ostatnio przydarzyła mi sie dziwna historia. chłopak którego znam od tygodnia zaproponował mi seks. owszem podoba mi sie i to w każdy możliwy sposób, ale mam wrażenie że nasza znajomość zakończy sie na tym. pociąga mnie ale czy mam sie zgodzić?
Czemu nazywasz ją "dziwną" ?
bo jeszcze nigdy coś takiego mi sie nie zdarzyło
Czemu nazywasz ją "dziwną" ?
Sytuacja raczej jasna: chłopak chce seksu i raczej tylko seksu ![]()
Kwestią nie jest jego pytanie, ale Twoja odpowiedź.
Nikt nigdy nie zaproponowal ci seksu?
Nikt nigdy nie zaproponowal ci seksu?
sęk w tym że nie po tygodniu znajomości no i nie w taki sposób bo w innych przypadkach samo jakoś to sie działo np. poszłam z chłopakiem do jego domu i po prostu to sie stało i nie jako propozycja z jego strony
Sytuacja raczej jasna: chłopak chce seksu i raczej tylko seksu
Kwestią nie jest jego pytanie, ale Twoja odpowiedź.
![]()
Catwoman napisał/a:Sytuacja raczej jasna: chłopak chce seksu i raczej tylko seksu
Kwestią nie jest jego pytanie, ale Twoja odpowiedź.
masz rację
ale co jesli jak z nim pogadam okaze sie że on już nie chce
Czego ma nie chcieć? Związku czy seksu?;)
Czego ma nie chcieć? Związku czy seksu?;)
seksu
może po prostu zaprosić go do siebie i zobaczymy jak sie wszystko potoczy
Sprawa jest prosta, zaproponował Ci jasny układ- seks, prawdopodobnie bez zobowiązań. Nie wiem nad czym tu jeszcze deliberować, drugiego dna, raczej tutaj nie znajdziesz, albo się zgadzasz, albo odmawiasz.
Sprawa jest prosta,
zaproponował Ci jasny układ- seks, prawdopodobnie bez zobowiązań. Nie
wiem nad czym tu jeszcze deliberować, drugiego dna, raczej tutaj nie
znajdziesz, albo się zgadzasz, albo odmawiasz.
masz rację ale ja nie wiem czemu sie obawiam. podoba mi sie ale z drugiej strony rozczaruję sie jesli okaże sie że to chodzi tylko o seks
A o co więcej mogłoby chodzić, skoro dał Ci jasny komunikat, czego oczekuje?
Liczysz na stały związek, chodzenie za rękę itp.?
ale ja nie wiem czemu sie obawiam. podoba mi sie ale z drugiej strony rozczaruję sie jesli okaże sie że to chodzi tylko o seks
Ale jemu chodzi tylko o seks. Więc czym tu być rozczarowanym? Albo taki układ Cię zadowala i w niego wchodzisz, albo nie.
Nowo poznany chłopak zaproponował mi seks - jak to odebrać?
Eee... tak, że chce z tobą uprawiać seks?
Jeśli twarzy nie trzeba gazetą przykrywać, to nic tylko korzystać
Ale wybór należy do ciebie.
laskamarta20 napisał/a:ale ja
nie wiem czemu sie obawiam. podoba mi sie ale z drugiej strony
rozczaruję sie jesli okaże sie że to chodzi tylko o seksAle jemu chodzi tylko o seks. Więc czym tu być rozczarowanym? Albo taki
układ Cię zadowala i w niego wchodzisz, albo nie.
powiem wam dziewczny że rozmawiałam z nim i powiedział że nie chodzi mu tylko o seks ale pociągam go dlatego to zaproponował . z resztą to może byc początek fajnej znajomości
To idź i bierz go jak cyganiątko jałmużnę ![]()
podoba mi sie ale z drugiej strony rozczaruję sie jesli okaże sie że to chodzi tylko o seks
W takim razie odrzuć oczekiwania, zastanów się czy tego chcesz i mu odpowiedz. Będzie prościej. Nie ma czegoś takiego, że chodzi tylko o seks albo chodzi o poważny związek, bo to wszystko może się w trakcie zmieniać. Żadne deklaracje na typ etapie nie mają większego znaczenia. On to mówi na "tu i teraz".
tak wiem, że wszystko może sie jeszcze zmienić ![]()
laskamarta20 napisał/a:podoba
mi sie ale z drugiej strony rozczaruję sie jesli okaże sie że to chodzi
tylko o seksW takim razie odrzuć oczekiwania, zastanów się czy tego chcesz i mu
odpowiedz. Będzie prościej. Nie ma czegoś takiego, że chodzi tylko o
seks albo chodzi o poważny związek, bo to wszystko może się w trakcie
zmieniać. Żadne deklaracje na typ etapie nie mają większego znaczenia.
