dziewczynka ,a nie kobieta :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » dziewczynka ,a nie kobieta :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: dziewczynka ,a nie kobieta :(

Witam Wszystkich,

mam 24lata,a czuję się jak mała dziewczynka.
Podziwiam piękne,seksowne kobiety,świadome swojej kobiecości.Ja taka nie umiem być.Nie czuję tego chyba w ogóle.

Jestem jak dziewczynka.Ubieram się w ciuchy które mam od lat,są schludne lecz przystojną nastolatce,nie 24 letniej kobiecie.
Makijaż uważam za niepotrzebny,co najwyżej rzęsy szybko maznę tuszem,żeby oczy nie wyglądały na zmęczone.
Włosów nie układam,rozczeszę i starczy.
W sukience czy spódnicy,w szpilkach ,w bluzce z większym dekoltem czuję się dziwnie,śmiesznie.Seksownej bielizny nie posiadam,tylko taką kolorową z nadrukami.
Biżuterii nie posiadam.
Nie obchodzi mnie zbytnio jak wyglądam,byle czysto,schludnie,a ładnie może być lecz nie musi.

Ludzie mają mnie zwykle za kilka lat młodszą,powinnam się może cieszyć,ale to trudne kiedy jest się lekceważonym bo przecież "to dzieciak"/"dziewczyna ze szkoły" ,czuję się wtedy naprawdę głupio i bardzo niekomfortowo.

Owszem mogłabym zmienić ciuchy na "dorosłe" ,ale jak zmienić to ,że czuję się wtedy nieswojo?Ja w szpilkach/sukience-to jakaś karykatura...:(
W relacjach damsko-męskich w ogóle się nie odnajduję(ja mała dziewczynka),nie umiem być kokietką,kobietą która pociąga mężczyzn.Chyba ośmieszyłaby się wtedy.



To zaczęło mi jednak przeszkadzać,bo chciałabym wreszcie poczuć się kobietą,na swój wiek.Ileż można być dzieciakiem?
Nie chcę już zawsze taką być.Chciałabym być braną na poważnie młodą kobietą.Tymczasem nie bardo wiem jak,bo ciągle widzę w sobie dziewczynkę...

Będę bardzo wdzięczna za odzew smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(

marta ale ciuchy nie zmienią tego co masz w głowie smile Nie przejmowałabym się tym, jak wyglądam, a bardziej skupiła na swoim życiu, swoim wnętrzu smile

3

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(
Catwoman napisał/a:

marta ale ciuchy nie zmienią tego co masz w głowie smile Nie przejmowałabym się tym, jak wyglądam, a bardziej skupiła na swoim życiu, swoim wnętrzu smile

Tak ja wiem,ale może chociaż nie wyglądałabym na 14latkę smile Problem w tym,że czuję się wtedy jak przebieraniec...

Moje wnętrze jest dziecinne,to słowo najbardziej do mnie pasuje ,nie wiem czy ja taka po prostu jestem,czy to fakt że ciągle żyję tak samo jak kiedyś,ma wpływ na to że się nie zmieniam/nie dorośleję.
Jeszcze nie wyprowadziłam się z domu rodzinnego,rodzina nie traktuje mnie jak dorosłą osobę,raczej nadal jestem dla Nich dziewczynką.Pracy na razie nie mam.

Czuję ,że utknęłam i wiele przez to tracę.Nie rozwijam się jako osoba, przez to brak mi pewności siebie ,bo zawsze stawiam się na stanowisku dziewczynki,a nie dorosłej osoby.
Pomyślałam,że zmiana wizerunku jakoś mnie podbuduje...

4

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(

marta,
ale najważniejszą rzeczą jest to, że sobie to wszystko uświadamiasz. To pierwszy krok do zmian-zachęcam Cię do kolejnych smile

5

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(

Transformacja z dziewczynki w kobietę to będzie szybki proces, jak już zaczniesz prowadzić bardziej dorosłe życie.
Praca - tam w zależności od stanowiska odpowiednie ciuchy, nowi znajomi, z którymi zaczniesz się spotykać.
Jak już wpadnie trochę grosza, to warto się za własnym mieszkaniem rozejrzeć.
No i po drodze może jakiegoś chłopa zahaczyć tongue

Jeśli Twoje życie się zmieni, nawet nie zauważysz, jak zmieni się Twoje wnętrze. A wtedy tak na prawdę nie będzie miało znaczenia, czy lubisz chadzać w eleganckich szpilkach czy kolorowych trampkach wink

6

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(
marta909 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

marta ale ciuchy nie zmienią tego co masz w głowie smile Nie przejmowałabym się tym, jak wyglądam, a bardziej skupiła na swoim życiu, swoim wnętrzu smile

Tak ja wiem,ale może chociaż nie wyglądałabym na 14latkę smile Problem w tym,że czuję się wtedy jak przebieraniec...

