Świadomy wybór wyznania - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Świadomy wybór wyznania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

Temat: Świadomy wybór wyznania

Wiele osób przyjmuje wiarę rodziców bezrefleksyjnie. Mały człowieczek rodzi się w rodzinie chrześcijańskiej (zostaje ochrzczony), muzułmańskiej (z automatu staje się muzułmaninem), żydowskiej (zostaje obrzezany) itp. a potem gdy dorasta tkwi w takim rozwiązaniu nieraz z lenistwa, siłą rozpędu. W rzeczywistości niejednokrotnie brakuje mu wiary. Oczywiście wychowanie w wierze rodziców jest sprawą raczej naturalną i można wyznawać ją z przekonania już w dorosłym życiu.

I tu pytanie, ilu z was zdecydowałoby się na wybór swojej religii, gdyby miało dziś wybrać ją na nowo?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Świadomy wybór wyznania

Jakiś czas temu wybrałam. Zmieniłam wyznanie, pozwoliłam też na to moim dzieciom, pokazując im różne wyznania, koscioły, nabożeństwa, były też rozmowy z duchownymi, pastorami. Jedno z dzieci pozostało agnostykiem, na ten czas, a drugie zmieniło wyznanie.

3

Odp: Świadomy wybór wyznania

Wszystkie wyznania są złe - lepiej odrzucić wszystkie smile

4

Odp: Świadomy wybór wyznania

Zostałam wychowana w rodzinie chrześcijańskiej,w okresie dorastania miałam wiele wątpliwości dlatego dziś jestem ateistką.

5 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-12-27 19:19:22)

Odp: Świadomy wybór wyznania

Wątpliwości ma każdy. Tylko jednemu się chce je rozwiać i poszukać, a inny ma to w poważaniu. Ignorancja nie jest jednak mądrym doradcą. Jeśli ktoś religie hinduistyczne postrzega tylko jako przebierańców wyginających się w różnych jogistycznych pozycjach a katolicym jako tłustego faceta w czarnej sukience to nie dziwota, że mu się nie chce w nic wierzyć.
Przesłanek jest pełno. No i liczy się to, co widać, że się ma z tej wiary. Bo wierzyć, że istnieje potwór spaghetti też mogę, tylko co od niego mam?

Ja bym wybrał ponownie to samo. Bezapelacyjnie.

6

Odp: Świadomy wybór wyznania

Wiara jest darem od Boga, jedni ją mają inni nie. Przyznam, że trochę to dziwne ale tak już jest. Odkryłem to też na własnym przykładzie. Bóg się nikomu nie narzuca ze swoim darem (wiarą). Mam czasem dziwne wrażenie, jakby mu na tym nie zależało. Nie chcesz trudno idź swoją drogą.

7

Odp: Świadomy wybór wyznania

witam i wtrącę swoje 3 grosze. ja jestem niewierzący ale wszystkie chrzty i komunie mam zrobione.  i  oczywiście nie wierzę w to czego mnie nauczono na religii ale poszukuję własnej drogi,  czytam słucham oglądam,  zastanawiam się. próbuje się dowiedzieć co mówią inne religie. Tyle o mojej wierze, na przeciwnym biegunie jest moja żona i teściowie. Oni są po prostu wychowani po katolicku. to znaczy w najbardziej radykalnym   bez refleksyjnym wiejskim odłamie katolicyzmu. który nie zadaje sobie pytań czy wierzy i w co wierz. Najważniejsze to chodzić do kościoła, powiesić krzyżyk i święte obrazy na ścianie i przyjmować księdza po kolędzie. żona wyszła już z tego i kiedy rodzice przestali mieć na nią wpływ  po  prostu z lenistwa do kościoła nie chodzi.  Ale zapytana czy wierzy to oczywiści mówi że wierzy, a zapytana w co wierzy to już trudniej jej  sprecyzować . problem to wychowanie dzieci bo w szkole trzeba się już poważnie opowiedzieć , czy posyła się dziecko na religię czy nie. i co wy  byście wybrali pościć  na religie i liczyć że jak dorośnie to się samo zniechęci do kościoła jak 90% społeczeństwa. Czy zaczynać krucjatę o lekcje etyki i narażać dziecko na konflikt z szkołą i rówieśnikami po to aby dziecko było otwarte na swoją własna wiarę lub na jej brak . i nie było spaskudzone przez kościół bzdurami o niepokalanym poczęciu i nieomylności papieża oraz kilkoma politycznymi postulatami które kościół głosi.

8

Odp: Świadomy wybór wyznania

Przeczytaj mój post jeszcze raz. Może po części znajdziesz odpowiedź.

9

Odp: Świadomy wybór wyznania

Abizer miewam wrażenie że narzucasz wszystkim swoją wiarę-tą jedyną słuszną.