On to mówi na "tu i teraz".
zaraz na do mnie wpaść. relacje z wieczoru napisze potem ![]()
21 2013-11-29 23:57:41 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-11-29 23:58:49)
Sytuacja raczej jasna: chłopak chce seksu i raczej tylko seksu
Kwestią nie jest jego pytanie, ale Twoja odpowiedź.
Przyznam, że bardzo intryguje mnie ten sposób myślenia: rozpoczęcie od seksu oznaczać ma, że chce tylko seksu.
Dlaczego z innymi aktywnościami nie jest podobnie, np:
- zaprosił do kina, to pewnie chce tylko kina
- przegadało się całą noc, to pewnie chce tylko rozmowy
- zaprosił mnie na spacer, to pewnie nie umie nic tylko biegać.
Tutaj takie wątpliwości sie nie pojawiają.
Ale seks... samo pojawienie sie tego słowa w znajomości ma oznaczać, że jemu chodzi tylko seks. Przecież można tymczasem robić z dziewczyną milion rzeczy i seks jako milion pierwszą. Skąd się w ludziach bierze ten pogląd, że jak ktoś proponuje seks to pewnie chodzi mu już tylko o seks? Przeciez życie z dziewczyną jest zbyt ciekawe by ograniczać się tylko do seksu.
22 2013-11-30 00:03:22 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-11-30 00:14:57)
Ale jemu chodzi tylko o seks. Więc czym tu być rozczarowanym?
Skąd ta pewność? Może dziewczyna urzekła go tak, że chce wielu rzeczy, w tym seksu? Zauroczyła go tak, że już nie może po prostu wytrzymać?
No i jeszcze jedno: czemu nie dopuścić myśli, że może dziewczyna w łóżku okaże się tak świetna, że facet nawet jeśli nie brał tego pod uwagę to nie będzie mógł o niej zapomnieć i zechce się związać? Czemu kobietom tak łatwo wybrazić sobie ścieżkę: od super emocji, uczucia i Miłości do seksu, a nie od super seksu to uczucia i Miłości ? Ja zakochałbym się w dziewczynie z którą byłoby mi super w łóżku. Myślę, że niejeden facet też.
I nie jest to tylko mój pogląd, ale nawet temat sztuk teatralnych. W Teatrze Ochota był kiedyś spektakl, chyba wlasnie pod tytulem "Kobieta i Mezczyzna" gdy facet umawia sie na noc z kobieta poznana na kolacji. Sztuka zaczyna sie gdy budza sie rano, choc jest maly prolog z wieczora gdy facet z cynizmem mówi, że "wiadomo o co chodzi". Facet zdaje sobie jednak sprawe, ze choć znajomosc zaczął cynicznie, to jednak jest w tej dziewczynie coś co nie pozwala o niej zapomniec. Po śniadaniu została u niego na stałe.
Może być i tak, że facet chce dziewczynę wybpróbować, jaka jest w łóżku i czy to więc ma w ogóle sens, a potem wcale nie musi się tego już domagać i może rozwijac inne sfery znajomości. Naprawde jest wiele możliwości a nie tylko "chodzi mu tylko o seks".
Catwoman napisał/a:Sytuacja raczej jasna: chłopak chce seksu i raczej tylko seksu
Kwestią nie jest jego pytanie, ale Twoja odpowiedź.Przyznam, że bardzo intryguje mnie ten sposób myślenia: rozpoczęcie od seksu oznaczać ma, że chce tylko seksu.
Widzisz, gdybym spotkała się z taką propozycją, a spotkałam się z tryliard razy, to poczułabym się jak towar - i tak się zresztą czułam. No chyba, ze sama tego chciałam- ale wtedy nawet nie myślałam o dalszym związku z taką osobą.
I DLA MNIE to jasne: sprowadzanie relacji jedynie do uciech cielesnych.
Nie, spacer, kino to jest zupełnie co innego. To znaczy jak dla mnie, że dana osoba chce posłuchać co mam do powiedzenia. Oczywiście bywa "bramką" do szybkiego seksu, to jest jasne, dlatego zawsze należy uruchomić coś takiego jak INTUICJA.
wczoraj był u mnie
zrobiliśmy to, ale zdziwiło mnie to jak dzisiaj portal na śniadanie i mówił do mnie czułymi słowami
np kochanie czy skarbie?
Facet po seksie jest zawsze zadowolony.
zobaczymy jak dalej sie to rozwinie .
Może być i tak, że facet chce dziewczynę wybpróbować, jaka jest w łóżku i czy to więc ma w ogóle sens, a potem wcale nie musi się tego już domagać i może rozwijac inne sfery znajomości.
Wbrew pozorom po tym jaka jest w łóżku można się dowiedzieć jaka jest w życiu. W drugą stronę to jeszcze lepiej widać. Ludzie kierują się zestawem strategii, które powielają we wszystkich obszarach życia.
zrobiliśmy to, ale zdziwiło mnie to jak dzisiaj portal na śniadanie i mówił do mnie czułymi słowami
Jak chcesz szybciej wpaść w kryteria długoterminowe to zatrzymaj go jeszcze na obiad i zaangażuj w przygotowania, czyli niech Ci trochę pomoże.
