Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Witam
Nie mam pojęcia jak powiedzieć mężowi że nie podoba mi się jego zachowanie wobec dzieci. Ostatnio w ogóle zrobił się nerwowy i rozładowuje to chyba na dzieciach. Nie to że je bije. Chodzi o to że ciągle krzyczy przeważnie na starszego syna który ma ponad 5 lat. Ciągle go odgania od siebie, każe mu iść się bawić do pokoju ciągle nawet jak syn chce mu coś powiedzieć czy woła go żeby poszedł zobaczyć jak się bawi. Nie mówiąc o tym że nie da mu się nawet dotknąć. Jak mały chce się przytulić to robi to z przymusem jakimś. Przy mnie go nie bije jednak obawiam się jak jest gdy mnie nie ma. Nie wiem co mam z tym robić. Tłumaczyłam mu już dużo razy że on potrzebuje naszej uwagi, że dlatego tak się zachowuje bo chce zwrócić na siebie uwagę.

To fakt nasz syn potrafi dać w kość. Ciągle gada, ciągle coś chce, nie potrafi nawet na chwile zabawić się zabawkami, chce żeby włączyć mu bajki a ciągle przy tym nawija smile często nie da porozmawiać bo co słowo jest mamo, tato. To jest wkurzające owszem, nikt nie ma nie wiadomo ile cierpliwości, ale uważam że mój mąż przesadza. A teraz zaczyna już podobnie zachowywać się w stosunku do córki która skończy niedługo 2 latka.
Proszę doradźcie coś sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Jak powiedzieć?
Prosto z mostu.
Że sobie nie życzysz, by tak traktował Wasze dzieci.
I tyle.

Możesz jeszcze dodać, że jeśli nic się nie zmieni, to wyciągniesz konsekwencje.

3

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(
Cynicznahipo napisał/a:

Jak powiedzieć?
Prosto z mostu.
Że sobie nie życzysz, by tak traktował Wasze dzieci.
I tyle.

Możesz jeszcze dodać, że jeśli nic się nie zmieni, to wyciągniesz konsekwencje.

Genialna rada.Powiedz facetowi ze sobie czegoś ''nie życzysz''.I zagroź.DO tego postaw ultimatum.Efekt murowany...

4

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(
pitagoras napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Jak powiedzieć?
Prosto z mostu.
Że sobie nie życzysz, by tak traktował Wasze dzieci.
I tyle.

Możesz jeszcze dodać, że jeśli nic się nie zmieni, to wyciągniesz konsekwencje.

Genialna rada.Powiedz facetowi ze sobie czegoś ''nie życzysz''.I zagroź.DO tego postaw ultimatum.Efekt murowany...

To lepiej bojaźliwie poprosić: ''Kochanie, wybacz, że Ci zawracam głowę, nie chcę być niegrzeczna, ale czy mógłbyś traktować nasze dzieci odrobinę lepiej niż meble?''' ?? Bez przesady! Dziecko to nie pies, nie mebel, nie zabawka!
Tego facet żona podejrzewa o bicie ich synka! Ma paść na kolana może jeszcze?

Ja bym dupkowi piekielną awanturę zrobiła. I założyłabym niebieską kartę. I kamerkę zainstalowała.
A jakby się okazało, że bije moje dzieci - zabiłabym.

5 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-12-02 22:37:23)

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Lepiej poczekać, aż dojdzie to takiej awantury, że stanie się tragedia.

Jeśli będzie tak traktował Wasze dzieci, to one najzwyczajniej w świecie będą się go bały. A co za tym idzie nie będzie dla nich wsparciem, oazą zaufania i wszystkim tym, czym ojciec powinien być dla dzieci.
Pytałaś go o to dlaczego się tak zachowuje? Dlaczego odpycha dzieci?

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(
Lilaa87 napisał/a:

Witam
Nie mam pojęcia jak powiedzieć mężowi że nie podoba mi się jego zachowanie wobec dzieci. Ostatnio w ogóle zrobił się nerwowy i rozładowuje to chyba na dzieciach. Nie to że je bije. Chodzi o to że ciągle krzyczy przeważnie na starszego syna który ma ponad 5 lat. Ciągle go odgania od siebie, każe mu iść się bawić do pokoju ciągle nawet jak syn chce mu coś powiedzieć czy woła go żeby poszedł zobaczyć jak się bawi. Nie mówiąc o tym że nie da mu się nawet dotknąć. Jak mały chce się przytulić to robi to z przymusem jakimś. Przy mnie go nie bije jednak obawiam się jak jest gdy mnie nie ma. Nie wiem co mam z tym robić. Tłumaczyłam mu już dużo razy że on potrzebuje naszej uwagi, że dlatego tak się zachowuje bo chce zwrócić na siebie uwagę.

