Witajcie!
Szukam pomocy, wskazówek jak pomóc osobie chorej na depresję dwubiegunową, zwana też depresją maniakalną. Moja mama ma nawrót choroby
. 20 lat temu miała pierwszy atak tej choroby, trafiła do szpitala psychiatrycznego, bo leżała krzyżem i miała halucynacje
, spędziła tam jakiś czas, nie wiem jaki, ponieważ byłam wtedy małą dziewczynką, na moje nie szczęście pamietam nie ktore rzeczy z tego okresu, które zostana w mej pamięci do konca i uwierzcie mi, że nie chciałabym tego widziec raz jeszcze.
Od 7 msc mama nie wychodzi z domu, jest pod stałą opieką psychiatryczną, ale przestała brać leki i halucynacje wróciły-widzi coś czego nie ma! Płonący krzyż, potwory... .
Nic do niej nie dociera, "wszystko jest bez sensu" dla niej. Jak sprawić zeby chciała brac leki? nie jestem w stanie pilnować jej codziennie! Poradźcie coś.
Będę wdzięczna za każdą uwagę.