10 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-12-28 10:42:38)

Odp: Świadomy wybór wyznania

Twierdzę jedynie, że niewiedza nie jest najlepszą mentorką. W co kto sobie tam wierzy to mnie mało obchodzi. Mam na myśli tylko to, że jeśli ta sfera u kogoś ogranicza się tylko do suchego "wierzę (bądź nie) sobie w coś i tyle" i na tym się kończy, to może faktycznie w takim wypadku lepszym i bardziej sensownym wyjściem jest za metę istnienia postawić sobie ostateczny rozkład.

11

Odp: Świadomy wybór wyznania
ja_klamka napisał/a:

co wy  byście wybrali pościć  na religie i liczyć że jak dorośnie to się samo zniechęci do kościoła

Nie pozwolisz przecież na to. Nie będzie żadnej swobody i możliwości wyboru. Zrobisz wszystko, aby dzieci były takie jak ty. Oczywiście w ramach "dobrze rozumianej" przez ciebie wolności wyznania.  smile

12

Odp: Świadomy wybór wyznania

adamajkis
A jaki wybor zostawiaja katolicy,  chrzczac juz niemowleta?

Abizer
dlaczego zakladasz,  ze ateista zostaje sie z niewiedzy? Wszyscy,  ktorych znam przeszli okres zwatpienia w wiare,  poszukiwan i doszli   do agnostycyzmu/ateizmu.
Ja gdy zaczelam miec watpliwosci wzielam sie za lekture. Doszlo do tego,  ze pogielam swojego ksiedza na filozofii. Przeczytalam Pismo Sw,  jakies Augustyny,  Platony,  Arystotelesy.
Zauwazylam jedno - z wiara jest jak z szatami cesarza. Znasz chyba ta bajke? Ci,  ktorzy maja w tym interes (z tego zyja) opisuja szczegolowo wspaniale wzory i kolory. Dlatego w teologii tak sie liczy autorytet - ludzie by nabrali podejrzen,  jezeli jeden opisywal by szaty jako fioletowe w kratke,  a drugi - rozowe w paski.
Mam zaufanie do swojego ogladu z tego okresu. Uznalam Pismo Sw jako wewnetrznie sprzeczne,  niewarte zaufania,  ot,  taka bajeczka niezbyt dobrze napisana. I juz nie wracam - szkoda czasu,  chyba ze w dyskusji potrzebny mi cytat.
Za duzo jest dobrych ksiazek - wiekszosci nigdy nie uda sie przeczytac.

13 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-12-28 14:56:24)

Odp: Świadomy wybór wyznania
femte napisał/a:

Abizer
dlaczego zakladasz,  ze ateista zostaje sie z niewiedzy?

A gdzie ja tak napisałem? Uważam jedynie, że bez sensu ślepo wierzyć komuś/czemuś lub też rezygnować poznając jedynie wierzchołek tej góry lodowej. I jak powiedziałem kiedyś wcześniej empiryzm
także jest ważny.
Nie bronię nikomu wierzyć w to, że np. zmarłe dziecko zostało (w sumie stosunkowo niedawno) wskrzeszone przez kosmitów big_smile. Ja jednak wierzę, że to ktoś inny uczynił.

14

Odp: Świadomy wybór wyznania

A ja widzialam"wskrzeszenie" ptaka zamarznietego na kosc. Byl twardy jak kawalek drewna. Zjawisko calkiem naturalne.

15

Odp: Świadomy wybór wyznania

Dobrze, że dodałaś cudzysłów. Bo mówimy o czymś innym smile

16

Odp: Świadomy wybór wyznania
femte napisał/a:

A ja widzialam"wskrzeszenie" ptaka zamarznietego na kosc. Byl twardy jak kawalek drewna. Zjawisko calkiem naturalne.

Oczywiście smile Zwykła bioenergoterapia. "Umarłego" człowieka też można "wskrzesić" na kilka godzin, dni, a czasem i dłużej.

17

Odp: Świadomy wybór wyznania

Abizer
o czym mowimy? "Zmartwychwstanie" ptaszka bylo znacznie lepiej udokumentowane niz Jezusa. Sa zyjacy swiadkowie, zdjecia. Dwoch fachowcow stwierdzilo brak wyczuwalnego oddechu i pracy serca. Jak Cie to interesuje moge poszukac opisu - dluga historia, nie chce mi sie pisac.
Co do Jezusa to o ile wiem nie udalo sie stwierdzic, czy istnial. O zmartwychwstaniu nie mowiac.

18

Odp: Świadomy wybór wyznania

A kto powiedział, że ja o Jezusie mówiłem?
Tak w ogóle, to "o ile wiem" Jezus jest postacią historyczną. wink

19

Odp: Świadomy wybór wyznania

Mimo wielkiej ilosci zaangazowanych, osobiscie zainteresowanych ( a wiec nie bezstronnych) naukowcow nie udalo sie tego stwierdzic.

