jestem alkoholiczką i byłam w związku z alkoholikiem, zerwałam z nim bo on zaczął pić, czy warto do niego wrócić bo on mówi że mnie jeszcze kocha i ja też coś do niego jeszcze czuje
1 2014-02-09 17:38:37 Ostatnio edytowany przez maugo (2014-02-09 17:40:47)
Moze warto spotkac sie I porozmawiac ? I przede wszystkim pytanie cz Tobie udalo sie wyjsc z nalogu ?jak dlugo byliscie razem ? Napisz cos wiecej ![]()
Moze warto spotkac sie I porozmawiac ? I przede wszystkim pytanie cz Tobie udalo sie wyjsc z nalogu ?jak dlugo byliscie razem ? Napisz cos wiecej
wiadomo że alkoholikiem się jest do końca życia, mieliśmy się wpierać ale to się nie udało a razem byliśmy półtora roku
Bunny09 napisał/a:Moze warto spotkac sie I porozmawiac ? I przede wszystkim pytanie cz Tobie udalo sie wyjsc z nalogu ?jak dlugo byliscie razem ? Napisz cos wiecej
wiadomo że alkoholikiem się jest do końca życia, mieliśmy się wpierać ale to się nie udało a razem byliśmy półtora roku
Chesz worócic do picia? To wróc do niego.
Chesz normalnie żyć? Nie wracaj do niego i zacznij układać swoje życie
maugo napisał/a:Bunny09 napisał/a:Moze warto spotkac sie I porozmawiac ? I przede wszystkim pytanie cz Tobie udalo sie wyjsc z nalogu ?jak dlugo byliscie razem ? Napisz cos wiecej
wiadomo że alkoholikiem się jest do końca życia, mieliśmy się wpierać ale to się nie udało a razem byliśmy półtora roku
Chesz worócic do picia? To wróc do niego.
Chesz normalnie żyć? Nie wracaj do niego i zacznij układać swoje życie
ale ja nie chce być sama, chce żeby ktoś mnie kochał, czy szukać kogoś takiego co nie pije? nie wiem co mam zrobić?
silent_gnostic napisał/a:maugo napisał/a:wiadomo że alkoholikiem się jest do końca życia, mieliśmy się wpierać ale to się nie udało a razem byliśmy półtora roku
Chesz worócic do picia? To wróc do niego.
Chesz normalnie żyć? Nie wracaj do niego i zacznij układać swoje życie
ale ja nie chce być sama, chce żeby ktoś mnie kochał, czy szukać kogoś takiego co nie pije? nie wiem co mam zrobić?
Gosiu nikt Ci tu nie powie co masz zrobić. To Twoje życie i tylko Ty ponosisz konsekwencje swoich wyborów. Sama wiesz doskonale, że wracając do byłego dużo ryzykujesz. Kojarzy mi się z Twoją sytuacją taki film "28 dni".
PS Skoro piszesz, że już jako tako się ogarnęłaś to zapewne wkrótce ktoś się pojawi na Twoim horyzoncie. Daj sobie trochę czasu.
Pzdr
silent_gnostic napisał/a:maugo napisał/a:wiadomo że alkoholikiem się jest do końca życia, mieliśmy się wpierać ale to się nie udało a razem byliśmy półtora roku
Chesz worócic do picia? To wróc do niego.
Chesz normalnie żyć? Nie wracaj do niego i zacznij układać swoje życie
ale ja nie chce być sama, chce żeby ktoś mnie kochał, czy szukać kogoś takiego co nie pije? nie wiem co mam zrobić?
Rozumiem to, i nie musisz być sama, ale byc z kimś byle nie być samemu, z kimś kto ciągnie nas na dno to jest absurdalnie głupie.
Z czasem znajdzie się ktoś, kto Ciebie będzie kochał, wpierał i pomagał w trudnych chwilach.
maugo napisał/a:silent_gnostic napisał/a:Chesz worócic do picia? To wróc do niego.
Chesz normalnie żyć? Nie wracaj do niego i zacznij układać swoje życie
ale ja nie chce być sama, chce żeby ktoś mnie kochał, czy szukać kogoś takiego co nie pije? nie wiem co mam zrobić?
Rozumiem to, i nie musisz być sama, ale byc z kimś byle nie być samemu, z kimś kto ciągnie nas na dno to jest absurdalnie głupie.
Z czasem znajdzie się ktoś, kto Ciebie będzie kochał, wpierał i pomagał w trudnych chwilach.
kto by był dla mnie odpowiedni, drugi alkoholik czy taki co nie pije? pytam bo jestem zagubiona
9 2014-02-09 20:49:06 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-02-09 20:50:18)
silent_gnostic napisał/a:maugo napisał/a:ale ja nie chce być sama, chce żeby ktoś mnie kochał, czy szukać kogoś takiego co nie pije? nie wiem co mam zrobić?
