Zacznę od początku... Mohameda poznałam na imprezie przez przypadek, zaczepił mnie, a że nie lubiłam arabów i nie mialam do nich zaufania nie zwróciłam na niego uwagi. Gdy kolejnym razem w tym samym klubie spotkaliśmy się zaczeliśmy rozmawiać, całą noc gadaliśmy i tak się zaczeło. Spotkaliśmy się kilka razy na kawe, potem obiad i zakochliśmy się w sobie. Mohamed mega się dla mnie zmienił, przestał imprezować, cały swój wolny czas poświęcał tylko mi. Zamieszkaliśmy razem, mieszkamy już ze soba 2 lata do dziś. Mohamed około 4 miesiące temu zachorował nie wiemy co to za choroba, wypadły mu włosy z głowy i cały zarost na twarzy, wiemy tylko że to nie łysienie plackowate, lekarze różnie mówią, że to stres, dużo problemów, być może depresja. Mohamed nie może teraz pogodzić się ze swoim wyglądem, rozumiem go, tyle że od 3 miesięcy bardzo się od siebie oddaliliśmy, nie kochamy się, nie jesteśmy już tak blisko jak wcześniej. Mohamed znalazł sobie lekarstwo-zioło... Palił ciągle, nie można było się z nim dogadać, popala nadal ale dużo dużo mniej, miesiąc temu powiedziałam że nie chce żeby tak było i że chce zerwać, choć jesteśmy zaręczeni. Od miesiąca nie jesteśmy razem, ale mieszkamy razem... Kocham go to dobry, inteligentny człowiek, chce z nim być ale on o wszystko mnie obwinia, nie wiem co zrobić żeby to wszystko naprawić.. Proszę o pomoc.
Nie jestem RASISTKĄ ale podziwiam Cię za odwagę że związałaś się z arabem mają tak cholernie zakorzenioną swoją religię i sposób traktowania kobiet , 1 na 1000 potrafi się zmienić dla miłości polecam książkę " Tylko razem z córką " A co do trawki uważaj może mniej pali a sięgnął po coś innego , jeśli się kochacie to daj mu czas po tej chorobie niech się pozbiera jest na pewno przerażony jak nawet lekarze nie wiedzą co mu jest to bobry znak jak jeszcze nie wyprowadził się od Ciebie nie nalegaj i nie narzucaj się a wszystko się ułoży .
No ok, jest Arabem, a czy jest wyznawcą Islamu?
Bo ja unikam jakichkolwiek relacji z muzułmanami. Za bardzo w dupę od jednego z nich dostałam.
uciekaj jak najdalej , to jedyne co przychodzi mi do glowy , nie piszesz gdzie mieszkacie w jego czy w twoim kraju ,odkochaj sie czym predzej i przestan wierzyc w bajki . Religia, sposob wychowania , nawyki wyniesione z domu , ogromny wplyw rodziny , dla nas sa nie do przyjecia. Predzej czy pozniej Twoj ukochany da Ci dobitnie o tym znac ,kim a wlasciwie czym jestes , moga miec wiele zon wiec jak juz sie najadl egzotyczna dla niego dziewczyna , to szuka wyjscia, wychodzi szydlo z worka powoli. Muzulmanie nie moga pic alkoholu ale pala jak smoki a do sziszy wrzucaja rozne rzeczy i zaznaczam ze nie ma w tym nic nadzwyczajnego dla nich ,mieszkam juz dosc dlugo miedzy nimi i sorki wielkie za szczerosc , ale nie zaobserwowalam nic co mogloby sie nadawac do przyjecia dla nas nie muzulmanow, a te nieliczne wyjatki mozna policzyc na palcach
No ok, jest Arabem, a czy jest wyznawcą Islamu?
Bo ja unikam jakichkolwiek relacji z muzułmanami. Za bardzo w dupę od jednego z nich dostałam.
To faktycznie dobry argument,aby unikac muzulmanow.
Idac tym tokiem rozumowania,to ja musialabym unikac chrzescijan,bo kilku tez mne skrzywdzilo...
A po drugie nie trzeba byc zbyt inteligentnym,zeby domyslic sie ze chodzi i araba muzulmanina,biorac pod uwage jego imię.
Do autorki wątku.Dlaczego razem mieszkacie,skoro zerwaliscie ze sobą ? Czy on ma jakies oznaki depresji ? Naprawdę nie mozna znalezc przyczyny łysienia ?
