Podoba mi się chłopak pisaliśmy ze sobą kiedyś <z rok temu > no ale coś nie wyszło trochę mojej winy bo go olałam... zawsze jak go widzę to się ciesze jak ,,głupia,, . mam do niego jakiś dziwny sentyment.. napisałam do niego <na fb> jakieś 2 miesiące temu co u niego mimo że odczytał wcześniej odpisał mi dopiero po 3 dniach tzn wysłał mi swój nr i powiedział żebym napisał bo on rzadko jest na fb. no ale nie napisałam. teraz on się do mnie odezwał mówił że myślał że napisze do niego, sugerował spotkanie i że jak z nim pisze to się cały czas uśmiecha poprosił mnie o nr więc mu go wysłałam. no i teraz już 4 dzień się nie odzywa.. niby 4 dni ale jakoś tak dziwnie tęsknie.. nie chciałabym do niego pierwsza pisać na nr ale chciałabym coś zrobić żebyśmy się do siebie zbliżyli.. Zrobić to tak żeby nie pomyślał że za nim latam wiecie dziewczyny o co chodzi...no ale z drugiej strony jak bym mu się podobała to by on napisał. sama nie wiem co już o tym myśleć.Przez ten czas przez który się do siebie nie odzywaliśmy miał dziewczynę ale słyszałam od znajomych że się pyta o mnie. Z tego co wiem już nie są razem...
hej. Rozumiem Cie, bardzo dobrze, mam podobny sposób myslenia do Twojego. i wiesz co?
spróbuj zaryzykuj !! i napisz po prostu hej co u niego ? czy coś takiego ! Odezwij isę, zeby wiedział, że masz jakieś zainteresowanie jego osobą. a zobaczysz wszystko się samo potoczy...
powodzonka
Wiesz co? Ja to się na prawdę dziwię czasami. Najpierw piszesz, że chcesz tej znajomości, potem go olewasz. Zdecyduj się. Jeśli masz ochotę do niego napisać, to napisz, zadzwoń, zaproś na spotkanie. Takie wzajemne czekanie "na pierwszy krok" może trwać kolejny rok, albo i dwa, a w międzyczasie pojawi się inna dziewczyna, bez oporów i tyle z tego będzie.
Odzywając się do niego raz w tygodniu, nie stworzysz wrażenia, że za nim "latasz", a i jemu będzie miło, że wyrażasz chęci i zainteresowanie nim.
Chcę taj znajomości... a to że go olałam było rok temu i teraz trochę tego żałuję.
5 2014-01-06 16:54:35 Ostatnio edytowany przez Arsen (2014-01-06 16:55:23)
Margolinka - masz 100% racji. Ja czasem nie rozumiem czemu dla kobiety rozpoczęcie rozmowy jest ujmą dla honoru. Dał ci swój numer i poprosił, żebyś napisała a Ty nic. To czego ty od niego oczekujesz? Pomyślał, że go olałaś i tyle bo co innego miał pomyśleć? Po czym znowu to on napisał do Ciebie, zasugerował spotkanie po czym ty się nie odzywasz. Nie do końca rozumiem na co ty czekasz w tym momencie? Aż zacznie pisać do ciebie co pół godziny? Nie wpadłaś na to, ze on też nie chce się narzucać ani wyjść na jakiegoś natręta. W dodatku skoro ty nie bardzo mu sygnalizujesz, że była byś zainteresowana, skoro się nie odzywasz.
Arsen- tak nad tym pomyśleć to masz rację nie wiem na co ja czekam... dzięki za dobre rady.. ![]()