Trądzik a randkowanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Trądzik a randkowanie

Mam 19 lat. Od jakichś dwóch męczy mnie trądzik, raz mnie raz bardziej nasilony, wiadomo. Po nim zostają mi pamiątki w postaci czerwonych przebarwień. Nigdy nie miałam wysokiej samooceny, ale od jakiegoś czasu zaczynam popadać w obsesję. Mam ciągłe wrażenie, że ludzie patrzą na mnie przez pryzmat problemów skórnych, a jak ktoś nie daj Bóg zawiesi na mnie dłużej wzrok, mam momentalnie zepsuty humor do końca dnia. Wstydzę się przez to pokazywać bez makijażu, a czasem wstawać z łóżka.
Za tydzień mam mieć randkę, tak to nazwijmy. Chłopak chce do mnie jechać 12 godzin pociągiem, wydając na to tym samym kupę kasy. Naprawdę chcę go spotkać, chcę go przytulić, marzę o tym od dawna. Ale zwyczajnie się boję, że coś się zmieni jak mnie zobaczy. Że nie będzie chciał mnie dotknąć, że będzie rozczarowany...
Mówiłam mu o swoich problemach skórnych, ale on zawsze mówi, że jestem piękna i kolokwialnie mówiąc nie dociera do niego.
Wiem, że mam jego akceptację, ale naprawdę ciężko mi przełamać w sobie ten lęk.
Wiem, że do odważnych świat należy. Ale ja nie jestem odważna i ciągle mi tej odwagi ubywa, przez kompleksy.
Jak myślicie, jak bardzo trądzik wpływa na ocenę człowieka? Macie własne doświadczenia w tej sprawie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trądzik a randkowanie
Cavendish napisał/a:

Mam 19 lat. Od jakichś dwóch męczy mnie trądzik, raz mnie raz bardziej nasilony, wiadomo. Po nim zostają mi pamiątki w postaci czerwonych przebarwień. Nigdy nie miałam wysokiej samooceny, ale od jakiegoś czasu zaczynam popadać w obsesję. Mam ciągłe wrażenie, że ludzie patrzą na mnie przez pryzmat problemów skórnych, a jak ktoś nie daj Bóg zawiesi na mnie dłużej wzrok, mam momentalnie zepsuty humor do końca dnia. Wstydzę się przez to pokazywać bez makijażu, a czasem wstawać z łóżka.
Za tydzień mam mieć randkę, tak to nazwijmy. Chłopak chce do mnie jechać 12 godzin pociągiem, wydając na to tym samym kupę kasy. Naprawdę chcę go spotkać, chcę go przytulić, marzę o tym od dawna. Ale zwyczajnie się boję, że coś się zmieni jak mnie zobaczy. Że nie będzie chciał mnie dotknąć, że będzie rozczarowany...
Mówiłam mu o swoich problemach skórnych, ale on zawsze mówi, że jestem piękna i kolokwialnie mówiąc nie dociera do niego.
Wiem, że mam jego akceptację, ale naprawdę ciężko mi przełamać w sobie ten lęk.
Wiem, że do odważnych świat należy. Ale ja nie jestem odważna i ciągle mi tej odwagi ubywa, przez kompleksy.
Jak myślicie, jak bardzo trądzik wpływa na ocenę człowieka? Macie własne doświadczenia w tej sprawie?

Dziewczyno... Słyszałaś o takim lekarzu jak dermatolog? Znaleźć dobrego nie jest łatwo, ale chyba lepiej trochę czasu stracić na poszukiwanie odpowiedniego lekarza niż się męczyć z pryszczami?

Zacznij poszukiwania, a doraźnie zacznij stosować maseczki jednorazowe np Dermica. Może Ci pomoże to coś co się łyka na pryszcze (nie pamiętam jak to się nazywa, ale ciągle to reklamowali). Zapewne masz tłustą skórę, to musisz stosować żele do mycia specjalne. Czysta głowa też dużo daje, zacznij myć włosy częściej niż zwykle.
Z tymi podkładami i makijażem uważaj, bo zatykasz pory, skóra nie oddycha i jest jeszcze gorzej. Stosuj lekkie podkłady, najlepiej sam puder, albo zainwestuj w serię do skóry trądzikowej.
To nie średniowiecze, a trądzi to nie choroba śmiertelna więc zamiast chować się po kątach i popadać w depresje, zacznij działać smile

