Jak zaakceptować kolegę dziewczyny? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

1 Ostatnio edytowany przez shivaki (2013-12-07 18:56:06)

Temat: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Witajcie. Nie będę pisał jakiej płci jestem, bo to chyba logiczne czytają temat.
A więc do rzeczy. Jesteśmy ze sobą już trochę i męczy mnie jedna sprawa. Ona ma kolegę, z którym była kiedyś na weselu itd. Znają się już dość długo.
Jestem typem zazdrośnika, ale bez przesady, bo potrafię to, że ma kolegę przełknąć bez wysiłku. Jednak to, że czasami on do niej dzwoni, czy spotyka się z nią z naprawdę błahych powodów(zgranie zdjęć z tego wesela, o którym wspomniałem), daje mi do myślenia. Jesteśmy ze sobą szczerzy, rozmawiamy o wszystkim i kochamy się na zabój, ale mimo to czuję zazdrość jaka przeze mnie się przetacza. Nie wiem z jakiej strony to ugryźć.. Dawałem jej sygnały, że taka opcja nie jest czymś fajnym dla mnie, ale nie chciałbym też, by czuła, że jej czegokolwiek zabraniam. Rozumiem związki partnerskie na stopie koleżeństwa, ale taki z natury jestem i nie umiem się tego wyzbyć. wink Ona wielokrotnie dawała mi do zrozumienia, że to tylko kolega i nic więcej, ale jak same dobrze wiecie i znacie życie, to czasami takie koleżeństwo potrafi się zmienić w coś bardziej zażyłego i na innej płaszczyźnie.

Nie wiem czy dalej mam mieć powody do niepokoju i w sumie można to nazwać początkami chorej zazdrosći, którą się powinno leczyć, czy po prostu olać to, nie myśleć o tym i żyć dalej.
P.S. Zapomniałbym, ja mam 24 lata, a ona 23 jeśli ma to jakieś większe znaczenie.

Dzięki, pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Niby wszystko wiesz, niby rozumiesz, niby wierzysz, że jesteście wobec siebie szczerzy, niby przyznajesz, że to tylko kolega Twej dziewczyny, ale jest to tylko "niby". Naprawdę wietrzysz podstęp, nie masz zaufania, kręcisz czarny scenariusz.

Zamiast dawać sygnały, zamiast stwierdzić, że "taki z natury jestem", zajmij się sobą i przyczynami swojej postawy.
Drugim rozwiązaniem jest wyznanie dziewczynie prawdy o sobie, o tym, że jesteś despotą, że miejscem Twej towarzyszki życia jest klatka, że albo przestanie mieć jakiekolwiek kontakty z jakimikolwiek kolegami, albo wasze drogi rozejdą się. Tak, wiem, jak to brzmi. Będziesz jednak uczciwym.

3

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Normalne ze ona ma kolegę.
Normalne ze jesteś zazdrosny.
Normalne, ze jak się poklocice to kolega ja pocieszy.
Pzdr

4 Ostatnio edytowany przez shivaki (2013-12-07 19:20:33)

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Wielokropek napisał/a:

Niby wszystko wiesz, niby rozumiesz, niby wierzysz, że jesteście wobec siebie szczerzy, niby przyznajesz, że to tylko kolega Twej dziewczyny, ale jest to tylko "niby". Naprawdę wietrzysz podstęp, nie masz zaufania, kręcisz czarny scenariusz.

Zamiast dawać sygnały, zamiast stwierdzić, że "taki z natury jestem", zajmij się sobą i przyczynami swojej postawy.
Drugim rozwiązaniem jest wyznanie dziewczynie prawdy o sobie, o tym, że jesteś despotą, że miejscem Twej towarzyszki życia jest klatka, że albo przestanie mieć jakiekolwiek kontakty z jakimikolwiek kolegami, albo wasze drogi rozejdą się. Tak, wiem, jak to brzmi. Będziesz jednak uczciwym.

Cóż, bardzo trafnie się do tego odniosłeś, ale nie wszytko co napisałeś mój samcu Alfa jest oczywistą prawdą. Temat po części dotycznie mnie, bo to ja widzę gdzieś problem, ale takie wynurzenia wobec mojej osoby powinieneś powstrzymać, choćby z pobudek czysto kulturalnych.
Rozumiem to co się wokół mnie czy jej dzieje, wiem kim jestem i jaki jestem, ale jak każdy facet mam pewne swoje obawy. Może rzeczywiście kręcę aferę z niczego.. Hmm.. Niby jest ta sytuacja pragmatyczna, ale nie będę jak ta cipa siedział cicho i udawał, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, kiedy nie daje mi to spokoju. Dla Ciebie, dla was, to przecież tylko kolega i nawet jeśli ona to potwierdzi, to nic złego się nie dzieje. Dla mnie już niekoniecznie, bo każdy jest inny i w inny sposób interpretuje takie "logiczne" sprawy.
W żadnym razie nie traktuję tego jako patowej sytuacji i panuję "jeszcze" nad sobą orz pracuję, by moje wątłe podejrzenia odeszły w niepamięć.

Pytałem tylko o to, w sumie o co ja pytałem.. A więc mam po prostu zapomnieć i dać sobie spokój, prawda?

5

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
pitagoras napisał/a:

Normalne ze ona ma kolegę.
Normalne ze jesteś zazdrosny.
Normalne, ze jak się poklocice to kolega ja pocieszy.
Pzdr

Uff, spadł mi kamień z serca. Gdzie ja mam rozum, by w ogóle dać się ponieść fantazji i myśleć, że mogłoby być inaczej. Dzięki, Pzdr

6

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
shivaki napisał/a:

Pytałem tylko o to, w sumie o co ja pytałem.. A więc mam po prostu zapomnieć i dać sobie spokój, prawda?

