Reinkarnacja a godność człowieka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Reinkarnacja a godność człowieka

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 114 ]

Temat: Reinkarnacja a godność człowieka

Ostatnio czytałem wypowiedzi osoby wierzącej w reinkarnację. Na początek zauważyłem, że miała poważny problem z określeniem pojęcia kim jest człowiek. Dla niej nasze ciało, jest opakowaniem. Będącym jedynie etapem wędrówki dusz. Duch (człowieka?) jedynie czasowo integruje się z ciałem, nie istnieje coś takiego jak integracja ducha i ciała na stałe, a co za tym idzie powstanie tożsamości wyjątkowej osoby nazywanej człowiekiem. Do tego Bóg wykorzystuje dusze i ciała (oderwane od siebie) do własnych celów, czyli doświadczania się poprzez wędrówkę dusz w różnych ciałach. Gdzie tu godność człowieka?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-10-27 13:16:16)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Wiesz ja nie jestem do końca pewien czy ci wierzący w reinkarnację wierzą również Boga jako siłę nadprzyrodzoną która miały by kierować tymi duszami, niejako nimi "zarządzać". Może się mylę ale rozmawiałem z tymi co wierzą i są przekonani że dusza tak po prostu wędruje bez niczyjej pomocy..
Jest to myślę  u niektórych jest to jakiś sposób doboru wiary w coś ,wywołany strachem i lękiem przed śmiercią.

"Z prochów powstałeś i w proch się obrócisz.." Nie rozumiem zatem skąd ta u ciebie "żałość" cielesności ?

3

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Paweł-1979 napisał/a:

"Z prochów powstałeś i w proch się obrócisz.." Nie rozumiem zatem skąd ta u ciebie "żałość" cielesności ?

No ale ciało Jezusa po Jego śmierci zniknęło, a później Jezus pojawił się w tym samym ciele. Zgodnie z religią chrześcijańską martwe ciało też nie jest traktowane jak zużyte opakowanie, jest z całą celebrą składane do grobu.

4

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Czymże jest sekunda życia na ziemi z wiecznością istnienia duszy..
To dusza powinna być na pierwszym  miejscu ponieważ ciało dostaliśmy na "chwilę" by przeżyć i zdać zadany nam egzamin życia na ziemi..
Owa celebra na cmentarzu jest pożegnaniem duszy z prośbą do Boga o wybaczenie jej grzechów i przyjęcie do królestwa niebieskiego a nie celebrowaniem ciała który i tak w proch się obróci ..
Nawet bardzo często społecznicy nie dbają należycie o swój organizm ,ryzykując chorobą śmiertelną na rzecz niesienia pomocy potrzebującym ludziom ..

5

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Paweł-1979 napisał/a:

Czymże jest sekunda życia na ziemi z wiecznością istnienia duszy..
To dusza powinna być na pierwszym  miejscu ponieważ ciało dostaliśmy na "chwilę" by przeżyć i zdać zadany nam egzamin życia na ziemi..
Owa celebra na cmentarzu jest pożegnaniem duszy z prośbą do Boga o wybaczenie jej grzechów i przyjęcie do królestwa niebieskiego a nie celebrowaniem ciała który i tak w proch się obróci ..
Nawet bardzo często społecznicy nie dbają należycie o swój organizm ,ryzykując chorobą śmiertelną na rzecz niesienia pomocy potrzebującym ludziom ..

I tu się z Tobą nie zgodzę. Same dusze nie zmartwychwstaną. Obawiam się, że popełniasz ten sam błąd co koleżanka, o której tezach mówiłem w pierwszym poście. Znowu pojawia się pytania kim jest człowiek? Bo człowiek to nie tylko dusza jak uważasz.

6

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Nie wiemy czy cokolwiek z naszego "człowieczeństwa" przenosi się na tamten świat ale wiemy że ciało przestaje istnieć . Człowieczeństwo to całokształt bytu, nie tylko skóra, kości i mięśnie a samoświadomość ,  "myślę więc jestem"
Ja nie bardzo rozumiem skąd u ciebie przeświadczenie że nasza cielesność nie umrze nigdy..
Za życia ,oczywiście jest to ważne kim jesteśmy, bo musimy zdać egzamin tylko nie wiem czemu tak bardzo skupiasz się na bezdusznej cielesności po śmierci .Jeśli dusza będzie miała taki sam wizerunek naszej osoby jak za życia to i tak nijak się to ma do szkieletu w trumnie..

7

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Nie skupiam się na bezdusznej cielesności. Mówię o pojeciu człowieka, nie tylko tym ziemskim ale również po śmierci. Nauka chrześcijańska mówi po śmierci o tzw stanie przejścowym. Istnienia duszy bez ciała. Ale sam nazwijmy to proces zmartchywstania nie dotyczy jedynie duszy, ale człowieka. Człowieka jako istoty łączącej w sobie ducha i ciało, tworzącej integralną całość.

8

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Zmartwychwstanie to cud na ziemi ,to powrót duszy do ciała jak w przypadku Jezusa który miał na celu uświadamianie, nauczanie, udowodnianie o życiu pozaziemskim nas ludzi na ziemi  .
Tak postrzegam Zmartwychwstanie a przejście po śmierci duszy do królestwa niebieskiego to inna sprawa.
Może ktoś bardziej lotny uchwyci twój problem/zagwostkę bo ja się poddaję . Może też nie posiadam odpowiedniej wiedzy w zakresie który ciebie interesuje..

9

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Z tego co mi się kojarzy, to osoby wierzące w reinkarnację mają bardziej hm...nabożny? stosunek do zwierząt,którym człowiek jest dużo bliższy, nie ma takiej hierarchii jak np. w chrześcijaństwie. Więc trudno tu mówić o godności człowieka, raczej jest godność istot żywych. Jednak wiem, że podejście do reinkarnacji w buddyzmie i hinduizmie jest nieco inne, tylko niestety nie do końca ''czuję'' te różnice.

10

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Adamjkis....hmm..w sumie tak...idziesz do dżungli zjadasz larwe....idziesz przez życie i jesteś zły, np.....i ktos potem zamienia Cię w larwę przez to...spotyka Cie ptak..zjada Cię...itd. itd...Zobacz sobie ogromną piramidę żywieniową..kto jest na samej górze ? kto jest na dole ?....prześledź sobie to.....zobacz? ile powstało piramid w przemyśle, tzn. wpisz w google - piramida..zobacz ile jest rysunków...i co ? dojdziesz do jakich wniosków ? podziel sie nimi ze mną i z innymi .

11

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Ale ja w tym wątku nie chcę rozmawiać o piramidach. smile Chce rozmawiać o tym kim jest człowiek, nie tylko w ujęciu materialnym (cielesnym), ale i duchowym. Czy można, bez utraty godności człowieka mówić o rozerwalności tych dwóch światów? Czym jest tożsamość człowieka?

12 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2013-10-28 22:39:47)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

A Biblia nie mówi przypadkiem o uduchowieniu ciała i ucieleśnieniu ducha? Ciało i dusza stanowią jedność.
Kiedy zostaniemy zbawieni (Sąd Ostateczny) dusza i ciało wejdą na jakiś wyższy poziom, nastąpi udoskonalenie, przeformowanie - niestety my nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić jak to ma wyglądać.
Co do stanu po śmierci, to słyszałam o tym, że bylibyśmy jak we śnie (dusza będzie czekała na niebo albo piekło, a prochy będą w ziemi) i czekalibyśmy na Sąd Ostateczny, po którym dusza i ciało znowu by się połączyły i weszły na jeszcze wyższy poziom.

13

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Chyba w procesie reinkarnacji nie ma w ogóle pojęcia godności i tożsamości..jak zapadasz w sen i we śnie zabijasz Centaura, masz wtedy jakąś godność ? ..Sen jest małą śmiercią..nie masz na to wpływu co Ci się przyśni, jak i nie masz wpływu na to co stanie się z Tobą po śmierci..może po prostu znikniesz...
Czasem patrze na swoją skórę i są tam różne pieprzyki, ułożone w różne konstelację gwiezdne. Czasem mam taką fantazję, że po śmierci wrócę właśnie do przyjaciół z tej konstelacji, którą mam wydrukowaną na skórze, tam nikt już nie będzie mnie oceniał, nie będę musiała robić tego czego nie chce i będę zawsze szczęśliwa ;-)...a nawet jak już mnie nie będzie to wszechświat się nie zawali, ale będzie się dalej rozrastał.....

