Mam bardzo powazny problem jestem w dosc długim zwiazku ale jakis czas temu oboje zdecydowalismy o tym ze bedziemy uprawiac seks...przez ok pół roku ''ćwiczylismy '' to była taka gra wstepna...było nawet fajnie ale wtedy to nie był seks...niestety juz na samym poczatku wyrósł olbrzymi problem ...on ''dochodzi po 20''minutach takiego ''lekkiego''seksu a ja wogole...on konczy kiedy ja dopiero sie rozkrecam ....przez to za szybkie kończenie dostaje prawie depresji moj partner nie wie co z tym zrobic zreszta mam wrazenie ze dla niego to nie problem bo on ma orgazm wiec nie odczuwa kłopotu ale ja nie potrafie sobie z tym poradzic...nie wiem co sie dzieje;/ prosze pomożcie...
Skoro ta przyjemnosc z waszej wspolnej zabawy jest tylko jednostrona (tylko facet ma pelna satysfakcje) dziwie sie ze dajesz temu przyzwolenie. Kobiece potrzeby powinne byc na pierwszym miejscu, a ze czasem wymaga to od mezczyzny troszke wiecej zachodu... Mysle, ze zwyczajnie przed kolejna sytuacja powinnas zagadac, ze chetnie ale czy moglibyscie skupic sie bardziej na tobie. Nie pozostawiaj tego, bo predzej czy pozniej okarze sie, ze nie tylko nieudaje sie wam w lozku ale i w zyciu. Musisz nauczyc sie komunikowac swoje potrzeby partnerowi!!!
Wtedy bedziesz szczesliwsza ty, ale i twoj partner!
Ja mu o tym mowie rozmawiam z nim o tym prawie codziennie ten seks jest jakis taki bez emocji mechaniczny to chyba dobre okreslenie, zero jakis emocji ekscytacji i zmysłowośći ani namietnosci ,chyba sie poddam i zaprzestaniemy współzycia ale...wolałabym tego jednak uniknąć.
Chyba slusznie przypuszczam, ze jestes mloda i twoj partner rowniez. Wchodzicie dopiero oboje w swiat doznan seksualnych. Byc moze bazujac na wczesniejszych Twoich wyobrazeniach, o tym jaki to ten seks byc powinien, zbudowanych na filmach :-) itp. czujesz sie teraz zawiedziona. Prawda jest taka, ze nie zawsze ten seks jest taki niesamowity od samego poczatku. Czasem trzeba sie wpierw nauczyc swojego ciala (nie mowiac o ciele partnera, by zaistnialo to erotyczne porozumienie) i reakcji na rozne pieszczoty, by wiedziec co sprawia nam przyjemnosc. Nalezy probowac roznych pieszczot, dla kobiety zwlaszcza pieszczoty, ktore nastepuja przed samym stosunkiem sa istotne!!! Czesto warto zaczac chodzby od masazu oliwka i delikatnego dotyku...
Zawsze lepiej jest za dugim razem - czyli najpierw facet szybko kończy (w swoim tempie) ,a jak juz odpocznie to zawsze jest dłużej. A jesli ma problemy z "regeneracją", to zaporponuj mu jakieś ziółka. Jest taki preparat Permen, mój partner to też stosował.
Ja też coś slyszalam że Permen działa pozytywnie na meska erekcje, wiec warto sprobowac jesli sa tego typu problemy, w koncu nie sa to duze koszta.
A dlaczego to Ty masz dostać depresji ?
Kochana, na tym, że razem nie dostajecie - jednocześnie - orgazmu, świat się nie kończy.
Szkoda tylko, że Twój partner nie potrafi zrozumieć Twoich potrzeb.
Zresztą z reguły kobieta potrzebuje więcej czułości, podniecenia - między innymi dlatego nam przyszyto tę łatkę - potrzeby gry wstępnej.
A czy nie możecie się trochę pobawić ? Nie kochać się tak od razu. Po prostu lekkie pieszczoty, petting, może masaż erotyczny ?
Tak żeby wzbudzić w sobie jakieś emocje.
Nie poddawaj się.