Coś w ten deseń...
Bo każdy ma prawo do swoich znajomych, czy jest się w związku, czy też nie.
Nie ważna jest tu pleć znajomych.
Ważne jest zaufanie partnera.
Mad tym popracuj.

7

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Szkoda, że na samym poczatku swego wątku nie zaznaczyłeś, że pragniesz potwierdzenia Twych wyobrażeń. Nie czytałbyś mego posta.

Jestem kobietą. A sformułowanie o samcu alfa do sympatycznych nie należy.

8

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Margolinka napisał/a:
shivaki napisał/a:

Pytałem tylko o to, w sumie o co ja pytałem.. A więc mam po prostu zapomnieć i dać sobie spokój, prawda?

Coś w ten deseń...
Bo każdy ma prawo do swoich znajomych, czy jest się w związku, czy też nie.
Nie ważna jest tu pleć znajomych.
Ważne jest zaufanie partnera.
Mad tym popracuj.

Oczywiście, że każdy ma prawo. Przemyślałem swoje zachowanie i jestem skruszony. Dziękuje za tę odpowiedź, która z boku wydaje się wręcz banalna i tak też powinienem traktować sytuację.

9

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Wielokropek napisał/a:

Szkoda, że na samym poczatku swego wątku nie zaznaczyłeś, że pragniesz potwierdzenia Twych wyobrażeń. Nie czytałbyś mego posta.

Jestem kobietą. A sformułowanie o samcu alfa do sympatycznych nie należy.

Najmocniej przepraszam jeśli uraziłem Cię w jakikolwiek sposób. Troszkę wyobraźnia mnie poniosła, a nerwy winny jestem trzymać na wodzy w tym miejscu, radząc się kogokolwiek.

10 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-07 19:33:54)

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Shivaki, sprawa nie tylko "wydaje się", ale i jest banalna. To powinno być oczywiste, że skoro się kogoś kocha, to się mu również ufa, prawda? Chyba nie sądzisz, że Twoja ukochana, spotyka się z kolegą Tobie na złość, żeby sobie "porandkować" na boku? Jeśli tak myślisz, to znaczy że nie masz do niej zaufania. Jeśli zaufanie masz, to przestań tak myśleć.

No chyba, że dziewczyna dała Ci już kiedyś powody, do tego żeby jej nie ufać.
Jeśli jednak powodów takowych nie dała, to odpuść, bo ześwirujesz, jak będziesz tak analizował każda jej znajomość.

11

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Margolinka napisał/a:

Shivaki, sprawa nie tylko "wydaje się", ale i jest banalna. To powinno być oczywiste, że skoro się kogoś kocha, to się mu również ufa, prawda? Chyba nie sądzisz, że Twoja ukochana, spotyka się z kolegą Tobie na złość, żeby sobie "porandkować" na boku? Jeśli tak myślisz, to znaczy że nie masz do niej zaufania. Jeśli zaufanie masz, to przestań tak myśleć.

No chyba, że dziewczyna dała Ci już kiedyś powody, do tego żeby jej nie ufać.
Jeśli jednak powodów takowych nie dała, to odpuść, bo ześwirujesz, jak będziesz tak analizował każda jej znajomość.

Wiesz, teraz mnie masz. Dwie poprzednie dziewczyny, z którymi byłem sporo czasu, tak właśnie postąpiły i moje zaufanie wobec kobiet mimo młodego wieku jest jakie jest. Mam bardzo duży dystans do siebie i swojej osoby i próbowałem przyczyny szukać u siebie, ale z negatywnym skutkiem.

Swojej obecnej dziewczynie, która jest wspaniała zaufałem bezgranicznie i nic tego nie podburzyło jeszcze i zapominam o sprawie. Przecież ja też mam znajome i jakoś ona nie robi z tego problemów i nie zakłada głupich wątków na forum, bo w pełni mu ufa. Także tego, jak mówią niektórzy, sprawę uważam za zamkniętą, a siebie odsyłam do specjalisty niekoniecznie od spraw sercowych. big_smile

12

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Hehehehehe... Całkiem dobrze to ująłeś na koniec smile
Tego się trzymaj, a życie będzie dla Was obojga łatwiejsze smile

p.s.
Pamiętaj do końca życia... obecna partnerka, nie może odpowiadać, za grzechy poprzednich.

13 Ostatnio edytowany przez shivaki (2013-12-07 20:07:52)

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Margolinka napisał/a:

Hehehehehe... Całkiem dobrze to ująłeś na koniec smile
Tego się trzymaj, a życie będzie dla Was obojga łatwiejsze smile

p.s.
Pamiętaj do końca życia... obecna partnerka, nie może odpowiadać, za grzechy poprzednich.

Wydaje mi się czasem, że za łatwe jest i wymyślam na siłę. big_smile
Nigdy nie dałem jej po sobie poznać, że cokolwiek, co było w poprzednich związkach i co wywarło na mnie negatywny stosunek do płci pięknej ma jakiś wpływ na obecny. Ona jest zaspokojeniem moim najskrytszych marzeń i odpuszczam sobie dalsze dywagacje na ten temat. Nie chcę niczego psuć z tak błahych powodów.