Facet po seksie jest zawsze zadowolony.
Nie zawsze... Często rozczarowany. Takie podejście jest bardzo stereotypowe.
nie udało mi sie go zatrzymać na obiad, ale jeszcze dziś zaprosił mnie do kina
może faktycznie coś z tego będzie
Facet79 napisał/a:Może być i tak, że facet chce dziewczynę wybpróbować, jaka jest w łóżku i czy to więc ma w ogóle sens, a potem wcale nie musi się tego już domagać i może rozwijac inne sfery znajomości.
Wbrew pozorom po tym jaka jest w łóżku można się dowiedzieć jaka jest w życiu. W drugą stronę to jeszcze lepiej widać. Ludzie kierują się zestawem strategii, które powielają we wszystkich obszarach życia.
laskamarta20 napisał/a:zrobiliśmy to, ale zdziwiło mnie to jak dzisiaj portal na śniadanie i mówił do mnie czułymi słowami
Jak chcesz szybciej wpaść w kryteria długoterminowe to zatrzymaj go jeszcze na obiad i zaangażuj w przygotowania, czyli niech Ci trochę pomoże.
Catwoman napisał/a:Facet po seksie jest zawsze zadowolony.
Nie zawsze... Często rozczarowany. Takie podejście jest bardzo stereotypowe.
Dobrze marioosh666 prawisz: wspólne życie to nie tylko seks. Właściwie seks nie powinien być jego spoiwem, a to trudno w wieku 20 lat osądzić- nie czarujmy się, 20-latek rzadko używa mózgu do myślenia..
nie udało mi sie go zatrzymać na obiad, ale jeszcze dziś zaprosił mnie do kina
może faktycznie coś z tego będzie
W takim razie spróbuj następnym razem. Coś takiego naprawdę działa. Szczególnie jeżeli od początku był nastawiony na coś więcej.
Dobrze marioosh666 prawisz: wspólne życie to nie tylko seks. Właściwie seks nie powinien być jego spoiwem, a to trudno w wieku 20 lat osądzić- nie czarujmy się, 20-latek rzadko używa mózgu do myślenia..
Z tym, że seks jest ważny w związku i skoro dwie osoby chcą tego samego to nie ma sensu zwlekać dla zasady. Jak mają się pojawić wyższe uczucia to się pojawią, a jak nie to nie. Gdyby było to drugie to lepiej się o tym dowiedzieć wcześniej. Może być tak, że przez pierwsze kilka tygodni nie będzie się chciało wychodzić z sypialni i to też będzie OK. Doszedłem do tego, że nic nie działa lepiej niż szczerość i otwartość.
Widzisz, gdybym spotkała się z taką propozycją, a spotkałam się z tryliard razy, to poczułabym się jak towar - i tak się zresztą czułam.
A jakbyś się poczuła otrzymując po tygodniu znajomości zaproszenie na wesele, które odbędzie się bardzo niedługo? Zakładam, że facet pokrywa wszystkie koszty. Chodzi tylko o to, że nie ma z kim iść.
nie udało mi sie go zatrzymać na obiad, ale jeszcze dziś zaprosił mnie do kina
może faktycznie coś z tego będzie
Jakoś sceptycznie do tego podchodzę....
laskamarta20 napisał/a:nie udało mi sie go zatrzymać na obiad, ale jeszcze dziś zaprosił mnie do kina
może faktycznie coś z tego będzie
Jakoś sceptycznie do tego podchodzę....
No co Ty Leila przecież powiedział do niej skarbie...
.
laskamarta20 napisał/a:nie udało mi sie go zatrzymać na obiad, ale jeszcze dziś zaprosił mnie do kina
może faktycznie coś z tego będzie
Jakoś sceptycznie do tego podchodzę....
A jak to się ma do Twojej sygnatury? ![]()
Czy tylko ja widzę różnicę pomiędzy pójściem na wesele/do kina/ na spacer a seksem z nowo poznaną osobą?
Czy tylko ja widzę różnicę pomiędzy pójściem na wesele/do kina/ na spacer a seksem z nowo poznaną osobą?
Pytałem konkretnie o wesele. Czy nie poczułabyś się jak towar? Przecież on może Cię tam zaprosić tylko po to, żeby się pochwalić przed rodziną i znajomymi. Chodzi mu o zrobienie dobrego wrażenia i nic więcej. A może jest gejem i chce Cię w ten sposób wykorzystać? Pomyślałaś o tym? Jak demonizować to po całości! ![]()
Czy tylko ja widzę różnicę pomiędzy pójściem na wesele/do kina/ na spacer a seksem z nowo poznaną osobą?