20 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-12-28 22:37:01)

Odp: Świadomy wybór wyznania

Nie wiem, co to za naukowcy.. big_smile. Cóż, można się tylko domyślać, że owo stowarzyszenie "zaangażowanych" postępuje symilarnie do sławetnego APA. Widać New World Order klaruje się w najlepsze.

21

Odp: Świadomy wybór wyznania

Abizer
a jakies dowody? Flawiusz, ktory napisal, ze Zydzi wierza w jakiegos Jezusa? Nie, ze takowy istnial, tylko ze Zydzi w niego wierza.

22 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-12-28 23:34:20)

Odp: Świadomy wybór wyznania

Ogólnie najwięksi starożytni przeciwnicy chrześcijaństwa, choć sprzeciwiali się jego dogmatom, nie zakwestionowali jego istnienia (Jezusa).


-Flawiusz pisał o nim, nazywając go bratem Jakuba.
-Korneliusz Tacyt wskazywał Jezusa jako założyciela gmin chrześcijańskich, mówi także o skazaniu na ukrzyżowanie
-Swetoniusz wspomina o żydach "podburzanych przez Jezusa", którzy zostali wypędzeni z Rzymu
-Pliniusz młodszy traktuje o chrześcijanach oddających cześć "Chrystusowi jako Bogu"
-W liście cesarza Hadriana o procesach przeciw chrześcijanom są wzmianki o Jezusie.
-Lucjan, Hellenista opisuje ukrzyżowanie Jezusa w Palestynie, uznaje go także za sofistę i maga przypisując mu ponadnaturalne zdolności.

... i wiele, wiele innych


Kwestionowanie czegoś, co zostało potwierdzone wydaje się być bez sensu, ale czego to się nie robi dla zysku i uzyskania kontroli. Afera o globalne ocieplenie też jest śmieszna, ale jak widać ludzie i na to się potrafią nabrać...
Nie widzę sensu dalszego kontynuowania tego typu dywagacji, gdyż jak nie trudno zauważyć obecnie ogólna tendencyjność nauk i podporządkowanie ich ideologii aktywistom z NWO nie pozostawia pola do obiektywnej dyskusji.


Proponuję zatem wrócić do głównego nurtu w wątku smile

23

Odp: Świadomy wybór wyznania

Zauwazyles, ze zadna z tych relacji nie byla z pierwszej reki, i wszystkie po czasie? Nie jestem specjalistka, jak chcesz, moge  poszukac w zrodlach. Te wszystkie relacje to opis opowiesci krazacych miedzy ludzmi - takie powtarzanie plotek.
Nie wyobrazam sobie np, zeby rzymskie kroniki nie odnotowaly zmarlych wstajacych z grobow - co mialo towarzyszyc zmartwychwstaniu.

24

Odp: Świadomy wybór wyznania

Zreszta dobrze, idziemy o zaklad. Udowodnie zmartwychwstanie ptaszka. Mam swiadkow, zdjecia. Tez relacje pisemne. I uznajemy to za cud.
Jezusa w koncu nikt nie badal. A "widzieli" go tylko ludzie bezposrednio zaangazowani. Niezle sobie zycie ulozyli, co mieli wracac do ciezkiej pracy, jak pieniadze same sie pchaly?
Ptaszka widzialo kilkadziesiat osob.

25

Odp: Świadomy wybór wyznania

Co po takim ptaszku, który de facto martwy nie był, nie nastąpiła śmierć biologiczna.
Jak wspomniałem wcześniej mówiąc o wskrzeszeniu nie miałem na myśli Jezusa.
Z resztą nie mamy o czym za bardzo gadać widzę.

26

Odp: Świadomy wybór wyznania

inny akt wskrzeszenia? Podaj jakies dane, chetnie poczytam.

27

Odp: Świadomy wybór wyznania

chyba mijamy się z tematem, świadomy wybór wyznania?
ok, jesteśmy wychowani w takiej tradycji i kulturze w jakiej jesteśmy, nie mamy wybory i jest to nam bliskie...ale mamy własny umysł, możemy krytycznie podejść ( o ile damy radę, jesteśmy w stanie, nie ograniczają nas) do tego co znamy i wtedy spróbować zakwestionować lub potwierdzić nasz wybór, najważniejszy jest świadomy wybór poprzez, co może być trudne, obiektywne myślenie co jest prawidłowe
moralność nie zależy od religii, jest świadomym wyborem dla ludzi (chyba, że ktoś nie potrafi krytycznie podejść do sprawy, jego umysł nie jest jego świadectwem), co śmieszne wykształconym w celu lepszego przeżycia gatunku....kurde to już nie jest w temacie smile, sory
wracam...człowiek świadomy, nie ulegający wpłyom, z czasem sam potrafi wybrać swoją drogę, wyznanie, a raczej odpowiedz na pytanie, czy jest bóg, czym jest bóg i czy mój bóg jest twoim bogiem, tajemnica zostaje, jej sie nie rozwikła
ale co za różnica?
na nas wpływa nasze myślenie/zachowanie i myślenie/zachowanie innych ludzi, dlatego z wszystkich przykazań możliwych ( spaczenie kulturowe smile) to jest najlepsze, miłuj bliźniego swego jak siebie samego, i świat byłby piękny big_smile
bo żyjemy wśród ludzi,a nie pomiędzy wyborami bogów