MOJ MAZ TEZ KIEDYS MIAL PROBLEM Z EREKCJA, ALE POMOGL MU PERMEN. JEST TO LEK OPARTY NA BAZIE ZIOL, STOSUJE SIE OK. 6 TYGODNI.
a moral z tego takie ze seks potrafi ludzi bardzo zbilzyc albo strasznie oddalic;];];]
Wiadomo, kiedy mężczyzna ma problem, cierpi rownież kobieta. Dlatego trzeba partnerowi pomóc i nawzajem się wspierac. Ja z moim narzeczonym też kiedyś mieliśmy taki problem. I pamiętam, że był to bardzo ciężki okres dla nas obojga. Ale nie ma tego złego. Wypróbowalismy Permen i z czasem wszystko zaczęło się naprawiać. Nasze życie erotyczne zaczęło wracać do normy. Jesteśmy ze sobą do dziś i planujemy ślub.
Tak i tu się zgodzę jak najbardziej mężczyznę trzeba wspierać tzn.najpierw wsparcie psychiczne a później możemy sięgnąć po środki wspomagające np. Permen ,lub jakiś inny ja akurat pisze o Permenie ponieważ mój mąż brał
Tak i tu się zgodzę jak najbardziej mężczyznę trzeba wspierać tzn.najpierw wsparcie psychiczne a później możemy sięgnąć po środki wspomagające np. Permen ,lub jakiś inny ja akurat pisze o Permenie ponieważ mój mąż brał
jak dobrze, że tu trafiłam. Dziś powiem mężowi o tym preparacie, bo On jest załamany trochę - tez pojawił mu sie ostatnio ten problem,a le jak widac, taki problem mozna rozwiązac.
Moze jakas dłuższa gra wstępna
I przede wszystkim nie skupiaj sie az tak na tym by miec orgazm ....
Szczera rozmowa ...
przeciez jestescie dlugo ze soba Twoj chlopak powinien Ciebie zrozumiec ... zawsze jest jakies wyjscie z sytuacji
Moim zdaniem recepta jest prosta. Proponuje wstawić w wasz repertuar przyjemną i o wiele dłuższą grę wstępną. Musicie sobie powiedzieć co lubicie. Jak lubicie, powinniście eksperymentować. Sam się nie zrobi. O swoich potrzebach należy mówić. Poza sama kieruj partnerem w odpowiednim momencie kiedy już dojdziecie do tego etapu. Uświadom go kya. Poradzisz sobie.
Majuszka ma rację. Moj przypadek był podobny, moj partner już konczyl, a ja dopiero zaczelam się rozkrecac
Ale wlasnie rozmowa (!!) bardzo nam pomogła i przede wszystkim fakt, że moj facet zaczal dluzej mnie piescic, gra wstepna glownie skupiala sie na mnie i na tym, zebym to ja się podniecila na maxa. Kobieta z reguły potrzebuje więcej czasu, ale to od partnera zalezy jak duzo.. Pogadaj ze swoim facetem, niech postara się bardziej. Nie obawiaj się jednak mówic wprost o swoich fantazjach, badz szczera czego pragniesz. Powodzenia ![]()
czytałam że facetowi wystarczy 15 minut gry wstępnej a kobiecie natomiast conajmniej pół godziny ![]()
Faktycznie masz problem, wiesz ja też byłam kiedyś w takim związku/małżeństwie - on dochodził po 10-15 minutach, a ja rozpalona dochodziłam, kiedy on właśnie kończył
no i kocha! Trwało to przez ponad 10 lat! Tylko ja popełniłam poważny błąd - nie rozmawiałam z nim o tym, wtedy byłam jeszcze młoda i wstyd było mi rozmawiać na pewne tematy. On jako dojrzały partner (starszy 15 lat ode mnie) też jakoś nigdy nie poruszał tego... może było mu tak wygodnie? Wiesz jak wyglądał szybki numerek? - "poczekaj, ja zaraz przyje (mówił on), załonię tylko żaluzje!!! - i cały żar znikał... Jakby ktoś Cię odepchnął, nagle tracisz ochotę na ten sex!
