Witam przepraszam ze smiem pisac tutaj posta ale mam ogromny problem... poznalem wspaniala dziewczyne spotykalismy sie zaiskrzylo ciagnelo nas do siebie ale od pewnegomczasu zauwazylem ze jakby dziewczyna strtacila zainteresowanie moja osoba jest po dlugim zwiazku i powiedziala mi ze poki co nic do mnie nie czuje , mowi ze jest ze mna szczesliwa ze mysli o mnie i wogole ale ostatnmio rzadziej ma ochote sie ze mna widziec malo pisze nie pisze juz tak czule jak na poczatku... nie wiem co mam zrobic... moze na poczatku troche naciskalem na nia ale wyjasnilismy siobie wszystko co nam sie nie podoba i zmienilem swoje postepowanie lecz wydaje mi sie jakby teraz byla ze mna tylko dla tego ze ja tego chce... prosze o wypowiedzi kobiet co sie moze dziac... z gory dziekuje i pozdrawiam Michał
Może zdecydowała, że jak do tej pory nic nie poczuła to nic z tego nie będzie i chce się wycofać.
no to jezeli tak pomyslala to czemu mowi i zapewnia ze jej zalezy ze sie cieszy z tego ze jestesmy razem ? czy to moze byc strach przed czyms nowym ? ona jest po 5 letnim zwiazku stracila zaufanie do facetow czesciowo...
Ja tez tak mialam z dwoma kolesiami. Tylko ze kochalam wtedy kogos z kim nie moglam byc ,a ich tylko lubilam. Wiec w koncu stwierdzilam ze te zwiazki nie maja sensu. Dzis jestem z tym kogo kocham (od 2.5 roku) i jest zupelnie inaczej. Dzien kiedy go nie widze to dla mnie dzien stracony.
no dobrze ale jak z nia rozmawiam szczerze to zapewnia mnie patrzac w oczy ze zalezy jej... ze niema nikogo innego i chce by nam wyszlo...
Zapytaj czy Cię kocha albo mysli, że będzie Cię kochać. Bez miłości nie da się zbudować związku.
7 2013-11-03 20:52:48 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-11-03 21:02:28)
Witam przepraszam ze smiem pisac tutaj posta ale mam ogromny problem... poznalem wspaniala dziewczyne spotykalismy sie zaiskrzylo ciagnelo nas do siebie ale od pewnegomczasu zauwazylem ze jakby dziewczyna strtacila zainteresowanie moja osoba jest po dlugim zwiazku i powiedziala mi ze poki co nic do mnie nie czuje , mowi ze jest ze mna szczesliwa ze mysli o mnie i wogole ale ostatnmio rzadziej ma ochote sie ze mna widziec malo pisze nie pisze juz tak czule jak na poczatku... nie wiem co mam zrobic... moze na poczatku troche naciskalem na nia ale wyjasnilismy siobie wszystko co nam sie nie podoba i zmienilem swoje postepowanie lecz wydaje mi sie jakby teraz byla ze mna tylko dla tego ze ja tego chce... prosze o wypowiedzi kobiet co sie moze dziac... z gory dziekuje i pozdrawiam Michał
Jeśli jest po długim związku, to być może albo nadal myśli o ex, albo jest czasowo wypalona - Twojej winy w tym nie ma, niestety możesz za jakiś czas (ale to jest moje gdybanie tylko) usłyszeć, że ona nie może dać Ci tego, czego Ty od niej oczekujesz...
nie kocha mnie bo juz o tym gadalismy i powiedzialem jej ze wszystko przyjdzie z czasem zebysmy niczego nie popedzali... o ex nie mysli raczej nie ma w niej emocji jak o niego pytam czy cos... staram sie zeby bylo jej ze mna dobrze nawet przed chwila z nia rozmawialem przez telefon i bardzo sie przejela tym co czuje zapewniajac ze nic sie nie zmienilo i ze moze czasem jej sie smutno zrobi jak o cos nie tak zapytam i wtedy moze sie blokowac ale powiedziala ze postara sie to zmienic nie wiem co myslec o tym
nie kocha mnie bo juz o tym gadalismy i powiedzialem jej ze wszystko przyjdzie z czasem zebysmy niczego nie popedzali... o ex nie mysli raczej nie ma w niej emocji jak o niego pytam czy cos... staram sie zeby bylo jej ze mna dobrze nawet przed chwila z nia rozmawialem przez telefon i bardzo sie przejela tym co czuje zapewniajac ze nic sie nie zmienilo i ze moze czasem jej sie smutno zrobi jak o cos nie tak zapytam i wtedy moze sie blokowac ale powiedziala ze postara sie to zmienic nie wiem co myslec o tym
Rozumiem, że Ci na niej zależy, ale pamiętaj, że czasami uczucie NIE przychodzi z czasem i nie uciągniesz związku na miłości jednej strony...
Plasterek
eh juz sam nie wiem co mam robic... ile jeszcze musze w zyciu wycierpiec zeby w koncu byc szczesliwym...
czasem trzeba pocałować tysiąc żab by trafić na księ..żniczkę ![]()
wlasnie o to chodzi ze przed nia bylo wiele innych a do niej zabilo serce mozniej..
rozumiem.
tyle że wychodzi na to, że mocniej serducho zabiło tylko Tobie.