14

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

A ja myślę, że to właśnie idea reinkarnacji, która opiera się na prawie karmy całkowicie człowiekowi jego godność zwraca. Prawo karmy polega na tym, że wszystko co robimy, wszystkie decyzje, które podejmujemy mają wpływ na to jak będzie wyglądało nasze życie w przyszłości. Tym samym nasze obecne życie jest efektem naszych dobrych, lub złych uczynków z przeszłości. Gdyby tak nie było, jak można wytłumaczyć warunki i w jakich rodzimy się i żyjemy i los jaki nas spotyka? Jak można wytłumaczyć to, że niewinne dziecko rodzi się w rodzinie alkoholików, jest bite, żyje w biedzie, bądź zapada na jakąś straszną chorobę? Czy Bóg w którego wierzą katolicy jest tak bezduszny i okrutny? Na jakiej zasadzie wybiera kto będzie miał szczęśliwe życie, a kto pełne bólu i smutku? Jak sobie to tłumaczą katolicy? Gdzie tu jest godność człowieka, jeśli nie ma na to zupełnie żadnego wpływu? Dopiero kiedy uświadomimy sobie, że to my sami zapracowujemy sobie na taki, a nie inny los i że to tylko od nas i naszej wolnej woli zależy jak przeżyjemy nasze życie i jakie będziemy mieli następne życie, zwraca nam całą naszą godność.

15

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Kiedyś czytałam artykuł, że jesteśmy tym, co jemy....jeżeli by tak podzielić nasz organizm na miliardy komórek, to zawierają one informacje co jedliśmy danego dnia..antropolodzy w ten sposób określali historię, dzieję przemieszczania się, osadnictwa ludów pierwotnych, na podstawie kodów dna i takich tam....to taka mini reinkarnacja moim zdaniem.

16 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-25 23:17:19)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Ja się tylko zastanawiam, dlaczego rościmy sobie prawo tak wielkiej wyjątkowości we wszechświecie, tak wielkiej wyjątkowości wobec Boga?
Skąd się nam bierze przekonanie, że to właśnie my jesteśmy predystynowani do zbawienia, do zmartwychwstania?
Skąd pewność, że gdzieś nie żyją podobni nam, o podobnej,  tudzież identycznej wierze, a zatem i przekonaniu o nadprzeciętności względem innych gatunków oraz niezaprzeczalnej ufności w życie wieczne?
Zastanawiam się, dlaczego w człowieku tyle butności jest, że jedyny, niepowtarzalny, pupilek i ulubieniec Boga?
Godność? Względem czego? Nasza (nie-)zwykła ludzka godność w porównaniu z czymś, czego nie jesteśmy w stanie pojąć?

adamajkis napisał/a:

Ale ja w tym wątku nie chcę rozmawiać o piramidach. smile Chce rozmawiać o tym kim jest człowiek, nie tylko w ujęciu materialnym (cielesnym), ale i duchowym. Czy można, bez utraty godności człowieka mówić o rozerwalności tych dwóch światów? Czym jest tożsamość człowieka?

Adam, i jeszcze to.
Uważasz za godnym człowieka (człowieka w Twoim mniemaniu) to, kiedy zapada na choroby starcze (i nie tylko...taki przykład), kiedy nie jest w stanie kntrolować swoich potrzeb fizjologicznych, kiedy zdany jest na łaskę i niełaskę innych?
Pól biedy, jeśli głowa również odmawia posłuszeństwa....gorzej, jeśli tylko ona pracuje w 100%.
Uważasz, że taki człowiek czuje się GODNY jako człowiek?
Może z kimś takim powinieneś porozmawiać?

A co z godnością gwałconej kobiety, molestowaego dziecka?

Wiesz, takich przykładów można podać naprawdę wiele.
Mówisz o godności z punktu swojego siedzenia, bo tak łatwiej....bo patrzysz na nią w kontekście "życia po śmierci", współistnienia z ciałem.

Co, jeśli już za tego naszego ziemskiego życia te dwie "materie" nie współgrają?

Potrafisz się do tego jakoś odnieść?

17 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-11-26 13:27:24)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
NieZnamSiebie napisał/a:

Ja się tylko zastanawiam, dlaczego rościmy sobie prawo tak wielkiej wyjątkowości we wszechświecie, tak wielkiej wyjątkowości wobec Boga?
Skąd się nam bierze przekonanie, że to właśnie my jesteśmy predystynowani do zbawienia, do zmartwychwstania?
Skąd pewność, że gdzieś nie żyją podobni nam, o podobnej,  tudzież identycznej wierze, a zatem i przekonaniu o nadprzeciętności względem innych gatunków oraz niezaprzeczalnej ufności w życie wieczne?

Chociażby z Biblii. Czy Bóg wyprowadził z domu niewoli ufoludki? Czemu na swoich wybrańca wybrał Mojżesza? Czemu to Noe musiał zaopiekować się zwierzakami, a nie zrobił tego ufoludek, albo jedno ze zwierzaków?
Jesli masz jakieś informacje, że Bóg objawił się konkretnym zwierzakom, czy ufoludkom to prosze napisz, Twoja opowieść może być bardzo inspirująca. smile

NieZnamSiebie napisał/a:

Uważasz za godnym człowieka (człowieka w Twoim mniemaniu) to, kiedy zapada na choroby starcze (i nie tylko...taki przykład), kiedy nie jest w stanie kntrolować swoich potrzeb fizjologicznych, kiedy zdany jest na łaskę i niełaskę innych?
Pól biedy, jeśli głowa również odmawia posłuszeństwa....gorzej, jeśli tylko ona pracuje w 100%.
Uważasz, że taki człowiek czuje się GODNY jako człowiek?
Może z kimś takim powinieneś porozmawiać?

A co z godnością gwałconej kobiety, molestowaego dziecka?

Wiesz, takich przykładów można podać naprawdę wiele.
Mówisz o godności z punktu swojego siedzenia, bo tak łatwiej....bo patrzysz na nią w kontekście "życia po śmierci", współistnienia z ciałem.

Co, jeśli już za tego naszego ziemskiego życia te dwie "materie" nie współgrają?

Potrafisz się do tego jakoś odnieść?

Nie potrafie, bo nie wiem o co Ci chodzi? smile Co chcesz udowodnić?

18 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-26 20:30:28)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
adamajkis napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Uważasz za godnym człowieka (człowieka w Twoim mniemaniu) to, kiedy zapada na choroby starcze (i nie tylko...taki przykład), kiedy nie jest w stanie kntrolować swoich potrzeb fizjologicznych, kiedy zdany jest na łaskę i niełaskę innych?
Pól biedy, jeśli głowa również odmawia posłuszeństwa....gorzej, jeśli tylko ona pracuje w 100%.
Uważasz, że taki człowiek czuje się GODNY jako człowiek?
Może z kimś takim powinieneś porozmawiać?

A co z godnością gwałconej kobiety, molestowaego dziecka?

Wiesz, takich przykładów można podać naprawdę wiele.
Mówisz o godności z punktu swojego siedzenia, bo tak łatwiej....bo patrzysz na nią w kontekście "życia po śmierci", współistnienia z ciałem.

Co, jeśli już za tego naszego ziemskiego życia te dwie "materie" nie współgrają?

Potrafisz się do tego jakoś odnieść?

Nie potrafie, bo nie wiem o co Ci chodzi? smile Co chcesz udowodnić?

W zasadzie to się nie dziwię, że nie wiesz o co chodzi.
Chcesz rozmawiac o godności ludzkiej w odniesieniu do reinkarnacji, w odniesieniu do jej nierozerwalności tudzież współistnienia z ciałem, a potykasz się na prostej drodze...

adamajkis napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Ja się tylko zastanawiam, dlaczego rościmy sobie prawo tak wielkiej wyjątkowości we wszechświecie, tak wielkiej wyjątkowości wobec Boga?
Skąd się nam bierze przekonanie, że to właśnie my jesteśmy predystynowani do zbawienia, do zmartwychwstania?
Skąd pewność, że gdzieś nie żyją podobni nam, o podobnej,  tudzież identycznej wierze, a zatem i przekonaniu o nadprzeciętności względem innych gatunków oraz niezaprzeczalnej ufności w życie wieczne?

