Zauważyłem pewną rzecz czytając to i jeszcze jedno kobiece forum...
Kobiety są w stanie zaakceptować wiele wad w mężczyźnie prócz tej jednej. Często są w stanie przymknąć oko na wiele gorsze rzeczy. Gdy facet nie szanuje kobiety, zapuści brzuch, goli/nie goli się między nogami czy na twarzy, czasem nawet bije - wiele z was jest w stanie zapomnieć mu to jeśli w łóżku czujecie się przy nim spełnione. Jednak często wiele z was nie potrafi być z kimś kto mistrzem "w te klocki" nie jest, liczne są opinie że nie można być w związku z kimś z kim nie ma satysfakcji seksualnej. Więc nic z tego że jesteś opiekuńczy, dobry, przystojny, przyjacielski, że masz dobre serce. Nadajesz się na przyjaciela, nie na partnera, sayonara. Jesteście gotowe się rozstać, niektóre z was nawet zdradzić (bywały takie posty, historie). Takie wnioski, nie wiem czy słuszne, łatwo wysnuć czytając posty na tego typu forach.
Jak to jest:
Czy któraś z was związałaby się z facetem, który w łóżku jest cienki, wręcz beznadziejny, a poza tym jednym mankamentem mógłby być nawet chodzącym ideałem?
Co i ile jesteście w stanie wybaczyć facetowi z którym spełniacie się w łóżku?
(nie chcę by forum "zdominowała moja obsesja" ani nic z tych rzeczy, nie chodzi bezpośrednio o mnie
)