Catwoman,
Nie jestes sama, ja widze roznice.
38 2013-12-01 18:11:04 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-12-01 18:11:37)
marioosh666 o ile seks traktuję jak wypicie drinka z nieznajomym, to oczywiście o żadnej urazie nie może być mowy. Lecz nadal widzę różnicę między drinkiem/weselem/kinem/spacerem a seksem.
W końcu np. mój mąż chadza na piwo z koleżankami, ale jakoś za stosowne nie uważa wskakiwać z nimi do łóżka.
wczoraj był u mnie
zrobiliśmy to, ale zdziwiło mnie to jak dzisiaj portal na śniadanie i mówił do mnie czułymi słowami
np kochanie czy skarbie?
a było fajniej niż z poprzednim ?
po jakości sexu można się wiele dowiedzieć.
TYLKO Nic sobie nie obiecuj!!!!!! bo pozniej jak nie wypali bedzie wielce rozczarowana,rozgoryczona!! po co ci to!!! po co ci cierpiec plakac!!!!
marioosh666 o ile seks traktuję jak wypicie drinka z nieznajomym, to oczywiście o żadnej urazie nie może być mowy. Lecz nadal widzę różnicę między drinkiem/weselem/kinem/spacerem a seksem.
Co ma jedno do drugiego? Jaka uraza? Do kiedy jest się nieznajomym, a od kiedy znajomym?
W końcu np. mój mąż chadza na piwo z koleżankami, ale jakoś za stosowne nie uważa wskakiwać z nimi do łóżka.
Czy naprawdę nie widzisz różnicy między żonatym facetem, a singlami, którzy spodobali się sobie i mają ochotę poznać się także na tym poziomie?
P. S. Taaa... To po co on na to piwo chodzi? Przecież takie spotkania to tylko bramka do seksu! ![]()
Ooo, a ja chodzę na piwo z kolegami i nie widzę tam bramki do seksu...
To chyba zależy głównie od człowieka, nie od okoliczności...
Ooo, a ja chodzę na piwo z kolegami i nie widzę tam bramki do seksu...
To chyba zależy głównie od człowieka, nie od okoliczności...
Ja też chodzę i też nie widzę, ale pozwoliłem sobie sparafrazować wcześniejszą wypowiedź:
Nie, spacer, kino to jest zupełnie co innego. To znaczy jak dla mnie, że dana osoba chce posłuchać co mam do powiedzenia. Oczywiście bywa "bramką" do szybkiego seksu, to jest jasne, dlatego zawsze należy uruchomić coś takiego jak INTUICJA.
nigdy się na to nie gódź, no chyba, że tobie odpowiada taki układ, że tylko seks
właśnie niedawno miałam taką samą sytuację, dzisiaj wiem, że dobrze, że odmówilam, bo jemu chodzilo o seks jak z dziesięcioma innymi panienkami.
pawam dumą dzisiaj na kilometr, że potrafiłam odmówić, pomimo tego, że też mnie do niego ciągnęło!
ale najwspanialsze jest to, że mogę go mijać z uśmiechem na twarzy bez zażenowania, a uwierz to naprawdę ważne.
chociaz szczery był - a to też się ceni.
także jeżeli chcesz by cię szanowano, sama się szanuj. TO JEST PIĘKNE!
))
żałuję nie udało mi się ciebie uchronić przed taką decyzją ![]()
obyś tylko teraz ty nie żałowała.
bo mili to oni potrafią być, tylko zobaczyłabyś jaki jest naprawdę gdybys mu odmówiła.
żałuję nie udało mi się ciebie uchronić przed taką decyzją
obyś tylko teraz ty nie żałowała.
bo mili to oni potrafią być, tylko zobaczyłabyś jaki jest naprawdę gdybys mu odmówiła.
No właśnie lepiej żałować, bo zawsze jest szansa, ze człowiek czynu swego powtórzyć nie zechce ![]()
tylko łatwo się mówi, że on chce seksu, ale inaczej się patrzy jak się jest na miejscu tej dziewczyny.
ale ja na szczęscie nie zrobiłam tego, a wiem już od niego, że byłabym kolejną i tylko o to mu chodziło ![]()
bo o co innego może chodzić na początku znajomości jak nie o to, ale to trzeba przezyć ![]()
Widzisz, gdybym spotkała się z taką propozycją, a spotkałam się z tryliard razy, to poczułabym się jak towar - i tak się zresztą czułam. No chyba, ze sama tego chciałam- ale wtedy nawet nie myślałam o dalszym związku z taką osobą.
Widzisz, czyli sama propozycja seksu jest już przez Ciebie różnie odbierana - zależnie od stanu emocjonalnego w danej chwili... "mam ochotę to fajnie, idziemy, a jak nie mam to traktujesz mnie przedmiotowo". A inni ludzie mogą mieć jeszcze inaczej...
