Przemoc w domu u koleżanki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przemoc w domu u koleżanki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez MarciaS (2014-01-25 22:21:08)

Temat: Przemoc w domu u koleżanki

Witam.

Ostatnio byłam świadkiem bardzo przykrego incydentu. Byłam u koleżanki,która mieszka z 14 letnim bratem, 6 letnią siostrą,ojcem i macochą.
Byłam świadkiem wielkiej awantury. Brat mojej koleżanki kłocił się z ojcem. Ojciec tego chłopaka strasznie go wyzywał. Powiedział-"zaraz Cię spiorę gówniarzu" i zaczął bić tego chłopaka! Ten chłopak tak strasznie krzyczał z przerażenia ,a ten "ojciec" go bił. Byłam w pokoju u koleżanki,nie widziałam tego na własne oczy,ale to wszystko było słychać!
Było słychać te dzwięki uderzenia...Te krzyki
Było mi wstyd za swoje zachowanie ,zamiast coś zrobić,zamast pójść tam,przerwać to wszystko,wezwać policję,to ja po prostu zatkałam uszy.Nie mogłam słuchać krzyku tego chłopca, tych uderzen. Dosłownie serce mi sie kroiło. Zachowałam się jak tchórz i ignorantka,o co mam sobie za złe,że nie zareagowałam ,nic...

Co Wy byście zrobiły będąc w podobnej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

raczej nie Twoja sprawa.

3

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Co?
Pitagoras,Ty mówisz poważnie?
Ty dorosły facet?
Jezu...                     

Ja nie myślę ,a działam,więc bym tam wpadła...

A powinno się natychmiast zadzwonić na policję.

4 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-01-25 23:32:00)

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Tak , mowie poważnie. Mamy sytuacje kłótni ojca z nastolatkiem. Powodów może być tysiąc; to, ze młody strasznie krzyczy nie znaczy z automatu ze jest ofiara brutalnej przemocy.Moja znajoma ma nastoletniego syna- strasznie wredny gnój, regularnie kradnący jej pieniądze itp. rzeczy.A jakbyś posłuchała ich kłótnie, to tez uznasz ze ona się nad nim znęca.
Wiec jak koniecznie chce coś robić, to najpierw na spokojnie wysondować te koleżankę- o co dokładnie chodzi.

5

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Wyrażnie napisała-było słychać,krzyki,uderzenia.         
Bronimy słabszego,w tym wypadku -dziecko,a nie badamy czy zawiniło.

Nie godzimy się na przemoc...nigdy i żadną.
Nie patrzymy obojętnie,jak poniżają staruszka,katują zwierze,biją dziecko.

6

Odp: Przemoc w domu u koleżanki
draceenka napisał/a:

Wyrażnie napisała-było słychać,krzyki,uderzenia.         
.

Jedynym uderzeniem jakie jesteś w stanie usłyszeć z sąsiedniego pokoju jest nieszkodliwy liść. Inne uderzenia są bezdźwięczne. Mowi Ci to karateka z 12-letnim stażem. Wyobraźnia to potężna siła.
Jakby słyszała strzały karabinowe, to wtedy owszem, dzwonić na policje...

7

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Wtedy to już mamy trupa.Przyjeżdża policja i mamy jak zwykle...nikt nic nie wie,nikt nic nie słyszał.
Lepiej wezwać policję bez potrzeby,niż za póżno.
To samo z pogotowiem.

Fakt jestem histeryczką.

8

Odp: Przemoc w domu u koleżanki
draceenka napisał/a:

Fakt jestem histeryczką.