Konkluzja może być tylko jedna -przecież to mnie kocha, a nie kolegę. big_smile

14

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

No to powodzenia smile
Tylko pamiętaj że czasem chorobliwa zazdrość może mieć kiepskie konsekwencję, tak było z moją z koleżanką która była bardzo zaborcza no i facet ją zdradził był rozwód i płacz.
Jednak ksiądz przekonał ją by mu wybaczyła niestety nie zapomniała tego przez to była jeszcze większa inwigilacja i małżeństwo całkiem się  rozpadło sad

15 Ostatnio edytowany przez shivaki (2013-12-07 20:25:26)

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Jenka napisał/a:

No to powodzenia smile
Tylko pamiętaj że czasem chorobliwa zazdrość może mieć kiepskie konsekwencję, tak było z moją z koleżanką która była bardzo zaborcza no i facet ją zdradził był rozwód i płacz.
Jednak ksiądz przekonał ją by mu wybaczyła niestety nie zapomniała tego przez to była jeszcze większa inwigilacja i małżeństwo całkiem się  rozpadło sad

Droga Jenko, ale w naszym przypadku do ślubu i obietnic z nim związanych jeszcze daleko.., choć planuję już coś konkretniejszego, ale nie piszę by nie zapeszyć tego co ze sobą zbudowaliśmy. big_smile I wiem jakie konsekwencje to ze sobą niesie, dlatego też nie daje jej powodów do niepokoju.
Pisałem, że nie jestem chorobliwie zazdrosny i w sumie groteską można nazwać, te moje niewinne(na razie) i dziecinne podejrzenia.

16

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
shivaki napisał/a:
Jenka napisał/a:

No to powodzenia smile
Tylko pamiętaj że czasem chorobliwa zazdrość może mieć kiepskie konsekwencję, tak było z moją z koleżanką która była bardzo zaborcza no i facet ją zdradził był rozwód i płacz.
Jednak ksiądz przekonał ją by mu wybaczyła niestety nie zapomniała tego przez to była jeszcze większa inwigilacja i małżeństwo całkiem się  rozpadło sad

Droga Jenko, ale w naszym przypadku do ślubu i obietnic z nim związanych jeszcze daleko.., choć planuję już coś konkretniejszego, ale nie piszę by nie zapeszyć tego co ze sobą zbudowaliśmy. big_smile I wiem jakie konsekwencje to ze sobą niesie, dlatego też nie daje jej powodów do niepokoju.
Pisałem, że nie jestem chorobliwie zazdrosny i w sumie groteską można nazwać, te moje niewinne(na razie) i dziecinne podejrzenia.

A mnie nie do końca przekonuje Twój post, zwłaszcza sformułowanie "niewinne (na razie) podejrzenia", to jakbyś mimo wszystko i tak miał zamiar "czuwać" tak w razie czego, "gdyby jednak" coś się działo. Dopóki będziesz miał w głowie to "na razie", nie odpuścisz. Dopóki dopuszczasz możliwość "czegoś" nie zaufasz do końca.

17

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Margolinka napisał/a:
shivaki napisał/a:
Jenka napisał/a:

No to powodzenia smile
Tylko pamiętaj że czasem chorobliwa zazdrość może mieć kiepskie konsekwencję, tak było z moją z koleżanką która była bardzo zaborcza no i facet ją zdradził był rozwód i płacz.
Jednak ksiądz przekonał ją by mu wybaczyła niestety nie zapomniała tego przez to była jeszcze większa inwigilacja i małżeństwo całkiem się  rozpadło sad

Droga Jenko, ale w naszym przypadku do ślubu i obietnic z nim związanych jeszcze daleko.., choć planuję już coś konkretniejszego, ale nie piszę by nie zapeszyć tego co ze sobą zbudowaliśmy. big_smile I wiem jakie konsekwencje to ze sobą niesie, dlatego też nie daje jej powodów do niepokoju.
Pisałem, że nie jestem chorobliwie zazdrosny i w sumie groteską można nazwać, te moje niewinne(na razie) i dziecinne podejrzenia.

A mnie nie do końca przekonuje Twój post, zwłaszcza sformułowanie "niewinne (na razie) podejrzenia", to jakbyś mimo wszystko i tak miał zamiar "czuwać" tak w razie czego, "gdyby jednak" coś się działo. Dopóki będziesz miał w głowie to "na razie", nie odpuścisz. Dopóki dopuszczasz możliwość "czegoś" nie zaufasz do końca.

Faktycznie, masz rację, ale wiem, że jej ufam.. Czuję to.. Widziałem go kilka razy i postanowiłem poznać i sam się przekonać o jego zamiarach. big_smile
Myślę, że to jest najlepsze rozwiązanie w chwili obecnej, a potem się zobaczy czy było warto o cokolwiek się zamartwiać. tongue

18

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Dziewczynie możesz ufać, jej koledze już nie za bardzo i to jest zupełnie zrozumiałe. Ja bym mimo wszystko przyjął założenie, że ten chłoptaś klei się do Twojej partnerki tylko albo nie wie jak to dalej pociągnąć, albo czeka na wasze ciche dni żeby ją...pocieszyć wink Co możesz zrobić? Nie dać mu możliwości działania. Bądź dobrym partnerem, nie zadręczaj kobiety zazdrosnymi uwagami, spraw, żeby nie musiała szukać szczęścia w ramionach innego. To najlepsza metoda na zapobiegnięciu zdrady wink

19

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Foxterier napisał/a:

Dziewczynie możesz ufać, jej koledze już nie za bardzo i to jest zupełnie zrozumiałe. Ja bym mimo wszystko przyjął założenie, że ten chłoptaś klei się do Twojej partnerki tylko albo nie wie jak to dalej pociągnąć, albo czeka na wasze ciche dni żeby ją...pocieszyć wink Co możesz zrobić? Nie dać mu możliwości działania. Bądź dobrym partnerem, nie zadręczaj kobiety zazdrosnymi uwagami, spraw, żeby nie musiała szukać szczęścia w ramionach innego. To najlepsza metoda na zapobiegnięciu zdrady wink