28 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-12-29 02:41:21)

Odp: Świadomy wybór wyznania
dyskretna_siła napisał/a:

to jest najlepsze, miłuj bliźniego swego jak siebie samego, i świat byłby piękny big_smile

...wydawać by się mogło. Rzeczywistość jednak pokazuje, że nie każdy miłuje siebie, a wręcz się krzywdzi. I to w imię czego? Mamony najczęściej. I nie chodzi tu tylko o same pieniądze. Ale o hedonizm. Lecz nie ten "zdrowy".

dyskretna_siła napisał/a:

bo żyjemy wśród ludzi

Czasami mam wrażenie, że mało jest ludzi pośród ludzi....

29

Odp: Świadomy wybór wyznania

z tym miłowaniem, mi chodzilo, że każdy może wybrać to co mu się podoba, to jego życie, więc nie powinien decydować się na coś z powodu presji otoczenia (mówię tu o naszych warunkach, rozumiem, że w jakieś dalekiej wiosce w Afganistanie to będzie równoznaczne z samobójstwem), żyjąć w zgodzie z sobą samym ( przy tym nie krzywdząc innych,  fizycznie, psychicznie itd) będzie szczęśliwszy i jeśli będzie więcej takich pogodzonych ze sobą ludzi ( choćby wybierając swoje wyznanie lub sposób pojmowania świata) to świat będzie lepszy
inna sprawa, że krzywdzenie siebie dla mamony, alkoholu, czy też innych rzeczy to problem/choroba  i z tym trzeba sobie poradzić przez rozwój osobisty

mało jest ludzi wśród ludzi? to trzeba to zmienić smile ... najlepiej zaczynając od siebie, jak się stanie modne szczęśliwe życie w zgodzie z sobą samym, coraz więcej ludzi będzie tak postępować, to na końcu i ci "nieludzie" też wreszcie pomyślą, że może jednak warto, a jak nie, to trudno, ich wybór

30

Odp: Świadomy wybór wyznania
dyskretna_siła napisał/a:

inna sprawa, że krzywdzenie siebie dla mamony, alkoholu, czy też innych rzeczy to problem/choroba  i z tym trzeba sobie poradzić przez rozwój osobisty

Jeżeli spojrzeć na to, co się dzieje dookoła, to jest to wręcz epidemia. wink

Ja w sumie ze sobą jestem pogodzony, ale ze światem się nie zgodzę nigdy big_smile.

31

Odp: Świadomy wybór wyznania

a czy próbujesz coś zrobić, by poprawić ten świat?
by kiedyś w przyszłości ktoś podobny do Ciebie, miał możliwość się z nim pogodzić i to naturalnie

dobra, za głęboko wchodzę, to nie są rozważania na kilka linijek przez forum, inna sprawa, też nie jestem jakimś filozofem co poznał wszystkie prawdy

świadomy wybór wyznania lub spojrzenia na życie jest ważny i należy do tego dążyć poprzez krytyczne myślenie, a nie przyjmowanie na pewność zasad i myślenia, jakie zostało nam dane

ode mnie wszystko, dzięki big_smile

32 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-29 23:53:47)

Odp: Świadomy wybór wyznania

A zdefiniujmy świadomy.

To przynajmniej ustalimy czy takie coś jest możliwe.

Jak dla mnie świadomy wybór zakłada posiadanie pewnego zasobu informacji, których człowiek raczej nie posiada - ze względu na specyfikę informacji - wiec może rację mają wierzący, że to kwestia łaski a nie wyboru.

33 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-12-30 00:59:24)

Odp: Świadomy wybór wyznania
dyskretna_siła napisał/a:

a czy próbujesz coś zrobić, by poprawić ten świat?
by kiedyś w przyszłości ktoś podobny do Ciebie, miał możliwość się z nim pogodzić i to naturalnie

Na początku nieco mnie to rozśmieszyło, ale... Myślę, że idealistyczne wizje nieco przysłoniły ci obiektywizm. Delikatnie zaleciało mi to nawet new age'm... ale wiem, na pewno przesadzam, przewrażliwiony jestem na punkcie tego typu dziwactw.... No bo praca bez zysku np- kto to słyszał!... big_smile

Poprawić- A co to znaczy w ogóle "poprawić"?  Co z tego, że mi się nie podoba, jak morduje się nienarodzone dzieci i uważam, że to trzeba poprawić, próbuję to zmienić, skoro są ludzie (niestety nie tylko ci z upranym mózgiem) którzy twierdzą, że mają do tego prawo, bo to pozbycie się balastu i w ten sposób "poprawiają sobie życie" ?

