leila2011 napisał/a:czy wypada spytac faceta jak szybko poszedl do łózka z poprzednia dziewczyna?
Wg mnie nie wypada, ale dlatego, że to świadczy o tym, że Ty słabo się czujesz. Co za różnica czy poszedł na trzeciej randce, czy po roku znajomości? Ty robisz jak uważasz, że jest dobrze. Poprzednia dziewczyna nie ma znaczenia.
wkurza mnie ze nie zastanawiał sie jak wchodził z nia w zwiazek ,rzuciła go
teraz chce zwiazku ze mna ale ma obawy bo został zraniony,zastanawia sie
Nie przejmuj się jego dylematami. Niech sobie z nimi poradzi. Nie twój problem. Jak chce być z Tobą w związku to niech będzie. Jak nie chce to niech nie będzie. Umawiajcie się, a jak on zacznie się migać od spotkań, to przestań o niego zabiegać. Powiedz tylko, że Tobie na nim zależy, ale czujesz się jakbyś się narzucała, więc niech piłka będzie po jego stronie. To musi być powiedziane, aby on nie pomyślał, że Ty go odpychasz.
Mariosh napisał/a:Stąd, że kobieta ma coś więcej do zaoferowania niż seks. Jak rano zrobi mu śniadanie to nie będzie się kojarzyła tylko z jednym. Gdyby udało jej się zatrzymać go do kolacji to duża szansa, że mu się spodoba i będzie chciał zostać z nią na dłużej wink
Kurczę... ale to strasznie jest przedmiotowe... ona traktuje go jak rzecz do zatrzymania, a on ją jak opcję, z której może, ale nie musi skorzystać. A gdzie się podziały dusze ludzi, którzy PO PROSTU chcą ze sobą spędzić czas? Co za różnica, czy on pójdzie jutro na disko czy chlać piwsko? A może nie pójdzie? A może będzie o niej myślał?
W ogóle dziwny ten wątek... seks to zjawisko fizjologiczne? Jak załatwienie potrzeby w toalecie? Hmmm... myślałem, że raczej najbardziej pełne bycie razem na poziomie duchowym i fizycznym... Ona jemu daje d*py? Ona rozkłada nogi i go dopuszcza do siebie? Yyyyy... to nie moja bajka chyba -- mistrz mawiał "seks nie jest czymś co kobieta daje mężczyźnie -- seks jest tym, czym ludzie powinni się DZIELIĆ", czyli to jest coś co robią razem, coś ich, wspólnego.