rozstanie przez religie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstanie przez religie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez gonzo1111 (2013-11-10 22:28:01)

Temat: rozstanie przez religie?

witam. mam 20 lat. bylam z chlopakiem o 3 lata starszym . bylismy z soba 3 lata. problem polega na tym, ze jest on odmiennego wyznania. Ja jestem katoliczka, natomiast on Swiadkiem Jehowy.  miesiac temu zostawil mnie, z pretekstem ze chce on zmienic swoje zycie na lepsze, ze chce odciac sie od wszystkich katolikow, od kolegow, wszystkich znajomych gdyz stwierdzil ze to katolicy sciagaja go na zla droge. powiedzial ze nie moze ze mna byc, mimo ze mnie kocha, gdyz chce dalej rozwijac sie duchowo i to ze jest zwiazany z dziewczyna innego wyznania moze stanowic spory problem dla jego znajomych SJ. Na poczatku dziwilo mnie to i nie moglam zrozumiec co to za religia, ktora dyktuje takie bezsensowne zasady i nie pozwala na bycie razem dwojgu kochajacym sie osobom. zaakceptowalam to, ale z czasem pojawil sie nastepny problem. mimo jego obietnicom zmiany i tego ze odetnie sie od kolegow on nic z tym nie robi., dalej z sie z nimi spotyka, imprezuje, pije i swietnie sie bawi. do tego spotyka sie z kolezankami i ciagle poznaje nastepne. nie wiem co mam o tym wszystkim myslec. wyglada na to, ze ta jego religia byla tylko pretekstem do rozstania. ale z drugiej strony widac ze dalej mu na mnie zalezy gdyz pisze, odzywa sie i chce miec nadal ze mna kontakt. nie wiem co robic i nie rozumiem tez jego zachowania. dac sobie spokoj czy nadal o niego walczyc. a moze pozwolic mu za soba zatesknic? bardzo prosze o pomoc

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: rozstanie przez religie?

Chłopak jest zwyczajnie niestabilny emocjonalnie. Ale jest dorosły (co nie znaczy dojrzały) i powinien brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Słowo "kocham" jest dziś bardzo zeszmacone, nabiera sensu dopiero gdy się je wypowiada w odpowiednich okolicznościach. A tak, to tylko puste słowo. Ja też mogę sobie powiedzieć że "kocham", gdy wszystko jest ok, jest ładnie, fajnie.   Ty powinnaś myśleć o przyszłości, brać pod uwagę co byłoby później.  Z doświadczenia wiem, że akurat połączenie katolik & SJ może powodować późniejsze "zgrzyty". Tak na prawdę Jehowi to nie religia a zwykła sekta. Według mnie nie masz o co walczyć, skoro on sam nie wie, na czym mu dupa jeździ. Samo uczucie to nie diamentowe ostrze, które przetnie każdy mur, trzeba też myśleć głową.

3

Odp: rozstanie przez religie?

Gonzoo, poczytaj sobie co z takiej miłości może być za 20 lat.
Moje życie... Jesteś młoda. To nie jest proste. I nie jest łatwo się wypłatać.

4

Odp: rozstanie przez religie?

Jeżeli jesteś katoliczką to powinnaś wiedzieć, że według KK ŚJ są sektą o szkodliwym działaniu. Co odczułaś również na swojej skórze. Także tytuł wątku jest zły, powinno być rozstanie przez sektę.

5

Odp: rozstanie przez religie?

Byłaś z nim 3 lata więc chyba sama wiesz lepiej od nas jakie on ma podejście do swojego wyznania. Chyba masz też świadomość, że jego wyznanie w wielu krajach i społeczeństwach jest (nie bez powodu) uznawane za sektę.

Jeżeli, jak mówisz, chłopak pije alkohol, imprezuje, a to chyba nie jest w tym wyznaniu dopuszczane, ale używa argumentu wyznania jako powodu do rozstania, to rzeczywiście można podejrzewać, że to tylko pretekst. Pomyśl o innych aspektach jego wyznania - czy uczestniczył czynnie w życiu tego całego zboru (czy jak to się nazywa), chodził po domach nawracać ludzi, czy współżył przed "ślubem" itp. to masz gotową odpowiedź.

Wiesz, ja znam sporo osób tego wyznania, ale żadna para "mieszana", którą znam nie miała aż takiego stażu jak wy. Kończyło się próbą przekabacenia na swoje wyznanie najczęściej.

To jest na prawdę bardzo radykalna grupa wyznaniowa i myślę, że rodzina i współwyznawcy też mogli mieć wpływ na jego decyzję. Jaki miałaś kontakt z jego rodzicami, rodzeństwem? Lubili cie, akceptowali?

Spróbuj odpowiedzieć nam (albo sobie) na te kwestie to można będzie doradzić ci co robić dalej, czy warto się starać.