Wprawdzie samo "proponowanie seksu" jest dla mnie czymś... dziwnym, no ale może tak się teraz robi...
Jednak kiedy poznałem swoją dziewczynę to między nami bardzo szybko pojawiła się chemia i wiedzieliśmy że przy najbliższej okazji coś się stanie... No i stało się bardzo szybko, żadne z nas wcześniej tego nie robiło z prawie że nowo poznaną osobą... Cóż, dalej jesteśmy razem i oboje myślimy o tym związku poważnie i nie żałujemy tego, ale raczej się cieszymy że jesteśmy w tym aspekcie bardzo zgrani.
nigdy się na to nie gódź, no chyba, że tobie odpowiada taki układ, że tylko seks
Nie każdy ma dar jasnowidzenia jak Ty ![]()
właśnie niedawno miałam taką samą sytuację, dzisiaj wiem, że dobrze, że odmówilam, bo jemu chodzilo o seks jak z dziesięcioma innymi panienkami.
pawam dumą dzisiaj na kilometr, że potrafiłam odmówić, pomimo tego, że też mnie do niego ciągnęło!
ale najwspanialsze jest to, że mogę go mijać z uśmiechem na twarzy bez zażenowania, a uwierz to naprawdę ważne.
Akurat tutaj się zgadzam. Sam poznałem taką dziewczynę co wiedziałem, że co tydzień w klubie szaleje i za każdym razem z kimś innym, a w dodatku pijana wychodzi wprost do jego łóżka. My poznaliśmy się w zupełnie innych okolicznościach, więc wszystko wyglądało dobrze, ale nie miałem ochoty być porównywany z nimi wszystkimi i byle gdzie zostawiać swojego materiału genetycznego, bo żadna antykoncepcja nie daje 100% gwarancji. W tej sytuacji poczekałem trochę i widząc, że nie zaniechała swoich praktyk odpuściłem tę znajomość na zawsze.
chociaz szczery był - a to też się ceni.
Tak i pewnie wcale nie żałował, że mu odmówiłaś. Taki typ. Jak wiele razy zaproponuje to kilka razy usłyszy TAK ![]()
także jeżeli chcesz by cię szanowano, sama się szanuj. TO JEST PIĘKNE!
))
Hmhm... To działa odwrotnie. Jak chcesz być szanowana to szanuj innych.
Mam bliską przyjaciółkę, która mówi, że na jakąkolwiek bliskość może pozwolić sobie tylko z chłopakiem. Krótko mówiąc, żeby z nią gdzieś wyjść, wyjechać czy lepiej poznać trzeba się zadeklarować na stały związek. Jaki jest efekt? Odpycha od siebie osoby wartościowe po których później płacze, a przyciąga szmaciarzy, którzy powiedzą wszystko byle zaliczyć, a później zdradzają, ograniczają i ciągle kłamią. Nie powiedziałbym, że to szacunek.
Chociaż każdy inaczej rozumie to pojęcie.
bo mili to oni potrafią być, tylko zobaczyłabyś jaki jest naprawdę gdybys mu odmówiła.
j. w. - Może się poczuć odrzucony i odejść. Odmówić też trzeba umieć ![]()
No właśnie lepiej żałować, bo zawsze jest szansa, ze człowiek czynu swego powtórzyć nie zechce
Najwyraźniej spodobało Jej się i nie może przestać, bo tutaj nie zagląda ![]()
tylko łatwo się mówi, że on chce seksu, ale inaczej się patrzy jak się jest na miejscu tej dziewczyny.
ale ja na szczęscie nie zrobiłam tego, a wiem już od niego, że byłabym kolejną i tylko o to mu chodziło
bo o co innego może chodzić na początku znajomości jak nie o to, ale to trzeba przezyć
Widać efekty spustoszenia wywołanego działalnością KK ![]()
Jednak kiedy poznałem swoją dziewczynę to między nami bardzo szybko pojawiła się chemia i wiedzieliśmy że przy najbliższej okazji coś się stanie... No i stało się bardzo szybko, żadne z nas wcześniej tego nie robiło z prawie że nowo poznaną osobą... Cóż, dalej jesteśmy razem i oboje myślimy o tym związku poważnie i nie żałujemy tego, ale raczej się cieszymy że jesteśmy w tym aspekcie bardzo zgrani.