Chociażby z Biblii. Czy Bóg wyprowadził z domu niewoli ufoludki? Czemu na swoich wybrańca wybrał Mojżesza? Czemu to Noe musiał zaopiekować się zwierzakami, a nie zrobił tego ufoludek, albo jedno ze zwierzaków?
Jesli masz jakieś informacje, że Bóg objawił się konkretnym zwierzakom, czy ufoludkom to prosze napisz, Twoja opowieść może być bardzo inspirująca. smile

Ufoludki? Pleeeeaaaseee ! (lol)
Gdzieś już pytałam, co z ewangeliami, które kościół ukrywa?
Wiara-tak. Bezkrytyczne przyjmowanie dogmatów mając świadomość, że są z lekka....naciągnięte? Nie, dzięki i dziwię się, że ludzie mając tą wiedzę nadal nic sobie z tego nie robią.

Abstrahując, nie ma nawet sensu rozmawiać o reinkarnacji z punktu widzenia chrześcijańskiego pojęcia człowieka (z tego co pamiętam, jedynie neoplatońscy chrześcijanie próbowali wpoić to pojęcie w nurt katolicki, ale im nie wyszło tongue )
Pojęcie człowieka, jak sam pisałeś, jest totalnie odmienne, głosi (znów za Tobą), że człowiek nie ma duszy i ciała, on jest duszą i ciałem...i tyle.
Kwestia wiary Adam. Tak jak Ty wierzysz w to, w co wierzysz, tak inni wierzą, w co chcą.
Jak dla mnie nie ma nawet takiego mianownika, od którego można by rozmowę o reinkarnacji i związanej z nią godności zacząć, jeśli chce się sprawę rozpatrywać z punktu widzenia chrześcijaństwa.

19 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-11-26 22:33:34)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
NieZnamSiebie napisał/a:

W zasadzie to się nie dziwię, że nie wiesz o co chodzi.
Chcesz rozmawiac o godności ludzkiej w odniesieniu do reinkarnacji, w odniesieniu do jej nierozerwalności tudzież współistnienia z ciałem, a potykasz się na prostej drodze...

Nie wiem o co ci chodzi z tymi starczymi chorobami i gwałtami. Strasznie tam namieszałaś i nie wiem o co biegało. smile

NieZnamSiebie napisał/a:

Gdzieś już pytałam, co z ewangeliami, które kościół ukrywa?

A jakieś ukrywa?

NieZnamSiebie napisał/a:

Wiara-tak. Bezkrytyczne przyjmowanie dogmatów mając świadomość, że są z lekka....naciągnięte? Nie, dzięki i dziwię się, że ludzie mając tą wiedzę nadal nic sobie z tego nie robią.

Masz świadomość, że dogmaty są z lekka naciągnięte. Zapewne Twoja wiedza teologiczna przerasta wiedzę ojców Kościoła.

NieZnamSiebie napisał/a:

Jak dla mnie nie ma nawet takiego mianownika, od którego można by rozmowę o reinkarnacji i związanej z nią godności zacząć, jeśli chce się sprawę rozpatrywać z punktu widzenia chrześcijaństwa.

Jest tożsamość człowieka. smile

20

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

To coś o prawie karmy.

Jeśli jesteś molestowany, zgwałcony, nie płacą Ci kasy itd. to jest do dobre - bo to Twoja karma.

Jeżeli masz pecha urodzić się w Indiach i być pariasem - to nie zapłacenie Ci za wykonaną pracę jest dobre - bo bycie pariasem jest Twoją karmą. Im szybciej umrzesz tym lepiej dla Ciebie, bo masz szansę na nowe wcielenie, w którym będzie Ci lepiej.

Jeżeli zabijasz człowieka - to jest to dobre - taka jest Twoja karma. Jeżeli chcesz zabić człowieka i odstępujesz od tego poprzez akt swojej woli czynisz źle - BUNTUJESZ SIĘ PRZECIWKO SWOJEJ KARMIE......skutek -w następnym wcieleniu spadasz poziom niżej.....

Czy reinkarnacja i prawo karmy ma coś wspólnego z godnością - nie wiem nie umiem odpowiedzieć - ale jakoś nie podoba mi się ta cała reinkarnacja i to całe prawo karmy

21

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

Jeżeli zabijasz człowieka - to jest to dobre - taka jest Twoja karma. Jeżeli chcesz zabić człowieka i odstępujesz od tego poprzez akt swojej woli czynisz źle - BUNTUJESZ SIĘ PRZECIWKO SWOJEJ KARMIE......skutek -w następnym wcieleniu spadasz poziom niżej.....

chyba ci się coś pomieszało...
'Karma jest podstawowym i bardzo ważnym pojęciem we wszystkich szkołach buddyzmu i oznacza tu jedynie "zamierzone działanie". Czynnikiem, który decyduje o moralnej wartości każdego działania jest towarzysząca mu wola lub zamiar. Wola mająca szkodliwe korzenie: (1) pragnienie (lub chciwość), (2) gniew i (3) niewiedzę przynosi szkodliwe owoce.
Dziesięć rodzajów szkodliwych sposobów działania (pali kamma-patha) to: trzy złe działania ciała (zabójstwo, kradzież i nieprawe współżycie płciowe); cztery złe działania mowy (kłamstwo, obmowa, nieuprzejma mowa i bezmyślna paplanina); oraz trzy złe działania umysłu (pożądanie, gniew i nieprawdziwe poglądy)'

Jak pokrętnymi drogami chadza twój umysł, że uznałeś zabójstwo za uzasadnione a zaniechanie, za działanie obniżające czyjś poziom reinkarnacji?

Idea reinkarnacji jest znacznie bardziej pokorna wobec cudu życia niż antropocentryczna idea zmartwychwstania tegoż diamentu w koronie stworzenia jakim ma być- wg ludów księgi( a raczej kilku ksiąg)- człowiek. Co nie oznacza, że jest prawdziwa.

22 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-26 23:28:19)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Nie nie pomieszało. Prawo karmy zdefiniowano w Wedach, które rozumiem przeczytałeś??

A co do pokrętności myślenia - wywodzi się z Wed i wszystkich komentarzy.

Reinkarnacja związana jest ściśle z karmą. Czy Hiduizmy czy Buddyzmy przyjmują fatalistyczną koncepcję człowieka podporządkowanemu w karmie. Realizacja karmy owocuje wyższym wcieleniem. Bunt przeciw karmie skutkuje obniżeniem poziomu.

Karmą zabójcy jest zabić. Jeśli zrealizował karmę - to dobrze, jeśli zbuntował się przeciw karmie to źle - skutek jak wyżej.

A i mylisz nieco pojęcie karmy z pojęciem drogi w buddyzmie. Niestety nie mam w tej chwili czasu, żeby szczegółowo przedstawić zagadnienie, ale buddyzm u swojej istoty nie był religią tylko swoistego rodzaju pozytywną moralnością. Wziął się z pewnego zmieszania księcia Buddy, syna wasala króla Perskiego Dariusza (ten co to Daniela chciał w piecu palić).

Treść nauczania Buddy jest bardzo niespójna, gdyż łączy ona dorobek Hinduzimów i naukę moralną Izajasza. Stąd podobieństwo drogi buddyjskiej do zaleceń Izajasza. Wiec karma to jedna inszość a droga buddyjska to druga inszość, przy czym połączone w jedno tworzą mieszankę, w której każdy znajdzie coś dla siebie.

Tak w dużym skrócie.

23

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

Nie nie pomieszało. Prawo karmy zdefiniowano w Wedach, które rozumiem przeczytałeś??

Narazie koleżanka rzuciła cytat z wszechwiedzącej wikipedia.pl smile

24

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

Jeżeli zabijasz człowieka - to jest to dobre - taka jest Twoja karma. Jeżeli chcesz zabić człowieka i odstępujesz od tego poprzez akt swojej woli czynisz źle - BUNTUJESZ SIĘ PRZECIWKO SWOJEJ KARMIE......skutek -w następnym wcieleniu spadasz poziom niżej.....

A skąd wiadomo, czy karmą danej osoby jest zabicie czy może własnie powstrzymanie się od zabicia kogoś? To też Wedy tłumacza, czy sam doszedłeś do takiego wniosku?

25 Ostatnio edytowany przez harmagedon (2013-11-27 00:00:00)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Iceni napisał/a:
Adam12 napisał/a:

Jeżeli zabijasz człowieka - to jest to dobre - taka jest Twoja karma. Jeżeli chcesz zabić człowieka i odstępujesz od tego poprzez akt swojej woli czynisz źle - BUNTUJESZ SIĘ PRZECIWKO SWOJEJ KARMIE......skutek -w następnym wcieleniu spadasz poziom niżej.....