Moje wnętrze jest dziecinne,to słowo najbardziej do mnie pasuje ,nie wiem czy ja taka po prostu jestem,czy to fakt że ciągle żyję tak samo jak kiedyś,ma wpływ na to że się nie zmieniam/nie dorośleję.
Jeszcze nie wyprowadziłam się z domu rodzinnego,rodzina nie traktuje mnie jak dorosłą osobę,raczej nadal jestem dla Nich dziewczynką.Pracy na razie nie mam.

Czuję ,że utknęłam i wiele przez to tracę.Nie rozwijam się jako osoba, przez to brak mi pewności siebie ,bo zawsze stawiam się na stanowisku dziewczynki,a nie dorosłej osoby.
Pomyślałam,że zmiana wizerunku jakoś mnie podbuduje...

A co robisz? Mieszkasz z rodzicami? Pracujesz?

7

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(
Teo napisał/a:
marta909 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

marta ale ciuchy nie zmienią tego co masz w głowie smile Nie przejmowałabym się tym, jak wyglądam, a bardziej skupiła na swoim życiu, swoim wnętrzu smile

Tak ja wiem,ale może chociaż nie wyglądałabym na 14latkę smile Problem w tym,że czuję się wtedy jak przebieraniec...

Moje wnętrze jest dziecinne,to słowo najbardziej do mnie pasuje ,nie wiem czy ja taka po prostu jestem,czy to fakt że ciągle żyję tak samo jak kiedyś,ma wpływ na to że się nie zmieniam/nie dorośleję.
Jeszcze nie wyprowadziłam się z domu rodzinnego,rodzina nie traktuje mnie jak dorosłą osobę,raczej nadal jestem dla Nich dziewczynką.Pracy na razie nie mam.

Czuję ,że utknęłam i wiele przez to tracę.Nie rozwijam się jako osoba, przez to brak mi pewności siebie ,bo zawsze stawiam się na stanowisku dziewczynki,a nie dorosłej osoby.
Pomyślałam,że zmiana wizerunku jakoś mnie podbuduje...

A co robisz? Mieszkasz z rodzicami? Pracujesz?

Teo, przeciez w wypowiedzi autorki, ktora zacytowalas sa wszystkie odpowiedzi na pytania, jakie zadalas smile. Autorka nie wyprowadzila sie z domu rodzinnego i nie pracuje.

Mysle, ze Ty po prostu jestes niedojrzala psychicznie. Spokojnie- kiedys dojrzejesz. Musisz po prostu sama "zmuszac" sie do zalatwiania jakichs doroslych spraw. Wiem, ze jest to na poczatku stres. Kazdy go przechodzil, gdy wkraczal w doroslosc. Ty, autorko, najwidoczniej wkraczasz w ten okres pozniej. No, duzo pozniej. Zycie samo robi z nas doroslych. Trzeba sie tylko chwycic z nim za "bary". Jest to trudne, ale innego wyjscia nie ma, bo zycie toczy sie dalej, niezaleznie od nas. Nie bedzie sie pytalo, czy jestes juz dorosla, by je okielznac. Nieraz potrafi mocno zaskoczyc. Piszesz, ze czujesz sie mala dziewczynka. Czy rodzice zalatwiaja za Ciebie Twoje sprawy? Podejmuja decyzje? Jezeli tak, to popelniaja ogromny blad. Nie dorosniesz pod kloszem. Musza Cie z niego uwolnic. Puscic na gleboka wode... No moze nie tak gleboka, bys nie utonela, ale jednak... Mysle, ze zmiana wizerunku to bardzo dobry pomysl na poczatek. Zacznij sie ubierac jak dorosla. Nie, nie jak dama. Jak normalna dziewczyna, stosownie do wieku. I nie pozostaje Ci nic innego, jak sie przyzwyczajac do nowego wygladu. A bluzki z lat nastoletnich oddac jakiejs mlodszej kuzynce. Potem czeka Cie trudniejsze zadanie, bo zmienienie swojego nastawienia. Musisz zaczac zyc po swojemu i podejmowac decyzje. Pewnie na poczatku bedzie Cie przerazala wizja samodzielnie podejmowanych decyzji, ale w razie czego (gdybys naprawde zaczela tonac, potrzebujac pomocy) to  masz przeciez rodzine. Zginac Ci nie dadza, ale powinni umozliwic Ci start w doroslosc. Nie powinni podcinac skrzydel. Raczej obserwowac. W razie czego pomoc, ale nie na sile. A niekiedy nawet pozwolic Ci sie sparzyc i poniesc konsekwencje. Domyslam sie, ze skoro przez 24 lata nie dojrzalas to jest to bardzo trudne do zrealizowania. Potrzeba czasu i ostroznosci. Przed Toba trudna lekcja doroslosci, ale zycze powodzenia. Trzymaj sie cieplo i nie boj zycia:)