Nawet jeśli coś się zmieni i ktoś podobny do mnie pogodzi się w jakimś stopniu (bo w całości jest to zwyczajnie nieosiągalne, takie rzeczy to Ci np. masoni powiedzą, ale tylko na początku, potem jak się wciągniesz, to będziesz wiedziała jakie tam  "światło niosą") to pojawi się tysiąc innych, którzy będą wnosić swoje poprawki. I tak w koło Macieju.

Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.

34

Odp: Świadomy wybór wyznania

świadomy w znaczeniu pojedynczej jednostki, a nie, świadomy absolutnie ( wszechwiedzący)
każdy ma jakiś zasób informacji, wiedzy i nimi powinien się kierować, jeśli jest mu dobrze wierząc w np, tysiącletnie drzewo i przy tym nikogo nie krzywdzi, ani nie zmusza, to wolna droga

może i idealistyczne, ale o to chodzi właśnie, żeby mieć nieosiąglany cel, gdyż wtedy nigdy się go nie osiągnie, ale cały czas się bedzie do niego dążyć big_smile   cel to idea, która przyświeca, a najważniejsza jest droga do celu, przynajmniej w tym przypadku
np, idea demokracji, nigdy nie dojdziemy do najczystrzej formy ( bo czy taka w ogóle powstanie?), ale dążymy by była jak najlepsza, miała coraz więcej cech tej nieznanej czystej formy, które to cechy poznajemy dopiero gdy już powstaną (nie wiem, czy dobry przykład, ale trudno smile )

czemu od razu praca? czy przytrzymując komuś drzwi w wejściu oczekujesz za to zapłaty?

aborcja jest tak głębokim tematem, że nie da się tego przedstawić jako pytanie "Czy...?" i odpowiedzą "tak" lub "nie"

co racja to racja, nie dogodzisz każdemu, tak w ogóle wypowiadałem się raczej w duchu tematu, jako wewnętrzene rozważania, a niepotrzebnie wprowadziłem " ideę poprawy świata" jako całości, prędzej "poprawę świata" jako stylu bycia

35 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-12-30 14:16:00)

Odp: Świadomy wybór wyznania
dyskretna_siła napisał/a:

np, idea demokracji, nigdy nie dojdziemy do najczystrzej formy ( bo czy taka w ogóle powstanie?), ale dążymy by była jak najlepsza, miała coraz więcej cech tej nieznanej czystej formy, które to cechy poznajemy dopiero gdy już powstaną (nie wiem, czy dobry przykład, ale trudno smile )

Udam, że tego nie zauważyłem... lol:lol::lol:


dyskretna_siła napisał/a:

czemu od razu praca? czy przytrzymując komuś drzwi w wejściu oczekujesz za to zapłaty?

Nie o taką "pracę" mi chodziło. Bo to nie praca, tylko zwykła uprzejmość.

dyskretna_siła napisał/a:

aborcja jest tak głębokim tematem, że nie da się tego przedstawić jako pytanie "Czy...?" i odpowiedzą "tak" lub "nie"

Nawet na własnym osiedlu będzie milion innych tematów, których nie da się rozstrzygnąć z zadowoleniem wszystkich. Między innym dlatego właśnie ludzie tworzą różne ugrupowania cechujące się odmiennością poglądów.

36

Odp: Świadomy wybór wyznania

a czemu miałbyś udawać? wal śmiało :)

i właśnie o tą m.in. uprzejmość mi chodziło, to Ty nazwałeś to pracą

odmienność poglądów fantastyczna sprawa, dlatego każdy może myśleć tak jak uważa i robić co uważa za słuszne ze swoim życiem (zmienić wyznanie, zmienić pracę, zmienić wygląd lub nie zmieniać niczego)

poza tym, ja tylko piszę, że fajnie by było jakby ludzie dążyli do tej idei "kochaj bliźniego swego jak siebie samego", gdyż jest najbardziej skondensowaną i przez to uniwersalną, w tych kilku słowach, ale wiem jak jest, co Ty cały czas próbujesz mi udowodnić, niepotrzebnie, bo rozumiem o co Ci chodzi, ale ważne jest co jest fundamentem naszej interakcji ze światem i ludzmi,
rózne poglądy = różne interesy, tym zajmuje się prawo, normy itd, gdy jednak chodzi o pojedynczą osobę i wybór tych poglądów i sposoby życia to co mi do tego? jeśli uważasz, że Tobie też nic do tego, to się zgadzamy i niepotrzebnie tyle wpisów, jeśli uważasz, że inni powinnie myśleć jak Ty, to nie mamy co ze sobą rozmawiać :D

37

Odp: Świadomy wybór wyznania

Nie umiem sobie wyobrazić jakby to było nie być katoliczką,bo jestem odkąd pamiętam, ale przy moim obecnym stanie wiedzy i ducha wybrałabym te same wyznanie. wink

38

Odp: Świadomy wybór wyznania

Abizer
nie wie, co rozumiesz przez "praca bez zysku". Jezeli bez zaplaty -polecam wolontariat.
Poprawianie swiata nie polega na planach "dobry szlachetnym byc" tylko "naprawic klozet". Oczywiscie Lem.