Tutaj masz wątki o podobnej tematyce:
http://www.netkobiety.pl/t29784.html
http://www.netkobiety.pl/t57909.html
http://www.netkobiety.pl/t6681.html
http://www.netkobiety.pl/t50033.html

6

Odp: rozstanie przez religie?

bloody_mary masz rację, że takie zachowanie w ich wyznaniu nie jest mile widziane.  Z tego co wiem to po domach nie chodził, na te ich zebrania jeździł, ale nie zawsze. Bywało tak że nie jechał bo po prostu mu sie nie chciało. Przed ślubem też współżył więc nie mozna o nim powiedzieć że jest jakimś gorliwym ŚJ. Tyle tylko,że on nie jest jeszcze ochrzczony, ale to też go nie usprawiedliwia i nie zwalnia od obowiązków jakie są w tej całej ich wierze. A z jego rodzicami i rodziną miałam naprawdę świetny kontakt. Widać było że bardzo mnie lubili i chcieli żebyśmy byli ze sobą. Nawet raz po poważniejszej kłótni jego rodzice i rodzeństwo przekonywali go do tego abyśmy się nie rozstawali. Już sama nie wiem co mam o tym myśleć. Nie moge po prostu zrozumieć że po 3 latach on się dopiero teraz obudził w tej kwestii, chociaz od początku sytuacja była jasna. Nie wiem co dalej z tym robić. Chciałabym odpuścić, ale nie potrafie bo nadal bardzo go kocham. Ciągle mam nadziej że z czasem zmieni zdanie

7

Odp: rozstanie przez religie?

Radziłbym zachować ostrożność...

8

Odp: rozstanie przez religie?

hmm z tego co piszesz wynika, że on i jego rodzina nie są stereotypowymi wyznawcami tej "religii".

My ci odpowiedzi nie wywróżymy. Ale zobacz, niby chciał odciąć się od katolików, a jednak z kumplami dalej imprezuje i kontakt zerwał tylko z tobą. Odpowiedź sama się nasuwa.

Zawsze możesz zapytać go wprost - czy wyznanie było pretekstem do rozstania? Wiele nie masz do stracenia, a przynajmniej będziesz znała odpowiedź.

Nie mieliście żadnych problemów, ochłodzenia relacji, zwyczajnych kłótni, nieporozumień?

9

Odp: rozstanie przez religie?

A ja uważam, że po prostu nie chciał już z Tobą być.
A ponieważ nie wiedział, jak Ci to powiedzieć, zwalił wszystko na religię. Co wyjaśnia, dlaczego dalej postępuje tak, jak postępował.

Daj sobie spokój.

10 Ostatnio edytowany przez gonzo1111 (2013-11-11 11:35:05)

Odp: rozstanie przez religie?

Wszystko było między nami ok. Zaczęło się od tego,że powiedział,że musi jechać do swojej siostry na kilka dni do Rzeszowa. Pojechał ale po czasie okazało się że nie był wcale u swojej siostry, a pojechał ze znajomymi ŚJ w Bieszczady. Kiedy wrócił był strasznie dziwny i wtedy zaczęły się te gadki o tym że chce się odciąć od katolików, że z nimi się tam świetnie bawił i że chce się teraz tylko z nimi przyjaźnić. Nie rozumiałam go, bo przecież nie jestem nie wiadomo jaka katoliczką,która lata co niedziele do kościoła, i  która zabraniałaby mu jeździć na te zebrania czy zgromadzenia. Nie przeszkadzało mi to i nie miałam o nic pretensji.

O to,czy wyznanie było tylko pretekstem pytałam,ale tak naprawdę nie uzyskałam żadnej odpowiedzi. Cały czas unika tego tematu. Miałam oczywiście do niego pretensje, że miał się zmienić i wgl, to on wyjeżdżał mi z tekstami typu : "to moja sprawa czy się zmienie","znajdź sobie inny obiekt zainteresowań". Pokłóciliśmy się o to dosyć poważnie ale potem pisał do mnie i strasznie mnie przepraszał.

A co do kłótni to nie mieliśmy przed rozstaniem jakichś poważniejszych sporów. Jeśli już to z jego winy, bo ja w związku próbowałam robić wszystko żeby było ok. Zawsze ja byłam w porządku i chyba właśnie przez to teraz oberwałam.

Nie rozumiem jednego, skoro nie chce ze mną być, to dlaczego do mnie pisze i pokazuje że mu zależy. Z resztą po rozstaniu widziałam się z nim trzykrotnie i dalej zachowywał się w stosunku do mnie tak, jakbym była jego dziewczyną. Całował, przytulał i tak dalej. Dziwne jest to jego zachowanie, ale mam nadzieje ze z czasem zrozumie co stracił. Chciałabym sie po prostu od niego odciąć i dać mu zatęsknić, ale jest mi ciężko. Nie daje sobie rady z tym wszystkim. sad

11

Odp: rozstanie przez religie?

Gonzo, w moim wątku ( Miłość trwa) jest dla Ciebie post.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstanie przez religie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024