Witam mam 18 lat i 165cm wzrostu. Podobno jest to przeciętny wzrost ja jednak wolałabym być wyższa
Wiecie może czy mogę jeszcze trochę urosnąć?
Raczej marne szanse. Za parę(naście) lat to już tylko w dół
Dlaczego chcesz być wyższa? Przy twoim wzroście nie ma problemu z noszeniem obcasów (nie będziesz wyglądać jak żyrafa), bez problemu znajdziesz też wyższego chłopaka (jeśli tacy cię interesują), nie powinnaś mieć problemu z doborem ubrań (czasem wyższe panie mają problem, bo np. rękawy w bluzce rozmiaru M są za krótkie, zaś w L czy XL wyglądają jak w worku, bo te są za szerokie). Co ci się nie podoba w twoim wzroście?
Patty, człowiek rośnie i rozwija się do 21-ego roku życia, więc jakieś szanse jeszcze masz ;-)
Przecież to zależy od tego kiedy zaczęłaś dojrzewać i czy już ten proces jest prawie zakończony czy jeszcze trwa.
Dziewczyna, która pierwszej miesiączki dostała w wieku 16 lat ma większe szanse na to, że jej jeszcze z centymetr czy 2 przybędą w wieku lat 18 od tej, które pierwszy okres przechodziła jako 12-latka.
Raczej marne szanse. Za parę(naście) lat to już tylko w dół
Dlaczego chcesz być wyższa? Przy twoim wzroście nie ma problemu z noszeniem obcasów (nie będziesz wyglądać jak żyrafa), bez problemu znajdziesz też wyższego chłopaka (jeśli tacy cię interesują), nie powinnaś mieć problemu z doborem ubrań (czasem wyższe panie mają problem, bo np. rękawy w bluzce rozmiaru M są za krótkie, zaś w L czy XL wyglądają jak w worku, bo te są za szerokie). Co ci się nie podoba w twoim wzroście?
W sumie zły nie jest ale zawsze miałam wrażenie że tak 170 to już idealnie
Jak porównuję się z koleżankami to wzrost wychodzi średni, z kolei mój chłopak twierdzi że jestem raczej mała. Od razu mówię że nie ważę dużo - koło 58kg bo jeszcze rozumiem że jakbym ważyła sporo to moglabym być przysadzista i rzeczywiście wyglądałabym na niską
Są też inne osoby ktore mówią żę jestem niska (one oczywiście są wyższe
) i w sumie nie wiem z czego to wynika. Dopiero jak zakładam obcasy to nikt się nie czepia. ![]()
missF napisał/a:Raczej marne szanse. Za parę(naście) lat to już tylko w dół
Dlaczego chcesz być wyższa? Przy twoim wzroście nie ma problemu z noszeniem obcasów (nie będziesz wyglądać jak żyrafa), bez problemu znajdziesz też wyższego chłopaka (jeśli tacy cię interesują), nie powinnaś mieć problemu z doborem ubrań (czasem wyższe panie mają problem, bo np. rękawy w bluzce rozmiaru M są za krótkie, zaś w L czy XL wyglądają jak w worku, bo te są za szerokie). Co ci się nie podoba w twoim wzroście?
W sumie zły nie jest ale zawsze miałam wrażenie że tak 170 to już idealnie
Jak porównuję się z koleżankami to wzrost wychodzi średni, z kolei mój chłopak twierdzi że jestem raczej mała. Od razu mówię że nie ważę dużo - koło 58kg bo jeszcze rozumiem że jakbym ważyła sporo to moglabym być przysadzista i rzeczywiście wyglądałabym na niską
Są też inne osoby ktore mówią żę jestem niska (one oczywiście są wyższe
) i w sumie nie wiem z czego to wynika. Dopiero jak zakładam obcasy to nikt się nie czepia.