39

Odp: Świadomy wybór wyznania

Dyskretna siła co do miłowania bliźniego to to inaczej brzmi tam się zaczyna coś od Pana Boga, dopiero później jest o bliźnim;-)

Co do czynienia świata lepszym obawiam się, że demokracja nie musi być dobrą metodą do tworzenia lepszego świata - Adolf Hitler został wybrany demokratycznie i co - uczynił świat lepszym??

40 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-30 20:20:28)

Odp: Świadomy wybór wyznania

Ja bym oddzielił pojecia i wiara i kościół .
Moze oddzielil bym w co ja wierze od urzedników i samej instytucji .

Sam kościół chyba budzi zbyt kontrowersji poza tym epatowanie symbolami religijnymi w pastwie świeckim jest nie na miejscu .

Nie chodzi mi o to ze katolicyzm uwazam za cos złego ,za cos złego uwazam religie .
Jako narzedzie do wywoływania nienawiści , kiedys do kontrolli .
Jakby w Polsce inna religia była do dominująca tez traktowałbym ja z takim samym uprzedzeniem .
Zreszta w tym kraju gdzie tak łatwo nakreca sie konflikty :partie polityczne , acta , smolensk , gender itp .
Do czego jest religia ? Do uwidocznienia jeszcze kolejnego konfliktu na nowym tle .

Ogólnie religie traktuje jak rachunek od operatora komórkowego , nie ważne u kogo masz konto i tak zapłacisz .
A czy te płacenie ma sens to juz inna sprawa , kwestia ponoć potrzeb .
Bo sa przeciez ludzie ktorzy zyja bez telefonu i raczej nie wyobrazaja sobie zycia jakby ktos od urodzenia zmuszał ich do wybrania operatora .
Jestem za tym zeby w szkole religie zastapiła etyka.

Natomiast dyskusje z natarczywymi katolikami przkonanymi o swojej racji wynikajacej z tego ze ktos kiedys napisał stara ksiege ....

Pomyslcie jest 21 wiek w wiadomosciach pokazuja czlowieka ktory ogłasza sie nowym chrystusem i pokazuje 3 testament .
A jego psychiatra mowi ze jest prawdomówmy .
To dlaczego niby mu uwierzyc a dlaczego nie ? No kto to oceni czy to prawda czy nie .
Mysle ze grupa społeczna ktora zrobi z tego tylko mema i potraktuje to w kategori zartu ciagle sie powieksza znaczy idzie ku lepszemu wink

41

Odp: Świadomy wybór wyznania

allegra90, o to chodzi, to Twój wybór i jeśli czujesz się w nim dobrze to mnie to kompletnie nie przeszkadza ( a nawet nie powinno)

femte, "praca dla zysku" to nie moje słowa, mnie chodzi o bycie dobrym po prostu, może przesadziłem jak wcześniej wspomniałem o "poprawie świata", chodziło mi o taką powiedzmy pracę u podstaw, chce być w porządku i bardzo chętnie naprawię sąsiadowi klozet, bo to sprawi mi przyjemność (o ile się znam akurat), i dzięki temu moje otoczenie będzie fajniejsze

adam12, dla mnie to jest uniwersalne nawet oderwane od istoty boga, sam Kant chciał to ująć w taki sposób, by się do niego (boga) nie odnosiło, spójrz imperatyw kategoryczny kanta
demokracja była przykładem, a tak poza tym jak to powiedział Churchill "demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano"
osobiście wolałbym monarchie, z mądrym królem lub królową (mniej zamętu, szybsze decyzje), ale jednak łatwiej jest się skorumpować jednej osobie niż kilku (kilkum?, chyba już nie potrafie odmieniąć big_smile)
władza korumpuje, władza absolutna korumpuje absolutnie

kwadrat, zgadzam się z Tobą, trza wybrac się na piwo big_smile
jednakże, uważam, że niektórzy potrzebują wiary, bo uzupełnia to ich życie, i dobrze, o ile ich wiara nie ogranicza innych to czemu mam z nimi walczyć, każdy ma swoje potrzeby

42 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-31 01:17:44)

Odp: Świadomy wybór wyznania

No to obawiam się Przyjacielu, że coś jednak źle zrozumiałeś. Po prostu odrywasz skutek (miłość bliźniego) od przyczyny (miłość Boga). A imperatyw kategoryczny Kanta - cóż piękny przykład chciejstwa i w gruncie rzeczy puste słowo.