O właśnie, ale nie wiedziałem jak to ubrać w słowa. To właśnie jemu nie ufam i nie mam żadnych powodów do tego. Wydam się może narcyzem albo egocentrykiem teraz, ale wiem, że przystojniejszy ode mnie nie jest i nie ma tyle do zaoferowania co ja. Ja spełniam się w każdej roli i wiem o tym doskonale, a ostatnio nawet go odepchnęła, bo jej wystarczam jako facet, kochanek czy kolega. Tak przynajmniej mi zasugerowała. tongue

Ale jak wiadomo, męska natura jest nieprzewidywalna i czasem nachodzą mnie takie chwile zazdrości.
Może zachowuje się infantylnie teraz, ale jestem zazdrosny o niego i uważam to za całkiem normalną sprawę. 
A że podzieliłem się tym z wami, to inna bajka. wink Czasem gdzieś trzeba. big_smile

20

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Shivaki, powiem Ci tak...
To że jemu nie ufasz...ok, w sumie nie znasz go. Jak mówiłeś, powinieneś go poznać, przy jakiejś okazji, może nie wyda Ci się taki zły smile
Jednak podstawą tutaj jest fakt, że to do swojej dziewczyny musisz mieć zaufanie (do niego niekoniecznie), bo to na nij Ci zależy. On może sobie miec w głowie miliony "kosmatych myśli", ale dopóki między Tobą i dziewczyną będzie wszystko ok, żadnemu z was nie będzie niczego brakować w związku, nie będziecie się wzajemnie ograniczać itp, to on nic nie zdziała. Tak więc, jego myślami najmniej sie przejmuj. Zajmij się sobą i swoją dziewczyną. smile

21

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
shivaki napisał/a:

Witajcie. Nie będę pisał jakiej płci jestem, bo to chyba logiczne czytają temat.
A więc do rzeczy. Jesteśmy ze sobą już trochę i męczy mnie jedna sprawa. Ona ma kolegę, z którym była kiedyś na weselu itd. Znają się już dość długo.
Jestem typem zazdrośnika, ale bez przesady, bo potrafię to, że ma kolegę przełknąć bez wysiłku. Jednak to, że czasami on do niej dzwoni, czy spotyka się z nią z naprawdę błahych powodów(zgranie zdjęć z tego wesela, o którym wspomniałem), daje mi do myślenia. Jesteśmy ze sobą szczerzy, rozmawiamy o wszystkim i kochamy się na zabój,

Odpowiedz na następujące pytania:
Mieszkacie razem ?
jak często uprawiacie sex ?
Czy kolega ma większe możliwości aby swobodnie uprawiać sex ?
Jeśli jesteście ze sobą szczerzy to zapytaj czy ona ma ochotę na sex z nim.

22

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Łukasz, a ja nie widzę powodu, aby autor zadawał takie pytanie dziewczynie.
Napisał, że między nimi jest wszystko w jak najlepszym porządku.
Takie wypytywanie, mnie jako dziewczynę wkurzyłoby na maxa.
Nie wyobrażam sobie, aby mój facet tak bez powodu podejrzewał mnie o jakieś "niecne uczynki". tongue

23

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Margolinka napisał/a:

Shivaki, powiem Ci tak...
To że jemu nie ufasz...ok, w sumie nie znasz go. Jak mówiłeś, powinieneś go poznać, przy jakiejś okazji, może nie wyda Ci się taki zły smile
Jednak podstawą tutaj jest fakt, że to do swojej dziewczyny musisz mieć zaufanie (do niego niekoniecznie), bo to na nij Ci zależy. On może sobie miec w głowie miliony "kosmatych myśli", ale dopóki między Tobą i dziewczyną będzie wszystko ok, żadnemu z was nie będzie niczego brakować w związku, nie będziecie się wzajemnie ograniczać itp, to on nic nie zdziała. Tak więc, jego myślami najmniej sie przejmuj. Zajmij się sobą i swoją dziewczyną. smile

Ja to dobrze wiem droga Margolinko, ale dziękuję za przypomnienie i uświadomienie. Staram się jak mogę, pracuję nad sobą by być jak najlepszym człowiekiem. Aa i Krzysiek jestem big_smile

Póki co to tylko wy wiecie o moich jak to nazwałaś "kosmatych myślach" i tak zostanie. Poznam go i wtedy sam ocenię jego postawę wobec niej. wink Może rzeczywiście nie ma powodów.

24

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Bądź super facetem dla swojej dziewczyny. Nie chodzi abyś był pieskiem skaczącym u jej nogi, ale kimś, kogo ona nie chce stracić. Kimś kto daje jej wolność, komfort, miłość, seks, kimś kogo nie chce stracić, kimś z kim chce spędzić całe życie.

Sam widzisz, że zazdrośnik taką osobą nie jest. Niech ma kolegę. Nie masz wpływu na to czy się ze sobą prześpią, czy będzie Tobie wierna. Zamknięcie jej w klatce spowoduje spustoszenie. Ona nie jest twoją własnością. No i niestety takie są prawa wolnego człowieka, że może się spotykać z kim chce bez względu na to czy jest w związku czy nie jest.

Ja na twoim miejscu, gdybym był zazdrosny, to po prostu wolałbym na jej spotkania z kolegą nie patrzeć. W końcu bym się przyzwyczaił, że oni czasem razem siedzą i coś robią.