Kobieto ja mam 155 i muszę jakoś funkcjonować
Ciesz się że natura dała Ci 10 cm więcej ![]()
7 2014-01-24 00:45:55 Ostatnio edytowany przez Unikalny (2014-01-24 00:46:35)
Jakbyś miała 180 cm to bym Cię wziął :P Nie no, a tak poważnie to zaakceptuj to teraz musisz mieć punkt odniesienia by poczuć się gorsza, a gdy go nie masz to nie możesz poczuć się gorsza, ani lepsza bez punktu odniesienia(czyli bez porównywania się) czujesz się wtedy okej. Przestań patrzeć na innych wzrost poprzez pryzmat emocjonalny(pytanie czy to u kobiety możliwe? :P) tzn. są wyżsi nie nadawaj temu wartości i nie oceniaj się tak samo z niższymi nie czuj się lepsza gdy spotykasz niższe kobiety, po prostu są i są okej :))
Jakbyś miała 180 cm to bym Cię wziął
Nie no, a tak poważnie to zaakceptuj to teraz musisz mieć punkt odniesienia by poczuć się gorsza, a gdy go nie masz to nie możesz poczuć się gorsza, ani lepsza bez punktu odniesienia(czyli bez porównywania się) czujesz się wtedy okej. Przestań patrzeć na innych wzrost poprzez pryzmat emocjonalny(pytanie czy to u kobiety możliwe?
) tzn. są wyżsi nie nadawaj temu wartości i nie oceniaj się tak samo z niższymi nie czuj się lepsza gdy spotykasz niższe kobiety, po prostu są i są okej
)
Polecam kuzynkę 183cm
Tylko raczej chuda i ma stopy w rozmiarze 44, to ta jedna wada takich wysokich dziewczyn. Dla mnie to już za dużo. Wolę 170cm ![]()
Patty - jednym z najważniejszych są uwarunkowania genetyczne. Jakiego wzrostu są Twoi rodzice i dziadkowie?
Oprócz tego przeprowadza się szereg badań oraz wywiad co do czynników zewnętrznych.
To co do prognozowanego wzrostu.
Natomiast na pytanie czy jeszcze możesz urosnąć, najlepszą odpowiedź daje określenie wieku kostnego (na podstawie RTG dłoni i nadgarstka). Nie daje pewnego wyniku, ale dość dobrze pomoże ustalić czy jeszcze urośniesz.
Jakkolwiek Twój wiek sugerowałby raczej, że proces wzrostu jest już zakończony. Oczywiście są indywidualne odstępstwa (zależne np. od tego kiedy zaczęłaś dojrzewać).
Masz fajny wzrost jak na kobietę. Nie za dużo, nie za mało.
Chyba, że chcesz być modelką ![]()
Polecam kuzynkę 183cm
Tylko raczej chuda i ma stopy w rozmiarze 44, to ta jedna wada takich wysokich dziewczyn. Dla mnie to już za dużo. Wolę 170cm
Ja jestem wyższa i też jakoś funkcjonuję ![]()
Nie pogardziłabym gdybym była jakieś 7 cm niższa no ale co tutaj dyskutować.
Pewne cechy nie są zależne od nas.
A poza tym to jesteśmy takim gatunkiem, któremu nigdy nic nie pasuje w 100%. Zawsze coś.
Łatwiej się żyje jak niezależne od nas rzeczy zaakceptujemy.
Unikalny napisał/a:Jakbyś miała 180 cm to bym Cię wziął
Nie no, a tak poważnie to zaakceptuj to teraz musisz mieć punkt odniesienia by poczuć się gorsza, a gdy go nie masz to nie możesz poczuć się gorsza, ani lepsza bez punktu odniesienia(czyli bez porównywania się) czujesz się wtedy okej. Przestań patrzeć na innych wzrost poprzez pryzmat emocjonalny(pytanie czy to u kobiety możliwe?
) tzn. są wyżsi nie nadawaj temu wartości i nie oceniaj się tak samo z niższymi nie czuj się lepsza gdy spotykasz niższe kobiety, po prostu są i są okej
)
Polecam kuzynkę 183cm
Tylko raczej chuda i ma stopy w rozmiarze 44, to ta jedna wada takich wysokich dziewczyn. Dla mnie to już za dużo. Wolę 170cm
Haha, okej
Najwyższa, która mnie podrywała w klubie miała 186 cm. Jak ktoś ma fetysz stóp to chyba spoko?