To fakt nasz syn potrafi dać w kość. Ciągle gada, ciągle coś chce, nie potrafi nawet na chwile zabawić się zabawkami, chce żeby włączyć mu bajki a ciągle przy tym nawija smile często nie da porozmawiać bo co słowo jest mamo, tato. To jest wkurzające owszem, nikt nie ma nie wiadomo ile cierpliwości, ale uważam że mój mąż przesadza. A teraz zaczyna już podobnie zachowywać się w stosunku do córki która skończy niedługo 2 latka.
Proszę doradźcie coś sad

Wiesz jaka jest przyczyna nerwowości męża?
Czy macie czas dla siebie?
Czy Twój mąż mógłby poświęcać czas wyłącznie synowi ? Chodzi o wspólną zabawę, ale bez zerkania na serial lub mecz w TV.
Jak wygląda wasz dzień/tydzień. Może macie zbyt dużo zajęć lub jedno z was jest przeładowane.

7

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Aj źle mnie zrozumieliście... właśnie chodzi mi o to przede wszystkim że odpycha dzieci, nie bije ich nie znęca się nad nimi. One się go nie boją wręcz przeciwnie lgną do niego bardziej niż do mnie dlatego, że nie widzą go cały dzień, ze mną są ciągle. Syn chce jego uwagi przez co jest bardzo męczący, a mąż tego nie chce zrozumieć, a szczególnie że to chłopak i potrzebuje go. Wiadomo że przychodzi z pracy zmęczony ale to jego dzieci i powinien poświecić im trochę uwagi. Moje tłumaczenia nic nie dają. Czasami na chwile, ale zaraz jest to samo.
Mam wrażenie że one go drażnią a ja nie wiem co robić. Zero cierpliwości z jego strony.

8

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(
Cynicznahipo napisał/a:

Jak powiedzieć?
Prosto z mostu.
Że sobie nie życzysz, by tak traktował Wasze dzieci.
I tyle.

Możesz jeszcze dodać, że jeśli nic się nie zmieni, to wyciągniesz konsekwencje.

Tez popieram. Jak facetowi nie powiesz DOSŁOWNIE, nie zrozumie.

9

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

takijedenfacet820 chyba problem w tym że on nie chce mu poświecić czasu. Wraca z pracy i jest zmęczony, odsyła go do pokoju żeby się czymś zajął, zabawił, nie męczył go i takie tam. Tylko że dziecko tego nie rozumie. Czasami nawet jeśli się zdarzy to zaraz szybko syn go wyprowadzi czymś z równowagi i jest krzyk, kłótnia.

Jeżeli przesadza to zwracam mu uwagę, ale taki tego efekt jest, że syn go w ogóle nie słucha. Jak mu coś zabroni to mówi, że mama za to pozwoli albo w ogóle zrobi swoje. To takie błędne koło chyba jest...

10 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2013-12-02 23:20:36)

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Macie możliwość wyrwać się z domu i ustalić wspólne stanowisko? Jeśli nie będziecie działać razem to problem murowany.
Czy są jakieś zewnętrzne przyczyny nerwowości Twojego męża czy głównie zachowanie syna wyprowadza go z równowagi?
Może jest coś co mogą robić razem? Jakieś wspólne hobby? Łatwiej zmusić faceta do robienia czegoś co sam chce robić.

11

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(
Lilaa87 napisał/a:

takijedenfacet820 chyba problem w tym że on nie chce mu poświecić czasu. Wraca z pracy i jest zmęczony, odsyła go do pokoju żeby się czymś zajął, zabawił, nie męczył go i takie tam. Tylko że dziecko tego nie rozumie. Czasami nawet jeśli się zdarzy to zaraz szybko syn go wyprowadzi czymś z równowagi i jest krzyk, kłótnia.

Jeżeli przesadza to zwracam mu uwagę, ale taki tego efekt jest, że syn go w ogóle nie słucha. Jak mu coś zabroni to mówi, że mama za to pozwoli albo w ogóle zrobi swoje. To takie błędne koło chyba jest...