No właśnie. A teraz przeanalizujmy sytuacje.
Siedzisz sobie u koleżanki. Zza ściany słyszysz kłótnię. Słyszysz glosy, wydaje Ci się ze uderzenia. Ale nie wiesz co. Może szuranie krzesłami?
Wbiegasz tam i co dalej?Wszystko natychmiast ucicha, prawda- panowie padają sobie w ramiona, całują na zgodę...
...
Jeżeli kłótnia jest autentyczna, to prawdopodobnie sama dostaniesz tubę na twarz; jeżeli oni po prostu maja taki sposób ''rozmowy''- zdarza się, znam takie rodziny gdzie ten ma racje, kto głośniej krzyczy- to robisz z siebie kretynkę.
Powiedziałem- kluczem jest pogadanka z koleżanka, która najlepiej wie jak jest.Z opisu sytuacji nic nie wynika 50/50 ze chłopakowi dzieje się krzywda, ale równie dobrze mógł sobie zapracować na awanturę. W tym wieku to popularne.
   Ja nie oglądam tefauenu ani polsatu, wiec nie dałem sobie wbić do głowy sloganu ''nie godzimy się na przemoc żadną i nigdy''.Przemoc, jak alkohol- sama w sobie nie jest zła, tylko powinna być stosowana adekwatnie do sytuacji i z umiarem.
Potarmoszenie rozwydrzonym gówniarzem niekoniecznie musi być naganne.

9

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Oczywiście popytałam koleżanki o co ta kłótnia. Podobno ten chłopak strasznie się wykłóca,żle zachowuje ,chciał raz uderzyć moją koleżankę,ale mu się nie dała,choć ona mu nic nie zrobiła,zawsze była po jego stronie... Ten ojciec go zaczął bić,gdy dowiedział się ,ze wyciągał ręce do macochy(mu sie akurat nie dziwie,bo sama macocha go bije i sie nad nim i nad moja koleżanką znęca psychicznie-wstrętna baba). Ten chłopak z płaczem do ojca,ze on sie tylko bronił,ze macocha też go bije ,ojciec no ,ze go to nie obchodzi.
Sytuacja jest strasznie skompikowana,bo moja kolezanka powiedziała,ze ten brat sobie zasłuzył,bo bardzo zle sie zachowuje.

Ale kurcze,co z tego,ze zle sie zachowuje,ma prawo gdy go tak w tym domu traktują,ojcec zamiast porozmawiać z synem ,zapytać czemu w nim tyle agresji,zapytać czy nie ma żadnych problemów to sprawe załatwia krzykiem i przemocą...

Jestem na siebie wściekła,ze nic nie zareagowałam,że nie weszłam do tego pokoju i nie przerwałam tego wszystkiego i że nie wezwałam policji.

Zastanawiam sie czy policja to jedyne wyjśce? Nie ma innych rozwiazań? Jakichś instytucji czy czegoś gdy w domu dzieje się przemoc?

10

Odp: Przemoc w domu u koleżanki
MarciaS napisał/a:

ojcec zamiast porozmawiać z synem ,zapytać czemu w nim tyle agresji,zapytać czy nie ma żadnych problemów to sprawe załatwia krzykiem i przemocą...

Marcia, pogadanie nie zawsze coś da...To się tak fajnie mówi, jak jesteś młodziutka i z rodziny gdzie wszyscy się wzajemnie głaskają po główce.
Skoro koleżanka- bardziej związana emocjonalnie z bratem odmiennie niż Ty postrzega sytuacje, to daj sobie spokój.

11

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

eh dobrze ktos tu napisał, moja kolezanka miala siostrę w gimnazjum, raz smarkula dostała po papie że pyskuje ojcu, spokojnemu facetowi ktory nigdy nie podnosil glosu, jak wydarla japę, to jakby świnię zarzynał i tak z pół godziny, trudny wiek, ja sie tam nie wtrącam.
więcej ryku jak bicia, po prostu stary nie wytrrzymał jej dał plaskacza, e tam źle jej nie wychowali bo zdała na politechnikę i bardzo kocha rodziców.

12

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

a jak wyciąga do macochy ręce to znaczy, ze podnosi łapy na kobiety.a za to nalezy sie w papę.

13

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Jeśli nie policja,to Opieka Społeczna (nazwa jest chyba inna,ale wszyscy wiemy o jaką instytucje chodzi),pójść pogadać,może coś poradzą.
14-latek to jeszcze dziecko,wymagające opieki,nie bicia,acha...tam jest jeszcze 6-cio letnia dziewczynka.

