: Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

napisales dosc fajnie kerty. temat kolezanek od zawsze budzil we mnie zdenerwowanie ale nigdy dotad tak bardzo, dalo sie to przetrzymac. W tym wypadku jednak to wszystko dosc powaznie zadecydowalo o przebiegu tej znajomosci. Szkoda mi bardzo bo stracilem sporo czasu i nerwow na to. Kto z kim przystaje takim sie staje- tak jest i zawsze bedzie. Nie wiem czy mam takie szczescie czy to norma ale prawie zawsze w moje przyjaznie czy zwiazki wtracal sie ktos trzeci, czy to wlasnie te kolezanki czy tez jakis zakochaniec;/.

Postanowilem sobie poczekac do konca tygodnia. chodza mi po glowie dwie rzeczy. Wiem gdzie bedzie w niedziele wieczorem, moglbym podejsc i porozmawiac, tlyko wiem ze moze to negatywnie odebrac, a druga opcja- poprostu zadzwonic w przyszlym tyg, wiem kiedy bedzie miala wolne popoludnie i zwyczajnie zaproponowac spotkanie. Jednak nigdy telefonicznie czy internetowo nic nie osiagnalem;/ na zywo jest zupelnie inaczej.
jak sadzicie, co bedzie lepsze?

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niespodziewana zmiana zachowania po swietnym poczatku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024