Witam wszystkich. Piszę, bo potrzebuję świeżego spojrzenia. Chodzi o chłopaka, z którym znam się ok. 4 lat. Razem studiowaliśmy. Od początku cała nasza znajomość była pełna dwuznaczności, nacechowana elementami flirtu. Miałam wrażenie, że nie zawsze mówi mi, co myśli. Zdarzało mu się złapać mnie za rękę podczas przebieganiu np. przez ulicę, przytulić, gdy byłam w totalnej rozsypce.
Rzadko się widywaliśmy w ciągu ostatniego roku, bo on wyjechał do innego miasta, ale kontakt cały czas mieliśmy ze sobą.
Jakiś czas temu rozstałam się ze swoim facetem i teraz spotykamy się częściej, mimo mieszkania w różnych miastach. I przez te dwuznaczności, ja nie wiem, czy on traktuje mnie jak koleżankę/przyjaciółkę czy może kogoś więcej? To właśnie łapanie za rękę, przytulenie, pieszczotliwe zdrobnienia, gdy się do mnie zwraca.
Pewnie powinnam jego o to zapytać, ale nie chce też zepsuć tego, co jest teraz. A jak usiłowałam jakoś naokoło go wybadać, bo powiedział, że kiedyś do tego wrócimy. Jestem skołowana.
A czy Ty chciałabyś czegoś więcej?
Być może i on boi się tego, że jakiś czas temu się rozstałaś z chłopakiem, czasem takie relacje są trudne bo powiedzmy jedna ze stron chce powrotu, i zostawia tego nowego na rzecz związku poprzedniego.
Z drugiej strony może taki urok Waszej znajomości.
Mileniutka, brałam pod uwagę to, że on nie chce wykonać żadnego ruchu, ze względu na to, że dla mnie to może być zbyt świeże. Ja wiem, że rozstanie z byłym było najlepszą rzeczą jaką mogliśmy zrobić, więc tutaj mowy o powrocie nie ma.
Ja chciałabym czegoś więcej, ale jak już pisałam nic na siłę. Może po prostu trzeba poczekać, zobaczyć, jak to się rozwinie. P. jest zamknięty w sobie. A ja też nie chcę zmuszać go do mówienia, jeśli nie chce poruszać jakiegoś tematu, bo to może przynieść odwrotny skutek.
W takim razie poczekaj jeszcze troszkę, może on też nie jest pewien statusu waszej znajomości. Może to czas na wybadanie się, lepsze poznanie. Na pewno nie rób sobie nadziei, tylko kontynuuj znajomość taką jaką jest, jeśli będziecie mieli być razem to będziecie. A czasem lepiej poczekać, niż rzucać się na głęboką wodę. ![]()
To chyba najlepsze, co w tej sytuacji mogę zrobić ![]()