Mam problem:
Poznałam fajnego faceta, pracujemy razem w dodatku on w drugiej firmie jest moim "nauczycielem" problem polega na tym że na początku nasza znajomość rozwijała się bardzo dobrze, codzienna wspólna praca potem wspólne kolacje itp po jakimś czasie zaczęłam u niego nocować( ale do niczego między nami nie doszło poza buziakiem na dobranoc i przytuleniem) razem wyjezdzamy na szkolenia i spotkania. w sumie zaczęliśmy żyć jak para ale nią nie jesteśmy ( kiedyś jak rozmawialiśmy on powiedział że nie czuje się na siłach aby sie zaangażować ale jego zachowanie względem nie się nie zmieniła) każdy kto nas spotyka myśli że jestesmy razem. i tu problem bo nie jesteśmy... nie wiem co o tym wszystkim sądzić... z jednej strony się mną opiekuje dba o rozwój zawodowy, a z drugiej czuje od niego dystans... niby coś chce a jednak może mi się tylko tak wydaje.
Nie mam zielonego pojęcia co robić