Pitagoras
Uważam że TVN,robi dobrą robotę nagłaśniając znieczulicę.Ludzi trzeba edukować,może wreszcie zrozumieją.
Sama nie oglądam takich programów,bo potem nie mogę spać(kilka historii zbyt mocna wryło mi się w pamięć,więcej,nie zniese ;(
Sama pomagam ile wlezie i mam na swym koncie kilka interwencji.

14

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Ten "tatuś" sam podnosił łapy na moją koleżankę,tak samo jak i ta macocha. Więc jaki ten biedny chłopak ma mieć przykład...

15

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Właśnie!
W tej rodzinie dzieje się zle.                           
A może pogadać z ich sąsiadami i razem zadziałać?

16

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

A może przestać już marudzić bo i tak Marcia nic nie zrobi..? I chwała Bogu, bo żeby się wtrącać w rodzinne sprawy to trzeba naprawdę wiedzieć dokładnie co się dzieje, a nie opierać się na swoich domysłach i sloganach wyczytanych na netowym forum.

17

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Jak to Marcia nic nie zrobi? A właśnie,że zrobi! Tylko jeszcze nie wie co. Ale obojętna na te sytuację na pewno nie będzie.

I nie opieram sie na "swoich domysłach i sloganach wyczytanych na netowym forum" jak to pan ładnie określił.
Wiem co tam sie dzieje,bo na moich oczach został bity ten chłopak, na moich oczach ,gdy tylko przyjde do kolezanki ,macocha czy ojciec potrafi ja wyzwać. Więc wiem dokładnie co tam się dzieje.

I muszę coś zrobić...Albo przynajmniej namówić koleżankę aby ona coś z tym zrobiła. Ale ona powiedziała,ze nie chce mieć z tym nic wspólnego ,bo sie za 2 miesiące stamtąt wyprowadza.

18

Odp: Przemoc w domu u koleżanki
draceenka napisał/a:

Jeśli nie policja,to Opieka Społeczna (nazwa jest chyba inna,ale wszyscy wiemy o jaką instytucje chodzi),pójść pogadać,może coś poradzą.
14-latek to jeszcze dziecko,wymagające opieki,nie bicia,acha...tam jest jeszcze 6-cio letnia dziewczynka.

Masz rację, zadzwoń do opieki społecznej. Wezmą, zabiorą gówniarza do jakiejś rodziny zastępczej, wszyscy w domu odetchną z ulgą, a on posmakuje "lepszego" środowiska.

19

Odp: Przemoc w domu u koleżanki
pitagoras napisał/a:

Przemoc, jak alkohol- sama w sobie nie jest zła, tylko powinna być stosowana adekwatnie do sytuacji i z umiarem. Potarmoszenie rozwydrzonym gówniarzem niekoniecznie musi być naganne.

Przemoc nie powinna być środkiem w naprawianiu błędów wychowawczych.
Druga kwestia to taka, że to co się dzieje w rodzinie opisanej przez autorkę, jest patologią w najczystszej postaci, i dziwię się, że jeszcze nie było tam pracownika socjalnego.

20 Ostatnio edytowany przez ladylazarus (2014-01-27 01:40:50)

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

W sumie zareagować i zgłosić to do Opieki Społecznej nie zaszkodzi. Przyjdą, wybadają i wtedy się okaże... Chociaż jakiegoś wielkiego poważania do nich nie mam, bo sama mam w rodzinie sytuację, która nadawałaby się do zgłoszenia jeszcze na policję, ale nic z tym nie robię.. Jesli opieka społeczna nie reaguje jak trzeba to już trudno. Ciągle tylko straszą, że im dziecko odbiorą. Podobnie szkoła - nie reagują (powiedzieli, że powinni zgłosić to na policję, ale przecież widzą, że babcia się dzieckiem zajmuje:/). Oni już tam mają wizyty z Opieki Społecznej i kuratora. Jakoś im się udaje zatrzymać dziecko, chociaż na prawdę mnie zastanawia jak to możliwe.. Chyba tylko dlatego, że nie stosują przemocy fizycznej. Jedno im wcześniej, a właściwie matce odebrali. Skomplikowana sytuacja. Jeśli jak piszesz jest tam przemoc fizyczna - zgłoś to. Przemoc wobec dzieci nie jest żadnym rozwiązaniem.

