Witam Was Wszystkie,
nie bardzo wiem, o czym najbardziej chcę napisać.
Mam problem taki, że..
Zmarł mój Tata i... nie mogę się otrząsnąć z żałoby.
Mama choruje, muszę jej poświęcać coraz więcej czasu, jest też bardzo wymagająca.
Jestem w wieku 30+
Powinnam lub "powinnam" lub "marzyłam", że w tym wieku będę mieć rodzinę, męża, dom, dzieci.
Niestety, mam cały czas chłopaka, mieszkanie na wynajem, za kilka miesięcy nie będę mieć pracy (ze 2 lata bezrobocia witaj), schorowaną mamę, zero oszczędności i w ogóle jestem w... dooopie.
Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji?
Na razie ratuję się %\Wiem, straszne, ale to jedyny znieczulacz łatwo dostępny ![]()
Naprawdę chciałabym mieć dziecko, dzieci, męża, dobrą pracę ( jakąkolwiek), ale stałą, mieszkanie, być przykładnym obywatelem, ale jedyne, co potrafię, to kupić sobie flaszkę i się "znieczulić"
(((((((((((((((((((((((((((((