Mam bardzo dobrego kolegę z pracy..który od paru miesięcy jest w związku, z kobietą którą życie bardzo mocno doświadczyło jego zresztą też...mówił mi że to jest jego spełnienie marzeń no i sam widzę i na początku było super z tego co widziałem, że jest bardzo zakochany. Dziwi mnie trochę fakt, że u nich związek polega na tym że podejmują jakieś ważne, po czym, niektóre z nich są odwlekane, odwlekane, odwlekane, nie chce podawać przykładów bo nie chce wywlekać za bardzo jego prywatnych spraw, a ich realizacji nie widać co nie jest jego domeną, nie dobrze to świadczy o sprawie bo jest człowiekiem bardzo stanowczym,zdecydowanym i doświadczonym...i z tego co wiem rodzą się u niego frustracje i smutek...trochę tak jakby wszystko szlo pod jej dyktando..a chyba tak nie powinno być, i z tego co widzę ona jest święcie przekonana ze tak musi być, a ja uważam że mu oczy mydli..a nie chciał bym żeby się któregoś dnia z ręką w nocniku obudził.
Jaki jest cel Twojego wątku? Nie rozumiem dlaczego interesujesz się prywatnym życiem kolegi z pracy?
Jaki jest cel Twojego wątku? Nie rozumiem dlaczego interesujesz się prywatnym życiem kolegi z pracy?
Bo to pewnie wcale nie chodzi o kolegę tylko o samego Franka
.
słonecznik30 napisał/a:Jaki jest cel Twojego wątku? Nie rozumiem dlaczego interesujesz się prywatnym życiem kolegi z pracy?
Bo to pewnie wcale nie chodzi o kolegę tylko o samego Franka
.
Zadane pytanie było o podłożu retorycznym;)
Cieszę się,że nie tylko ja odniosłam takie wrażenie:)
Dobra niech będzie chodzi o mnie
So? Jakie macie na ten temat zdanie.
Chodzi o to, że franek tańczy tak jak mu zagra dziewczyna?
Komu mamy odp Frankowi?;) czy jego dobremu koledze?;)
Podałeś niewiele informacji.Trudno udzielić konkretnej odpowiedzi.
zwykły facet napisał/a:słonecznik30 napisał/a:Jaki jest cel Twojego wątku? Nie rozumiem dlaczego interesujesz się prywatnym życiem kolegi z pracy?
Bo to pewnie wcale nie chodzi o kolegę tylko o samego Franka
.
Zadane pytanie było o podłożu retorycznym;)
Cieszę się,że nie tylko ja odniosłam takie wrażenie:)
Krótko mówiąc Franek nie umie kłamać bo został zdemaskowany w dwóch pierwszych postach
.
Dla Franka:
Franek rozumiem, że przeszkadza Ci to,że nie możesz mieć swojego zdania w waszym związku pomimo tego,że uważasz się za stanowczego i zdecydowanego?
Franek powiedz mi, jeżeli facet jest stanowczy i zdecydowany co za tym idzie pewny siebie to pisze na forum gdzie jest anonimowy o swoim problemie jako problemie niby kolegi?