8

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(

bardzo Wam dziękuję za odzew smile

nie wypieram się wcale ,że jestem po prostu niedojrzała,powinnam była chyba założyć temat jako ogólna niedojrzałość

Zauważyłam,że gorzej ze mną w domu,tzn wtedy na potęgę dziecinnieję.Był czas ,że mieszkałam sama(u koleżanki,bo była praca sezonowa) i byłam raczej "na swój wiek" ,choć daleko mi było do kobiety.Po powrocie do domu znów zdziecinniałam.

Nie chodzi i o to ,żeby wyglądać czy zachowywać się jak kobieta-wamp itp.Tylko chciałabym umieć bardziej tą swoją kobiecość pokazywać,przestać czuć się z tym śmiesznie.


Może jestem taka dlatego ,że jako dziecko czułam się za mało (jeżeli w ogóle) kochana i może podświadomie,próbuję być dzieckiem żeby to sobie odbić?To takie moje przemyślenia...

9

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(
marta909 napisał/a:

Witam Wszystkich,

mam 24lata,a czuję się jak mała dziewczynka.
Podziwiam piękne,seksowne kobiety,świadome swojej kobiecości.Ja taka nie umiem być.Nie czuję tego chyba w ogóle.

Jestem jak dziewczynka.Ubieram się w ciuchy które mam od lat,są schludne lecz przystojną nastolatce,nie 24 letniej kobiecie.
Makijaż uważam za niepotrzebny,co najwyżej rzęsy szybko maznę tuszem,żeby oczy nie wyglądały na zmęczone.
Włosów nie układam,rozczeszę i starczy.
W sukience czy spódnicy,w szpilkach ,w bluzce z większym dekoltem czuję się dziwnie,śmiesznie.Seksownej bielizny nie posiadam,tylko taką kolorową z nadrukami.
Biżuterii nie posiadam.
Nie obchodzi mnie zbytnio jak wyglądam,byle czysto,schludnie,a ładnie może być lecz nie musi.

Ludzie mają mnie zwykle za kilka lat młodszą,powinnam się może cieszyć,ale to trudne kiedy jest się lekceważonym bo przecież "to dzieciak"/"dziewczyna ze szkoły" ,czuję się wtedy naprawdę głupio i bardzo niekomfortowo.

Owszem mogłabym zmienić ciuchy na "dorosłe" ,ale jak zmienić to ,że czuję się wtedy nieswojo?Ja w szpilkach/sukience-to jakaś karykatura...:(
W relacjach damsko-męskich w ogóle się nie odnajduję(ja mała dziewczynka),nie umiem być kokietką,kobietą która pociąga mężczyzn.Chyba ośmieszyłaby się wtedy.



To zaczęło mi jednak przeszkadzać,bo chciałabym wreszcie poczuć się kobietą,na swój wiek.Ileż można być dzieciakiem?
Nie chcę już zawsze taką być.Chciałabym być braną na poważnie młodą kobietą.Tymczasem nie bardo wiem jak,bo ciągle widzę w sobie dziewczynkę...

Będę bardzo wdzięczna za odzew smile

Czujesz się źle z tym jaka jesteś, bo nie jesteś taka jak społeczeństwo definiuje kobiety w Twoim wieku? Przestań się zadręczać tym że nie pasujesz do swoich wyobrażeń ukształtowanych przez media, ładne gazetki z photoshopowanymi aktorkami, i plotkarskie witryny. Bądź sobą, bycie kobietą nie ma jednej twarzy. Jeśli się zaakceptujesz, i pokochasz sama siebie, pewność siebie którą mylnie kojarzysz ze szpilkami i dekoltem, a która z dziewczyny robi kobietę, przyjdzie.

10

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(
marta909 napisał/a:

bardzo Wam dziękuję za odzew smile

nie wypieram się wcale ,że jestem po prostu niedojrzała,powinnam była chyba założyć temat jako ogólna niedojrzałość

Zauważyłam,że gorzej ze mną w domu,tzn wtedy na potęgę dziecinnieję.Był czas ,że mieszkałam sama(u koleżanki,bo była praca sezonowa) i byłam raczej "na swój wiek" ,choć daleko mi było do kobiety.Po powrocie do domu znów zdziecinniałam.

Nie chodzi i o to ,żeby wyglądać czy zachowywać się jak kobieta-wamp itp.Tylko chciałabym umieć bardziej tą swoją kobiecość pokazywać,przestać czuć się z tym śmiesznie.


