hmm mysle , ze chcialabym poruszyc ten watek bo ja jej w sumie nie znam az tak dobrze..natomiast zaczela mi od jakiegos czasu opowiadac o swoich wybrykach..tuciez juz sama nie wiem jak to nazwac..
Nie wiem czy chce tez tego sluchac..
jak flirtuje z innymi.,
chyba tez pyta mnie w sumie poniekad o rady,. bez sens!
Na dodatek druga znajoma..bardzo chetnie wysluchuje tego i na domiar pomimo iz ja nie bardzo chce miec tego typu informacje przekazala mi co pierwsza jej poopowiadala..
oh bez sens...:(
w sumie jaki to ma sens opowiesci tego typu..?
jak na placyku..i jeszcze jak gluchy telefon,. czy faceci tez tak maja..??