Pracuje w firmie trzy lata,od pewnego czasu-2 miesiace-ktos,kto zawsze mi sie podobal,zmienil swoje zachowanie wzgledem mnie o 180 stopni,do tego stopnia,ze stalo sie to zauwazalne przez innych,chcialabym to opisac dokladnie,tzn,ta zmiane,przedtem bylam powietrzem,czyms,czego sie nie zauwaza,od pewnego czasu sa zarty,usmiechy,mierzenie oczami,cokolwiek zrobie,madrego czy glupiego,jest usmiech. w zasadzie wiem co zrobic,ale potrzebuje potwierdzenie,powiedzcie ,poradzcie czy mozna sie zapytac,skad taka zmiana,jaki jest jej powod czy dac sobie spokoj i poczekac np.do Walentynek? Moi znajomi mowia,ze jakby mu zalezalo, to juz by sie umowil,ale wiem ,ze faceci czasem zwlekaja.
Za wszystkie rady baaaardzo dziekuje ![]()
Z nutką ironii i zabawnym zaskoczeniem zapytałabym skąd taka nagła zmiana względem Twojej osoby.
Zapytać nie zaszkodzi.
No ja mysle ze romans w pracy to kiepawa sprawa.
Bo grupa ludzi ktora sie tam gromadzi nie robi tego z przyjemnosci tylko z przymusu.
Wiec wybor jest hmm waski :-)
No i presja wymuszonego kompromisu, ze jest grupa , wiezi sie zaciesniaja , to moze by cos wiecej :-)
A jak nic nie wyjdzie to pranie brudow na cala firme i ogladanie sie ...haha.
Zly pomysl chyba.
Dziekuje Leila01, taki wlasnie mam zamiar chcialam tylko zasiegnac opinii,jutro, jak bedzie okazja zapytam,bardzo jestem ciekawa co mi odpowie:)
No ja mysle ze romans w pracy to kiepawa sprawa.
Bo grupa ludzi ktora sie tam gromadzi nie robi tego z przyjemnosci tylko z przymusu.
Wiec wybor jest hmm waski :-)
No i presja wymuszonego kompromisu, ze jest grupa , wiezi sie zaciesniaja , to moze by cos wiecej :-)
A jak nic nie wyjdzie to pranie brudow na cala firme i ogladanie sie ...haha.
Zly pomysl chyba.
Nie generalizuj.
U mnie w pracy poznała się pewna para i dzisiaj są małżeństwem.
Nie wszyscy mają zlasowane myślenie i spojrzenie na świat.
a ja bym poczekala i nic nie mowila, niech sam zadziala, a nie podasz mu sie na tacy ![]()
kwadrad napisał/a:No ja mysle ze romans w pracy to kiepawa sprawa.
Bo grupa ludzi ktora sie tam gromadzi nie robi tego z przyjemnosci tylko z przymusu.
Wiec wybor jest hmm waski :-)
No i presja wymuszonego kompromisu, ze jest grupa , wiezi sie zaciesniaja , to moze by cos wiecej :-)
A jak nic nie wyjdzie to pranie brudow na cala firme i ogladanie sie ...haha.
Zly pomysl chyba.Nie generalizuj.
U mnie w pracy poznała się pewna para i dzisiaj są małżeństwem.
Nie wszyscy mają zlasowane myślenie i spojrzenie na świat.
czuje w kosciach ze jestes dosc zaborcza w swych pogladach
ale pamietaj ze to tylko.opinia moja a nie jakastam prawda ostateczna :-)
Ja bym była ostrożna. Taka naglazmiana zainteresowania może oznaczać źe facet się z kimś założył...
Ja bym była ostrożna. Taka naglazmiana zainteresowania może oznaczać źe facet się z kimś założył...
O tym samym pomyślałam.
Moi znajomi mowia,ze jakby mu zalezalo, to juz by sie umowil,ale wiem ,ze faceci czasem zwlekaja.
Taaa, zwlekają, bo a nuż się coś ciekawszego pojawi.
posłuchaj znajomych i nie tłumacz obcego do cholery faceta!
Co on na poziomie piaskownicy jest? Za warkocz Cię ma zamiar ciągnąc?