3

Odp: Trądzik a randkowanie

Hej, ja tez mam problemy z cerą, więc wiem o czym mówisz. Nie wiem dokładnie jak u Ciebie, u mnie nie jest to poważne jednakże mam kilka przebarwień, malych czerwonych śladów a w zaleznosci od dnia cyklu pojawiają się jakies wypryski. Cery z pewnościa nie mam idealnej.
Kiedyś było gorzej, raz sobie wyobraź byłam w swiezym związku, bylismy na jakies imprezie domówce gdzie światło niestety mi nie sprzyjało, było jasne i odsłaniało kazdy mankament cery (pewnie wiesz o czym mówie) a moj ex stwierdzil patrząc na mnie "musze Cie zapisać do mojej kosmetyczki, bo masz trądzik)... nie musze mówić jak mnie uraził, wieczór mialam popsuty tongue

Kochana nie przejmuj się, bo nie każdy chlopak jest takim palantem smile Mi pomaga czasem solarium, może spróbujesz? Oczywiście nie mówie o opalaniu na solarium non stop. Ja jeśli mam wiecej tego dziadostwa na twarzy ide troszke podsuszyć ta buzie doslownie na 8 minut i juz na drugi dzien zazwyczaj wyglada to lepiej. Koloryt skóry jest ładniejszy a przez to jakies znaki na twarzy mniej widoczne noi nie tworza się nowe. Ale to czy dobrze isc na solarium zalezy od nasilenia trądziku, bo chyba w duzym nie jest to dobry pomysl. Ja tragedii nie mam i mi to pomaga.  Czasem kroje ogórka na plasterki i  trzymam na buzi jakies 20 minut - czuje jak buzia sie regeneruje.
Stosuje też punktowo maść cynkową na wieczór.
Wiele dziewczyn ma problemy z cera, ale jeśli jestes zadbana nie będzie to dla niego na pewno problemem.
Przed randką na pewno uzyj delikatnie jakiegoś podkładu, możesz tez pomalować wyraźniej oczy. Ja tego nie robie, bo najlepiej czuje sie po prostu jak mam jedynie tusz do rzes, ale slyszałam, ze podkreslenie oczu daje to, ze mniej zwraca sie uwage na buzie smile
I postaraj się byc pewną siebie. Nie opowiadaj mu za duzo o tych problemach skórnych bo w końcu i on zacznie to zauważać.

Z mojego przykładu powiem Ci ze miałam tak jak Ty. Kiedy mialam 19 lat nie chcialo mi sie nawet wstawac czasem z łożka, cera była dla mnie problemem. Teraz z biegiem czasu zaakceptowałam to, bo mam wiele innych zalet jak i cielesnych tak i w duchu. Mam narzeczonego przy którym tak sie otworzyłam i poczułam pewna siebie, że potrafie chodzic bez makijażu cały dzien a on i tak zawsze powie, ze jestem piękna. Kłade sie do lozka obsmarowana białą maścia cynkową, a on zawsze powie dobranoc sexy. Grunt trafic na właściwego a twoja wartość wzrosnie jak ulala smile
I postaraj się naprawde nie myslec ciagle o cerze. Ciesz się tym co masz, skup się nad atutami, pozdrawiam

4

Odp: Trądzik a randkowanie
vena99 napisał/a:

Kiedyś było gorzej, raz sobie wyobraź byłam w swiezym związku, bylismy na jakies imprezie domówce gdzie światło niestety mi nie sprzyjało, było jasne i odsłaniało kazdy mankament cery (pewnie wiesz o czym mówie) a moj ex stwierdzil patrząc na mnie "musze Cie zapisać do mojej kosmetyczki, bo masz trądzik)... nie musze mówić jak mnie uraził, wieczór mialam popsuty tongue

Czemu? Dziwne, że sama na to nie wpadłaś... Ja nie wiem, dziewczyny, czy to tak ciężko jest pomyśleć przez chwilę i do dermatologa się zapisać??