Rozumiem to, i nie musisz być sama, ale byc z kimś byle nie być samemu, z kimś kto ciągnie nas na dno to jest absurdalnie głupie.
Z czasem znajdzie się ktoś, kto Ciebie będzie kochał, wpierał i pomagał w trudnych chwilach.kto by był dla mnie odpowiedni, drugi alkoholik czy taki co nie pije? pytam bo jestem zagubiona
Mam nadzieję, że to tylko retoryczne pytanie..:) W jakim jesteś wieku?
PS Przechodziłaś jakąś terapię?
skoro mialas taka sile woli by wyjsc z nalogu co jest wyczynem, a teraz chcesz sie postawic w sytuacji gdzie bedziesz miala alkohol pod nosem ? mysle ze wszystko ma swoja cene, kochac Cie bedzie ten i kolejny w przyszlosci , pytanie czy wytrzymasz czy wejdziesz znow w relacje gdzie powtorka z rozrywki jest mozliwa w duzym stopniu. jesli chcesz koniecznie do niego wrocic to chociaz sie upewnil ze z tym nalogiem skonczyl czy tam sie wyleczyl, chyba az tak bardzo szybko nie potrzebujesz byc od razu w zwiazku ? rozumiem ze kochasz, ale jesli to jest trudna sytuacja chyba warto ze spokojem podejsc .
maugo napisał/a:silent_gnostic napisał/a:Rozumiem to, i nie musisz być sama, ale byc z kimś byle nie być samemu, z kimś kto ciągnie nas na dno to jest absurdalnie głupie.
Z czasem znajdzie się ktoś, kto Ciebie będzie kochał, wpierał i pomagał w trudnych chwilach.kto by był dla mnie odpowiedni, drugi alkoholik czy taki co nie pije? pytam bo jestem zagubiona
Mam nadzieję, że to tylko retoryczne pytanie..:) W jakim jesteś wieku?
PS Przechodziłaś jakąś terapię?
mam 35 lat, chodzę na mitingi AA, chodzę na terapie
assassin napisał/a:maugo napisał/a:kto by był dla mnie odpowiedni, drugi alkoholik czy taki co nie pije? pytam bo jestem zagubiona
Mam nadzieję, że to tylko retoryczne pytanie..:) W jakim jesteś wieku?
PS Przechodziłaś jakąś terapię?
mam 35 lat, chodzę na mitingi AA, chodzę na terapie
Czyli już jesteś daleko do przodu :) Moim skromnym zdaniem powinno się unikać wszelkich możliwych pokus związanych z nałogiem dopóki nie ma się pewności, że jest się w stanie im oprzeć. Właściwy facet pojawi się we właściwym dla Ciebie momencie. Tzw imprezowicz nie byłby dobrym wyborem tudzież gość nadużywający %, czyli zostaje jeszcze mnóstwo tego kwiatu :)
Pzdr
Żeby się spotykać z czynnym alkoholikiem musiałabyś być sama wystarczająco silna. Myślę, że to pytanie powinnaś poruszyć na spotkaniu AA ![]()
jestem alkoholiczką i byłam w związku z alkoholikiem, zerwałam z nim bo on zaczął pić, czy warto do niego wrócić bo on mówi że mnie jeszcze kocha i ja też coś do niego jeszcze czuje
Jesteś w trakcie terapii, więc powinnaś wiedzieć o tym, że alkoholik jest dla Ciebie ogromnym zagrożeniem. I możesz powrócić do nałogu. To samo się tyczy osób, które ćpają - również możesz powrócić do picia. Mechanizmy są takie same.
ale ja nie chce być sama, chce żeby ktoś mnie kochał, czy szukać kogoś takiego co nie pije? nie wiem co mam zrobić?
On nie jest jedynym facetem na tym świecie. Poza tym chodzisz na mityngi oraz terapię, to bardzo pomaga i chociaż na chwilę zapomina się o samotności.
Czy ten mężczyzna się leczy? Jeśli nie - wstrzymałabym się na Twoim miejscu. Ponieważ może być dla Ciebie ogromnym zagrożeniem w trzeźwieniu. Trudno jest odmówić sobie piwka, kiedy się widzi kogoś, kto je pije, prawda? A wtedy może być problem.
Jeśli się leczy - kwestia sporna. Może być dobrze, ale nie musi.
Porozmawiaj o tym na grupach, terapeuci powinni Ci wszystko wytłumaczyć. W razie w - pisz do mnie na maila, gdybyś chciała pogadać.