25

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Jest pewien problem i ma go Shivaki, to też problem jego dziewczyny. Wielokropek pisze, że jest despotą, że klatka itp. Nie zgadzam się z tym.
Sam bywam zazdrosny, sam zauważam, jeśli coś nie pasuje lub ktoś smali cholewki. I o tym mówię, działam tak, by tego kogoś nie było, a cel uświęca środki.
To nic złego być troszkę osobą kontrolującą, chcącą mieć kogoś tylko dla siebie i na tej osobie skupiać całą swą uwagę. To nie żaden despotyzm, czy klatka lecz martwienie się, dawanie do zrozumienia jak kogoś się pragnie.
Zastanawiam się ile osób pragnie mieć swojego partnera 24h na dobę przy sobie, być ciągle, bo nie mogą się nacieszyć ich obecnością?
Shivaki - uzależnij ją bardziej od siebie. Pozbędziesz się problemu a Ona będzie szczęśliwsza. W końcu ma ciebie!

26

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Lukasz_J9 napisał/a:
shivaki napisał/a:

Witajcie. Nie będę pisał jakiej płci jestem, bo to chyba logiczne czytają temat.
A więc do rzeczy. Jesteśmy ze sobą już trochę i męczy mnie jedna sprawa. Ona ma kolegę, z którym była kiedyś na weselu itd. Znają się już dość długo.
Jestem typem zazdrośnika, ale bez przesady, bo potrafię to, że ma kolegę przełknąć bez wysiłku. Jednak to, że czasami on do niej dzwoni, czy spotyka się z nią z naprawdę błahych powodów(zgranie zdjęć z tego wesela, o którym wspomniałem), daje mi do myślenia. Jesteśmy ze sobą szczerzy, rozmawiamy o wszystkim i kochamy się na zabój,

Odpowiedz na następujące pytania:
Mieszkacie razem ?
jak często uprawiacie sex ?
Czy kolega ma większe możliwości aby swobodnie uprawiać sex ?
Jeśli jesteście ze sobą szczerzy to zapytaj czy ona ma ochotę na sex z nim.

Ty chyba sobie kpisz, prawda? Jak to sobie wyobrażasz? Że co, że ja pójdę do niej i tak prosto z mostu, w taki trywialny sposób zapytam się jej o takie rzeczy? Chyba Ci się coś pomyliło userze;)

27

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Remi napisał/a:

Jest pewien problem i ma go Shivaki, to też problem jego dziewczyny. Wielokropek pisze, że jest despotą, że klatka itp. Nie zgadzam się z tym.
Sam bywam zazdrosny, sam zauważam, jeśli coś nie pasuje lub ktoś smali cholewki. I o tym mówię, działam tak, by tego kogoś nie było, a cel uświęca środki.
To nic złego być troszkę osobą kontrolującą, chcącą mieć kogoś tylko dla siebie i na tej osobie skupiać całą swą uwagę. To nie żaden despotyzm, czy klatka lecz martwienie się, dawanie do zrozumienia jak kogoś się pragnie.
Zastanawiam się ile osób pragnie mieć swojego partnera 24h na dobę przy sobie, być ciągle, bo nie mogą się nacieszyć ich obecnością?
Shivaki - uzależnij ją bardziej od siebie. Pozbędziesz się problemu a Ona będzie szczęśliwsza. W końcu ma ciebie!

Pani Wielokropek po prostu nie umie oceniać ludzi, nawet po tym jak piszą i co piszą. Nigdy despotą nie byłem i nie znam takich ludzi face to face. Resztę skreślić.

Co do Twojego posta, to naprawdę wydałeś się empatyczny wobec mnie. Mam taki właśnie zamiar, uzależnić ją od siebie jeszcze bardziej i nie chodzi tu o środki materialne, bo taki ma wydźwięk to zdanie.

28

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Zauważam coś - dajesz kobiecie klapsa i co? Ona nie mówi, że bijesz ją, że jesteś tyranem, tylko myśli - czemu on to robi, po co, w sumie to nawet nie takie złe, miłe nawet bywa.
Tak samo jak uzależniasz, ktoś powie, że tyran, że źle, że to klatka, ale liczy się ona, co ona myśli, kogo pragnie. Pragnie ciebie, więc to tylko dobrze z jej punktu widzenia. Bo ma faceta, który pragnie nad życie ją. A nie psójkarzy.

29

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Remi napisał/a:

Zauważam coś - dajesz kobiecie klapsa i co? Ona nie mówi, że bijesz ją, że jesteś tyranem, tylko myśli - czemu on to robi, po co, w sumie to nawet nie takie złe, miłe nawet bywa.
Tak samo jak uzależniasz, ktoś powie, że tyran, że źle, że to klatka, ale liczy się ona, co ona myśli, kogo pragnie. Pragnie ciebie, więc to tylko dobrze z jej punktu widzenia. Bo ma faceta, który pragnie nad życie ją. A nie psójkarzy.

Podpisuję pod tym rękoma i nogami. Gromkie oklaski dla tej osoby!

30

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Pamietaj, ze w zyciu niczego na sile nie mozna robic! Bedziecie razem, to bedziecie a jezeli nie, to nie i Twoja zazdrosc w niczym tutaj nie pomoze. Trzeba nauczyc sie zyc chwila, cieszyc sie kazdym wspolnym momentem i w ten sposob isc do przodu zamiast sie martwic co kto w danym momencie robi, czy jak to bedzie... Po co? Nikt tego nie wie i tego nie przewidzi. Jestes mezczyzna, powinienes byc pewny siebie (w dobrym znaczeniu tego slowa) i co dziennie dawac jej powody do tego zeby wiedziala, ze jest z kims wyjatkowym a kolega to tylko dobra, szczera znajomosc.
Ufajcie sobie, dajcie sobie oddychac. Kochac kogos to dawac sobie wolnosc... Nie ma innego sekretu. Nie jestesmy niczyja wlasnoscia, ani nikt nasza. Zycie to nie wiezienie.
Ludziom po prostu dzisiaj co raz czesciej brakuje pewnosci siebie, szukaja sobie poprzez zazdrosc (i wiele innych rzeczy) takiego "zabezpieczenia"...  I nad tym warto jest sie zastanowic, popracowac nad soba... Takie jest moja zdanie wink

Zycze szczescia!