5

Odp: Trądzik a randkowanie

Mi pomaga czasem solarium, może spróbujesz? Oczywiście nie mówie o opalaniu na solarium non stop. Ja jeśli mam wiecej tego dziadostwa na twarzy ide troszke podsuszyć ta buzie doslownie na 8 minut i juz na drugi dzien zazwyczaj wyglada to lepiej. Koloryt skóry jest ładniejszy a przez to jakies znaki na twarzy mniej widoczne noi nie tworza się nowe.

moim zdaniem solarium wysusza i w to miejsce gdzie sie wysuszylo skora wydziela wiecej sebum z czego tworza sie nastepne nowe krostki. po solarium trzeba koniecznie nawilzyc skore. ja mam cere mieszana ale w strefie T czesto robia mi sie takie pasudztwa i dostalam od mojej (jeszcze)niedoszlej tesciowej taki zestaw jak effaclar duo La Roche Posay. jest silnie działajacy ale bardzo momaga, na drugi dzien nie mialam prawie ani jednej krostki smile a co dermatologa to sie bardzo zgadzam smile trzeba sie tam z tradzikiem wybrac

6

Odp: Trądzik a randkowanie

Teo - a masz problemy z cerą? pewnie masz idealna buziulke wiec nie powinnas sie wypowiadac.
Od 15 roku walcze z tradzikiem, był dermatolog, lekarze, ginekolodzy. W wieku 16 lat bralam antybiotyki na to. Byly tez tabletki antykoncepcyjne, specjalistyczne masci robione przez kilka dni prez farmaceutów. Uzywam specjalnego plynu do mycia twarzy, kremu z apteki specjalnie dla mojej cery do tej pory. Poprawila mi sie cera ale nadal nie jest idealna
Dla kazdego kto zmaga sie z tego typu problemem jasne jest ze o to dba. Tak mi sie wydaje.
Chcialam zaoszczedzic sobie pisania na temat calej tej pielegnacji bo ci co sie zmagaja wiedza ze jest moze lepiej ale nie idealnie. Tradziku nie mozna wyleczyc do konca. Zalecza sie go i probuje. I wbrew powszechnej opinii nie jest to tylko problem nastolatek a nawet kobiet po 30 smile
Autorka pytala bardziej pod katem randki i jak sie do tego przygotować.  A czasem solarium MI pomaga. Co podkreslilam MI.

7

Odp: Trądzik a randkowanie
vena99 napisał/a:

Teo - a masz problemy z cerą? pewnie masz idealna buziulke wiec nie powinnas sie wypowiadac.
Od 15 roku walcze z tradzikiem, był dermatolog, lekarze, ginekolodzy. W wieku 16 lat bralam antybiotyki na to. Byly tez tabletki antykoncepcyjne, specjalistyczne masci robione przez kilka dni prez farmaceutów. Uzywam specjalnego plynu do mycia twarzy, kremu z apteki specjalnie dla mojej cery do tej pory. Poprawila mi sie cera ale nadal nie jest idealna
Dla kazdego kto zmaga sie z tego typu problemem jasne jest ze o to dba. Tak mi sie wydaje.
Chcialam zaoszczedzic sobie pisania na temat calej tej pielegnacji bo ci co sie zmagaja wiedza ze jest moze lepiej ale nie idealnie. Tradziku nie mozna wyleczyc do konca. Zalecza sie go i probuje. I wbrew powszechnej opinii nie jest to tylko problem nastolatek a nawet kobiet po 30 smile
Autorka pytala bardziej pod katem randki i jak sie do tego przygotować.  A czasem solarium MI pomaga. Co podkreslilam MI.

Zapewne gdybym nie miała problemów, to bym się nie wypowiadała. Od 15 roku zycia, to zazdroszczę, naprawdę, bo u mnie się zaczeło dużo wcześniej.
Da się trądzik wyleczyć całkiem, ale do tego jest potrzebny dobry dermatolog i mocna wątroba big_smile Ja się na ostateczną kurację jeszcze nie zdecydowałam, bo mi trochę szkoda zdrowia, choć też bez dramatyzmów, no i nieco leniwa jestem tongue
Da się to wszystko opanować tylko trzeba chcieć i wiedzieć jak. Autorce napisałam, co uważam, że powinna zrobić przed randką, a czy to zadziała, to od niej zależy.