O coś takiego chodzi. Skoro dwie osoby tego chcą to nie ma sensu zwlekać dla zasady. Można się rozejść po wszystkim i też będzie dobrze. Nie zawsze musi się skończyć dłuższą znajomością chociaż często się kończy. Efekt zwlekania jest taki, że buduje się coś sztucznego w oparciu o chwilową chemię, która może minąć po pierwszym razie bądź kilku następnych.
ja nie zaluje, ze odmowilam, bo zapytalam sie go wprost o co chodzilo, ze on od poczatku znajomosci był nastawiony na seks i dla niego nie jest to czymś specjalnym.
z tego co pisał to byłam pierwszą, która odmowiła, ale w to też nie wiem czy można wierzyć ![]()
oczywiści skoro jej się spodobało, to jemu też, bo mogła mu nie pasować, tak jak mojemu K. jak sam określił jest wybredny, czyli nie chce myslec jak poczuje sie laska która mu się odda, a potem ani słowem, smsem się do niej nie odezwie, ale to już takiej panny problem ![]()
ku**a i jak mają nas potem szanować mężczyźni, wkurzyłam się... ![]()
ja nie zaluje, ze odmowilam, bo zapytalam sie go wprost o co chodzilo, ze on od poczatku znajomosci był nastawiony na seks i dla niego nie jest to czymś specjalnym.
I dlatego tyle razy o tym piszesz? ![]()
z tego co pisał to byłam pierwszą, która odmowiła, ale w to też nie wiem czy można wierzyć
Ściemniał, ale to niewiele zmienia.
ku**a i jak mają nas potem szanować mężczyźni, wkurzyłam się...
Przyznaj, że wkurzyłaś się na coś innego. Powinien powiedzieć, że Cię kocha i chce być z Tobą przez resztę swojego życia, a nie być tak bezczelnie szczery. Wtedy mogłabyś w nocy z nim poszaleć, a rano po spojrzeniu w lustro grać biedną i wykorzystaną, a tym samym się wybielić ![]()
P. S. Kobiety to jednak mają przechlapane - dostają z dwóch jak nie z trzech stron ![]()
domki13 napisał/a:ja nie zaluje, ze odmowilam, bo zapytalam sie go wprost o co chodzilo, ze on od poczatku znajomosci był nastawiony na seks i dla niego nie jest to czymś specjalnym.
I dlatego tyle razy o tym piszesz?
domki13 napisał/a:z tego co pisał to byłam pierwszą, która odmowiła, ale w to też nie wiem czy można wierzyć
Ściemniał, ale to niewiele zmienia.
domki13 napisał/a:ku**a i jak mają nas potem szanować mężczyźni, wkurzyłam się...
Przyznaj, że wkurzyłaś się na coś innego. Powinien powiedzieć, że Cię kocha i chce być z Tobą przez resztę swojego życia, a nie być tak bezczelnie szczery. Wtedy mogłabyś w nocy z nim poszaleć, a rano po spojrzeniu w lustro grać biedną i wykorzystaną, a tym samym się wybielić
P. S. Kobiety to jednak mają przechlapane - dostają z dwóch jak nie z trzech stron
pisze tyle razy o tym, bo jestem dumna z siebie, jak idać niekażda potrafi odmówić ![]()
w sumie chciałabym żeby to powiedział, nie przeczę, ale tak się nie stało, ale ja już nie patrzę na obiekt moich westchnień, tylko jak na kolegę każdego innego, i ta propozycja jego dla mnie nie będzie miała odzwierciedlenia w moim zachowaniu w stosunku do niego, no bo z jakiej racji. od propozycji nikt nie umarł ![]()
Psycholog ![]()
Dobra marioosh666 tak wiercisz dziursko w brzuchu, że gotowam przyznać Ci rację, odrzucając swoje uprzedzenio-zniesmaczenia w temacie "seks 5 minut po poznaniu".
myślicie, że mój K. kiedyś dorośnie do prawdziwego związku a nie tylko do zaliczania panienek?
martwię się o niego
![]()
pisze tyle razy o tym, bo jestem dumna z siebie, jak idać niekażda potrafi odmówić
A może musisz udowodnić, że postąpiłaś właściwie, bo sama w to nie wierzysz?
w sumie chciałabym żeby to powiedział, nie przeczę, ale tak się nie stało,
W takim razie następnym razem koleżankom, którym ktoś zaproponuje seks życz miłej zabawy zamiast ostrzegać ![]()
tak wiercisz dziursko w brzuchu, że gotowam przyznać Ci rację, odrzucając swoje uprzedzenio-zniesmaczenia
Ja nie potrzebuję racji. Dałem bardzo konkretny przykład, który powinien pomóc Ci w weryfikacji niektórych przekonań i odczarowaniu seksu z mocy, którą niepotrzebnie mu nadałaś. Od Ciebie zależy czy skorzystasz.
w temacie "seks 5 minut po poznaniu".
Owa tajemnicza moc skróciła tydzień do 5 minut! Ciekawe czy na pracę tak działa... Byłoby miło ![]()
myślicie, że mój K. kiedyś dorośnie do prawdziwego związku a nie tylko do zaliczania panienek?
martwię się o niego![]()
Już Twój?! Dorośnie jak w którejś się zakocha po seksie bez zobowiązań, a ona go nie będzie chciała. Wtedy zweryfikuje swoje podejście.