A skąd wiadomo, czy karmą danej osoby jest zabicie czy może własnie powstrzymanie się od zabicia kogoś? To też Wedy tłumacza, czy sam doszedłeś do takiego wniosku?

pewnie rodzi sie z pieczątką: zabójca smile

Adam 12

nie przeczytałam ani pół Wedy, pewnie jak większość wypowiadających się tu osób. Co więcej- nie zamierzam. Już wystarczająco życia zmarnowałam czytając Stary i Nowy Testament, żeby zagłębiać się w inne pozycje z literatury fantastycznej pretendującej do miana literatury faktu( i to ostatecznego, i podstawowego czyli ontologicznego).


Powtórzę:

Idea reinkarnacji jest znacznie bardziej pokorna wobec cudu życia niż antropocentryczna idea zmartwychwstania tegoż diamentu w koronie stworzenia jakim ma być- wg ludów księgi( a raczej kilku ksiąg)- człowiek. Co nie oznacza, że jest prawdziwa.

26

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
adamajkis napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

W zasadzie to się nie dziwię, że nie wiesz o co chodzi.
Chcesz rozmawiac o godności ludzkiej w odniesieniu do reinkarnacji, w odniesieniu do jej nierozerwalności tudzież współistnienia z ciałem, a potykasz się na prostej drodze...

Nie wiem o co ci chodzi z tymi starczymi chorobami i gwałtami. Strasznie tam namieszałaś i nie wiem o co biegało. smile

Rozumiem, chcesz prowadzić rozmowę na tematy teologiczne, takie wiesz - "dorosłe" mając za nic podstawy i godnośc człowieka tu i teraz?
Zresztą, takie głupie przekrzykiwanie się totalnie nic nie wnosi do tematu.

adamajkis napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Gdzieś już pytałam, co z ewangeliami, które kościół ukrywa?

A jakieś ukrywa?

Nie wiem, a Ty wiesz że nie?

adamajkis napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Wiara-tak. Bezkrytyczne przyjmowanie dogmatów mając świadomość, że są z lekka....naciągnięte? Nie, dzięki i dziwię się, że ludzie mając tą wiedzę nadal nic sobie z tego nie robią.

Masz świadomość, że dogmaty są z lekka naciągnięte. Zapewne Twoja wiedza teologiczna przerasta wiedzę ojców Kościoła.

Litości...Najpierw ufoludki, teraz wszechwiedząca ja tongue
Nie no sorry, zdaje mi się, że mam wielką świadomość swojej niewiedzy, pokorę przed tym, co nieznane i nie zapieram się nogami i rękami, BO TAK (choć jak wiadomo, niektórym pokory bardzo brakuje) tongue

adamajkis napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Jak dla mnie nie ma nawet takiego mianownika, od którego można by rozmowę o reinkarnacji i związanej z nią godności zacząć, jeśli chce się sprawę rozpatrywać z punktu widzenia chrześcijaństwa.

Jest tożsamość człowieka. smile

Nie, nie masz racji, przykro mi....dlaczego chcesz wierzenia innej religii definiować przez swoje? Jak to chcesz zrobić?
Tożsamość człowieka?
Umówmy się, nie ma wyabstrahowanej definicji człowieka, po prostu JEJ NIE MA (a jeśli z punktu widzenia Twojej religii, to wszystko na ten temat zostało już raczej powiedziane przez dużo od nas mądrzejszych).

27 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-27 00:18:04)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Z fatalistycznej koncepcji człowieka - skoro chcesz zabić, Twoją karmą jest zabić. Religie wchodu inaczej definiują wolność niż my.

Skąd wiadomo, bo najpierw musisz zapragnąć kogoś zabić i wejść co najmniej na etap przygotowania żeby móc odstąpić. Dla nas odstąpieniem jest aktem wolności dla nich aktem buntu przeciw karmie.

Ciężko to pojąć bo między naszą koncepcją człowieka a ich koncepcją człowieka jest kolosalna różnica. Tego nie da się porównać. Spróbuję pokazać to na przykładzie wolności:

- dla nas wolność jest aktem decyzji, decymujemy ponieważ jesteśmy jednostkami, bytami rzeczywistymi wyodrębnionym z otaczającego świata;

- dla religii wschodu (Hinduizmy, Buddyzmy, Sintoizmy i inne) człowiek nie istnieje, jego odrębny byt jest tylko ILUZJĄ wolność polega na wyzbyciu się tej iluzji.

Podobnie można mówić o karmie. Tak na prawdę są trzy karmy:

1. karma przeszła - czyli to co było w poprzednim wcieleniu;

2. karma teraźniejsza - to co jest w obecnym wcieleniu;

3. karma przyszła - to co będzie w następnym wcieleniu.

Odnosząc się do przykładu naszego zabójcy. Jeżeli w teraźniejszym wcieleniu nie wyzwoli się z odruchu współczucia, strachu przed karą itd. to zgodnie z koncepcją reinkarnacji będzie się wcielał aż się nie wyzwoli - słowem tak długo będzie się wcielał w zabójcę aż nie zabije.

My pojmujemy wolność jako prawo podejmowania decyzji co do swojego postępowania. Tutaj takiego prawa nie masz. Twoja karma teraźniejsza jest bezwzględnie uwarunkowana karmą przeszła i póki się nie uwolnisz będziesz tkwił w tej samej karmie.

Poza tym jak idea reinkarnacji może być pokorna wobec cudu życia, skoro wcale nie traktuje życia jako cudu tylko jako "nierzeczywistość"???

A co do ewangelii rzekomo ukrywanych przez Kościół. Jedną z nich jest tzw. piąta ewangelia, która rzekomo miała powstać w Indiach i opisywać życie Jezusa w Indiach. Owszem takowa istnieje. Powstała w XVII wieku i została napisana przez Jezuitów jako materiał ewangelizacyjny. W zasadzie teza o ukrytych ewangeliach pochodzi DOPIERO z XIX wieku i jej autorką jest zdaje się pani Helena Bławatska, jedna z matek założycielek ruchu Novo Ordo Templorum, gromadzącego różne osobistości....

28

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Czy Dalai Lama odpowiedziałby tak samo na to pytanie? Czy gdybym zapytała go czy ten człowiek powinien zabić odpowiedziałby "Tak, bo taka jest jego karma" ?

To skąd nawoływanie do pokoju? Wbrew karmie?

29

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Zależy komu udzielałby odpowiedzi.

Mówiąc do nas pewnie by zaprzeczył. Mówiąc do swoich pewnie by potwierdził. Nawiasem mówiąc parę razy go na takich lapsusach złapano.

Poza tym kolega Dalaj Lama ma swój buddyzm a kolega Dżimaj Lama czy jakiś inny Lama lub brahman lub guru ma swój buddyzm (hinudizm), a każdy z tych poglądów jest złudzeniem, tak jak prawda jest złudzeniem, wiec proszę koledze Dalaj Lamie nie zarzucać kłamliwości. On funkcjonuje w obrębie swojego świata i według swoich praw podając nam niezgodne z rzeczywistością dane wcale nas nie okłamuje, robi to dla spełnienia naszego dobra i spełnienia swojej karmy - odzyskania władzy politycznej nad Tybetem i przywrócenia tybetańskich porządków społecznych opartych chyba na jednym z najbardziej nieludzkich sposobów traktowania człowieka przez człowieka.

Nawiasem mówiąc hitlerowska antropologia wywodzi się właśnie z wierzeń indyjskich i buddyjskich w wersji zeuropeizowanej. Stąd nadludzie, ludzi, podludzie itd.

30 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-27 00:33:32)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

A czy to nie tak przypadkiem, że karma owszem, ale decyzje naszego teraźniejszego życia ( podejmowane dzięki  wolnej woli) wpływają na to, jaką postać przyjmiemy w drodze reinkarnacji?
Skoro wplątujemy w to determinizm, a tymbardziej fatalizm, to w jakim celu byłaby reinkarnacja (bo zakładamy że ma jakiś cel, prawda?).

31

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

No to niech mnie ktoś teraz przekona, że nie warto być ateistą  i a-wierzącym tongue

32 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-27 00:46:22)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Nie znam siebie

Celem jest wyzwolenie - wyzbycie się się indywidualności. To co piszesz wynika z tego, że na grunt hinduizmu przenosisz chrześcijańską (a w zasadzie charakterystyczną dla cywilizacji łacińskiej) koncepcję człowieka. W hinuzizmach, buddyzmach NIE MA WOLNEJ WOLI zastępuje ją karma.