8

Odp: Trądzik a randkowanie
Teo napisał/a:
Cavendish napisał/a:

Mam 19 lat. Od jakichś dwóch męczy mnie trądzik, raz mnie raz bardziej nasilony, wiadomo. Po nim zostają mi pamiątki w postaci czerwonych przebarwień. Nigdy nie miałam wysokiej samooceny, ale od jakiegoś czasu zaczynam popadać w obsesję. Mam ciągłe wrażenie, że ludzie patrzą na mnie przez pryzmat problemów skórnych, a jak ktoś nie daj Bóg zawiesi na mnie dłużej wzrok, mam momentalnie zepsuty humor do końca dnia. Wstydzę się przez to pokazywać bez makijażu, a czasem wstawać z łóżka.
Za tydzień mam mieć randkę, tak to nazwijmy. Chłopak chce do mnie jechać 12 godzin pociągiem, wydając na to tym samym kupę kasy. Naprawdę chcę go spotkać, chcę go przytulić, marzę o tym od dawna. Ale zwyczajnie się boję, że coś się zmieni jak mnie zobaczy. Że nie będzie chciał mnie dotknąć, że będzie rozczarowany...
Mówiłam mu o swoich problemach skórnych, ale on zawsze mówi, że jestem piękna i kolokwialnie mówiąc nie dociera do niego.
Wiem, że mam jego akceptację, ale naprawdę ciężko mi przełamać w sobie ten lęk.
Wiem, że do odważnych świat należy. Ale ja nie jestem odważna i ciągle mi tej odwagi ubywa, przez kompleksy.
Jak myślicie, jak bardzo trądzik wpływa na ocenę człowieka? Macie własne doświadczenia w tej sprawie?

Dziewczyno... Słyszałaś o takim lekarzu jak dermatolog? Znaleźć dobrego nie jest łatwo, ale chyba lepiej trochę czasu stracić na poszukiwanie odpowiedniego lekarza niż się męczyć z pryszczami?

Zacznij poszukiwania, a doraźnie zacznij stosować maseczki jednorazowe np Dermica. Może Ci pomoże to coś co się łyka na pryszcze (nie pamiętam jak to się nazywa, ale ciągle to reklamowali). Zapewne masz tłustą skórę, to musisz stosować żele do mycia specjalne. Czysta głowa też dużo daje, zacznij myć włosy częściej niż zwykle.
Z tymi podkładami i makijażem uważaj, bo zatykasz pory, skóra nie oddycha i jest jeszcze gorzej. Stosuj lekkie podkłady, najlepiej sam puder, albo zainwestuj w serię do skóry trądzikowej.
To nie średniowiecze, a trądzi to nie choroba śmiertelna więc zamiast chować się po kątach i popadać w depresje, zacznij działać smile

Jak powiedział ktoś niżej, nie przyszłam tu po dermatologiczne porady. Myślisz, że nie byłam u dermatologa? myślisz, że nie brałam antybiotyków? W moim mieście jest tylko jeden dermatolog do którego można pójść na kasę, a na wizyty prywatne zwyczajnie mnie nie stać. Skóry tłustej nie mam, włosy myję codziennie. Jestem zadbana, słyszę często komplementy pod kątem moich długich ciemnych włosów, oczu czy nóg , ale to wcale nie podbudowuje mojej samooceny.
vena99, bardzo mi się podoba Twoja wypowiedź, o to mi chodziło wink. Chciałam się przekonać, jakie Wy macie doświadczenia w tej kwestii. Zapytałam dzisiaj swoją koleżankę jak ocenia stan mojej cery. Powiedziała, że nie jest źle, że wyolbrzymiam, że potrafię maskować dobrze swoje niedoskonałości. Ale wiecie dobrze jak to potrafi siąść na psychikę, Ci którzy zmagają się z trądzikiem wiedzą pewnie doskonale.
Spróbuję jeszcze raz. Konkretnie i na poważnie, zobaczymy jakie będą rezultaty. Po prostu chodzi o to, ze zamiast się cieszyć, że go ujrzę to ja się zwyczajnie boję i zamartwiam.
A mój wrodzony perfekcjonizm z pewnością nie sprzyja zmaganiom się z niedoskonałościami.

9

Odp: Trądzik a randkowanie

Moim zdaniem, w momencie, kiedy chłopak wie o Twoim problemie i nie przeszkadza mu to - nie powinnaś bać się aż tak tego spotkania. wink To chyba dobrze, że mu się podobasz taka, jaka jesteś.