Rany... ludzie... to tylko seks.
domki13 napisał/a:pisze tyle razy o tym, bo jestem dumna z siebie, jak idać niekażda potrafi odmówić
A może musisz udowodnić, że postąpiłaś właściwie, bo sama w to nie wierzysz?
domki13 napisał/a:w sumie chciałabym żeby to powiedział, nie przeczę, ale tak się nie stało,
W takim razie następnym razem koleżankom, którym ktoś zaproponuje seks życz miłej zabawy zamiast ostrzegać
Catwoman napisał/a:tak wiercisz dziursko w brzuchu, że gotowam przyznać Ci rację, odrzucając swoje uprzedzenio-zniesmaczenia
Ja nie potrzebuję racji. Dałem bardzo konkretny przykład, który powinien pomóc Ci w weryfikacji niektórych przekonań i odczarowaniu seksu z mocy, którą niepotrzebnie mu nadałaś. Od Ciebie zależy czy skorzystasz.
Catwoman napisał/a:w temacie "seks 5 minut po poznaniu".
Owa tajemnicza moc skróciła tydzień do 5 minut! Ciekawe czy na pracę tak działa... Byłoby miło
domki13 napisał/a:myślicie, że mój K. kiedyś dorośnie do prawdziwego związku a nie tylko do zaliczania panienek?
martwię się o niego![]()
Już Twój?! Dorośnie jak w którejś się zakocha po seksie bez zobowiązań, a ona go nie będzie chciała. Wtedy zweryfikuje swoje podejście.
może trochę załuję, ale bardziej załowałabym gdybym to zrobiła z nim, a potem nawet słowem by sie nie odezwał PO. wtedy to dopiero bym się czuła... bo w końcu powtarza to z tymi, z którymi mu się podobało. ![]()
ale ja nie mam zamiaru ostrzegac jego przyszlych kandydatek, wręcz przeciwnie
hahahaha , żart
no jest szansa, że się zakocha, ale ale jest zawsze ale
mogłabym liczyć na cud, że we mnie, ale po co
nie pogardziłabym nim nawet dzisiaj, taka jest prawda, pomimo tego co się o nim dowiedziałam, ale myślę, że taki związek nie miałby racji bytu i istnienia, bo ja zawsze myślałabym , że mnie z jakąs zdradza, a to by "NAS" zniszczyło
"Już Twój?! Dorośnie jak w którejś się zakocha po seksie bez zobowiązań, a ona go nie będzie chciała. Wtedy zweryfikuje swoje podejście."
tylko, że on się na takiego zmienił właśnie przez dziewczynę...
ciekawa jestem jak ta dziewczyna wyjdzie na tej znajomości, bo może ten jej nie miał tyle "kochanek" ![]()
może trochę załuję, ale bardziej załowałabym gdybym to zrobiła z nim, a potem nawet słowem by sie nie odezwał PO.
W takim razie postaw sprawę jasno i powiedz: [u]OK, zgoda, w nocy zrobię co zechcesz, ale rano masz powiedzieć, że mnie kochasz![/i] ![]()
wtedy to dopiero bym się czuła... bo w końcu powtarza to z tymi, z którymi mu się podobało.
Spytaj wcześniej co lubi i pooglądaj trochę filmów instruktażowych... Może wtedy da Ci więcej niż jedną szansę? ![]()
myślę, że taki związek nie miałby racji bytu i istnienia, bo ja zawsze myślałabym , że mnie z jakąs zdradza, a to by "NAS" zniszczyło
Nie, jak się zmieni to na stałe. Szczególnie, że teraz odreagowuje. Mniejsza szansa, że będzie zdradzał niż u normalnego faceta.
62 2013-12-03 22:57:28 Ostatnio edytowany przez domki13 (2013-12-03 23:31:01)
domki13 napisał/a:może trochę załuję, ale bardziej załowałabym gdybym to zrobiła z nim, a potem nawet słowem by sie nie odezwał PO.
W takim razie postaw sprawę jasno i powiedz: [u]OK, zgoda, w nocy zrobię co zechcesz, ale rano masz powiedzieć, że mnie kochasz![/i]
domki13 napisał/a:wtedy to dopiero bym się czuła... bo w końcu powtarza to z tymi, z którymi mu się podobało.
