Moja kuzynka urodziła dziecko. Doszły mnie słuchy, że mam zostać chrzestną matką. W sumie to nic pewnego jeszcze, ale już mnie zastanawia pewna kwestia. Otóż jestem jeszcze studentką, mieszkam z chłopakiem bo studiujemy w jednym mieście i tak będzie jeszcze przynajmniej pół roku. Inne osoby z naszej rodziny, które mogłyby zostać chrzestnymi również są w związkach nieformalnych, chociaż już na innym "poziomie"-są samodzielni, ustatkowani. A ja w większości na utrzymaniu rodziców.
Czy w takim razie nie będzie problemu z tym, abym tą chrzestną była? Przecież nie otrzymam rozgrzeszenia. A nie mam zamiaru kłamać, aby tylko to rozgrzeszenie otrzymać. Mogę nie przyjmować komunii świętej? Rodzice dziecka też ślubu nie mają, więc szykuje się ciekawa ekipa
Może dziś już to nie jest żaden ewenement - nie wiem, nie jestem w temacie.
Spotkaliście się z podobną sytuacją? Co doradzacie?