Tutaj warto wskazać przykład Buddy, który osiągnął wyzwolenie bez reinkarnacji - mówiąc kolokwialnie poprzez medytację odleciał widną do nieba. To można osiągnąć też np. poprzez praktykę jogi, jeżeli jesteś mężczyzną z odpowiedniej kasty (teoria kast wynika właśnie z reinkarnacji, przy czym w odróżnieniu od feudalnego stanu kasta ma charakter zamknięty) i osiągnąłeś odpowiedni wiek. W zeuropeizowanych koncepcjach reinkarnacji karmę można oszukać np. poprzez orgon - energię wyzwalając się w czasie orgazmu - stąd gadanie o wyzwoleniu kobiet przez orgazm propagowane przez środowisko Pani filozofowej Środowej i Pani Fuszary.

Niestety bez poszerzonego wywodu i znajomości u źródeł zarówno chrześcijaństwa, jak i hinudizmów i buddyzmów nie da się tego objaśnić.

Nawiasem mówiąc świadomie posługuję się liczbą mnogą, gdyż nie ma hinduizmu są hinduizmy, nie ma buddyzmu są buddzyzmy. I tu znowu totalna różnica z naszym kręgiem cywilizacyjnym. Chrześcijaństwo obejmuje różne wyznania ale ma można w nim wyodrębnić pewną oś, coś co sprawia, że wykroczenie poza nią oznacza, że system wierzeń przestaje być chrześcijaństwem. Np. Świadkowie Jehowy nie wierzą w to, że Jezus był Bogiem - tym samym nie są już chrześcijanami, bo wykraczają poza tę "oś".

W religiach Dalekiego Wschodu tego nie ma.

Poza tym fatalizm tych religii sprawia, że nie mają one charakteru misyjnego. Hinduistą, buddystą nie możesz zostać - musisz się urodzić.

33 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-27 01:27:47)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Twierdzisz zatem, że w dążeniu do wyzbycia się indywidualności nie istnieje szeroko rozumiane pojęcie dobra? (bo jeśli moją karmą jest zabić- zabijam i to wyzwala pokłady dobrej energii?)
Tu rodzi się moje drugie pytanie: skąd wiem, jaka jest moja karma? Co, jeśli robię coś wbrew niej?
Być może  definicja wolnej woli nie istnieje (ciekawe, nigdy się nie zastanawiałam,na pewno poszukam), ale istnieje coś takiego jak podświadomośc, prawda?

Adam12 napisał/a:

Jeżeli zabijasz człowieka - to jest to dobre - taka jest Twoja karma. Jeżeli chcesz zabić człowieka i odstępujesz od tego poprzez akt swojej woli czynisz źle - BUNTUJESZ SIĘ PRZECIWKO SWOJEJ KARMIE......skutek -w następnym wcieleniu spadasz poziom niżej.....

Jaką mam pewność, że akt mojej woli nie jest właśnie zdeterminowany?
Wynika to wyłącznie z tego, że definicja tejże woli po prostu nie ma prawa bytu w religach wschodu?

Mógłbyś mi proszę wskazać źródła w których to wyczytałeś?
Wed (jak radziłeś koledze) nie można czytać samemu, a z mistrzem duchowym ze względu na złą interpretację.
To nie ironia, po prostu jestem ciekawa, dzięki.

Adam12 napisał/a:

Nawiasem mówiąc hitlerowska antropologia wywodzi się właśnie z wierzeń indyjskich i buddyjskich w wersji zeuropeizowanej. Stąd nadludzie, ludzi, podludzie itd.

Chyba bardziej z antropomorfologii jednak, chyba że się mylę.

34 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-27 01:26:01)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

DOBRA dla hindusa i buddysty nie ma TO ZŁUDZENIE

Nie przenoś naszych kategorii pojęciowych na ich kategorie pojęciowe.

Dobrem jest zjednoczyć się z absolutem.

Dobrem jest żarcie własnych dzieci - bo jednoczą się z Kali, dobrem jest palenie żon, bo przechodzisz karmę itd....

A Ty bez względu na to czy wierzysz czy nie wierzysz posługujesz się katolicką koncepcją dobra, wolności itd.

35

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Co do źródeł - przede wszystkim święte księgi tych religii, komentarze do nich i rozmowy z ludźmi, którzy w Indiach mieszkali przez kilka/kilkadziesiąt lat i zetknęli się z tym światem.

Wedy możesz czytać samemu. Co do interpretacji - każdy guru jest bogiem, wiec ilu gurów tyle interpretacji. Problem w tym, że u nas mistrzem się stajesz - tam się rodzisz.

36

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Swoją drogą w Europie żyje jedyny Europejczyk, który był guru. Jaques de Verdeline. Dość ciekawą drogą został uznany przez innych guru za guru. ale to inna Biblia inna baśń.

37

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

DOBRA dla hindusa i buddysty nie ma TO ZŁUDZENIE

Nie przenoś naszych kategorii pojęciowych na ich kategorie pojęciowe.

Dobrem jest zjednoczyć się z absolutem.

Dobrem jest żarcie własnych dzieci - bo jednoczą się z Kali, dobrem jest palenie żon, bo przechodzisz karmę itd....

A Ty bez względu na to czy wierzysz czy nie wierzysz posługujesz się katolicką koncepcją dobra, wolności itd.

Zadaję pytania jak widzisz, próbuję rozumieć i proszę o źródła...po prostu po raz pierwszy spotykam się z taka koncepcją karmy i nie ukrywam, że jestem nia bardzo zainteresowana.
A to nie tylko katolicka koncepcja  dobra akurat.
Nie mieszajmy w to religii.
To raczej koncepcja dobra polegająca na w miarę bezbolesnym współistnieniu...Naprawdę, bez sensu przenosić wszelkiem pojęcia na grunt religii bo jeszcze się okaże, że bez niej nie bylibyśmy w stanie stworzyć kultur i cywilizacji.

38 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-27 01:43:42)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

mhm, czyli co?
Skoro ilu mistrzów  tyle interpretacji  oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że Twoja definicja karmy może być z goła odmienna w rozumieniu innego mistrza?
Może oznaczać tyle, że złe (w rozumieniu zeuropeizowanym) uczynki faktycznie są złymi i niosą ze sobą złą energię?
Może się okazać, że istnieje coś takiego, jak dobro w ogóle i jest ono, mniej lub bardziej, świadomie lub nie, respektowane przez każdego żyjącego człowieka?

39

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Akurat nasz system pojęć jest systemem kształtowanym przez katolicyzm. Czy chcesz tego czy nie - to jest po prostu fakt. Taki system pojęciowy został Ci "wdrukowany".

Co do kultury i cywilizacji - ona ma wywodzi się właśnie z religii. A to co nazywasz dobrem - to nie jest dobro tylko obojętnością, czyli de fakto wyrazem negatywnego nastawienia do świata.

40

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

Co do kultury i cywilizacji - ona ma wywodzi się właśnie z religii. A to co nazywasz dobrem - to nie jest dobro tylko obojętnością, czyli de fakto wyrazem negatywnego nastawienia do świata.

Jeśli już to z wierzeń....religia pojawiła się dużo później.

41

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

A co do antropologii i antropomorfologii to trochę inaczej. Koncepcja nadczłowieka itd. w hitleryzmie to przeniesienie systemu kastowego. Sam Hitler uważał się za Guru - wcielonego boga, który kształcił się pod wpływem mistrza z Tybetu. Hinduizm i buddyzm jest dość synkretyczny.
Zapiski na księgach hinduizmu i buddyzmu mają wskazują bardzo wyraźnie na to, ze Adolf Hitler poszukiwał naukowego potwierdzenia koncepcji kastowości, którą wziął właśnie bezpośrednio z Tybetu i antropomorfologia mu tych dowodów dostarczyła.

42 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-27 02:09:33)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Może i wierzeń - dziś wierzenia nazywamy religią, jedno i drugie sprowadza się do systemu twierdzeń na temat bytów nadprzyrodzonych. Pewną różnicę dostrzega antropologia kultury. W dużym skrócie wierzenia to początek religii. Ale to mniej więcej różnica między płodem a dorosłym człowiekiem. Wierzenie to pewien etap rozwoju religii.