Byliscie zaręczeni ? Poznałaś jego rodzinę? Jego rodzina zgodzila sie na Wasz slub ? Slub miał byc cywilny czy muzulmanski ?
Verdad
Mirszkamy razem bo sytuacja życiowa nas do tego trochę zmusiła, ja 3 miesiące temu straciłam prace, on mówi że chce zostać w tym mieszkaniu, ja śpię na łóżku on na materacu.... oznak depresji jako takich nie ma. A co do łysienia to chodzimy od lekarza do lekaza z jednych badań na drugie i tak w kółko... Byliśmy zaręczeni, oświadczył mi się tego roku w walentynki (było cudnie). Rodzine znam z opowieści, gadamy bardzo czesto przez skype, ma 3 starsze. siostry, wszystkie studiowały w Europie. Rodzina nie ma nic przeciwko temu że jestem katoliczką a on muzłumaninem, ślub miał być cywilny, ze względu na nasze odmienne religie. On szanuje to że jestem katoliczka a ja że on muzłumaninem, ani on anijego rodzina nigdy nie wspomnieli otym abym zmieniła religie.
Uciekaj jak najszybciej. Arab to zawsze ,,inny'' takie związki między kulturowe zawsze kończą się źle! Dla obydwojga.
Verdad - JA unikam, bo jeden MNIE skrzywdził, a nie każę innym unikać, bo mnie się nie powiodło.
Nie widzisz różnicy?
I po drugie - nie każdy Arab jest muzułmaninem. Jakbyś nie wiedziała, Arab to określenie pochodzenia, a muzułmanin to wyznawca Islamu.
Znam wielu Arabów, którzy Islamu NIE wyznają.
Cynicznahipo,
zgadzam się z Toba. Mohamed to muzłumanin, jrst bardzo wierzący, ale jak już wspominałam on ma swoja religię i ja ją szanuje i na odwrót on moją też. Co do religii nigdy nie zdażyło nam się pokłucić. Z resztą jego rodzina jest wyrozumiała. Jego ojciec studiował w Polsce kilkanaście lat temu.
Cynicznahipo,
zgadzam się z Toba. Mohamed to muzłumanin, jrst bardzo wierzący, ale jak już wspominałam on ma swoja religię i ja ją szanuje i na odwrót on moją też. Co do religii nigdy nie zdażyło nam się pokłucić. Z resztą jego rodzina jest wyrozumiała. Jego ojciec studiował w Polsce kilkanaście lat temu.
Czekoladko, ja Ci nie napiszę, żebyś go zostawiła, bo go nie znam. Nie wiem, jaką jest osobą.
Mogę Ci jedynie napisać, że mój ex - też Mohamed
pochodził z Maroka, też wyznawał Islam... byliśmy razem spory kawał czasu, mieszkaliśmy razem. Dopóki nie zaszłam w ciążę, to traktował mnie dobrze. Dziecko straciłam, a on się ulotnił. Poza tym, lubił się porządnie napić (jak mu wspominałam, że jego religia zabrania, to robił się agresywny). Także uważaj. Tylko tyle.
Żeby nie było - jestem daleka od twierdzenia, że każdy muzułmanin to agresor, świnia, bandyta, etc. Tak samo, jak nie każdy Polak lubi się schlać i ''pokurwować'' ;-). Wiadomo, patologie zdarzają się w każdym narodzie i każdej grupie społecznej.
Oczywiście życzę, by Twój facet okazał się cudowny i byście byli szczęśliwi.
P.S Mój ex też szanował moją odrębność, do niczego nie zmuszał.
Ja nie wiem czy Wy nie zauwazylyscie, ale nie problelem jest tu jego religia, a jego choroba.
Bo tak napwrda wynika z Twojego postu, ze przez to lysienie chlopak stracil swoje poczucie wartosci i nic innego mu nie zostaje jak palenie tej trawki... Ale moim zdaniem nie powinien tak sie zachowywac, przeciez ta choroba to nie Twoja wina, nadal go kochasz. Rozumiem, ze to ciezke jest dla niego, ale przeciez sa o wiele gorsze choroby niz utrata wlosow.
Takim zachowaniem tylko pogorszyl swoja sytuacje, bo jest chory i teraz na dodatek stracil swoja narzeczona.
Porozmawiaj z nim i powiedz, ze dla Ciebie to nie ma znaczenia, bo kochasz go za to kim jest...