A co syn robi cały dzień? Siedzi w domu czy przedszkolu? Jak często ma okazję się wyszaleć i zmęczyć? Z tego co opisujesz, dzieciak ma zwyczajnie za dużo energii. Poza tym 5 latek wszystko rozumie i żelazne reguły powinny go obowiązywać. Ma wiedzieć, że się nie przerywa rozmowy, ma wiedzieć, że decyzja ojca jest taka sama jak decyzja matki, nie ma mieć rozbieżności i sprzecznych sygnałów.

Co do męża, to masz się zapytać wprost, co powoduje u niego taką reakcję i jak zamierza sobie z tym poradzić. Co uważa, że powinniści zrobić jako rodzice, czego mu brakuje, a czego ma aż nadto.

12

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Niestety nie mamy możliwości wyjścia i spędzenia ze sobą chwili sam na sam sad
I wiem co powoduje u męża taką a nie inną reakcję i to właśnie jest zachowanie syna niestety. Mały rozrabia, mąż na niego krzyczy więc on jest jeszcze gorszy i tak w kółko. A najgorzej jest chyba kiedy mąż ma wolny dzień i musi spędzić go w domu. Dzieci wtedy wyprowadzają go całkowicie z równowagi. Powiem szczerze że nie wyobrażam sobie aby on miał siedzieć z dziećmi a ja poszłabym do pracy... a były takie plany...
Mały chodzi do zerówki i też różnie bywa. Często nie słucha pani, nie wykonuje poleceń. Co fakt to fakt, jest bardzo męczący i potrafi  wyprowadzić z równowagi, ale czasami można inaczej to rozwiązać chyba a nie tylko ciągłymi zakazami, odpychaniem od siebie, złością...
Myślę że to byłoby dobre rozwiązanie gdyby mogli czasem spędzić trochę czasu razem o ile mąż by tego chciał a z tym problem no i wiem jakby to się zakończyło. Oczywiście kłótnią.
Ja już też czasami mam dość takich sytuacji.

13

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Jestem matką a nie mam pojęcia co robić sad kocham moje dzieci, kocham męża... nie wiem... sad on mnie strasznie denerwuje takim zachowaniem... mimo że czasami potrafi... np. dzisiaj smile ale to się rzadko zdarza...

14

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Lilaa, problemem nie jest zachowanie Twojego męża, tylko fakt, ze nie potraficie wychowywać dziecka: pięciolatek jest w stanie zrozumieć ze tata jest zmęczony i ma mu dać spokój (w określonych porach i sytuacjach).
Na podstawie tego co piszesz, wnioskuje, ze rozpuściliście dzieciaka do granic możliwości. Ty jesteś ''za dobra'', mąż ''zbyt surowy'' w dziedzic ma w pompie Was oboje i Wasze gadanie.
Założę się ze u Was w domu nie ma jasno określonych granic co wolno, a czego nie, a racje ma ten kto głośniej krzyczy/płacze.

15

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Autorko, napisałaś, że podejrzewasz męża o to, że bije synka, kiedy Ciebie nie ma.
Dla mnie to mega poważny zarzut i ja bym czegoś takiego mężowi nie wybaczyła.
Więc może najpierw dowiedz się, czy rzeczywiście tak jest, a potem zastanawiaj się, co dalej.

Mąż nie ma cierpliwości, jest zmęczony po pracy. Spoko, pojmuję. Mój mąż też pracuje, fizycznie. Mimo to, opiekuje się naszym synkiem, ma do niego kupę cierpliwości i nigdy go nie odpycha. Więc co jest nie tak z Twoim mężem? Zmęczenie i brak cierpliwości to nie argumenty. Wasze dzieci cierpią przez jego zachowanie. Tu trzeba coś zmienić. Myślę, że szczera rozmowa, a nie chowanie się po kątach, najwięcej zdziała.

pitagoras, a nie przyszło Ci do głowy, że zachowanie pięciolatka może być właśnie efektem tego, że matka interesuje się ''za bardzo'', a ojciec wcale? Chłopiec w tym wieku potrzebuje ojcowskiego autorytetu - nie wrzeszczącego ojca, który nie ma do niego za grosz cierpliwości.

16

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Mam taką sytuację w rodzinie. Dzieci w podobnym wieku, mama w domu, ojciec pracujący. Na ojca starszy syn działa jak szmata na byka, też jest enegriczny i trochę nieujarzmiony. Wcześniej było bicie małego, ciągłe krzyki i zakazy i takie teksty jak u was: idź do pokoju albo włączę ci bajkę. Dziecko potrafiło 3 godziny przesiedzieć przed komputerem, a rodzice mieli spokój.
Przełom nastąpił w zerówce (zerówka w szkole), kiedy panie nie dawały sobie rady z dzieckiem i zaprosili rodziców na spotkanie z psychologiem.

