moj problem to zbyt duza liczba pomyslow na biznes i w zasadzie brak dzialania, za co sie zabrac,jak zrobic biznes plan nie mam pojecia, nawet w glowie i na kartce nie umiem sobie tego rozpisac... nie wiem od czego zaczac rozpiske takiego biznes palnu chociaz dla siebie by wiedziec na czym stoje, jak sie zabrac do dzialania.
Jestem za granica ale chce bardzo wrocic do PL ,z roku na rok sie tutaj mecze, coraz gorzej sie czuje ale nie wiem w co by zainwestowac... nie mam odłoznych kokosow pomimo długiego pobytu tutaj bo można powiedzieć ze kolo 8 lat gdyby nie 2 letnia przerwa ,bo bylam juz w PL z tym ze calkiem bez pomysłu co bym mogła robić ... czas za granica daje mi mozliwość na przemyslenia, nie chce wrocic i isc pracowac do kogos, mysle ze nie odnajde sie,co innego jak sprobuje wlasnych sil nie powiedzie sie wtedy bede zmuszona szukac pracy.
Miasteczko w ktorym mieszkam to kolo 50tys mieszkańców. Bezrobocie spore, ale mlodzi ludzie lubią sie kształcić, rozwijać ,wiem to po sobie
mimo tego ze mam 28 lat , teraz sporo ludzi wybiera kursy,szkolenia,sama zrobilam jeden z wizażu,kiedys dawno temu z paznokci ale akurat to nie bylo moja mocna stroną,nie rozwijałam tego, teraz robię kolejny kurs z wizazu z elemntami stylizacji ... i wiem co chce by bylo wymagane na takim kursie... czego ja oczekuje i czaami ktrotki 4 dniowy kurs daje wiecej nizeli 6 miesieczny (zjazdy raz na miesiac przez 3 dni) , na tym dlzuzyszm ,nikt nie porpawia bledu ,wszystko jest ok, nic za duzo nie zostaje nam tłumaczone odnośnie błedow w makijazu czy omawiane kosmetyki zeby czegos z czyms nie laczyc bo np bedzie efekt maski lub sie zwazy makijaz ...
Mam do wyboru jeszcze miasteczko 10 tys mieszkancow gdzie w ololicy najblizsza jakas szkola ,kursy ,szkolenia to 40 km a pozniej 90 km
bardziej turystyczne,spokojne,z duza liczba hoteli i pensjonatów
1 pomysł : kursy wizażu , z tego co wiem nie ma czegos takiego, jest wyższa szkoła kosmetologia ( u mnie w 40 tys miescie) ale nie ma kursów ,szkoleń, dziewczyny muszą sie doszkalac jadac 60 albo nawet 90 km od miasta. Na tego typu kursach jest dużo dziewczyn robiących szkole kosmeytczną ,robią jak by uzupelnienie. Nie tylko dziewczyny studiujace robia kursy ale tez na wlasne potrzeby czy zeby pracowac w Inglocie lub dorgriach... Kursy wizazu połaczyc z kursami kosmetycznymi. Wiem ze musialbym kogos zatrudnic, jak to zrobić ?
Jak wydawać certyfikaty by byly zgodne i prawdziwe dajce uprawnienia do zawodu ?
Jak zabrać sie za otwarcie takiej placówki ?
(lub w miescie 10 tys mieszkanców, taka placówka)
2 pomysl : zrobić kurs kosmetyczny i otowrzyc studio moblilne, majac samochod jezdzic po domach ,dajac uslugi kosmetczne, henna,regulacja,depilacja woskiem,masaze,makijaz, lekcje makjazu , manicure,pedicure,paznokcie hybrydowe ,ale nie tpisy
Jak zdobyc lozko i jakie ma byc to lozko do kosmetyki moblinej ? przeciez u klijenta w domu na fotelu lub kanapie nie bede wykonywal zabiegu.
Czy mozna taka kosmetke zarejstorwac ? czy dzialac na wlasna reke ?
3. w miasteczku 10 tys lub 40 tys. otowrzyć po prostu bar ze zdrowa żywnoscia ,byłam na takiej w Krakowie, restauracja wegetariańska z tym ze ja bym miała inna nazwę i bazowałabym na innym jedzeniu nie tylko wegetariańskim, wiem ze nie ma czegoś takiego ani w jednym ani w drugim mieście.
Pomysł wziol sie niedawno z fajnej stronki opisujacej zywność alkaliczną czy jakoś tak. Bazowałabym na koktajlach z pietruszki ,pomidrów, szpinaku, przyprawach typu kurkuma,imbir i inne ... do tego sałatki wymslne lisciaste, z rukolą i takie tam rozne zdrowe rzeczy ... ten pomysł jest chyba najciekawszy
i kojarzy mi sie z takim fajnym miejscem, cieplym ,przyjaznym dla rodzin z dziećmi ![]()
do tego byly by dania ciepłe, głownie pierogi z roznymi farszami...
desery ze świerzych owoców, sorbety ... wszystko co jest podawne w restauracjach typu ,lucia i inne wiadomo ze nie swierze ( bynajmniej nie zawsze) tylko mrozone, dania odgrzewane ... i wcale nie zachwycajace ...
Mysle ze ludzie uciekają w zrową zwność ,do tego zatrudnić dietetyka na poł etatu by ukladal diete dla klijenta, zrobić promocje ze kazdt piatek 25% off wszystkie szejki, a w kazda niedzle 20% wszysykie desery i zachecic klijenta ...
co bym potrzebowala to na pewno lokal tak z 60 do 80 m2 wszystko bylo by robione przed klijentem na oczach, wiec wydzieolne zaplecze tylko i kuchnia do przechowywania zapasów zywnosci, na pewno dobry blender i sokowirówka do robienia koktajli i sorbtów z warzyw i nie tylko.
Ja bardzo lubie kombinować na talerzu, robic rozne dziwne sałatki ,ulepszac je wymyslac z glowy przepisy.
A moze sa jakies kursy tego tpu kuchni zdrowej ?
pomysly na koktjale mozna wziasc z internetu.
Niby to proste do wykonia w domu ale ludzie nie mają czasu ,pracuja i czesto mysle ze jedzą cos na mieście, typu kebab,zapiekanka,tost a czemu by nie zjesc zdowej sałatki, ktora mozna wiazsc tez na wynosc w plastykowym pojemniczku, a sklepowe pakowane to nie to samo co zrobione i do tego maly wybór. Albo nie wypic ozeźwiajacego koktalju z pomidora lub pietruszki albo szpinaku, mysle ze codzinnie w domu sie czegos takiego nie robi...
Pytanie brzmi : czy są kursy które przygotowują do prowadzenia takiej firmy ? Czy sa szkolenia z zakresu wykonywania takich koktajli ,ogolnie np salatek ,desrów ? lub czy mozna sie zapisać na indywidulane szkolenie które przygotuje mnie do prowadzenia takiej kuchni ![]()
co do pierogów o ktrych wspomnialam w daniach cieplych to bym atrudnila jakas kobiete ktra dobrze robi pierogi ,jakas starsza przyslowiowa pania Zosię ![]()
wiem duzo tego i wiem ze wszystkiego robic nie mozna, kosmetyke traktuje jakos pasję i wizaż ,chcialabym zajac sie tym ale to ciezki mysle kawalek chleba na te miesicowosci moje a zlwaszcza 10tys mieszkańców, boje sie ze nie przetrwam a jedzenie to jedzenie ![]()