Jesli on sie nie zmieni to nie widze sensu takiego zwiazku
12 2013-12-03 19:57:36 Ostatnio edytowany przez babeczka cynamonowa (2013-12-03 19:58:51)
To łysienie prawdopodobnie ma podłoże medyczne, sadzę, że lekarze ustalą przyczynę. To może być stres, ale niekoniecznie obecny, albo rozchwiana gospodarka hormonalna, albo coś jeszcze innego. Hormony tłumaczyłyby też drażliwość Twojego narzeczonego, chociaż nie bardzo rozumiem, o co Cię obwinia.
Związki międzykulturowe to spore ryzyko, a islam, to nie religia, tylko system, który reguluje wszystkie aspekty życia, w tym rolę kobiety. Niezależnie od tego jak bardzo jest wykształcony partner, na jakich świeckich i renomowanych uczelniach studiował, islam oraz zalecenia Koranu są podstawą. Oczywiście, że jego rodzina nie powie Ci, że im przeszkadza Twój katolicyzm, ale dla nich zawsze będziesz niewierna, a nawet gdybyś islam przyjęła, to i tak nadal będziesz obca.
Mam nadzieję, że orientujesz się w roli kobiety w islamie i wiesz co to jest namus i nang.
Chcę wierzyć, że Twój związek będzie udany i szczęśliwy - tego Ci życzę. Ale proszę, bądź czujna, a w przypadku propozycji wyjazdu do kraju pochodzenia narzeczonego, bądź rozważna i zadbaj własne bezpieczeństwo. Jeśli zdecydujesz się na ślub tam, a mogą być takie naciski, pamiętaj, że bez zgody męża, nawet z paszportem w dłoni nie opuścisz jego kraju, a dzieci z tego małżeństwa będą należały prawnie do ojca. MSZ w przypadku konieczności ściągnięcia obywatelki Polski i jej dzieci jest bezsilny, podobnie jak wiele podobnych służb, w pozostałych krajach europejskich.
Cynicznahipo
Mam nadzieje ze nie chodzi o tego samego Mohameda ![]()
Babeczko cynamonowa,
nie mam pojecia co to namus i nang....
prosze o podpowiedz ![]()
smutny_prosiaczek,
dziękuje ze zauwazylas ze nie chodzi tak naprawde o religie, o chorobe po czesci, a tak najbardziej o to aby posluchac Waszych rad co do bycia z arabem na co uwazac i pod jakim wzgledem byc czujna...
wiem z czym wiaze sie zwiazek z muzlumaninem, ale nie jestem jeszcze tak doswiadczona jak niektore z Was.
kocham tego czlowieka zalezy mi na nim, chce z nim byc, ale niektorzy moi znajomi ciagle pytaja czemu arab a nie polak, dla mnie czlowiek jest czlowiekiem.
Mohamed ma swoje wady, jak kazdy, ale zauwazylam tez te ktore posiadaja chyba wszyscy arabowie, jest mega zazdrosny, czesto kontroluje, uparty, nerwowy.... zdazylam sie przyzwyczaic, ale nie daje sie i staram sie stawiac na swoim.
z calym szacunkiem do Twojego uczucia , piszesz ze nie chodzi o jego religie a wiesz to napewno ? islam to fanatyzm ,nie podobny do religi jaka znamy , katolicy nie okladaja sie ladunkiem wybuchowym i nie wysadzaja w powietrze siebie i paru dookola ,ksiadz zambony nie mowi idz i zabij bo tak trzeba .Religia nakazuje sposob zycia od a do z ,ze wszystkimi szczegolami .zycze powodzenia bedzie ci potrzebne
Cynicznahipo - Wiem,o czym piszesz,wiem,ze nie kazdy arab to muzulmanin i ze nie kazdy muzulmanin to arab.Wiem,ze są arabowie chrzescijnie,ale o arabach ateistach to nie slyszalam.
Wiem,ze są tacy,ktorzy nie wyznaja zasad Koranu,ale są "przypisani " do religii po ojcu,ktory szepnal im w ucho tę formulkę po narodzinach.A oficjalnie wyrzec sie tej religii nie mozna.
A z gory napisalam,ze wybranek Czekolady to muzulmanin,bo domyslilam sie z tego po imieniu.U nich wszyscy najstarsi synowie noszą to imię,po proroku.
Czekolada - myslę,ze jesli laczy was prawdziwa milosc,to powinnas sprobowac zawalczyc.Wziać swojego Mohameda na fraki do specjalistow,podleczyc go,i wtedy podjac decyzję.
