Około 15 lat temu "sen o Warszawie" miało kilku moich znajomych - nie o Londynie, nie o Paryżu ni Berlinie bo emigracja przygasła wówczas na trochę, ale właśnie o Warszawie, w której upatrywali lepszej szansy dla siebie; szansy na porządną pracę, wysoki standard życia.
Mnie osobiście do Warszawy nigdy śpieszno nie było; kojarzy mi się z dużymi korkami, ograniczonym dostępem do zieleni (nie mam na myśli małych parków) i wyścigiem szczurów.
A jak NAPRAWDĘ wygląda życie w Warszawie? Co Was; mieszkających na stałe lub "przelotem" ujęło, a co zdecydowanie odrzuciło?