Co do leczenia, itp. - nie będę nic dopisywać, bo dziewczyny wyżej napisały już wszystko. big_smile

10

Odp: Trądzik a randkowanie

Oj, kochana. Mam identyczny problem niestety. Mój trądzik pojawił sie już w podstawówce i zazdrościłam tym, ktorzy takiego problemu nie mają. Stosowalam wiele specyfików i mało co pomaga, a jak pomaga to na krótko. Obecnie dostałam od dermatologa mieszankę na spirytusie z antybiotykiem i jest dużo lepiej, chcociaż oczywiście dalej mam krostki. Niestety, ale podkłady bardziej szkodzą niż pomagają. Zanieczyszczają cerę toksynami i w efekcie robi się jeszcze wiecej syfów. Skóra powinna oddychać. Myj ją często, ale mydłem max 2 razy dziennie, bo mydła sodowe mają inne ph niż skóra i ją wysuszają. Dobre są właśnie maści z cynkiem, ale jak mówiłam nie każdemu pomoże to samo, a wizyty u dermatologa też rzadko kończą się sukcesem. Tak właściwie powinnaś zrobić badanie skóry w labolatorium, zeby stwierdzili, co jest przyczyną i zebys mogła dostać odpowiednio dostosowany specyfik.
A co do powodzenia u meżczyzn. Mamy duźo zalet. Sama mówisz piękne nogi, oczy, ciało. Podkreślaj te zalety i bądź z nich dumna. Pewnie nie jedna dziewczyna ci pozazdrościła tego, czy owego. wink
Myślę, że skoro chlopka mówi, ze mu to nie przeszkadza, to nie kłamie. Zaleźy mu na twoich innych, wartościowych cechach. Sama spotykałam sie już z wieloma i każdy mnie bardzo adorował. Nie dostrzegaj w siebie jedynie wad. Jestem pewna, ze jestes wspaniałą, wartościową dziewczyną.

11

Odp: Trądzik a randkowanie

Nie dalej jak wczoraj rozmawiałem z kumpelą i jej facet ma na nosie narośl, obiecał, że usunie. Mija 7 lat jak są razem i nie usunął. Co ona teraz myśli - jak zacznie usuwac, to kto wie, czy pół nosa mu nie usuną, jak naruszą, to kto wie, czy nie złośliwe, poza tym byłby jak każdy, a tak to go wyróżnia i ja to akceptuje.
Akceptacja siebie to najważniejsza sprawa.
Była i jest taka Jennifer Lopez, wadę miała bo duży tyłek, z czasem to stało się symbolem jej i zmianą postrzegania kobiecości. I plusem. Ma dziewczyna trądzik, to ma, bo kto go nie ma, wszyscy mają lub miewali. Normalna rzecz. W kobiecie nie trądzik najważniejszy.

12

Odp: Trądzik a randkowanie
Remi napisał/a:

Nie dalej jak wczoraj rozmawiałem z kumpelą i jej facet ma na nosie narośl, obiecał, że usunie. Mija 7 lat jak są razem i nie usunął. Co ona teraz myśli - jak zacznie usuwac, to kto wie, czy pół nosa mu nie usuną, jak naruszą, to kto wie, czy nie złośliwe, poza tym byłby jak każdy, a tak to go wyróżnia i ja to akceptuje.
Akceptacja siebie to najważniejsza sprawa.
Była i jest taka Jennifer Lopez, wadę miała bo duży tyłek, z czasem to stało się symbolem jej i zmianą postrzegania kobiecości. I plusem. Ma dziewczyna trądzik, to ma, bo kto go nie ma, wszyscy mają lub miewali. Normalna rzecz. W kobiecie nie trądzik najważniejszy.

O, i mężczyzna się znalazł, cudownie. Do spotkania po prostu postaram się nie sprzyjać powstawaniu syfków. Zobaczymy co z tego wyniknie. Przemyślałam to i stwierdziłam, że kurczę, naprawdę chcę go mieć przy sobie. Jeśli on nie zmieni zdania spotykając się ze mną, to dobrze. Jeśli zmieni, trudno, przynajmniej próbowałam smile
Przecież nikt kto ma o sobie dobre zdanie w sensie wyglądu nigdy nie powiedział "w sumie jestem ładna/przystojny, ale chciałabym/chciałbym mieć trądzik". Więc mam nadzieję, że zostanę zaakceptowana taka jaką jestem.