Moze trochę Cie to zaboli,ale po co slub cywilny ? Czy jemu nie chodzi o papiery ? Biorac taki slub i Ty zyjesz w grzechu,i on
Nie mozesz dac sie skrzywdzić.On moze i kochac Cię,ale oni licza sie ze zdaniem rodziny.Jesli rodzina Cie nie zaakceptuje,on raczej rodzinie sie nie sprzeciwi.Znam kilka przypadkow,ze muzulmanie mieli dziewczyny chrzescijanki,bylo wszystko ok.Az przychodził moment,ze pewnego dnia taki delikwent zostawial dziewczynę tak z dnia na dzień,oswiadczajac,ze jedzie się ozenic do swojego kraju z muzulmanką,wybraną przez rodzicow.Dlatego sie pytalam,czy zostalas przedstawiona jego rodzinie.
A ja za tzw.czorta-nie odważyłabym się związać z muzułmaninem.
Trochę naoglądałam się opowieści w różnych programach TV-czym kończy się taka miłość.
Tylko dzieci żal!
z calym szacunkiem do Twojego uczucia , piszesz ze nie chodzi o jego religie a wiesz to napewno ? islam to fanatyzm ,nie podobny do religi jaka znamy , katolicy nie okladaja sie ladunkiem wybuchowym i nie wysadzaja w powietrze siebie i paru dookola ,ksiadz zambony nie mowi idz i zabij bo tak trzeba .Religia nakazuje sposob zycia od a do z ,ze wszystkimi szczegolami .zycze powodzenia bedzie ci potrzebne
Słabo się robi, jak się czyta takie pierdoły.
Nie widzisz różnicy między muzułmaninem a islamistą.
Radzę się dokształcić i nie wprowadzać innych w błąd.
Czekoladko, na pewno nie ten sam. Mojego ex poznałam we Francji, gdy jeszcze tam mieszkałam.
A namus i nang to prawdopodobnie zasady, których musi przestrzegać kobieta w Islamie.
Tutaj nic nie napiszę więcej, bo to naprawdę zależy, od rodziny, od kraju.
Mój ex nigdy nie wymagał ode mnie, bym nosiła hijab, lub zakrywała ręce, nogi. Lubił, gdy chodziłam w krótkich spódniczkach i szpilkach.
Natomiast, gdy przychodzili do niego koledzy, to gadali wyłącznie po arabsku - ja znam tylko kilka zwrotów - więc naturalnie nic nie rozumiałam i było mi przykro. Ogólnie ex dbał o to, bym zawsze miała coś do roboty, albo żeby nie było mnie w domu, gdy koledzy przychodzili. Nie wiem, może wstydził się mnie, bo nie byłam muzułmanką... albo tego, że żył ze mną wbrew temu, co mówił Koran.
19 2013-12-06 03:38:02 Ostatnio edytowany przez dzikaRoza (2013-12-06 03:38:48)
alol napisał/a:z calym szacunkiem do Twojego uczucia , piszesz ze nie chodzi o jego religie a wiesz to napewno ? islam to fanatyzm ,nie podobny do religi jaka znamy , katolicy nie okladaja sie ladunkiem wybuchowym i nie wysadzaja w powietrze siebie i paru dookola ,ksiadz zambony nie mowi idz i zabij bo tak trzeba .Religia nakazuje sposob zycia od a do z ,ze wszystkimi szczegolami .zycze powodzenia bedzie ci potrzebne
Słabo się robi, jak się czyta takie pierdoły.
Nie widzisz różnicy między muzułmaninem a islamistą.
Radzę się dokształcić i nie wprowadzać innych w błąd.Czekoladko, na pewno nie ten sam. Mojego ex poznałam we Francji, gdy jeszcze tam mieszkałam.
A namus i nang to prawdopodobnie zasady, których musi przestrzegać kobieta w Islamie.
Tutaj nic nie napiszę więcej, bo to naprawdę zależy, od rodziny, od kraju.Mój ex nigdy nie wymagał ode mnie, bym nosiła hijab, lub zakrywała ręce, nogi. Lubił, gdy chodziłam w krótkich spódniczkach i szpilkach.