31

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Remi napisał/a:

Sam bywam zazdrosny, sam zauważam, jeśli coś nie pasuje lub ktoś smali cholewki. I o tym mówię, działam tak, by tego kogoś nie było, a cel uświęca środki.
To nic złego być troszkę osobą kontrolującą, chcącą mieć kogoś tylko dla siebie i na tej osobie skupiać całą swą uwagę. To nie żaden despotyzm, czy klatka lecz martwienie się, dawanie do zrozumienia jak kogoś się pragnie.
Zastanawiam się ile osób pragnie mieć swojego partnera 24h na dobę przy sobie, być ciągle, bo nie mogą się nacieszyć ich obecnością?
Shivaki - uzależnij ją bardziej od siebie. Pozbędziesz się problemu a Ona będzie szczęśliwsza. W końcu ma ciebie!

Stwierdzenie, że cel uświęca środki brzmi dość złowrogo... wink
Żadna kobieta nie ma większego wpływu na to, komu się podoba i kto smali do niej cholewki... decyduje natomiast o tym, czy z tej adoracji wyniknie coś więcej... Dlatego proponuję, nie robić ze swoich partnerek bezmyślnych idiotek, które nie potrafią dokonywać samodzielnych wyborów.  Nie wyobrażam sobie  też życia w związku, w którym partner chciałby mnie mieć tylko dla siebie i dla którego byłabym tym tzw. "całym światem". Koszmar...

32

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Volver napisał/a:
Remi napisał/a:

Sam bywam zazdrosny, sam zauważam, jeśli coś nie pasuje lub ktoś smali cholewki. I o tym mówię, działam tak, by tego kogoś nie było, a cel uświęca środki.
To nic złego być troszkę osobą kontrolującą, chcącą mieć kogoś tylko dla siebie i na tej osobie skupiać całą swą uwagę. To nie żaden despotyzm, czy klatka lecz martwienie się, dawanie do zrozumienia jak kogoś się pragnie.
Zastanawiam się ile osób pragnie mieć swojego partnera 24h na dobę przy sobie, być ciągle, bo nie mogą się nacieszyć ich obecnością?
Shivaki - uzależnij ją bardziej od siebie. Pozbędziesz się problemu a Ona będzie szczęśliwsza. W końcu ma ciebie!

Stwierdzenie, że cel uświęca środki brzmi dość złowrogo... wink
Żadna kobieta nie ma większego wpływu na to, komu się podoba i kto smali do niej cholewki... decyduje natomiast o tym, czy z tej adoracji wyniknie coś więcej... Dlatego proponuję, nie robić ze swoich partnerek bezmyślnych idiotek, które nie potrafią dokonywać samodzielnych wyborów.  Nie wyobrażam sobie  też życia w związku, w którym partner chciałby mnie mieć tylko dla siebie i dla którego byłabym tym tzw. "całym światem". Koszmar...

Każda z was jest inna i każda patrzy na takie sprawy inaczej. Także nie szufladkujmy tutaj nikogo, bo problemu już nie ma. tongue

33

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Remi napisał/a:

Jest pewien problem i ma go Shivaki, to też problem jego dziewczyny. Wielokropek pisze, że jest despotą, że klatka itp. Nie zgadzam się z tym.
Sam bywam zazdrosny, sam zauważam, jeśli coś nie pasuje lub ktoś smali cholewki. I o tym mówię, działam tak, by tego kogoś nie było, a cel uświęca środki.
To nic złego być troszkę osobą kontrolującą, chcącą mieć kogoś tylko dla siebie i na tej osobie skupiać całą swą uwagę. To nie żaden despotyzm, czy klatka lecz martwienie się, dawanie do zrozumienia jak kogoś się pragnie.
Zastanawiam się ile osób pragnie mieć swojego partnera 24h na dobę przy sobie, być ciągle, bo nie mogą się nacieszyć ich obecnością?
Shivaki - uzależnij ją bardziej od siebie. Pozbędziesz się problemu a Ona będzie szczęśliwsza. W końcu ma ciebie!

Po przeczytaniu Twojego wpisu odniosłam wrażenie, że nie widzisz nic złego w tym żeby manipulować partnerką a ukrywasz to pod płaszczykiem zdania "To nic złego być troszkę osobą kontrolującą.". Co więcej wiesz, że to nie jest fair ale jest skuteczne - uzależnić od siebie partnerkę. Uzależnienie według mnie to nic dobrego w żadnej kwestii czy to finansowej czy emocjonalnej.

Zazdrość - ok to w zasadzie cecha wpisana w naturę człowieka. To że jesteś spostrzegawczy i widzisz, że Twoja kobieta jest atrakcyjna i może się podobać innym mężczyznom czy jak to ująłeś smali cholewki - ok. Wytłumacz mi jak można działać żeby nie było faceta, który może zacząć podrywać Twoja kobietę może to być wszędzie a Ty możesz nawet o tym nie wiedzieć. Musiałbyś chodzić za nią krok w krok żeby wiedzieć co robi i eliminować potencjalnego smalącego cholewki.

Przebywanie 24h na dobę z partnerem może być "fajne" ale nie na dłuższą metę i powie Ci to każda para która tak właśnie ma.