Co do demokracji to nie bardzo rozumiem jak ją definiujesz - może rozwiniesz, bo nie wiem jak się odnieść.

43

Odp: Świadomy wybór wyznania

przepraszam, nie jestem w stanie wytłumaczyć Ci rzeczy, której nie jestes w stanie pojąć smile
ludzik żyjący w dwuwymiarowym świecie, nie jest w stanie wyobrazić sobie świata trójwymiarowego, i pewnie odwrotnie, lub nie
inna sprawa, że może rozmawiamy o dwóch różnych rzeczach, dlatego brak zrozumienia
dla mnie miłość bliźniego nie jest skutkiem ani przyczyną, a bóg nie ma tu nic do czynienia, ale to mój światopogląd, z którym możesz sie nie zgadzać, jednakże nie możesz zarzucić mi fałszu
jak to powiedział sokrates, "wiem, że nic nie wiem" i to jest piękne smile
a co do demokracji, masz jakąś lepszą metodę sprawowania władzy? tym bardziej się nią podziel, bo każdy by chciał by było coś lepszego, mamy co mamy, nie jest idealne ( oczywiście, chce tu się odciąć od polityki prowadzonej przez nasz rząd czy inne rządy, chodzi o samą idee) , to co jest lepszego, socjalizm? monarchia? plutokracja? technokracja? aż dziwne, że najbardziej cywilizowanych krajach panuje to co panuje, skoro mogłoby być coś lepszego

44

Odp: Świadomy wybór wyznania

Hmm nieźle - ale skoro zarzucasz mi brak zrozumienia to go wykaż.

Co do demokracji - nadal nie wiem co masz na myśli mówiąc o demokracji, wiec może z łaski swojej zdefiniuj przedmiot swojej fascynacji. Poza tym byłbym Ci wdzięczny jakbyś nie posługiwał się pojęciami cywilizowany świat. Wyobraź sobie Przyjacielu, że oprócz cywilizacji zachodniej istnieją również inne cywilizacje, ani lepsze ani gorsze - inne.

Odp: Świadomy wybór wyznania
allegra90 napisał/a:

Wiele osób przyjmuje wiarę rodziców bezrefleksyjnie. Mały człowieczek rodzi się w rodzinie chrześcijańskiej (zostaje ochrzczony), muzułmańskiej (z automatu staje się muzułmaninem), żydowskiej (zostaje obrzezany) itp. a potem gdy dorasta tkwi w takim rozwiązaniu nieraz z lenistwa, siłą rozpędu. W rzeczywistości niejednokrotnie brakuje mu wiary. Oczywiście wychowanie w wierze rodziców jest sprawą raczej naturalną i można wyznawać ją z przekonania już w dorosłym życiu.
I tu pytanie, ilu z was zdecydowałoby się na wybór swojej religii, gdyby miało dziś wybrać ją na nowo?

Ja wybrałbym tak samo.
Najwięcej zmian wprowadza podważenie podstw czyjejś wiary, w normalnym świecie, gdzie ludzi łączy rytuał coś takiego nie występuje. Gdy pojawiają się kłopoty, okazyje się, że przedstawiciele religii nie mają odpowiedzi i to co jest bezrefleksyjnie głoszone jest bezużyteczne. Z drugiej strony Bóg nikomu się nie narzuca, może powyższe to Jego odpowiedź na poczynania tych, którzy uważają się za Jego przedstawicieli?.

kwadrad napisał/a:

[...]
Natomiast dyskusje z natarczywymi katolikami przkonanymi o swojej racji wynikajacej z tego ze ktos kiedys napisał stara ksiege ....

Pomyslcie jest 21 wiek w wiadomosciach pokazuja czlowieka ktory ogłasza sie nowym chrystusem i pokazuje 3 testament .
A jego psychiatra mowi ze jest prawdomówmy .
To dlaczego niby mu uwierzyc a dlaczego nie ? No kto to oceni czy to prawda czy nie .
Mysle ze grupa społeczna ktora zrobi z tego tylko mema i potraktuje to w kategori zartu ciagle sie powieksza znaczy idzie ku lepszemu wink

Jeśli masz na myśli chrześcijan, który wiedzą co jast napisane w Biblii to podzielam Twoją radość.
Widzisz, jeśli pojawi się prawdziwy Jezus to na niebie zobaczysz "GAME OVER" i nikt  nie będzie miał najmniejszych wątpliwości.

