Jestem z facetem ponad 4 lata.mam 19 lat a on 22.mieszka ode mnie 100km ale blisko niego mieszka moja babcia-i tam sie czesto spotykamy.albo on do mnie wpada albo ja do niego.ostatnio od jego kumpla w tajemnicy dowiedzialam sie ze chce mi sie w swieta oświadczyć.wszystko bylo okay,do wczoraj.przez caly dzien pisalsmy,potem zalatwialismy sw sprawy- napisal ze pozniej sie odezwie i ze mnie kocha-jak zawsze..wieczorem sie juz nie odzywal.ale za to w nocy napisal ze zycie jest [wulgaryzm] do dupy i ze dla mnie bd lepiej jak nie bd razem.nie podal powodu.a gdy zapytalam dlaczego to kazal mi nie dzwonic..co jest?z nim nie da sie juz gadac..
1 2013-12-20 18:50:27 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-12-20 19:07:32)
najlepiej to jak do niego pojedziesz i sprobujesz z nim to wyjasnic,moze sie cos stalo..albo zapytaj jego kumpla,moze on bd cos wiedzial
Na początku pomyślałam, że może chce Cię wkręcić, żeby było większe zaskoczenie przy oświadczynach. Ale to niewiadomo... Daj mu trochę czasu i zobaczysz jak się sytuacja rozwinie.
Nie wiem ale dziwne to że kumpel mówi w tajemnicy Tobie takie rzeczy.A może on sam coś namieszał i przez to powstało zamieszanie...hmm. No ale warto podjąć poważną rozmowę,aby rozwiać wszelkie wątpliwości.
Pozdrawiam