I cała super metoda wychowawcza bicia i darcia się (od początku im zwracałam uwagę, że się beznadziejnie zachowują, ale uważali, że pozjadałam wszystkie rozumy) została zjechana z góry na dół! Tatuś teraz czyta bajki przed spaniem, nie ma bicia i podnoszenia głosu a mały stał się innym dzieckiem ... Tylko szkoda tylu lat zmarnowanych ... u Ciebie widzę podobnie ...

17

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(
Cynicznahipo napisał/a:

...Mój mąż też pracuje, fizycznie. Mimo to, opiekuje się naszym synkiem, ma do niego kupę cierpliwości i nigdy go nie odpycha. Więc co jest nie tak z Twoim mężem? Zmęczenie i brak cierpliwości to nie argumenty.?

Prawdopodobnie są to różni osobnicy... INNE temperamenty, inne osobowości, inna męczliwość, inna DAWKA CIERPLIWOŚCI...
Takie nieprawdopodobne?

Cynicznahipo napisał/a:

Chłopiec w tym wieku potrzebuje ojcowskiego autorytetu - nie wrzeszczącego ojca, który nie ma do niego za grosz cierpliwości.

Lilaa87 napisał/a:

...problem w tym że on nie chce mu poświecić czasu. Wraca z pracy i jest zmęczony (...) zaraz szybko syn go wyprowadzi czymś z równowagi i jest krzyk, kłótnia (...)Jeżeli przesadza to zwracam mu uwagę, ale taki tego efekt jest, że syn go w ogóle nie słucha.Jak mu coś zabroni to mówi, że mama za to pozwoli albo w ogóle zrobi swoje. To takie błędne koło chyba jest...

Chłopiec POTRZEBUJE jasnych sygnałów a nie sprzecznych.
I nie matki która NIEKONSEKWENTNIE pozwala na to, co ojciec zabrania (parafrazując jakiego ojca NIE POTRZEBUJE) PODWAŻAJĄC ten ( i tak wątły) autorytet...
Warto poszłuchać TEO. jeśli nie było tak zawsze - TO CO się stało, że teraz tak jest? ZMĘCZENIE materiału? Podważanie autorytetu ojca przez odbieranie mu prawa głosu? Zbiera się tak, zbiera aż człowiek wybucha... Nie znacie tego mechanizmu?
Może warto uczyć małego szacunku dla ZDANIA OJCA (zamiast je lekceważyć?). Może zacząć od tego, by ojciec miał SZANSĘ przez malutkie pół godzinki po powrocie z pracy ODPOCZĄĆ (przebrać się chociażby) i BY ten czas był "święty"?

18

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

ja mam 7- latka i tez potrafi dać czadu
mówi non stop
mam tez córę która wydawałoby się jest duzo starsza bo ma 15 lat
notoryczne kłótnie, wrzaski, moje wściekanie, ich przekrzykiwanie
człowiek ma czasami ochotę trzasnąc drzwiami i nie wracac
ale to nasz obowiązek działac tak , aby nasze działania zaowocowały pozytywnie
ja zauwazyłam jedno
gdy mój syn fisiuje, skacze, nie zwraca uwagi że np ja coś ogladam to rozmowa czyni cuda
nie krzyki, groźby
rozmowa
takie dziecko w tym wieku potrafi logicznie mysleć, każdy z domowników powinien mieć chwilę tylko dla siebie
wprowadzam to w zycie powoli
zauwazyłam ze dziecko znudzone jest o wiele bardziej hałaśliwe , niegrzeczne
dlatego staram się proponować wspólne zabawy, np w wojsko, lepienie z masy solnej, ostatnio hitem  jest oklejanie słoików różnosciami, za jednym zamachem sprzatamy kredki które w tych słoikach ląduja
co do męza to każdy ma chwile na oddech ale notoryczne odpychanie się ojca od syna powoduje trudną sytuację
porozmawiałabym  zmęzem , jak to widze, wprost, tylko szczera rozmowa potrafi zdziałac cuda
trzymam kciuki:):)

19

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Anhedonia, nie napisałam, że to nieprawdopodobne.