46 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-31 14:07:19)

Odp: Świadomy wybór wyznania

A propos "GAME OVER" mamy fajne przykłady z literatury:

Pozbawiony złudzeń Ignacy Krasicki tak oto opisał filozofów (czyli w realiach XVIII wieku ateistów):

"Zaufany filozof w zdaniach przedsięwziętych,
Nie wierzył w Pana Boga, śmiał się z wszystkich świętych.
Przyszła słabość, aż mędrzec, co firmament mierzył,
Nie tylko w Pana Boga ? i w upiry wierzył.

Z Nie-boskiej komedii:

Wstępuje na basztę z Leonardem.

LEONARD
Po tylu nocach bezsennych powinien byś odpocząć, mistrzu - znać strudzenie ná rysach twoich.

PANKRACY
Nie czas mi jeszcze zasnąć, dziecię, bo dopiero połowa pracy dojdzie końca swojego z ich ostatnim westchnieniem .- Patrz na te obszary - na te ogromy, które stoją w poprzek między mną a myślą moją - trza zaludnić te puszcze - przedrążyć te skały - połączyć te jeziora - wydzielić grunt każdemu, by we dwójnasób tyle życia się urodziło na tych równinach, ile śmierci teraz na nich leży. - Inaczej dzieło zniszczenia odkupionym nie jest. -

LEONARD
Bóg Wolności sił nam podda. -

PANKRACY
Co mówisz o Bogu - ślisko tu od krwi ludzkiej. - Czyjaż to krew? - Za nami dziedzińce zamkowe - sami jesteśmy, a zda mi się, jakoby tu był ktoś trzeci. -

LEONARD
Chyba to ciało przebite. -

PANKRACY
Ciało jego powiernika - ciało martwe - ale tu duch czyjś, panuje - a ta czapka - ten sam herb na niej - dalej, patrz, kamień wystający nad przepaścią - na tym miejscu serce jego pękło. -

LEONARD
Bledniesz, mistrzu. -

PANKRACY
Czy widzisz tam - wysoko - wysoko? -

LEONARD
Nad ostrym szczytem widzę chmurę pochyłą, na której dogasają promienie słońca. -

PANKRACY
Znak straszny pali się na niej. -

LEONARD
Chyba cię myli wzrok. -

PANKRACY
Milion ludu słuchało mnie przed chwalą - gdzie jest lud mój? -

LEONARD
Słyszysz ich okrzyki - wołają ciebie - czekają na ciebie. -

PANKRACY
Plotły kobiety i dzieci, że się tak zjawić ma, lecz dopiero w ostatni dzień. -

LEONARD
Kto? -

PANKRACY
Jak słup śnieżnej jasności stoi ponad przepaściami - oburącz wsparty na krzyżu, jak na szabli mściciel. - Ze splecionych piorunów korona cierniowa.

LEONARD
Co się z tobą dzieje? co tobie jest? -

PANKRACY
Od błyskawicy tego wzroku chyba mrze, kto żyw. -

LEONARD
Coraz to bardziej rumieniec zbiega ci z twarzy - chodźmy stąd - chodźmy - czy słyszysz mnie? -

PANKRACY
Połóż mi dłonie na oczach - zadław mi pięściami źrenice - oddziel mnie od tego spojrzenia, co mnie rozkłada w proch. -

LEONARD
Czy dobrze tak? -

PANKRACY
Nędzne ręce twe - jak u ducha, bez kości i mięsa - przejrzyste jak woda - przejrzyste jak szkło - przejrzyste jak powietrze. Widzę wciąż! -

LEONARD
Oprzyj się na mnie. -

PANKRACY
Daj mi choć odrobinę ciemności! -

LEONARD
O mistrzu mój! -

PANKRACY
Ciemności - ciemności! -

LEONARD
Hej! obywatele - hej! bracia - demokraty, na pomoc!- Hej! ratunku - pomocy - ratunku! -

PANKRACY
Galilae vicisti!

Cóż rzeczywiście może być to dość zabawny GAME OVER.


dyskretna_siła - jedyne na co zwracam uwagę to na błąd intelektualny polegający na rozerwaniu dwóch zdań pozostających ze sobą w stosunku wynikania. Widzisz ja przyjmuję logikę klasyczną (w tym pojęciu mieści się również logika aksjomatyczna) o charakterze dwuwartościowym. Z Twoich wypowiedzi wynika, że przyjmujesz tzw. logikę trójwartościową, która jest po prostu szamaństwem z dominującą w niej kategorią MI SIĘ JAWI.

I żeby była jasność nie chcę Cię nawracać czy przekonywać do tego żebyś używał neocortex (zwłaszcza in regiones frontalis), po prostu stwierdzam fakt. A jak chcesz sobie w coś tam wierzyć to wierz. Ale nie oczekuj, że ktoś będzie klaskał alogizmom.

47

Odp: Świadomy wybór wyznania
dyskretna_siła napisał/a:

a co do demokracji, masz jakąś lepszą metodę sprawowania władzy?

Autorytaryzm, nomokracja.

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Świadomy wybór wyznania

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024