A co do pytania o guru - nie umiem Ci odpowiedzieć jaką wolność w interpretacji mają guru.

Z tym, że czym jest karma - z tego co wiem nigdy nie pojawił się pogląd kwestionujący to co napisałem. W pewnym stopniu za łagodzeniem karmy opowiadał się Mahatma Gandi ale on był politykiem, synem polityka wiec należy go raczej zaliczać do radżdżów, poza tym łagodzenie karmy w poglądach Ghandiego da się zauważyć dopiero po studiach w Europie.

Nawiasem mówiąc przyczyną skutecznego zamachu na Gandhiego było właśnie odrzucenie systemu kastowego.

Wydaje się, że interpretacja karmy o jakiej piszesz po prostu przekracza tamte kategorie pojęciowe. Łagodzenie - ale nie zaprzeczenie - bierze się z wpływu judaizmu - tu Budda albo chrześcijaństwa.

43

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

A co do antropologii i antropomorfologii to trochę inaczej. Koncepcja nadczłowieka itd. w hitleryzmie to przeniesienie systemu kastowego. Sam Hitler uważał się za Guru - wcielonego boga, który kształcił się pod wpływem mistrza z Tybetu. Hinduizm i buddyzm jest dość synkretyczny.
Zapiski na księgach hinduizmu i buddyzmu mają wskazują bardzo wyraźnie na to, ze Adolf Hitler poszukiwał naukowego potwierdzenia koncepcji kastowości, którą wziął właśnie bezpośrednio z Tybetu i antropomorfologia mu tych dowodów dostarczyła.

Racja:)

Adam12 napisał/a:

Może i wierzeń - dziś wierzenia nazywamy religią, jedno i drugie sprowadza się do systemu twierdzeń na temat bytów nadprzyrodzonych.

Niekoniecznie. Chociażby naturalizm...odrzuca wszelką transcendencję, zatem i byty nadprzyrodzone.

Adam12 napisał/a:

A co do pytania o guru - nie umiem Ci odpowiedzieć jaką wolność w interpretacji mają guru.

JEdnocześnie twierdzisz, że co mistrz to interpretacja. Ja rozumiem pojęcie karmy, rozumiem pojęcie człowieka jako drogi do wiecznego absolutu, do wyzbycia się indywidualności i dążenia do jedności, tylko niekoniecznie pasuje mi przedstawiona przez Ciebie koncepcja karmy. Skoro całe nasze życie jest tak czy inaczej zdeterminowane, to w jakim celu pojęcie karmy? Skoro, jak pisałeś jesteśmy w jakiś sposób zdolni do przeciwstawienia się karmie, to czy nie jest to już z góry ustalone (skoro fatalizm)?
Zastanawiam się  czy to, w jaki sposób Ty ją tłumaczysz jest faktycznie przyjmowane i bezwzględnie przez wyznawców religii respektowane.
Zastanawiam się, czy pojęcie karmy nie zostawia nam jednak pewnego pola działania i to na nim właśnie, poprzez swoje czyny wolne od determinacji jesteśmy bliżej bądź dalej zjednoczenia się z jednością.
Etymologia nazwy zresztą dużo mówi o tym, czy karma jest i, bardzo upraszczając, to związek przyczyna-skutek (choć w większości przypadków nierozewalnie związane z Bogiem...różne religie mówią o różnej "ilości" Boga w ingerowaniu w życie karmiczne).

44

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

"Nie mieszajmy w religii " - w religii już namieszano w IVw., więc ja na moment wrócę do tego momentu

Reinkarnacja była powszechnie znana w czasach Chrystusa i przed Nim. W pismach pozakanonicznych Jezus mówi tym, o sprawach wewnętrznych światów, hierarchii wszechświata, procesach wstępowania duszy prowadzących do wyzwolenia i zbawienia.

Wygląda na to, że Jezus nie mógł ominąć zagadnienia reinkarnacji, bo była zbyt szeroko znana w tym okresie i o nią był pytany, zagadnienia reinkarnacji (+ dużo innych) zostały pominięte dopiero w za czasów Konstantyna Wielkiego, po soborze nicejskim 325r. Na Soborze z około 50 Ewangelii, których mieli do dyspozycji (wszystkich było ok 70) Ewangelii włączono do kanonu tylko 4 (ewangelie synoptyczne Mateusza, Marka, Łukasza, które powstały przed 70 rokiem + ewangelia Jana z ok 100r.).

W Ewangeliach, które włączono są bardzo słabe ślady o tym, że Jezus nauczał o reinkarnacji np. wersety o Janie Chrzcicielu i Eliaszu, jest też sporo przypowieści dotyczących przeznaczenia i prawa sprawiedliwej zapłaty, czyli aspektów bezpośrednio z reinkarnacją związanych.

Te niewłączone to Kościół ?ukrywa?, ściśle mówiąc nie ukrywa tylko uznaje za fałszywe i umieszcza na liście ksiąg zakazanych. Były one niewygodne dla Kościoła i cesarstwa, nie pasowały biskupom i Konstantynowi (cesarz miał władzę nad państwem i religią, chrześcijanizm stał się religią państwową, której patronował Konstantyn, przewodniczył on soborowi ? był pogańskim prawodawcą religii, w którą sam nie wierzył, bo nawrócił się dopiero na łożu śmierci)

(Jak kogoś to interesują "księgi ukrywane" to musi pogrzebać w publikacjach zagranicznych, w j. polskim będzie trudno znaleźć, o ile wiem przetłumaczono tylko Ewangelię św. Tomasza, ale fragmenty innych są dość znane, trzeba szukać: ewangelie gnostyków, albo ewangelie apokryficzne na dobry początek. Poza tym pozakanoniczne lisy i inne pisma nie będące ewangeliami?)

Kryteria kanoniczności ksiąg? 1) Źródłem informacji musiał być apostoł. 2) Zgodność z resztą Pisma. 3) Powszechna akceptacja wśród chrześcijan.
I tu robi się ciekawie, oficjalna wersja niezgodność z pkt 3. księgi były kwestionowane z braku akceptacji, natomiast szokująca jest ta powszechna akceptacja tych 4 z kanonu przez chrześcijan rozsianych po ogromnym terenie Imperium, których dzieliła kultura, język i ogromne odległości.

Pytanie: A może jednak nie zostały zaakceptowane, między innymi dlatego, że w Ewangeliach spoza tej kanonicznej 4 było coś bardzo niewygodnego np. pozostając przy temacie reinkarnacji: w niektórych wyraźnie się mówi, że każdy mistrz zapowiada następnego mistrza, czyli następne wcielenie słowa i że Bóg przysyła Chrystusa w każdym pokoleniu, a nie jeden raz w historii.

45

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
iajagoda napisał/a:

Reinkarnacja była powszechnie znana w czasach Chrystusa i przed Nim. W pismach pozakanonicznych Jezus mówi tym, o sprawach wewnętrznych światów, hierarchii wszechświata, procesach wstępowania duszy prowadzących do wyzwolenia i zbawienia. historii.

Owszem, ale jedynie wśród heretyckich form wczesnochrześcijaństwa, głównie wśród neoplatończyków, gnostyków i pitagorejczyków.
Wędrówka dusz to często zagadnienie klasyki filozofii tamtych czasów, a że poglądy filozoficzne bardzo często (jako że religie jako takie dopiero nabierały kształtów)współgrały z religijnymi, nie ma się co dziwić pojęciom reinkarnacji we wczesnych formach chrześcijaństwa.

iajagoda napisał/a:

W Ewangeliach, które włączono są bardzo słabe ślady o tym, że Jezus nauczał o reinkarnacji np. wersety o Janie Chrzcicielu i Eliaszu, jest też sporo przypowieści dotyczących przeznaczenia i prawa sprawiedliwej zapłaty, czyli aspektów bezpośrednio z reinkarnacją związanych.

Przeznaczeniem człowieka w chrześcijaństwie jest zbawienie....prawo sprawiedliwej zapłaty to prawo odpowiedzialności, mówiąc w jak największym uproszczeniu- jeśli zabijesz nie doznasz zbawienia.

iajagoda napisał/a:

Pytanie: A może jednak nie zostały zaakceptowane, między innymi dlatego, że w Ewangeliach spoza tej kanonicznej 4 było coś bardzo niewygodnego np. pozostając przy temacie reinkarnacji: w niektórych wyraźnie się mówi, że każdy mistrz zapowiada następnego mistrza, czyli następne wcielenie słowa i że Bóg przysyła Chrystusa w każdym pokoleniu, a nie jeden raz w historii.