Natomiast, gdy przychodzili do niego koledzy, to gadali wyłącznie po arabsku - ja znam tylko kilka zwrotów - więc naturalnie nic nie rozumiałam i było mi przykro. Ogólnie ex dbał o to, bym zawsze miała coś do roboty, albo żeby nie było mnie w domu, gdy koledzy przychodzili. Nie wiem, może wstydził się mnie, bo nie byłam muzułmanką... albo tego, że żył ze mną wbrew temu, co mówił Koran.
Tak ale Ja rowniez zanm wiele przypadkow maz -polak ,bije zone nie pozwala jej wychodzic kiedy ona chce np z kolezankami bardzo zazdrosny ,raz byla to pozniej wielka awanture miala, o malo nie skonczylo to sie, ze by ja pobil..
Cynicznahipo napisał/a:alol napisał/a:z calym szacunkiem do Twojego uczucia , piszesz ze nie chodzi o jego religie a wiesz to napewno ? islam to fanatyzm ,nie podobny do religi jaka znamy , katolicy nie okladaja sie ladunkiem wybuchowym i nie wysadzaja w powietrze siebie i paru dookola ,ksiadz zambony nie mowi idz i zabij bo tak trzeba .Religia nakazuje sposob zycia od a do z ,ze wszystkimi szczegolami .zycze powodzenia bedzie ci potrzebne
Słabo się robi, jak się czyta takie pierdoły.
Nie widzisz różnicy między muzułmaninem a islamistą.
Radzę się dokształcić i nie wprowadzać innych w błąd.Czekoladko, na pewno nie ten sam. Mojego ex poznałam we Francji, gdy jeszcze tam mieszkałam.
A namus i nang to prawdopodobnie zasady, których musi przestrzegać kobieta w Islamie.
Tutaj nic nie napiszę więcej, bo to naprawdę zależy, od rodziny, od kraju.Mój ex nigdy nie wymagał ode mnie, bym nosiła hijab, lub zakrywała ręce, nogi. Lubił, gdy chodziłam w krótkich spódniczkach i szpilkach.
Natomiast, gdy przychodzili do niego koledzy, to gadali wyłącznie po arabsku - ja znam tylko kilka zwrotów - więc naturalnie nic nie rozumiałam i było mi przykro. Ogólnie ex dbał o to, bym zawsze miała coś do roboty, albo żeby nie było mnie w domu, gdy koledzy przychodzili. Nie wiem, może wstydził się mnie, bo nie byłam muzułmanką... albo tego, że żył ze mną wbrew temu, co mówił Koran.Tak ale Ja rowniez zanm wiele przypadkow maz -polak ,bije zone nie pozwala jej wychodzic kiedy ona chce np z kolezankami bardzo zazdrosny ,raz byla to pozniej wielka awanture miala, o malo nie skonczylo to sie, ze by ja pobil..
Wiadomo. Dlatego wcześniej napisałam, że nie powinno się generalizować. W każdym narodzie znajdą się patologie.
21 2013-12-06 12:00:07 Ostatnio edytowany przez babeczka cynamonowa (2013-12-06 12:02:25)
Namus i nang to dwie najistotniejsze zasady dla muzułmaniana. Oznaczają "honor" i "cześć", ale nie w takim kontekście, jak my to rozumiemy. Bez namus i nang muzułmanin nie może żyć, traci twarz, wypada poza nawias społeczeństwa. Namus i nang, to nie tylko nienaganne zachowanie mężczyzny, może je bowiem stracić przez kobietę, a konkretnie przez jej niestosowne zachowanie, które bezpośrednio okrywa mężczyznę hańbą. Niestosowne może być wszystko - niewinna rozmowa z nieznajomym, ubiór niezbyt dokładnie zakrywający "aurah" czyli konkretne sfery ciała, niekoniecznie intymne, w skrajnych przypadkach jazda samochodem ( w Arabii Saudyjskiej kobietom nie wolno prowadzić pojazdów).
Zaraz ktoś powie, nieprawda, mój partner nie ma takich odpałów.
Być może nie ma, teraz. Wyznawcy islamu owszem, mogą mieszkać razem z wyznawcami innej wiary, ale nie darzą ich szacunkiem, a bliżsi są pogardy, bo Koran wyraźnie stwierdza : Nie ma Boga nad Allacha, wszyscy, którzy tego nie uznają, nie są innej wiary, lecz z definicji niewierzący. Społeczności arabskie nie asymilują się ze społeczeństwem, w którym mieszkają, tworzą enklawy o silnych zapędach progresywnych ( Francja, dzielnice muzułmańskie itd). Zatem wyznawca islamu, dokąd nie pojawi się społeczność jemu podobna niejako wpisuje się w kanon obowiązujący tu i teraz, jednak niech tylko liczebność współwyznawców wzrośnie, natychmiast następuje powrót do zaleceń Koranu, a obowiązującym staje się nie prawo danego kraju, lecz prawo szariatu.
