Witam Wszystkich,
mam 24lata,a czuję się jak mała dziewczynka.
Podziwiam piękne,seksowne kobiety,świadome swojej kobiecości.Ja taka nie umiem być.Nie czuję tego chyba w ogóle.
Jestem jak dziewczynka.Ubieram się w ciuchy które mam od lat,są schludne lecz przystojną nastolatce,nie 24 letniej kobiecie.
Makijaż uważam za niepotrzebny,co najwyżej rzęsy szybko maznę tuszem,żeby oczy nie wyglądały na zmęczone.
Włosów nie układam,rozczeszę i starczy.
W sukience czy spódnicy,w szpilkach ,w bluzce z większym dekoltem czuję się dziwnie,śmiesznie.Seksownej bielizny nie posiadam,tylko taką kolorową z nadrukami.
Biżuterii nie posiadam.
Nie obchodzi mnie zbytnio jak wyglądam,byle czysto,schludnie,a ładnie może być lecz nie musi.
Ludzie mają mnie zwykle za kilka lat młodszą,powinnam się może cieszyć,ale to trudne kiedy jest się lekceważonym bo przecież "to dzieciak"/"dziewczyna ze szkoły" ,czuję się wtedy naprawdę głupio i bardzo niekomfortowo.
Owszem mogłabym zmienić ciuchy na "dorosłe" ,ale jak zmienić to ,że czuję się wtedy nieswojo?Ja w szpilkach/sukience-to jakaś karykatura...:(
W relacjach damsko-męskich w ogóle się nie odnajduję(ja mała dziewczynka),nie umiem być kokietką,kobietą która pociąga mężczyzn.Chyba ośmieszyłaby się wtedy.
To zaczęło mi jednak przeszkadzać,bo chciałabym wreszcie poczuć się kobietą,na swój wiek.Ileż można być dzieciakiem?
Nie chcę już zawsze taką być.Chciałabym być braną na poważnie młodą kobietą.Tymczasem nie bardo wiem jak,bo ciągle widzę w sobie dziewczynkę...
Będę bardzo wdzięczna za odzew ![]()