Shivaki uzależnienie od siebie kobiety to nie wyjście z tej sytuacji ani to nie sprawi że będzie szczęśliwa ani się nie pozbędziesz problemu. Jeśli wyczuję że coś jest nie tak, że kreujesz pewne zachowania żeby ja odciągnąć od tego kolegi to może przynieść odwrotny skutek.

Rozumiem, że zależy Ci na tej dziewczynie prawdopodobnie kochasz ją ale przede wszystkim pokaż jej, że jej ufasz, że to nie są tylko słowa.

Załóżmy najczarniejszy scenariusz że Cie zdradzi, czy zostawi dla niego w rezultacie oszuka a prawda i tak wyjdzie na jaw,  dowiesz się o tym. Jeśli dasz jej wolną rękę i pełne zaufanie wtedy będziesz wiedział, że byłeś w 100% fair a to ona zawiodła Twoje zaufanie.

Osobiście poradziłabym - przede wszystkim zaufanie i luz.

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Zapamiętaj raz na zawsze: nie ma przyjaźni damsko-męskiej. Każda albo kończy się rozpadem przyjaźni albo w łóżku. Twoja Kobieta wybrała już faceta, jesteś nim Ty. Potrzebuje drugiego? Przemyśl...
Amen.

35

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Shivaki jeśli kochasz dziewczynę a ona kocha Ciebie to w czym lezy problem bo nie rozumię. Ma kolege którego zapewne zna dłużej od Ciebie i pewnie go lubi skoro była z nim na weselu ale to niczego więcej nie oznacza. Jakby on ją interesował a nie ty to by Ciebie kopnęła w tyłek a związałaby się z nim.

Postaw się w sytuacji,że ty masz najlepszą pod słońcem przyjaciółkę z którą wiąże Cię wieloletnia przyjaźń. Poznajesz dziewczynę a ona chce żebyś pozbył się przyjaciółki. Zrobiłbyś to ? chyba odpowiedź znasz sam smile

Pozdrawiam

36 Ostatnio edytowany przez pomocnikgargamela (2013-12-08 18:19:01)

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
Michmo napisał/a:

Shivaki jeśli kochasz dziewczynę a ona kocha Ciebie to w czym lezy problem bo nie rozumię. Ma kolege którego zapewne zna dłużej od Ciebie i pewnie go lubi skoro była z nim na weselu ale to niczego więcej nie oznacza. Jakby on ją interesował a nie ty to by Ciebie kopnęła w tyłek a związałaby się z nim.

Postaw się w sytuacji,że ty masz najlepszą pod słońcem przyjaciółkę z którą wiąże Cię wieloletnia przyjaźń. Poznajesz dziewczynę a ona chce żebyś pozbył się przyjaciółki. Zrobiłbyś to ? chyba odpowiedź znasz sam smile

Pozdrawiam

Tak, tak. Twój facet ma sexowną przyjaciółkę. Rzuca ją chłopak i ona dzwoni do przyjaciela-Twojego faceta, żeby przyszedł ją pocieszyć przy winku. Chłopak Cię kocha, więc pewnie Cię nie zdradzi... Ale to 'pewnie' przez cały wieczór nie daje Ci spokoju; ona jest taka atrakcyjna. Dobreee, prawie uwierzyłem w tą całą damsko-męską przyjaźń wink

Stary, nie wierz w bajki. Moi rodzice byli przyjaciółmi i do dziś są razem. Zmieniali w tym czasie partnerów, a jednak zostali ze sobą. Ja ze swoją dziewczyną byliśmy przyjaciółmi.

Proszę Was...

O tyle to niekomfortowe, że nie możesz jej wprost powiedzieć "nie spotykaj się z nim". Jak ona wyjdzie do przyjaciela, to idź na miasto. To jest jedna z nielicznych sytuacji, gdy manipulacja jest dozwolona w związku - bo ma szczytny cel. Dla obojga partnerów. I albo Cię kocha i zacznie jej to przeszkadzać, na spotkania z przyjacielem będzie chodziła zawsze z Tobą albo się rozstaniecie - ale skoro już to chyba lepiej wcześniej niż później?

Sorry za twarde słowa, ale taka prawda. Nie wierz w te ściemy wink

37

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
shivaki napisał/a:

Witajcie. Nie będę pisał jakiej płci jestem, bo to chyba logiczne czytają temat.
A więc do rzeczy. Jesteśmy ze sobą już trochę i męczy mnie jedna sprawa. Ona ma kolegę, z którym była kiedyś na weselu itd. Znają się już dość długo.
Jestem typem zazdrośnika, ale bez przesady, bo potrafię to, że ma kolegę przełknąć bez wysiłku. Jednak to, że czasami on do niej dzwoni, czy spotyka się z nią z naprawdę błahych powodów(zgranie zdjęć z tego wesela, o którym wspomniałem), daje mi do myślenia. Jesteśmy ze sobą szczerzy, rozmawiamy o wszystkim i kochamy się na zabój, ale mimo to czuję zazdrość jaka przeze mnie się przetacza. Nie wiem z jakiej strony to ugryźć.. Dawałem jej sygnały, że taka opcja nie jest czymś fajnym dla mnie, ale nie chciałbym też, by czuła, że jej czegokolwiek zabraniam. Rozumiem związki partnerskie na stopie koleżeństwa, ale taki z natury jestem i nie umiem się tego wyzbyć. wink Ona wielokrotnie dawała mi do zrozumienia, że to tylko kolega i nic więcej, ale jak same dobrze wiecie i znacie życie, to czasami takie koleżeństwo potrafi się zmienić w coś bardziej zażyłego i na innej płaszczyźnie.