13

Odp: Trądzik a randkowanie
Cavendish napisał/a:
Remi napisał/a:

Nie dalej jak wczoraj rozmawiałem z kumpelą i jej facet ma na nosie narośl, obiecał, że usunie. Mija 7 lat jak są razem i nie usunął. Co ona teraz myśli - jak zacznie usuwac, to kto wie, czy pół nosa mu nie usuną, jak naruszą, to kto wie, czy nie złośliwe, poza tym byłby jak każdy, a tak to go wyróżnia i ja to akceptuje.
Akceptacja siebie to najważniejsza sprawa.
Była i jest taka Jennifer Lopez, wadę miała bo duży tyłek, z czasem to stało się symbolem jej i zmianą postrzegania kobiecości. I plusem. Ma dziewczyna trądzik, to ma, bo kto go nie ma, wszyscy mają lub miewali. Normalna rzecz. W kobiecie nie trądzik najważniejszy.

O, i mężczyzna się znalazł, cudownie. Do spotkania po prostu postaram się nie sprzyjać powstawaniu syfków. Zobaczymy co z tego wyniknie. Przemyślałam to i stwierdziłam, że kurczę, naprawdę chcę go mieć przy sobie. Jeśli on nie zmieni zdania spotykając się ze mną, to dobrze. Jeśli zmieni, trudno, przynajmniej próbowałam smile
Przecież nikt kto ma o sobie dobre zdanie w sensie wyglądu nigdy nie powiedział "w sumie jestem ładna/przystojny, ale chciałabym/chciałbym mieć trądzik". Więc mam nadzieję, że zostanę zaakceptowana taka jaką jestem.

Ale dlaczego zmieniać zdanie z powodu tego, że ktoś ma trądzik? To jak zmienić zdanie z powodu, bo ma kobieta jedną pierś większą, facet, oko mruży jedne bardziej, jak je, to lewej żuchwy bardziej używa, a w ogóle to po co zastanawiać się nad tym?

14

Odp: Trądzik a randkowanie

Trądzik jest czynnikiem mocno stresogennym, przynajmniej dla mnie. Na pewno nie przyczynia się do zawyżania mojej samooceny, przeciwnie. Nie umartwiam się nad sobą i swoim trądzikiem, mimochodem widzę po prostu, że jest przyczyną kolejnych blokad w moim zachowaniu...
Czuję się nieestetyczna, nieapetyczna. A z zupełnie innym zdaniem o sobie powinnam konfrontować się z mężczyzną, którego pragnę.

15

Odp: Trądzik a randkowanie

wiesz, dlaczego miałby Cię odrzucić z powodu czegoś co prawdopodobnie za jakiś czas Ci zniknie? wink sama miałam problemy w gimnazjum i liceum, fakt, wstydziłam się, ale jakoś facetów to nie odrzucało. Więc tak jak Ci napisali, jeśli nie jest palantem, to po prostu nie ma znaczenia.

A na randkę ubierz się ładnie, żebyś poczuła, że jesteś piękna, wyjątkowa i najlepsza! smile

16

Odp: Trądzik a randkowanie

Ten derma roller pomaga pozbyć się trazików (kupiłam w sklepie internetowym Margot Beauty Solutions).. Mi bardzo pomógł, jestem zadowolona i bardzo polecam smile Stosuja tkie rollery równiez w salonach kosmetycznych, ale ten jest do domowego użytku

17

Odp: Trądzik a randkowanie

Kup sobie olej z wsiołka. Mnie pomogło. Do nabycia w aptece.

18

Odp: Trądzik a randkowanie

Jak najbardziej ten trądzik da się wyleczyć, ja chodziłem do dermatologa chyba dobre 2 lata, ale się udało i już nie mam tego problemu.

19

Odp: Trądzik a randkowanie

Idź do dermatologa, spróbuj to wyleczyć. Łatwo nie będzie, ale trzymam kciuki. Co do chłopaka - skoro o wszystkim wie i powiedział Ci wprost, że mu to nie przeszkadza to postaraj się jakoś zwalczyć swój niepokój. Wiem, że to być może silniejsze od Ciebie, ale pomyśl o tym że masz jego pełną akceptację. Ciesz się pięknymi chwilami na spotkaniu, nie pozwól żeby Twoja własna skóra zepsuła Ci ten wyczekiwany od dawna dzień smile

20

Odp: Trądzik a randkowanie

Troszkę pewności siebie, naprawdę nie wygląd jest najważniejszy. A skoro powiedział Ci, że to rozumie to nie masz się czego martwić.

21

Odp: Trądzik a randkowanie

Iść do dermatologa a przed randką zrobić makijaz i po problemie.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024