Może jestem taka dlatego ,że jako dziecko czułam się za mało (jeżeli w ogóle) kochana i może podświadomie,próbuję być dzieckiem żeby to sobie odbić?To takie moje przemyślenia...

To prawda, że wychowanie i atmosfera mają ogromny wpływ na osobowość. Gdyby Ciebie w domu poważnie traktowano i okazywano uczucia wtedy czułabyś się dowartościowana i bardziej pewna siebie. Ale nie zamartwiaj się, bo możesz z tego wyjść. Twoja opinia o sobie nie powinna zależeć od tego co mówią w domu, tak naprawdę nie znają Ciebie dobrze. Przebywaj z ludźmi poza domem. Miej swoje pasje i zajęcia jednym słowem rozwijaj się. Pomagaj innym a będziesz czuła się bardziej potrzebna i Twoja wartość wzrośnie. Możesz się przyjaźnić z osobami w różnym wieku, również starszymi.

11 Ostatnio edytowany przez marta909 (2014-02-22 20:21:53)

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(
Sith'ari napisał/a:

Czujesz się źle z tym jaka jesteś, bo nie jesteś taka jak społeczeństwo definiuje kobiety w Twoim wieku? Przestań się zadręczać tym że nie pasujesz do swoich wyobrażeń ukształtowanych przez media, ładne gazetki z photoshopowanymi aktorkami, i plotkarskie witryny. Bądź sobą, bycie kobietą nie ma jednej twarzy. Jeśli się zaakceptujesz, i pokochasz sama siebie, pewność siebie którą mylnie kojarzysz ze szpilkami i dekoltem, a która z dziewczyny robi kobietę, przyjdzie.

to nie przymus społeczeństwa,mi podoba mi się taki typ kobiety,lekka elegancja,subtelne podkreślenie kobiecości,tylko że to jest takie "dorosłe'' a dorosła się nie czuję hmm



Picea napisał/a:

To prawda, że wychowanie i atmosfera mają ogromny wpływ na osobowość. Gdyby Ciebie w domu poważnie traktowano i okazywano uczucia wtedy czułabyś się dowartościowana i bardziej pewna siebie. Ale nie zamartwiaj się, bo możesz z tego wyjść. Twoja opinia o sobie nie powinna zależeć od tego co mówią w domu, tak naprawdę nie znają Ciebie dobrze. Przebywaj z ludźmi poza domem. Miej swoje pasje i zajęcia jednym słowem rozwijaj się. Pomagaj innym a będziesz czuła się bardziej potrzebna i Twoja wartość wzrośnie. Możesz się przyjaźnić z osobami w różnym wieku, również starszymi.

trudno jest mi pogodzić się z uczuciami,z poczuciem bycia nie kochaną,lekceważoną przez rodzinę,traktowaną tak z "przymrużeniem oka" ,chyba bycie dziewczynką pozwala mi w jakiś sposób sądzić ,że jeszcze nadrobię dziecięcy niedostatek  uczuć

12

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(
marta909 napisał/a:

to nie przymus społeczeństwa,mi podoba mi się taki typ kobiety,lekka elegancja,subtelne podkreślenie kobiecości,tylko że to jest takie "dorosłe'' a dorosła się nie czuję hmm

Chciałbym być facetem w typie Jasona Stathama, ale nie wpadłem na pomysł ogolenia się na łyso. Podoba mi się kim jestem, mimo że uważam też innych ludzi za fajnych, albo nawet fajniejszych od siebie. Takie typy mi się "podobają". Chcesz być "kobieca", bo sobie tak życzysz. Fleshnews, nie możemy być kim chcemy, bo sobie tego życzymy. Owszem, możemy się kształtować, w dzisiejszych czasach można nawet zmienić płeć, ale to nie sprawi że będziesz innym człowiekiem. Kimś kim chcesz być. Jedyna rzecz która może sprawić że będziesz kimś, kim chcesz być, to samoakceptacja.

13

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(

Może opowiesz więcej o tym jak jest u Ciebie w domu, jak jesteś traktowana? Bo widać, że tu jest przyczyna. A czy miałaś już pracę, czy do tej pory się uczyłaś? Jeśli możesz to staraj się rozwijać swoją osobowość, zainteresowania. Dbaj o swój wygląd, stopniowo, drobnymi krokami, wprowadzaj u siebie elementy bardziej kobiece.

14

Odp: dziewczynka ,a nie kobieta :(

Autorko czytając Twój post miałam wrażenie że czytam o sobie.
Nic dodać nic ująć. Jestem dokładnie taka sama i też mi to przeszkadza. A w ubraniach "poważniejszych" czuję się jak małpa w zoo.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » dziewczynka ,a nie kobieta :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024