Nie wiem czy dalej mam mieć powody do niepokoju i w sumie można to nazwać początkami chorej zazdrosći, którą się powinno leczyć, czy po prostu olać to, nie myśleć o tym i żyć dalej.
P.S. Zapomniałbym, ja mam 24 lata, a ona 23 jeśli ma to jakieś większe znaczenie.

Dzięki, pozdrawiam.

Co CI gościu powiem jak facet facetowi bo dziewczyn rad nie bierz na serio. Nie ma przyjaźni między facetem a kobietą, kiedyś nadejdzie moment gdy ta druga osoba zapragnie czegoś więcej i odbierze ci laskę tak jak to było w moim przypadku, nie wierz w te głupoty co Ci panna gada, posłuchaj swojego rozumu bo inaczej prędzej czy później ten gostek ci ją odbierze. Pozdro mordo

38

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
pomocnikgargamela napisał/a:

Zapamiętaj raz na zawsze: nie ma przyjaźni damsko-męskiej. Każda albo kończy się rozpadem przyjaźni albo w łóżku. Twoja Kobieta wybrała już faceta, jesteś nim Ty. Potrzebuje drugiego? Przemyśl...
Amen.

Jeden co racjonalnie myśli. POLAĆ MU!!!!

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Dokładnie smile Na forum część Pań prezentuje postawę "jestem kobietą, dziś należą nam się parytety, a jutro większość" smile

Powiedz, czym różni się chłopak od przyjaciela? Ufa i jednemu, i drugiemu, spotyka się i z jednym, i z drugim, zwierza się i jednemu, i drugiemu. Chyba tylko... Sferą "intymną". Ale to da się szybko zmienić.

Zaufanie w związku jest ważne. Ale zdradzie nie wolno pomagać. Poza tym dziewczynie możesz ufać, ale jej przyjacielowi - już na pewno nie smile

40

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
pomocnikgargamela napisał/a:

Dokładnie smile Na forum część Pań prezentuje postawę "jestem kobietą, dziś należą nam się parytety, a jutro większość" smile

Powiedz, czym różni się chłopak od przyjaciela? Ufa i jednemu, i drugiemu, spotyka się i z jednym, i z drugim, zwierza się i jednemu, i drugiemu. Chyba tylko... Sferą "intymną". Ale to da się szybko zmienić.

Zaufanie w związku jest ważne. Ale zdradzie nie wolno pomagać. Poza tym dziewczynie możesz ufać, ale jej przyjacielowi - już na pewno nie smile

Zgadzam się z Tobą w 100% więc autorze wątku postaw sprawę jasno i nie daj się robić w konia!

41

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
marios34 napisał/a:
pomocnikgargamela napisał/a:

Dokładnie smile Na forum część Pań prezentuje postawę "jestem kobietą, dziś należą nam się parytety, a jutro większość" smile

Powiedz, czym różni się chłopak od przyjaciela? Ufa i jednemu, i drugiemu, spotyka się i z jednym, i z drugim, zwierza się i jednemu, i drugiemu. Chyba tylko... Sferą "intymną". Ale to da się szybko zmienić.

Zaufanie w związku jest ważne. Ale zdradzie nie wolno pomagać. Poza tym dziewczynie możesz ufać, ale jej przyjacielowi - już na pewno nie smile

Zgadzam się z Tobą w 100% więc autorze wątku postaw sprawę jasno i nie daj się robić w konia!

Mimo, że jestem kobietą, również się zgadzam.

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

No właśni i tak, i nie. Nie może sprawy postawić jasno, bo dziewczyna zapewne w takiej sytuacji powie "próbujesz mnie kontrolować, odchodzę!". Także między słowami, tudzież odpowiednimi zachowaniami małymi kroczkami do celu.

43

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
pomocnikgargamela napisał/a:

No właśni i tak, i nie. Nie może sprawy postawić jasno, bo dziewczyna zapewne w takiej sytuacji powie "próbujesz mnie kontrolować, odchodzę!". Także między słowami, tudzież odpowiednimi zachowaniami małymi kroczkami do celu.

może i tak ale jeśli naprawdę go kocha wybierze jego! bo z nim chce tworzyć szczęśliwy związek

44 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-02-16 03:20:07)

Odp: Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?
pomocnikgargamela napisał/a:

Zapamiętaj raz na zawsze: nie ma przyjaźni damsko-męskiej. Każda albo kończy się rozpadem przyjaźni albo w łóżku. Twoja Kobieta wybrała już faceta, jesteś nim Ty. Potrzebuje drugiego? Przemyśl...
Amen.

Bzdura ja jestem tego dowodem, mam przyjaciółkę i żonę, zobacz na ten wątek jest taka przyjaźń w pracy są mężczyźni i kobiety prawie każda ma przyjaciela i na odwrót.
Prócz tego mają kolegów i koleżanki.
Co to za towarzystwo wzajemnej adoracji wlazło na to forum, po ksywach i słowach widać że to jakieś szemrane typy.
Ja nie piję alkoholu ani nie przedstawiam siebie jako negatywną postać, pewnie zostaliście zdradzeni dlatego wasze opinie nie są wiarygodne i trza brać na nie korektę.
Wy promujecie toksyczne związki a to powinno być karalne, widać to tematach forum, kochających za bardzo za dużo naoglądaliście się portali związanych z nauką uwodzenia. Takie portale powinny być zamknięte a ich właściciele wsadzeni do paki za działalność szkodliwą społecznie .
A najwięcej takich toksyków jest wśród maminsynków do jakich ty marios34 się zaliczasz co widzę po twoim pierwszym temacie smile
Drugi pomocnikgargamela myśli o afrodyzjakach widać kolejny frustrat co nie wie czego chce a chce smile

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak zaakceptować kolegę dziewczyny?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024