21

Odp: Przemoc w domu u koleżanki
pitagoras napisał/a:

Jedynym uderzeniem jakie jesteś w stanie usłyszeć z sąsiedniego pokoju jest nieszkodliwy liść. Inne uderzenia są bezdźwięczne. Mowi Ci to karateka z 12-letnim stażem. Wyobraźnia to potężna siła.
Jakby słyszała strzały karabinowe, to wtedy owszem, dzwonić na policje...

Pitagoras, jestem wstrząśnięta Twoim podejściem. Również jestem karateką i nie mogę uwierzyć w Twoje słowa. Bezdźwięczne uderzenia są bzdurą totalną, może jedynie w splot słoneczny/brzuch, ale już uderzenia np w głowę są głośne, nie możesz zaprzeczyć.

pitagoras napisał/a:

Przemoc, jak alkohol- sama w sobie nie jest zła, tylko powinna być stosowana adekwatnie do sytuacji i z umiarem.
Potarmoszenie rozwydrzonym gówniarzem niekoniecznie musi być naganne.

Chyba nie rozumiesz fundamentalnej zasady karate, że użycie przemocy jest formą ostateczną, stąd ideologia tej sztuki walki, żeby unieszkodliwić przeciwnika jak najmniejszą ilością ciosów.

Nie popieram przemocy w domu, bo to, co dzieje się u tej koleżanki, to nie są jedynie "wychowawcze klapsy w tyłek". Faktem jest, że ten 14latek aniołem nie jest, ale tarmoszeniem sprawy się nie załatwi. Z resztą wcale się nie dziwię, że się w taki sposób zachowuje, skoro jego autorytety rozwiązują konflikty za pomocą bicia i poniżania. Jeśli dzieciak drze się, podnosi głos czy ręce na rodziców, kradnie pieniądze to przepraszam bardzo, ale wynika to ze sposobu wychowania. Bo rodzic świadomy i inteligentny w porę nie da sobie wejść na głowę i jest w stanie doprowadzić do pionu dziecko, nie przy użyciu tarmoszenia, bicia czy wyzwisk. Takie zachowania zostawmy ludziom pierwotnym... Niektórzy po prostu nie radzą sobie w roli rodziców...

Sprawa jest o tyle trudna, że nie jest to bliska rodzina, więc potem możesz słyszeć wiele negatywnych komentarzy, że ingerujesz w nie swoje sprawy. Pamiętaj, że przynajmniej jedna osoba z tamtego domu musiałaby być po Twojej stronie - ponieważ jeśli im wszystkim taki stan rzeczy odpowiada, to będzie Ci bardzo trudno przekonać opiekę społeczną, że w tym domu źle się dzieje. Najlepiej, jakbyś najpierw porozmawiała ze swoją koleżanką i wybadała sytuację. Jeśli zdecydujesz się zgłosić sprawę do opieki społecznej to istnieje ryzyko, że dziewczyna będzie miała do Ciebie żal. Ale przynajmniej może pomożesz tej 6-latce, która zdecydowanie nie powinna być świadkiem tego typu sytuacji. Porozmawiaj z nią i spróbuj uświadomić, że taki stan rzeczy nosi ślady patologii.

22

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Ja nie rozumiem logiki w tym wszystkim. Gdyby temat był o tym, że to dorosłą kobietę ktoś sprał w czasie awantury, to by zaraz wszyscy byli zgodni, że to naganne i nie sądzę, żeby ktoś napisal, że "potarmoszenie rozwydrzonej baby niekoniecznie jest naganne". Ale jak mowa o dzieciaku to już wolno..? Przecież to prędzej od dorosłej kobiety można wymagać zrozumienia, że drugą stronę poniosły nerwy i nie wytrzymała. Nie rozumiem, dlaczego od dzieci wymaga się więcej zrozumienia niż u dorosłych, dlaczego wobec delikatniejszych dzieci wolno więcej niż wobec dorosłych.

