hej
jestem tu nowa. po prostu chciałam kogoś zapytać , liczę na miłe odpowiedzi.
moja mama ma 46 lat i właśnie spóźnia jej się okres prawie 3 tydzień. raz miała tak samo tylko krócej, po czym
poszła do ginekologa i okazało się, że nie jest w ciąży. teraz mówi że jest jej trochę niedobrze i jej się odbija. sama nie wiem.
czy to klimakterium czy ciąża , jak myślicie?
skoro gin powiedział że nie ciąża to pewnie klimakterium albo zwykłe wahanie cyklu, każdemu się zdarza
a skąd my mamy to wiedzieć? Niech idzie do lekarza, albo chociaż test zrobi
test nie zawsze jest 100% ja przy pierwszej ciazy zrobilam wyszedl negatywny a idac do ginekologa powiedzial ze mam torbiela po kolejnych 2 tyg zrobilam test okazalo sie ze jestem w 7tc a torbiel znikl , roznie bywa (niestety poronila) Przez prace jaka wykonywalam gdybym wiedziala wczesniej pewnie by tak nie bylo .Wiec roznie bywa przy kolejnej ciazy odrazu kazalam sobie zrobic USG i nie robilam testu ![]()
Na USG też od razu nie widać to już lepiej beta HCG zrobić w laboratorium. Jakaś dziwna sytuacja. Mama nie wie czy menopauzę przechodzi czy w ciąży jest. Zapewne nie chce też dziecka i się nie zabezpiecza....
Trudno stwierdzić, najlepiej iść do lekarza....no albo chociaż zrobić test, który i tak do końca nie jest miarodajny, jak już jedna z przedmówczyń wspomniała, może m. in. być pozytywny przy pewnych zaburzeniach. Czy Mama współżyła ostatnio bez zabezpieczenia? Skoro jest pytanie o możliwą ciążę to wnioskuję, że chyba tak...
Może to klimakterium i stąd te spóźnienia, może zaburzenie cyklu np. przez stres, przebytą chorobę.
Bez wizyty u lekarza nie dowiecie się za wiele w tej kwestii.