A dziś? Jestem po rozwodzie (dzięki Bogu nareszcie!) i żałuję, że tyle lat trwałam w tych chorym związku! Sex jest naprawdę w życiu bardzo ważny, szczególnie jeśli się robi to z pasją, zaufaniem i miłością. Mój obecny partner jest 100% facetem, potrafi mi dogodzić tak jak lubię i jest to wzajemne! Ale podstawą były rozmowy, długie rozmowy o wszystkim - nawet o detalach, tych malutkich sprawach! Przecież orgazm jest w naszej głowie, więc uważam że Twój partner powinien nauczyć się dominować nad swoim ciałem i nad tym kiedy ten orgazm powinien być! Najważniejsze aby poznać własne ciało, można zrobić to też samemu - i uwierz mi, to naprawdę żaden wstyd, wystarczy w samotności wrzucić sobie na luz i zobaczyć co nam sprawia przyjemność, a potem przekazać to partnerowi.
Dla mnie sex jest naprawdę bardzo ważny, poza tym jestem normalną i bardzo ciepłą kobietą - ale w łóżku potrafię też być bestią! Ale mam to wszystko dzięki rozmowie, zaufaniu i poznaniu własnego ciała. Poza tym w naszym związku jest wierność - a powiem Ci dlaczego: bo mamy wszystko w łóżki u nikt nie pomyślałby nawet przez chwilę o szukaniu innej partnerki/partnera - bo mamy wszystko! I to z wzajemnością!
Poznaj siebie, niech on zrobi to samo - rozmawiajcie. Jeśli Wam się nie uda warto skorzystać z porady psychologa, to naprawdę nic strasznego! Tam pracują "normali" ludzie - tacy jak Ty czy ja. Oni naprawdę pomogą....
Pozdrawiam i napisz co osiągnęłaś!!!
Satysfakcja seksualna łatwiej przychodzi męzczyzną a my kobiety zwykle potzebujemy trochę więcej czasu,by nauczyć się ją osiągać.Na początku imntymnego związku partnerzy poznają się wzajemnie,odkrywają"mapy"swoich ciał.Powoli więc dowiesz się co sprawia Ci największą przyjemność,a czego nie lubisz....Koniecznie porozmawiaj ze swoim chłopakiem o swoich odczuciach,bo sam nie domyśli się,jakie są aTwoje potrzeby.Jeżeli się dowie,na pewno zrobi wszystko,żebyś i Ty zaczęła odczuwać rozkosz.Pamiętaj też że jeżeli nie masz ochoty na seks,wcale nie musisz go uprawiać!:)
A moze zanim zdecydujecie sie na wykorzystanie suplementow typu Permen , zrobcie tak: niech on na poczatku sie Toba zajmuje.Ty nie rob nic , niech on Cie rozpali , pozna w tym czasie Twoje czule punkty , zobaczy , co Cie podnieca , co lubisz , a kiedy bedziesz juz bardzo podniecona , wtedy mozecie sprobowac isc na calosc.Albo niech najpierw on Cie zaspokoi , a pozniej Ty jego.Moze z czasem sie zgracie i bedzie bajecznie ?;)
Przepraszam bardzo. Czy ja dobrze rozumiem ?? Facet przez 20 minut wykonuje ruchy frykcjyjne a tobie mało ????
buahahhahahaha
Normalnie padne ze śmiechu.
Wiesz co to przedwczesny wytrysk ? Facet ma czasem wytrysk przy wkładaniu członka do pochwy,ewentualnie po góra minucie !!!
radze troche poczytać.
Bo gdy facet w ciebie wchodzi i przez 20 minut nieprzerwanie posuwa ,czyli wykonuje ruchy frykcyjne to trafił ci się niezły okaz, a problem jest tylko i wyłącznie z tobą.
naoglądałaś się filmów porno stad masz skrzywione spojrzenie na sex.
Idź do seksuologa powie ci to co ja.
21 2008-11-19 13:33:58 Ostatnio edytowany przez fenix (2008-11-19 13:34:45)
Boże co za ignorancja Dead or aliive jeśli uważasz że wystarczy włoży i poruchac to sory ale chyba masz praktyke na dziuże z płotu lub na własnej ręce ![]()
Kobieta dochodzi o weiele puxniej niż facet potrzebuje pieszczot a nie zapakowac i poruchac masz problem i to spory sam się przejdz do psychologa lub seksuologa.
