Wiec zaczne od poczatku.. Jestesny ze soba od 3 lat w tym 2 lata na odleglosc. Przyjezdza co 2 miesiace na tydzien. Na swieta i caly styczen siedzi w donu. Kocham go a on mnie.. Oswiadczyl mi sie rok temu.. Przyjelam pierscionek.od tamtej pory uklada nam sie roznie wiadomo.. Mowi ze kocha ze chce ze mna zalozyc rodzine ze chce miec dziecko.. Wszystko bylo by dobrze tylko jest jeden problem.. On teraz zjezdza na stale do polski bo jal.mowi boi sie ze go zostawie bo juz dlugo jestesmy na odleglosc. Ost.weszlam na jego fb i przeczytalam wiad. Pisal jej ze jedzie ze.mna na 4dni do hotelu spa na swieta. On chcial jechac gdzies na swieta a ja wybralam gdzie. I napisal jej ze chce do niej przyjechac (ona mieszka na drugim koncu polski) i ze zostanie u niej na.noc.. Jak mu o tym powiedzialam to sie tego wyparl. Powiedzialam ze to koniec a pozniej ze noe chce zrywac przez sms i ppgadamy jak wroci.. Wraca 18grudnia. Co zrobic?? Caly czas mowi ze nie zdradzil.. A ja nie wiem juz w co mam wierzyc.. Czy warto dac nam szanse i sprobowac jak bd teraz na stale w kraju??
Poczekaj do 18 grudnia albo pogadajcie na skajpie. Masz prawo żądać wyjaśnień. W zależności od tego co powie i jak się zachowa podejmiesz decyzję. Co to za ona?
Pisalismy chwile sms.. Napisal ze to znajoma a i tak by tam nie pojechal ze tylko tak pisali.. Nawet sie nie wkurzl ze weszlam mu na fb
Napisal 'chce zebys wiedziala ze cie nie zdradzilem i nie zamierzam i dlatego nie zmienie hasla na fb bo nie mam przed toba tajemnic'.
nie podejmowałabym decyzji zanim nie spotkałabym się z nim twarzą w twarz. Sms to jest marna namiastka rozmowy.
Zależy co dla kogo jest zdradą. Czy dla Ciebie oznacza to to samo co dla niego? Z jednej strony miło, że nie zmienia hasła i pozwala Ci wchodzić na swoje konto, choć idealnie byłoby móc ufać bez tego (ahh ten internet ... kiedyś, bez tego, to ludzie mieli chyba mniej okazji do zdrady i spokojniejszy sen ...). Z drugiej strony co mu daje takie pisanie dla picu? Może szuka emocji, bo ma ich za mało. Słabe, ale zdarza się. Poczekaj aż wróci. Porusz ten temat i może samo Ci się nasunie, co dalej. Czy akceptujesz takie jego "pisanie sobie tylko", czy wierzysz, że to tylko pisanie, czy jemu to w ogóle potrzebne?