Koran jest zbiorem norm społecznych i prawnych, zaś szariat jest z niego wyprowadzony. Ten system miedzy innymi uznaje podległość kobiety względem mężczyzny, który niejako posiada ją na własność, oraz zalecenie, że w sądzie do potwierdzenia jakiegoś zdarzenia wystarczy słowo jednego mężczyzny, ale w przypadku kobiet - co najmniej dwóch. To także sposób dziedziczenia w linii męskiej itd, itd.
Dlatego wiele kobiet które wyjeżdżają do kraju pochodzenia męża przeżywa szok, że światły mężczyzna, któremu wcale dotąd nie przeszkadzało, że żona maluje się, nosi mini, żartuje z mężczyznami - zmienia radykalnie swoje zachowanie, ubiera partnerkę w burkę albo abaję, każe nosić chustę, nie odzywać się nie pytaną, nie uczestniczyć w spotkaniach z jego przyjaciółmi, itp.
Wracając do nang i namus. Gdy mężczyzna straci któreś z nich przez kobietę, istnieje tylko jedno wyjście - zmazać "grzech" przez jawne ukaranie sprawczyni, czyli zabójstwo honorowe, wykonane przez brata, szwagra, czasem ojca - zazwyczaj spalenie lub uduszenie/ utopienie. To ogromny problem systemów prawnych Francji i Anglii, bowiem społeczności kryją sprawców, gdyż zgodnie z szariatem postąpili słusznie i godnie. Spośród wielu najbardziej wstrząsnął mną przypadek śmierci nastolatki, która zginęła dlatego, że ojciec znalazł w jej plecaku szminkę i list od kolegi nie- muzułmanina, nawet nie z wyznaniem miłości, a zwykłą prośbą o spotkanie. Dziewczyna - zdaniem ojca straciła nang i namus, a męska część rodziny zdanie to poparła. Zdanie kobiet w takich przypadkach nie jest w ogóle brane pod uwagę. W Arabii Saudyjskiej zbrodnie honorowe nie ominęły nawet rodziny królewskiej, gdzie jedna z księżniczek została utopiona za znajomość z niewiernym, a jej ojciec wysłał stosowna informację do członków rodziny,że taka a taka zostanie utopiona w basenie posiadłości konkretnego dnia o konkretnej godzinie. Wyrok wykonano, ojciec odzyskał nang i namus i mógł znów jako godny mężczyzna nosić głowę wysoko.
Przestrzegam też przed rozumieniem "ślubu" w naszych, europejskich kategoriach. Dla muzułmanina ważny jest tylko ślub zawarty przed mułlą, zgodnie z prawem Koranu. Ma on charakter kontraktu regulującego prawa i obowiązki małżonków w sferze ekonomicznej, wykonywania władzy rodzicielskiej oraz ogólnych praw i obowiązków każdego z małżonków ( np prawa kobiety do pracy zarobkowej). W sferze ogólnych regulacji codzienności obowiązuje oczywiście prawo szariatu.
22 2013-12-08 03:41:50 Ostatnio edytowany przez dzikaRoza (2013-12-08 03:54:59)
Dlatego wiele kobiet które wyjeżdżają do kraju pochodzenia męża przeżywa szok, że światły mężczyzna, któremu wcale dotąd nie przeszkadzało, że żona maluje się, nosi mini, żartuje z mężczyznami - zmienia radykalnie swoje zachowanie, ubiera partnerkę w burkę albo abaję, każe nosić chustę, nie odzywać się nie pytaną, nie uczestniczyć w spotkaniach z jego przyjaciółmi, itp.
Wracając do nang i namus. Gdy mężczyzna straci któreś z nich przez kobietę, istnieje tylko jedno wyjście - zmazać "grzech" przez jawne ukaranie sprawczyni, czyli zabójstwo honorowe, wykonane przez brata, szwagra, czasem ojca - zazwyczaj spalenie lub uduszenie/ utopienie. To ogromny problem systemów prawnych Francji i Anglii, bowiem społeczności kryją sprawców, gdyż zgodnie z szariatem postąpili słusznie i godnie. S
.