A zanim wypowiesz znowu takie brednie to zapytaj jakąś kobiete co zrobic żeby ją zaspokoic !!!!!
Boże co za ignorancja Dead or aliive jeśli uważasz że wystarczy włoży i poruchac to sory ale chyba masz praktyke na dziuże z płotu lub na własnej ręce
Kobieta dochodzi o weiele puxniej niż facet potrzebuje pieszczot a nie zapakowac i poruchac masz problem i to spory sam się przejdz do psychologa lub seksuologa.
A zanim wypowiesz znowu takie brednie to zapytaj jakąś kobiete co zrobic żeby ją zaspokoic !!!!!
czytaj mój post aż zrozumiesz co tam jest napisane, najwidoczniej msz z tym problem.
Przeczytaj co napisała autorka nie chodzi o przedwczesny wytrysk...
Bo gdy facet w ciebie wchodzi i przez 20 minut nieprzerwanie posuwa ,czyli wykonuje ruchy frykcyjne to trafił ci się niezły okaz,
No ja i tak wiedziałam, że mój mąż to niezły okaz !!! bo dla niego 20 minut - to pestka !!!(potrafi powstrzymać wytrysk tak długo, aż mnie usatysfakcjonuje - nie mierzę sobie czasu - może to 20 - może mniej, może więcej - czasami chcemy sobie poćwiczyć "figury" - więc oboje powstrzymujemy szczytowanie przez dłuższy czas).
Ale nigdy !!! nie wchodzi we mnie bez rozbudowanej gry wstepnej, bo wie, jak kobieta jest skonstruowana, w przeciwienstwie do ciebie IGNORANCIE
buhahaha BUHAHA
przeczytaj sobie tekst przytoczony przez Jeanne IDEALNY KOCHANEK w watku czym kim jest kochanek - w temacie zdrada..... to o takich jak ty supermenach Dead or alive
Przepraszam bardzo. Czy ja dobrze rozumiem ?? Facet przez 20 minut wykonuje ruchy frykcjyjne a tobie mało ????
buahahhahahaha
Normalnie padne ze śmiechu.
Same ruchy frykcyjne , to niestety nie jest klucz do zaspokojenia kobiety.Można " posuwać " nawet przez dwie godziny , a skutek będzie odwrotny do zamierzonego
I niestety one nie wystarczą , tak jak nie wystarczy to , jakim " instrumentem " będzie facet to robił.
Tutaj chodzi bardziej o grę wstępną , o rozbudzenie partnerki przed samym stosunkiem , zwłaszcza jeśli chodzi o kobietę jeszcze nie rozbudzona seksualnie.Często jest tak , że nawet rozbudzone kobiety , muszą sobie jakoś"pomagać " podczas zbliżenia , lub chcą , żeby to partner im " pomógł"dojść.
Nie widzę w tym nic śmiesznego.
Witam
Sam jestem facetem ale tej wypowiedzi od Dead or alive nie rozumiem z takim zachowaniem to może isć sobie do agencji towarzyskiej . zapłaci i może przez godzinę wykonywać te swoje ruchy i mieć świadomość że jest super kochankiem -oczywiście w jego i tylko w jego miemaniu . Ja zawsze najpierw skupiam się na swojej partnerce bo wiem że ona tego potrzebuje i poświęcam jej więcej czasu zanim zacznie się sam akt miłości , ito nie zależnie która strona jest inicjatorem . Mnie osobiście potrzeba mniej czasu by być usatysfakcjonowanym . Nauczyłem się panować nad swoim ciałem i gdy tylko zbliża się moment szcytowaniac przestaję wykonywać ruchy ,zmieniam pozycję wszystko żeby wydłużyć czas by partnerka była szczęśliwa . Wiem iż idealny akt miłosny byłby wtedy gdybyśmy oboje przeżyli orgazm jednocześnie ,czasami i tak bywa . Tylko to rzeczywiście trzeba o tym rozmawiać i nie poddawać się pierwszym nie udanym próbą
Powodzenia
Krzyś35 super jest twoja postawa w związku, byle tak było zawsze
Jeszcze jedno chciałem dodać porzedniej wypowiedzi a właściwie do wypowiedzi Dead or alivedo . Po tym wszystkim co napisał powinien jeszcze dodać że natura go bardzo obdażyła i każdej zrobi dobrze .