20 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-12-03 16:09:29)

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Kurcze, ja po części  rozumiem tw. męża ,że może być podirytowany , zmęczony kiedy przychodzi z roboty, dlatego nie ma chęci ,ani cierpliwości do wspólnych wariactw z dziećmi. W weekend kiedy jest z nimi cały dzień na pewno tez już zaczynają go męczyć świrowania, wydurnianie się dzieciaków (hałas , rozgardiasz ) i nerwy gotowe. Tylko że im bardziej on przegania je i warczy  ,tym bardziej syn usilnie próbuje dotrzeć do taty (przysłowiowo jak nie drzwiami to oknami) , wszystko robi aby złamać ojca brak chęci na wspólną zabawę i spędzanie czasu , a to eskaluje męża jeszcze większą irytacje ,odbiera to jako natrętność, dokuczliwość dziecka  . Takie blednę koło.
Sama nie raz tak mam ,że po wielu godzinach przychodzę z pracy do domu zmęczona, rozdrażniona a tu jeszcze dziecko ma jakiś interes, sprawę chęć na cos ,na co ja nie mam chęci , tutaj wtedy napieranie i naciskanie potrafi zirytować ,ale kiedy tylko mogę i chcę  to rekompensuje wcześniejszą odmowe 

Może wspólnie z mężem wykonajcie tygodniowy grafik, kiedy jest czas na zabawę  i jaką, ile czasu np. w weekend tata  z dziećmi wspólnie spędza na rozrywce , a ile czasu ma prawo mieć dla siebie i nie wolno mu w tym przeszkadzać. Syn najwyraźniej ma deficyt uwagi ze strony ojca i dlatego wszystko robi ,aby skupiać na sobie uwagę, nawet jeśli ma oberwać po uszach 
Maż nic wbrew sobie tez nie może robić, to ma być jego wola co chciałby przez ten wcześniej ustalony  czas z dziećmi porobić , a kiedy już mieć czas dla siebie.  Postaraj się z mężem opracować konspekt i opracowany harmonogram każdy musi się trzymać kiedy jest czas dla dzieci ,a czas dla siebie -ty te o sobie nie zapominaj smile

Swoją drogą wasza niespójność i rozbieżność w podejściu do dzieci ( dobry i zły policjant) autentycznie wyrządza wiele krzywdy i dezorganizacji . Nie może tak być, że mama pozwala -tata zabrania, tata zabrania- ma pozwala. Fiksum dyrdum. Zasady powinny być jasne jak słonce ,czytelne bez kićkania dzieciakom w głowach  co wolno a co nie .Musicie posługiwać się tymi samymi metodami i wymogami - kompromis

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(
Lilaa87 napisał/a:

Niestety nie mamy możliwości wyjścia i spędzenia ze sobą chwili sam na sam sad
I wiem co powoduje u męża taką a nie inną reakcję i to właśnie jest zachowanie syna niestety. Mały rozrabia, mąż na niego krzyczy więc on jest jeszcze gorszy i tak w kółko. A najgorzej jest chyba kiedy mąż ma wolny dzień i musi spędzić go w domu. Dzieci wtedy wyprowadzają go całkowicie z równowagi. Powiem szczerze że nie wyobrażam sobie aby on miał siedzieć z dziećmi a ja poszłabym do pracy... a były takie plany...
Mały chodzi do zerówki i też różnie bywa. Często nie słucha pani, nie wykonuje poleceń. Co fakt to fakt, jest bardzo męczący i potrafi  wyprowadzić z równowagi, ale czasami można inaczej to rozwiązać chyba a nie tylko ciągłymi zakazami, odpychaniem od siebie, złością...
Myślę że to byłoby dobre rozwiązanie gdyby mogli czasem spędzić trochę czasu razem o ile mąż by tego chciał a z tym problem no i wiem jakby to się zakończyło. Oczywiście kłótnią.
Ja już też czasami mam dość takich sytuacji.

Podejrzewam, że Twój mąż nie jest typem nadętego buca, który kłóci się ze wszystkimi i wszystkim i wszystko wie najlepiej. Cokolwiek zrobisz, powinnaś pokazać mu jakim ojcem powinien być a nie jakim jest nerwusem, wytykanie błędów tylko nasili problem. Jeśli kiedyś było lepiej to pewnie jest sposób aby mu o tym przypomnieć. Dziecko potrzebuje i jego zainteresowania, powinien wsadzić swoje chciejstwo tam gdzie słońce nie dociera i zrobić to co trzeba tylko i wyłącznie dlatego, że jego syn tego potrzebuje. Korona mu z głowy nie spadnie, a może sam będzie dobrze się bawił.