A może chodzi o to,że spodobałeś jej się,ale stwierdziła,że mimo wszystko nie czas jeszcze na nowy związek. Jeżeli związek jest nieudany to człowiek się boi angażować w następny. Może po prostu za wcześnie się poznaliście...
no wlasnie tak mysle ze wlasnie to moze byc to ze boi sie nowego , tego co moze miedzy nami byc ale mimo wszystko jest ze mna wiec nie wiem... mam ciezki charakter czasem pisze cos co mozna odebrac naprawde zle , cholernie zazdrosny jestem ale walcze z tym jak tylko moge dla niej probuje zmienic pewne zachowania tylko nie wiem czy mi wychodzi wlasnie
może.
A może przy bliższym spotkaniu fr3e nie przypadł jej jednak do gustu...
a może.....to
a może tamto.
W sumie chyba to nie jest istotne dlaczego, prawda? Wydaje mi się fr3e, że masz prawo aby zapytać ją na czym stoisz. Czy warto żebyś czekał (moim zdaniem nie). Niech nie będzie dla Ciebie miła niech będzie szczera..
gadalem z nia na ten temat mowila ze boi sie ze nic nie poczuje ze czasem mysli ze to nie to ale ze chce sprobowac
Z mojego doświadczenia wynika, że w sytuacji gdy dziewczyna tak mówi to nic z tego nie będzie.
Ale. Jeśli Ty gotów jesteś zaryzykować a ona chce spróbować to cóż stoi na przeszkodzie....przecież my się możemy mylić. Może jak Cię bliżej pozna to zmieni zdanie...
Pytanie, na jakie musisz sobie odpowiedzieć to czy będziesz tak potrafił. budować coś, mając świadomość, że tak naprawdę jedno jej słowo i wszystko rozleci się jak domek z kart. Nie będziesz mógł mieć do niej pretensji, nie będziesz mógł wymagać bo sam zgodzisz się na taki układ.
Potrafisz? Nie będziesz się przez cały czas zastanawiał czy ona nie udaje, czy nie próbuje ale nie wychodzi?
20 2013-11-05 11:09:49 Ostatnio edytowany przez Kowalew (2013-11-05 11:11:57)
Michał,sam teraz byłem w podobnej sytuacji,dziewczyna po długim związku,zaprzyjaźniliśmy się trochę wcześniej,później zaiskrzyło i było naprawdę super,ale szybko się skończyło.Też nie miała nikogo poza mną,czuła się osamotniona,a mnie się mogła wygadać,wyżalić,przytulić się do mnie.
Ty chyba jesteś taką bratnią duszą dla niej tylko.
Kowalew wlasnie nie ona ma duzo znajomych dobrych przyjaciol kolegow dobrychy , cieszy sie powodzeniem takze nie sadxze by byl tylko po to by sie wyzalic bo nie wyplakuje mi sie na ramionach i nie gada o tym co bylo chce o tym zapomniec a ja jej chcew tym pomoc
ona chce zapomnieć ty chcesz w tym pomóc, Wiec w czym problem? Nie chce Twojej asysty?
dla mnie nie ma się nad czym zastanawiać. ona jest po długim związku - prezeraża ją samotność, czy nikt z was tak nie miał, że po rozstaniu czuł się tak cholernie samotny? nie wydawało wam się, że nikogo się już nie znajdzie, nie pokocha? a tu proszę, znajduje się ktoś, kto może bedzie chętny na związek! wszystko pięknie, ale po jakimś czasie pojawia się strach, bo rany z poprzedniego nie są zagojone. w właśnie dlatego takie historie szybko się kończą. to mogłoby się udać, ale jeszcze nie teraz, widocznie to dla niej za wcześnie, bo chyba 'chciałabym, ale się boję'
A może chciała Cię jako Przyjaciela ? i tak jak piszą osoby wyżej...
W każdym razie nie należy ją ponaglać. Nie naciskać,tylko trwać
przy niej..spotykać się itd... jeśli będzie chciała...
Pozdrawiam
Moim zdaniem bzdura, nie isteniej cos takie jak za szybko. Ja z moja zaczalem sie spotykac 3 miesiace po tym jak zakonczyla poprzedni 3,5 letni zwiazek i szybko sie zblizylismy do siebie i pokochalismy. Wiec uwazam ze usprawiedliwiasz Ją. Chyba jedyna dobra rada to Cierpliwości jak macie być razem to będziecie.
Coś w tym jest Crash....moja siostra miesiąc po zakończeniu 5 letniego związku zaczęła spotykać się ze swoim obecnym narzeczonym.
przecież to zależy od osoby, od tego jak szybko się pozbiera. w jednych trwa to miesiąc, u innych nawet lata. a dziewczyna mówi, ze czasem myśli, ze to nie to, ale chce spróbować. pewnie dlatego, że jest jakieś puste miejsce, które chciałaby zapełnić, ale nie jest pewna czy właśnie tym facetem. ciężko jest budować związek jeżeli druga strona się boi, ale śmiało, można próbować, choć ja tego nie widzę
no i skonczylo sie niestety , wczoraj ze mna zerwala twierdzac ze ma przeczucie ze nic by z tego nie bylo ze oddalilismy sie od siebie i zmienilo sie nasze relacje i nie widzi tego jakos , powiedziala ze moze to nie jest jej czas po prostu.... dzis sie nie odzywala tylko napisala jak sie czuje i nic wiecej... eh
nie jest jej czas, bo jeszcze nie pozbierała się po ostatnim rozstaniu, nie poukładała sobie w głowie. w takiej sytuacji już nic nie możesz zrobić, nie możesz już liczyć na to, że coś z tego będzie. trafi Ci się jeszcze wartościowa kobieta, którą pokochasz, tylko trzeba rozsądniej wybierać ![]()
cisza z jej strony mnie przeraza... tesknie za nia ale nie chce do niej pisac bo nie chce sie narzucac