30 2008-11-25 22:28:01 Ostatnio edytowany przez ziomek (2008-11-25 23:09:37)
Krzyś jest supersamcem , jest najlepszy .
Wiele kobiet w ogóle nie doznało orgazmu pochwowego , gdyż jest do niego na prawdę bardzo trudno doprowadzić .A Krzyś czasami potrafi doprowadzić swoją kochankę do rozkoszy w tym samym momencie kiedy sam dochodzi .....
Co do tematu .. jeżeli Twój mężczyzna nie potrafi dogodzić Ci "tradycyjnie" , może niech spróbuje minetki .Chyba ,że masz poglądy jak Freud, dla którego orgazm wywołany przez pobudzanie łechtaczki był niedojrzały i gorszy.
Tak w ogóle , to założyłaś to w złym dziale .
Krzyś - święta racja .
he myśli, że wykonujesz ruchy frykycje [pewnie nieporadnie] i jesteś boski hehehe
no wmawiajcie sobie chłopcy.
mężczynza z kolei umie zrouzmieć potrzeby kobiety.
Odczepicie się od Krzysia?
Ja jestem Krzyś!
A nie Krzyś35 (bez urazy). ![]()
33 2008-12-09 20:41:10 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2008-12-09 20:41:31)
nie jednemu psu na imię burek, słodki ![]()
haa dobre ! ;D
na nieudany seks... jest kilka rad
trzeba przygotować pyszną kolację, muzykę, ładne ubranko...
no chyba, że facet kompletnie nie może... no to wtedy jakieś tabletki, permen może?? no coś ziołowego na pewnosłyszałam, że te tabletki są całkiem niezłe. Na internecie krążą o nich pozytywne opinie. Ziołowe, bezinwazyjne
no i bez recepty.
Mam bardzo powazny problem jestem w dosc długim zwiazku ale jakis czas temu oboje zdecydowalismy o tym ze bedziemy uprawiac seks...przez ok pół roku ''ćwiczylismy '' to była taka gra wstepna...było nawet fajnie ale wtedy to nie był seks...niestety juz na samym poczatku wyrósł olbrzymi problem ...on ''dochodzi po 20''minutach takiego ''lekkiego''seksu a ja wogole...on konczy kiedy ja dopiero sie rozkrecam ....przez to za szybkie kończenie dostaje prawie depresji moj partner nie wie co z tym zrobic zreszta mam wrazenie ze dla niego to nie problem bo on ma orgazm wiec nie odczuwa kłopotu ale ja nie potrafie sobie z tym poradzic...nie wiem co sie dzieje;/ prosze pomożcie...
Zróbcie sobie dzień skupiania się tylko na Tobie. Długa gra wstępna, bardzoooo długa, żebyś była odprężona, Ty zdecyduj, kiedy możecie posunąć się dalej. Dopiero wtedy zacznij go dotykać.
Kiedy ja miałam swoje początki to mój Ukochany dochodził po pięciu minutach, balansował na granicy strachu i smutku, a ja nie wiedziałam, czy pozwolić sobie na ponarzekanie, czy może przytulić Go i życzyć powodzenia następnym razem
Każda początkująca para ma tego rodzaju problemy... Trzeba szybko o nich zapominać i próbować znów z wiarą, że tym razem będzie pięknie.
Musicie być wyrozumiali... Nie można w siebie wątpić
ani w swoją przyjemność... Z czasem problem sam zniknie ![]()
Kiedy ja miałam swoje początki to mój Ukochany dochodził po pięciu minutach, balansował na granicy strachu i smutku, a ja nie wiedziałam, czy pozwolić sobie na ponarzekanie, czy może przytulić Go i życzyć powodzenia następnym razem
Każda początkująca para ma tego rodzaju problemy... Trzeba szybko o nich zapominać i próbować znów z wiarą, że tym razem będzie pięknie.
znam to.
ale nie można się poddawać. tylko trenować.
pomoże... ![]()
do dzieła.
to było w 2008 napewno jest już lepiej ![]()