22

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi.
Po części wszyscy macie racje i bardzo mi to pomogło, naprawdę.

Jeżeli chodzi o bicie to napisałam tylko, że nie wiem jak jest gdy mnie nie ma. Mąż jest nerwowy, ale nie musi oznaczać, że wyżywa się fizycznie na dzieciach. Myślę, że mały z pewnością poinformowałby mnie o tym, ponieważ wszystko co mu nie pasuje to zaraz przychodzi i mówi, czy to chodzi o dziadków czy o tatę

Myślę, że tak jak napisała mortisha dobrze będzie ustalić grafik i dostosować się do niego.
Dobrym pomysłem byłby pewnie też psycholog, bo to co ja tłumacze mężowi jakoś nic nie daje więc może psycholog pomógłby mu to zrozumieć. On miał takie dzieciństwo, że każdy robił co chciał, rodzice nie mieli czasu na jakieś zabawy z dziećmi i tym podobne. Np. jego siostra gdy była malutka siedziała obładowana poduszkami maskotkami pozostawiona sama sobie do czasu kiedy była np. pora karmienia itp. I może dlatego gorzej mu to zrozumieć bo rodzice nie poświęcali dzieciom tyle uwagi ile potrzeba.

Co do syna to czasami wydaje mi się że on w ogóle nie słyszy co się do niego mówi. Całkiem to olewa. Zastanawiam się czasem czy nie ma jakiegoś ADHD tongue Czasami naprawdę trzeba krzyknąć żeby zrobił to co trzeba, bo żadne prośby, groźby, tłumaczenia, kary nic nie pomaga. Potrzeba dużo cierpliwości do niego...

23

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(
Lilaa87 napisał/a:

Co do syna to czasami wydaje mi się że on w ogóle nie słyszy co się do niego mówi. Całkiem to olewa. Zastanawiam się czasem czy nie ma jakiegoś ADHD tongue Czasami naprawdę trzeba krzyknąć żeby zrobił to co trzeba, bo żadne prośby, groźby, tłumaczenia, kary nic nie pomaga. Potrzeba dużo cierpliwości do niego...

Nie, to nie ADHD, tylko brak konsekwencji w wychowaniu i brak autorytetów. To, że ktoś jest dzieckiem nie oznacza, że ma się ze startu słuchać. To mały człowiek, więc kombinuje jak może i przeciąga granice, jak każdy.

24

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Autorko, wspolczuje Ci. Jeszcze bardziej wspolczuje Twojemu synowi. Dziecko potzrebuje czulosci i ciepla, a takze wlasciwiego trzymania granic - zdaje sie, ze zaden warunek nie jest zachowany.

Mezowi powiedz stanowczo, ze dziecka nie wolno traktowac jak worek treningowy dla rozladowywania wlasnych frustracji.

25

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Staram się mu o tym często przypominać, ze powinien inaczej traktować dzieci.

Teo na pewno jest tak jak piszesz ze to brak konsekwencji. Tylko czy nie jest za pozno żeby to zmienić... na niego nic nie działa, żadne kary prośby grozby tłumaczenie...

26

Odp: Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Ja nie Teo, ale odpowiem - mysle, ze nie jest za pozno. Pytanie tylko, czy chcesz ryzykowac pogorszeniem sie relacji z mezem, w malzenstwie, bo prawdopodobnie bedzie musialo to nastapic. Jezeli proby nie pomagaja, grozby tym bardziej nie, to znaczy, ze mąz sobie pozwala i nic z tego nie robi, bo mu tak wygodnie i tak jest najprosciej (dla niego). Przydalaby mu sie jakas terapia, hmm, bardziej wstrzasowa.


Wlasnie dzieci  w takich sytuacjach najbardziej mi szkoda - bo o ile dorosli maja jakis wybor, nawet w najgorszej sytuacji moga cos zrobic, tak dziecko jest po prostu skazane na swoich rodzicow i zycie z nimi, skazane jest na ich sposob traktowania,- nie moze po prostu wyjsc i trzasnac  drzwiami, mowiac "ja z Waszego zycia wysiadam". Jest calkowicie bezbronne.
Warto o tym pamietac, kiedy ubolewamy, ze mamy kiepski los z mezem/przyjaciolka itd/. To jest nic wobec tego, co przezywa dziecko, ktore np jest bite lub chocby pozbawione czulosci i zwyklej rodzicielskiej troski.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak powiedzieć mężowi że źle traktuje dzieci??? :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024