Co ty za bzdury wypisujesz..:O Nie we wszytskich krajach arabskich jest tak samo !!!
Sa kraje arabskie w ktorych nie sa az tak regorystycznie przestrzeganie zasad koranu islamu,czesto arabowie mieszkajacy w Europie,prawie wogole nie przestrzagaja zasad Koranu,tez pija alkohol itp ..wiec nie wypisuj bzdur ze kazdy muzulmanin tak postepuje..
I jak kobieta zona juz muzulmanina pojedzie do Maroka,Algieri to moze sama wrocic!!! nie musi miec pozwolenia meza!!
-w tych karajach nie ma takiego rygoru !! ale nie we wszytskich krajach arabskich tak jest.. najgorzej to w Iranie,Iraku,Afganistan,Saudia Arabia -tam sa surowe prawa panujeca wzgledem kobiet i jak zona wyjezdza do jednego z tych krajow to wtedy sama nie moze wrocici musi miec pozwolenie meza.
Wedlug twoich teori gdy zona nie poslucha meza muzulmanina to on ja zabija ...:)
Oczywiscie sa takie przypadki jak wszedzie ,w polsce tez slyszalam ze maz polak wojskowy:) udusil kablem swoja zone bo oznajmila mu ze wychodzi a on nie pozwalal jej ,facet wkurzyl sie i zaczal ja dusisc kablem ,az udusil wlasna zone bo mu sie sprzeciwila..
http://www.sfora.pl/Dramat-w-Irlandii-Polak-udusil-zone-na-oczach-dzieci-a59193
a to nie bajka jest ![]()
babeczka cynamonowa napisał/a:Dlatego wiele kobiet które wyjeżdżają do kraju pochodzenia męża przeżywa szok, że światły mężczyzna, któremu wcale dotąd nie przeszkadzało, że żona maluje się, nosi mini, żartuje z mężczyznami - zmienia radykalnie swoje zachowanie, ubiera partnerkę w burkę albo abaję, każe nosić chustę, nie odzywać się nie pytaną, nie uczestniczyć w spotkaniach z jego przyjaciółmi, itp.
Wracając do nang i namus. Gdy mężczyzna straci któreś z nich przez kobietę, istnieje tylko jedno wyjście - zmazać "grzech" przez jawne ukaranie sprawczyni, czyli zabójstwo honorowe, wykonane przez brata, szwagra, czasem ojca - zazwyczaj spalenie lub uduszenie/ utopienie. To ogromny problem systemów prawnych Francji i Anglii, bowiem społeczności kryją sprawców, gdyż zgodnie z szariatem postąpili słusznie i godnie. S
.Co ty za bzdury wypisujesz..:O Nie we wszytskich krajach arabskich jest tak samo !!!
Sa kraje arabskie w ktorych nie sa az tak regorystycznie przestrzeganie zasad koranu islamu,czesto arabowie mieszkajacy w Europie,prawie wogole nie przestrzagaja zasad Koranu,tez pija alkohol itp ..wiec nie wypisuj bzdur ze kazdy muzulmanin tak postepuje..
I jak kobieta zona juz muzulmanina pojedzie do Maroka,Algieri to moze sama wrocic!!! nie musi miec pozwolenia meza!!
-w tych karajach nie ma takiego rygoru !! ale nie we wszytskich krajach arabskich tak jest.. najgorzej to w Iranie,Iraku,Afganistan,Saudia Arabia -tam sa surowe prawa panujeca wzgledem kobiet i jak zona wyjezdza do jednego z tych krajow to wtedy sama nie moze wrocici musi miec pozwolenie meza.
Wedlug twoich teori gdy zona nie poslucha meza muzulmanina to on ja zabija ...:)
Oczywiscie sa takie przypadki jak wszedzie ,w polsce tez slyszalam ze maz polak wojskowy:) udusil kablem swoja zone bo oznajmila mu ze wychodzi a on nie pozwalal jej ,facet wkurzyl sie i zaczal ja dusisc kablem ,az udusil wlasna zone bo mu sie sprzeciwila..http://www.sfora.pl/Dramat-w-Irlandii-Polak-udusil-zone-na-oczach-dzieci-a59193
Moim zdaniem, to nie od kraju zależy, tylko od rodziny - czy żyje według określonych zasad i tradycji.
Bo wiele było sytuacji, kiedy nawet i we Francji dochodziło do zabójstwa honorowego.