Tylko że zapowiadanie mistrza przez mistrza wcale nie musi się wiązać z reinkarnacją. Kto chce, oczywiście dopatrzy się takiegoż mianownika (czyli po raz kolejny kwestia interpretacji).
Przysyłanie Chrystusa w każdym pokoleniu to też już bardzo odległa sprawa. Nawet jeśli, jaki to ma związek z omawianą sprawą? Chrystus to syn Boży, a więc jego prawa ludzkie nie dotyczą w taki sposób, w jaki dotyczą nas. Wg wierzeń wschodnich religii reinkarnacja i karma tyczy każdego człowieka (można ją oczywiście przerwać poprzez swoje działnia).
Chrystus jest ponad tym prawem jako syn Boży.

46

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Co do tzw. Ewangelii ukrywanych - nieźle się uśmiałem. Zostały one wydane z inspiracji Kościoła. Mój ojciec się habilitował z Biblii i tak się zabawnie składa, że mam komplet w domu, wiec z tym ukrywaniem to dość ciekawa historia. W zasadzie nic w nich wielkiego nie ma, to raczej próby reinterpretacji ewangelii kanonicznych a badania np. językowe itd. dość wyraźnie pokazują, że są one wtórne wobec ewangelii kanonicznych, tj. ewangelii synoptycznych, które powstały na bazie jakiejś jednej protoewangelii i mają charakter relacji bardziej historycznej oraz ewangeli Jana która jest bardziej wykładem teologicznym niż historyczną relacją (stąd pewne różnice).

Co do uznawania za fałszywe - już w Apokalipsie mamy informacje na temat niektórych herezji posługujących się własnym przekazem o Jezusie - plus uwagi co też Syn Człowieczy o tym myśli, jakoś myśli Pana Jezusa nie ośmielę się komentować:)

Co do tzw. śladów wiary w reinkarnację w Ewangeliach. Pogląd taki może być wyrażany jedynie w oparciu o analizę jednego wersu. Weźmy przykład: Herod uważał Jezusa za Jana Chrzciciela. Jednocześnie nieco wcześniej ewangelista informuje nas, że Herod był przekonany, że Jezus to wskrzeszony, zmartwychwstały Jan Chrzciciel.

Co do zapowiadania mistrza przez mistrza - toż w Ewangeliach kanonicznych też mamy coś takiego - przekazanie sukcesji apostolskiej apostołom i ustanowienie Piotra pasterzem. I co jakoś tego nie ukryto??


A TERAZ WRACAJĄC DO PROBLEMATYKI GURU.

1. naturalizm to forma panteizmu - wierzy się w nadprzyrodzoność, boskość przyrody....wiara ateistyczna czyli wiara w nieistnienie transcendencji to wynalazek późniejszy;

2. co do Twoich interpretacji karmy - będąc kobietą oczywiście nie masz do nich prawa.....no taka Twoja karma i gadaj sobie co tam chcesz:) Kobieta nie może być Guru - dlaczego a żebym ja to wiedział.....

3. karma jako przyczyna - skutek to nie do końca tak, to próba przełożenia tamtej kategorii na nasz język. W zasadzie w Indiach nie jest znane pojęcie związku przyczynowo - skutkowego....;

4. karmę można ująć rzeczywiście jako ilość "Boga", tylko, że ten "Bóg" nie jest osobą tylko rodzajem energii stąd różne poziomy.

47

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Adam wybacz że to powiem ale skąd Ty wziąłeś ten przykład z zabijaniem?

Podstawą buddyzmu jest nie krzywdzić żadnych żywych istot i nakazuje od powstrzymania się od odbierania życia.

48

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

A może z ich świętych ksiąg??
Droga Buddy to sposób na ominięcie reinkarnacji - dlatego Budda się nie wcielił, lecz odleciał windą do nieba....ale to dramatyczne uproszczenie

49

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Podejrzewam że coś przeinaczyłeś, buddyzm nie popiera mordowania ani nie traktuje karmy jako powód do zabicia kogoś, nie popiera zabijania ani krzywdzenia żadnych żywych stworzeń.

50 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-27 14:32:32)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

TAAAA??? To dlaczego Dalaj Lama miał prawo mordować pariasów??

Kolejna pseudo - buddystka, oczywiście z szacunkiem dla Ciebie.

51

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Dlaczego mnie obrażasz? Nie potrafisz dyskutować normalnie?

Szkoda słów i wdawania się z Tobą w jakiekolwiek dyskusje.

52

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Raczej stwierdzam fakt i przepraszam jeżeli poczułaś się urażona...Nie było to moją intencją.

53

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Nie widzę w tym faktu nie podajesz źródła swoich słów.

Buddyzm ma obecnie wiele odłamów, ale podstawową zasadą było i jest nie mordowanie bezmyślne i nie sprawianie cierpienia i pierwszy raz spotykam się z czymś takim że mordowanie jest akceptowane, chyba że mówimy o przypadkach obrony lub honoru, ale nie bezmyślnego zabij bo zabij.

54

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Małpa69 napisał/a:

Buddyzm ma obecnie wiele odłamów, ale podstawową zasadą było i jest nie mordowanie bezmyślne i nie sprawianie cierpienia i pierwszy raz spotykam się z czymś takim że mordowanie jest akceptowane, chyba że mówimy o przypadkach obrony lub honoru, ale nie bezmyślnego zabij bo zabij.

A możesz wytłumaczyć dlaczego nie?

55 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-27 14:47:13)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

A ja od pewnego czasu próbuję wytłumaczyć, że to co piszesz jest przykładem "chrystianizacji" buddyzmu, czyli przenoszenia kategorii chrześcijańskiej na buddyzm.

To samo dotyczy np. kategorii dobra - próbujemy przenieść kategorie etyki tak jak mamy ją wdrukowaną na Buddyzm, który jest totalnie inną rzeczywistością...

Zabójstwa w buddyzmie nie rozpoznajesz w kategorii  dobro/zło, bo dobrem jest podporządkować się karmie, a złem jest niepodporządkowanie się karmie.

Teraz w zależności od tego jaką Ci karmę przypisano zabicie człowieka może być albo dobre albo złe - W ZALEŻNOŚCI OD KARMY - i to jest trzon tak hinduizmów, jak i buddyzmów.

Wiec z łaski swojej nie przenoś kategorii chrześcijańskich na kategorie buddyjskie bo to dwa zupełnie inne światy.

Buddyzm kończy się tam, gdzie zaczyna się chrześcijaństwo.

56 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2013-11-27 15:12:03)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

To pytanie powinieneś skierować nie mi ale komuś wyżej ode mnie, może mnichowi.

Tak mówią prawdy buddyjskie, nie wolno zabijać żadnych istot żywych kierując się tak przyziemnymi powodami jak gniew, głupota, albo zabije bo tak mi się podoba, z chciwości czy z zazdrości.

Zabijając więc na zasadzie bo tak i już, skutkuje to karmą mającą wpływ na przyszłe cierpienie.

Pierwsze wskazanie mówi o powstrzymaniu od odbierania życia wszystkim istotom żywym.

Buddyzm mówi o współczuciu wobec wszystkich istot żywych więc również i zwierząt, o tym że nie wolno bezmyślnie zabijać i należy się od tego powstrzymywać.

Sama historia o synu rzeźnika który miał zabić owcę, nie zrobił tego bo wiedział że będzie musiał tak czynić całe swoje życie, zabił więc siebie.

Pytasz dlaczego? Nie mnie o to pytaj, taki jest nakaz i przykaz każde stworzenie ma duszę lub kilka stworzeń powstało z jednej duszy, nie wolno ich ranić ani zabijać należy im współczuć i uwalniać od cierpienia.

O nie zabijaniu mówią najstarsze przekazy.

Mało tego karma to nie jest zdeterminowanie życia i przymus że musisz coś zrobić, karma to konsekwencje naszych czynów, ale jednocześnie jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie

Nie jestem chrześcijanką dla Twojej wiadomości.

57

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Buddystką też nie;D

58

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Nikt nie dał Ci prawa do oceniania mojego wyznania i mam w nosie Twoje zdanie, przeinaczasz wszystko i interpretujesz jak Ci wygodnie.

59

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Po pierwsze nie oceniam Cię - stwierdzam fakty. Jako człowieka Cię szanuję tym bardziej, że każde świadectwo wiary w jakiś porządek moralny jest cenne.

