Witam drogie panie . Pare miesiecy temu zerwalem z dziewczyna i to byl moj glupi blad . Dalej ja kocham i chcialbym zeby dala mi druga szanse . Ostatnio wyszedlem z nia i przepraszalem za to ze ja zostawilem , twierdzila ze w kazdej sie zakochuje , powiedzialem jej , ze sie zmienilem na lepsze i blagalem ja o ta druga szanse . Powiedziala , ze sie zastanowi . Po pewnym czasie napisala do mnie , ze jak ona byla we mnie zakochana po uszy to nia sie znudzilem i szukalem innej . Teraz nawet mi nie odpisuje i nwm co robic . Niedawno poznala jakiegos kolege , z ktorym sie czesto widuje . Prosze o rade co mam robic? Mysle ze ona dalej cos do mnie czuje . Mowila ze przez pewien czas tego nie zapomni co jej zrobilem
miszczo2010 zranione serce kobiety jest najtrudniej odzyskać. Opcje są dwie:
1 - za długo zwlekałeś z rozmową i ktoś skradł jej serce
2 - jest za wcześnie jeszcze na rozmowę i wybaczenie
Jeśli naprawdę ją kochasz to walcz!!
wbij w google jak odzyskac kobiete i juz,
napewno nie skomleniem, krec sie jak ona jest w poblizu, nie zwracaj na nią uwagi, ignoruj , baw sie koło niej, pokazuj ze jestes luzak i fajny chłopak, poderwij jej kolezanke, i czekaj nastosowny moment, zrób tak aby chciała do ciebie wrócic sama
4 2014-01-03 12:19:30 Ostatnio edytowany przez majoszka (2014-01-03 12:30:18)
Antuanet, racja racja hihihi. Jest to brutalne, ale to działa na dziewczyny. Faktycznie może zmienić zdanie widząc Cię z inną. Jednak to też jest takie błędne koło. Znam dziesiątki przykładów par, które latami w ten sposób ze sobą walczyły, udowadniając sobie nawzajem, które bardziej tęskni. Raz jedno chciało, to drugie się zgrywało, ze nie chce... do obłędu.
wbij w google jak odzyskac kobiete i juz,
napewno nie skomleniem, krec sie jak ona jest w poblizu, nie zwracaj na nią uwagi, ignoruj , baw sie koło niej, pokazuj ze jestes luzak i fajny chłopak, poderwij jej kolezanke, i czekaj nastosowny moment, zrób tak aby chciała do ciebie wrócic sama
Na pewno ignorowaniem i podrywaniem koleżanek na oczach dziewczyny jej nie odzyska.
Jednak zgadzam się, że błaganie i skamlenie o jej zainteresowanie, nic nie pomoże. Autor musi "żyć swoim życiem", być obok niej, jednak ochłodzić znacznie wzajemne relacje. Nie nalegać, nie narzucać się, nie prosić o nic, pokazać że potrafisz równie dobrze żyć bez niej, skoro ona nie chce. Kto wie, może jeśli zobaczy, że faktycznie może Cię stracić na zawsze, to zmieni swoje zachowanie.