Nie bardzo sobie też wyobrażam sytuację, która usprawiedliwiałaby awanturę z rękoczynami przy obcej osobie w domu na dokładkę. Większość ludzi jednak by się w takiej sytuacji pohamowała, tu mnie zastanawia, dlaczego to pohamowanie się było ewidentnie niemożliwe.

No i może jednak rozróżnijmy lekki policzek, który bardziej może służyć jako swoisty brutalny bo brutalny, ale niewerbalny komunikat i takie okładanie 14-latka, że ten krzyczy z przerażenia. Pierwsze słyszę, żeby przemocą ktoś kogoś zniechęcił do stosowania przemocy.

Też jestem za zgłoszeniem tego do Opieki Społecznej, tak dla czystego sumienia.

23

Odp: Przemoc w domu u koleżanki
Vian napisał/a:

Gdyby temat był o tym, że to dorosłą kobietę ktoś sprał w czasie awantury,

Vian, zauważ, ze na początku opisu Marci jeszcze nie było wiadomo, ze ktoś kogoś sprał, bo ona była w sąsiednim pokoju.Natomiast z godziny na godzinę przypominają jej się nowe fakty i już teraz jest, ze chłopak został pobity na jej oczach.

24

Odp: Przemoc w domu u koleżanki
pitagoras napisał/a:
Vian napisał/a:

Gdyby temat był o tym, że to dorosłą kobietę ktoś sprał w czasie awantury,

Vian, zauważ, ze na początku opisu Marci jeszcze nie było wiadomo, ze ktoś kogoś sprał, bo ona była w sąsiednim pokoju.Natomiast z godziny na godzinę przypominają jej się nowe fakty i już teraz jest, ze chłopak został pobity na jej oczach.

"Na jej oczach" ,och proszę bez tej ironii smile. Nie na moich oczach , ale mozna to w sumie to tak nazwać skoro byłam w sąsiednim pokoju. Zawsze jak byłam u koleżanki były kłotnie ,macocha i ojciec sie do niej i jej brata zle odnosili. Opowiadała mi wszystko co się dzieje u niej w domu.  Raczej wątpie w to,żeby to wszystko podkoloryzowywała. Pierwszy raz się zdarzyło ,ze "NA MOICH OCZACH",czyli kiedy byłam w tym mieszkaniu doszło do przemocy.

Nie mogę patrzeć na przemoc ,ja rozumiem,ze z tym chłopakiem jest dużo problemow wychowawczych,że teraz on przechodzi okres dojrzewania ,buntu,zle sie zachowuje i w ogole ,ale to nie jest powod,zeby od razu go bić.

25

Odp: Przemoc w domu u koleżanki

Marcia, to jeśli naprawdę chcesz pomoc- nie wymasować sobie sumienie zawiadomieniem ''odpowiednich instytucji'', tylko autentycznie pomoc, to dowiedz się  o co tak dokładnie chodzi.Chcesz coś zadziałać, to raczej w porozumieniu z ta koleżanką.
Skoro ona za kilka miechów sie wyprowadza, to wtedy będzie dobry moment, bo ona nie dostanie rykoszetem, jak już będzie poza domem.Zdaje sie ze tam niczyje życie zagrożone nie jest, wiec będzie akurat.
Miej tez świadomość, ze zawiadomienie opieki społecznej odpala machinę urzędnicza, którą trudno zatrzymać. Oni mogą pomoc, mogą nic nie zrobić (przeważnie), ale mogą i zaszkodzić.
Bardzo fajnie ze jesteś wrażliwa; to dobrze świadczy o Tobie, ale przede wszystkim - nie rób nic na hop siup.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przemoc w domu u koleżanki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024