Michael Jordan - nikt z jego rodziny nie miał więcej niż 170 cm wzrostu. MJ był troszeczkę wyższy, ale i tak za niski jak na koszykarza. Zaczął więc pracować nad swoim wzrostem. Przez całe lato wieszał się na poręczach do ćwiczeń i stosował przeróżne ćwiczenia rozciągające. Czy to pomogło... nie wiadomo. Faktem jest jednak, że do następnego sezonu miał już 188 cm !!! W końcu udało mu się dostać do drużyny koszykarskiej.
165 to idealny wzrost dla kobiety ale spokojnie mozesz jeszcze urosnac jak mam teraz 170 a jak mialam 18 lat to mialam 168
Wzrost 165 cm jest wręcz wymarzonym dla kobiety. Można spokojnie nosić wysokie obcasy i nie wyglądać jak żyrafa, w płaskich butach nie wygląda się z kolei jak karzeł. Od 170 cm zaczynają sie schody. Ciężko dobrać odpowiedni obcas, gdy nie chce się górować nad tłumem ludzi. W szczególności, że nawet faceci nie pomagają. Nie oszukujmy się, ale sporo facetów ma wzrost z przedziału 170 cm - 185 cm. Dziwne jest uczucie, gdy z takim się zrównujesz, a reszta dziewczyn jest nie raz o głowę niższa.
Jejku... Ja mam 154, chłopaka 30 cm wyższego i jakoś jest.
Przecież to nie ma znaczenia
Ja też bym chciała być trochę wyższa (mam 170 cm) a nie będę
Ćwicz z Chodakowską, ona w "Skalpelu" mówi, że te ćwiczenia "wydłużą i wysmuklą Twoje ciało" ![]()
Kiedy miałam 18 lat również miałam 165, minęło kilka lat i ciągle mam tyle samo
Kiedyś słyszałam, że organizm rośnie do 25 roku życia, ale nie wiem ile w tym prawdy ![]()
Jeżeli chodzi o ćwiczenia rozciągające, to również o nich słyszałam (nie były to ćwiczenia Ewy Chodakowskiej, inne rozciągające) i tam pani obiecywała, że "urośnie się" około 5 cm, głównie poprzez rozciągnięcie szyi. Mam zamiar rozpocząć te ćwiczenia, chociaż nie mam kompleksów z powodu wzrostu i nic sobie nie obiecuję
Jak je znajdę to dam znać, pozdrawiam ![]()
Kiedy miałam 18 lat również miałam 165, minęło kilka lat i ciągle mam tyle samo
Kiedyś słyszałam, że organizm rośnie do 25 roku życia, ale nie wiem ile w tym prawdy
Jeżeli chodzi o ćwiczenia rozciągające, to również o nich słyszałam (nie były to ćwiczenia Ewy Chodakowskiej, inne rozciągające) i tam pani obiecywała, że "urośnie się" około 5 cm, głównie poprzez rozciągnięcie szyi. Mam zamiar rozpocząć te ćwiczenia, chociaż nie mam kompleksów z powodu wzrostu i nic sobie nie obiecujęJak je znajdę to dam znać, pozdrawiam
Akurat szyi wolałabym nie rozciągać. ![]()
Tak, są szanse. Moja koleżanka urosła między 19 a 22 rokiem życia, niby tylko 1,5 cm, ale zawsze coś
Ona ogólnie wysoka, bo 174, ja nawet też, bo 170-172 mam, w tym przedziale, ale ja raczej przestałam rosnąć już w wieku 18-19 lat. To wszystko zależy od osoby. A co najlepsze, miałam jako 16 latka usg kolana i lekarz stwierdził niby, że nie będę już rosnąć. A bujdy, bo urosłam jeszcze, z 166-168 cm do 170-172 właśnie, więc z 2 cm urosłam na pewno, nawet lekarze się tutaj mylą
A lekarz niby stwierdził, że wtedy już jako 16 latka nie urosnę, bo takiej substancji odpowiedzialnej już nie mam albo mam niewiele, więc nie urosnę. A urosłam jeszcze, mój proces rośnięcia nie zatrzymał się tak jak mówił lekarz w wieku 16 lat, ale w wieku 18 lat.