25 2013-12-08 13:02:05 Ostatnio edytowany przez babeczka cynamonowa (2013-12-08 13:10:53)
dzika Rózo, a gdzie ja napisałam, że tak jest wszędzie i na pewno każdej kobiecie się przytrafi?
W różnych krajach jest różnie, zresztą podawałam w jakim kraju jest tak, a nie inaczej.
Zanim powiesz, że coś jest bzdurą, powiedz mi, czy umiesz wskazać poważne, udokumentowane źródła, które tę bzdurę wykażą, inne, niż " bo koleżanka jest z arabem i tak nie ma".
Są setki udokumentowanych historii kobiet, europejek, choćby Tina Rothkamm, Melissa Hawach i wiele innych, które boleśnie przeżyły zderzenie z rzeczywistością w kraju partnera, skądinąd wykształconego i cudownego człowieka. I wszystkie mówiły, że wiedziały, słyszały, ale przecież to ich nie spotka, bo ich mąż jest inny.
Tinie Rotkhamm zdarzyło się to w niezmiernie łagodnej obyczajowo, otwartej na turystów Tunezji.
Nigdzie nie napisałam, że zawsze, gdy żona nie posłucha muzułmanina, to on ją zabija. Napisałam, że istnieją zabójstwa honorowe, gdy zachowanie kobiety naruszy cześć mężczyzny, a to zasadnicza różnica.
Twoje słowa zdają się wskazywać, że nie widzisz różnicy między zwykłą zbrodnią, a zbrodnia honorową, bo w obu przypadkach motywy są absolutnie różne.
Podkreślam, że to jest tylko rys specyfiki kultury, a nie powtarzalny w każdym przypadku schemat, jednak w wielu powtarzalny się okazał i warto o tym wiedzieć oraz zachować ostrożność. Nie wątpię też, że jest wiele małżeństw spełnionych i szczęśliwych, wolnych od tego typu zdarzeń.
Cynicznahipo masz oczywiście rację - tu bardzo wiele zależy od rodziny pochodzenia, tak jak wszędzie, u nas również.
Zauważam tylko, że społeczny nacisk tradycji ma większą siłę, niż kruche podstawy kulturowego wyzwolenia.
Zacznę od początku... Mohameda poznałam na imprezie przez przypadek, zaczepił mnie, a że nie lubiłam arabów i nie mialam do nich zaufania nie zwróciłam na niego uwagi. Gdy kolejnym razem w tym samym klubie spotkaliśmy się zaczeliśmy rozmawiać, całą noc gadaliśmy i tak się zaczeło. Spotkaliśmy się kilka razy na kawe, potem obiad i zakochliśmy się w sobie. Mohamed mega się dla mnie zmienił, przestał imprezować, cały swój wolny czas poświęcał tylko mi. Zamieszkaliśmy razem, mieszkamy już ze soba 2 lata do dziś. Mohamed około 4 miesiące temu zachorował nie wiemy co to za choroba, wypadły mu włosy z głowy i cały zarost na twarzy, wiemy tylko że to nie łysienie plackowate, lekarze różnie mówią, że to stres, dużo problemów, być może depresja. Mohamed nie może teraz pogodzić się ze swoim wyglądem, rozumiem go, tyle że od 3 miesięcy bardzo się od siebie oddaliliśmy, nie kochamy się, nie jesteśmy już tak blisko jak wcześniej. Mohamed znalazł sobie lekarstwo-zioło... Palił ciągle, nie można było się z nim dogadać, popala nadal ale dużo dużo mniej, miesiąc temu powiedziałam że nie chce żeby tak było i że chce zerwać, choć jesteśmy zaręczeni. Od miesiąca nie jesteśmy razem, ale mieszkamy razem... Kocham go to dobry, inteligentny człowiek, chce z nim być ale on o wszystko mnie obwinia, nie wiem co zrobić żeby to wszystko naprawić.. Proszę o pomoc.
Czarno ten twój związek z Arabem widzę.
Ale twoje życie, tylko nie rycz jak będzie Cię traktował jak ostatnią szmatę.
Chrześcijanin a Islam to dwie odmienne religie.
I tu nie chodzi o pijaka polaka, bo tutaj pójdziesz do Sądu, gdzie kolwiek otrzymasz pomoc a tam, jedynie może Cię spotkać wiele przykrości nie mówiąc o utracie dzieci jeśli będziesz miała.
Dlatego dziwię się , że polki wychodzą za obcokrajowców w innej religii.