Spytaj wcześniej co lubi i pooglądaj trochę filmów instruktażowych... Może wtedy da Ci więcej niż jedną szansę?
domki13 napisał/a:myślę, że taki związek nie miałby racji bytu i istnienia, bo ja zawsze myślałabym , że mnie z jakąs zdradza, a to by "NAS" zniszczyło
Nie, jak się zmieni to na stałe. Szczególnie, że teraz odreagowuje. Mniejsza szansa, że będzie zdradzał niż u normalnego faceta.
tylko, że do tego trzeba być bardziej wyzwoloną, a ja do takich nie należę ![]()
ale będę cierpliwie czekała na niego. hehehe. jakie to smutne, tylko ile można... a poza tym bym się chyba bardziej krępowała, bo porównywałby moje ciało z innymi...
na jego zmianę na pewno długo będę musiała czekać, bo jemu się podoba takie życie jakie teraz prowadzi...
nie będę trzecią, czy piątą... tylko przy dobrych wiatrach może dwudziestą którąś ehhhh ![]()
hahahha na pewno tak powie! on uwaza, że może mieć każdą i bez większych wymagań z jej stron.
ja nie chcę uprawiać seksu, bo to miał z wieloma innymi, tylko ja bym chciała żeby było tak tradycyjnie...
hihihih:)
nie, że w ogóle tylko nie od razu!
każdy może powiedzieć, że po ch***olere się nim przejmuje, że tego kwiatu jest pół światu, ale naprawdę łatwo się tak tylko mówi!
ostatnio przydarzyła mi sie dziwna historia. chłopak którego znam od tygodnia zaproponował mi seks. owszem podoba mi sie i to w każdy możliwy sposób, ale mam wrażenie że nasza znajomość zakończy sie na tym. pociąga mnie ale czy mam sie zgodzić?
Nie uważasz,że seks po tygodniu znajomości to trochę za wsześnie? czasem chlopcy tak sie zachowują,a później uwazaja takie dziewczyny za szybkie i łatwe.
Znasz go od tygodnia-w ciągu 7 dni czego się o nim dowiedziałaś.Uważam,że powinniście się poznać,pobyć ze sobą itd...swoją drogą dość szybki ten chłopak.
laskamarta20 napisał/a:ostatnio przydarzyła mi sie dziwna historia. chłopak którego znam od tygodnia zaproponował mi seks. owszem podoba mi sie i to w każdy możliwy sposób, ale mam wrażenie że nasza znajomość zakończy sie na tym. pociąga mnie ale czy mam sie zgodzić?
Nie uważasz,że seks po tygodniu znajomości to trochę za wsześnie? czasem chlopcy tak sie zachowują,a później uwazaja takie dziewczyny za szybkie i łatwe.
Znasz go od tygodnia-w ciągu 7 dni czego się o nim dowiedziałaś.Uważam,że powinniście się poznać,pobyć ze sobą itd...swoją drogą dość szybki ten chłopak.
za późno, dziewczyna to już zrobiła!
65 2013-12-03 23:41:41 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2013-12-03 23:47:41)
tylko, że do tego trzeba być bardziej wyzwoloną, a ja do takich nie należę
Cóż... Nigdy nie jest za późno na zmiany
Szkoda, że tak często to oznacza drugą skrajność.
ja nie chcę uprawiać seksu, bo to miał z wieloma innymi, tylko ja bym chciała żeby było tak tradycyjnie...
Czyli krew na prześcieradle w noc poślubną?
ale będę cierpliwie czekała na niego. hehehe. jakie to smutne, tylko ile można... a poza tym bym się chyba bardziej krępowała, bo porównywałby moje ciało z innymi...
Dlaczego tak się na niego uparłaś? Czego tak naprawdę chcesz? A może macie takie same oczekiwania? Wtedy nie trzeba kombinować i robić podchodów. Możesz się nawalić, a później zwalić wszystko na alkohol jak robi moja była koleżanka. ![]()
na jego zmianę na pewno długo będę musiała czekać, bo jemu się podoba takie życie jakie teraz prowadzi...
Próbowałaś już hipnozy? Jak ponowi propozycję to zapytaj co będziecie robić rano, po południu albo po prostu akcji. On nie będzie miał pomysłu, ale coś odpowie np.: że się rozejdziecie. Wtedy powiedz: Naprawdę? Tylko to potrafisz dać swojej kobiecie? i odejdź. Rano obudzi się przebudzony.
nie będę trzecią, czy piątą... tylko przy dobrych wiatrach może dwudziestą którąś ehhhh
Zakładając, że się zmieni to nadal będziesz mogła zostać pierwszą. Tamtym oddał tylko ciało. Jak zrobi to z osobą, którą kocha i poczuje każdą komórką swojego ciała, a nie tylko w jednym miejscu to nie będzie porównywania.
Nie uważasz,że seks po tygodniu znajomości to trochę za wsześnie? czasem chlopcy tak sie zachowują,a później uwazaja takie dziewczyny za szybkie i łatwe.
Spotkałaś takiego?
Znasz go od tygodnia-w ciągu 7 dni czego się o nim dowiedziałaś.Uważam,że powinniście się poznać,pobyć ze sobą itd...swoją drogą dość szybki ten chłopak.
A w łóżku to się nie poznają?
Co jeżeli on jest gejem, aseksualnym albo impotentem? Chcesz takiego chłopaka?
za późno, dziewczyna to już zrobiła!
Nie zauważyłem, żeby rozpaczała z tego powodu. ![]()