Ale czym innym jest szacunek do człowieka czym innym pozwolić żeby trwał w błędzie. Oczywiście z tym co piszę możesz się zgodzić, możesz się nie zgodzić - to już Twoja sprawa.

Hinduizm i buddyzm są religiami miejsca. Nie możesz się "nawrócić" możesz jedynie się urodzić.

A Ty mimo, że nie jesteś chrześcijanką myślisz po chrześcijańsku i naukę buddyjską interpretujesz po chrześcijańsku.

Etyka buddyjska jest etyką sytuacyjną, relatywistyczną - choć trzeba powiedzieć, że w znacznie mniejszym stopniu niż ma to miejsce w Hinduizmach.

Etyka chrześcijańska ma charakter uniwersalny, absolutny i bezwzględnie wiążący.

I teraz relatywny i sytuacyjny zakaz zabijania interpretujesz według kryteriów chrześcijańskich.

Żeby Ci to uzmysłowić dam pewne porównanie.

Czy wolno zabić przez zaniechanie, np. poprzez świadome nie wypłacanie osobie wynagrodzenia na pracę, przez co skazujesz tę osobę na głód.

Np. w buddyzmie tybetańskim tak, wolno zabić przez zaniechanie zwłaszcza osobę, która stoi na dole drabiny kastowej. Dlaczego - bo to dla tego człowieka dobre.

W chrześcijaństwie - nie, a nie wypłacenie wynagrodzenia jest grzechem wołającym o pomstę do Nieba.

60

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Co do mojego obecnego rozumienia reinkarnacji i prawa karmy - nie jest to kwestią wiary, lecz wiedzy.

Każdy, kto osiągnął odpowiedni stopień rozwoju osiągnął też zdolność rozumienia praw duchowych, rządzących światem. Ja nie uważam, że to wszystko rozumie, dlatego was czytam. Czytam ten temat, bo miało być o godności człowieka, a ja mam wątpliwość czy człowiek, który jest kontrolowany przez kapłanów, doktrynę religijną i lęk przed wiecznym potępieniem jest nadal godny, trochę wymuszona ta dobroć i godność człowieka.

Nie do końca mnie przekonuje też chrześcijańskie rozumienie pojęcia godności, wg Jana Pawła II z pierwszej encykliki ?fundamentem ludzkiej godności jest Boża miłość do każdego człowieka? i to ok jeżeli Bóg istnieje, ale to już kwestia wiary. W Boga wierzę tylko nie jestem pewna czy był to chrześcijański Bóg. Nie mogę zrozumieć, dlaczego się cierpi i jak niegodne cierpienia są człowiekowi dane i nie pasuje mi pojmowanie ?cierpienia jakby szczególnego wyzwanie do cnoty? i nie pomaga mi odwrócenie perspektywy i postawienie uwagi na ?ważne dla kogo się cierpi?. Staram się nie dziwić, bo w tej religii Syna Bożego wysyła się na śmieć na krzyżu, który był w tamtych czasach uznawany za karę haniebną. Jeszcze trudniej mi zrozumieć określoną w tej encyklice różnicę między eutanazją i ?uporczywą terapią?, w przypadku której można w zgodzie z sumieniem ?zrezygnować z zabiegów, które spowodowałyby jedynie nietrwałe i bolesne przedłużanie życia?.

Koncepcją reinkarnacji interesuje się, 1. bo tłumaczy skąd się wzięło cierpienie 2. dlaczego KK odrzucił idee reinkarnacji, stąd moje lepiej lub gorzej udane grzebanie w historii? Jak wam się wydaje dziwne to powiem tak od czegoś trzeba zacząć, a przeszłam chrześcijańskie pranie mózgu i rzucanie cytatami z Pisma przy każdej okazji, na zasadzie powszechnie znanego ?udowadniania istnienia krasnoludków cytatami z Królewny Śnieżki?. Stąd moje zainteresowanie reinkarnacją i pismami spoza kanonu. 

A tak komentując, co było przez was napisane

?Chrystus jest ponad tym prawem jako syn Boży.? Rozumiem, że to interpretacja, albo wiara.

?Co do tzw. śladów wiary w reinkarnację w Ewangeliach. Pogląd taki może być wyrażany jedynie w oparciu o analizę jednego wersu? Nie zgadzam się, że na podstawie jednego wersetu. Było ich więcej np. to też interpretowano zgodnie z ideą reinkarnacji ?Kto popełni grzech przeciwko Duchowi Świętemu, temu nie będzie odpuszczone ani w tym życiu, ani w przyszłym...". Ale interpretacji może być nie tylko tyle, co mistrzów, ale i też tyle co ludzi.

Z tym też się nie zgadzam: ?Owszem, ale jedynie wśród heretyckich form wczesnochrześcijaństwa, głównie wśród neoplatończyków, gnostyków i pitagorejczyków.?
Idea reinkarnacji była trochę szerzej rozpowszechniona i występowała w prawie wszystkich religiach i wierzeniach. Pojawiała się również w pracach dawnych myślicieli chrześcijańskich, ojców kościoła, np. u św. Hieronima czy św. Augustyna.

Chcecie mi powiedzieć, że nie było pogańskich wpływów helleńskich w chrześcijaństwie dotyczących cykliczności odradzania się? Ani filozofii stoickiej (Apulejusz, Julinan Apostata)? Ani Platona i jego idea wędrówki dusz?

Może tu znów coś źle rozumiem - wszystkie jestestwa, istniały jako byty pojęciowe, pozbawione formy materialnego wcielenia, dopiero na skutek oddzielenia się od Boga, czysta i nieskalana myśl (Logos św. Jana) została ograniczona materią.

61

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
iajagoda napisał/a:

Z tym też się nie zgadzam: ?Owszem, ale jedynie wśród heretyckich form wczesnochrześcijaństwa, głównie wśród neoplatończyków, gnostyków i pitagorejczyków.?
Idea reinkarnacji była trochę szerzej rozpowszechniona i występowała w prawie wszystkich religiach i wierzeniach. Pojawiała się również w pracach dawnych myślicieli chrześcijańskich, ojców kościoła, np. u św. Hieronima czy św. Augustyna.

Chcecie mi powiedzieć, że nie było pogańskich wpływów helleńskich w chrześcijaństwie dotyczących cykliczności odradzania się? Ani filozofii stoickiej (Apulejusz, Julinan Apostata)? Ani Platona i jego idea wędrówki dusz?

A czy ja nie mówiłam gdzie indziej o filozofii właśnie, bo wydaje mi się że tak tongue
Będziemy rozumiem udowadniać akceptację reinkarnacji w chrześcijaństwie na podstawie starożytnych, bardzo eklektycznych i dopiero co formujących się tak  naprawdę ram religii.
Spoko, dla mnie bomba:)

62 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-27 20:08:49)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Zleży co definiujesz jako chrześcijaństwo.

Żeby jakiś system zaliczyć do chrześcijaństwa musisz stwierdzić następujące cechy:

1. Wiara w Boga w Trójcy Jedynego;

2. Wiara w w to, że Jezus Chrystus jest Bogiem;

3. Wiara w rzeczy ostateczne - sąd po śmierci, sąd ostateczny piekło i niebo;

4. Wiara w zmartwychwstanie;

5. Uznanie 7 sakramentów, choć nie muszą wyglądać dokładnie tak jak w kościele powszechnym (katolicyzm i jego odmiany plus prawosławie).

To takie minimum - przy czym wszystkie 4 cechy muszą zostać spełnione łącznie. Dlatego poza chrześcijaństwem możesz kwalifikować Świadków Jehowy, choć są bardzo blisko, ale brak uznania boskości Chrystusa jest decydujący.

To co wykracza poza te 5 punktów nie jest chrześcijaństwem, co nie wyklucza elementów chrześcijaństwa w różnych ruchach synkretyzmu religijnego - np. gnoza. I tu zgoda możliwe jest łączenie chrześcijaństwa i reinkarnacji.

63

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Swoją drogą problem reinkarnacji pojawia się np. u Augustyna.

Wynika to z faktu, że jego droga do chrześcijaństwa prowadziła przez gnozę. Analizując ten problem wykazuje on, że pogląd o reinkarnacji jest błędny i nie do pogodzenia z wiarą chrześcijańską.

64

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Przepraszam Adam12 mam osobistą prośbę do Ciebie nie tłumacz mi, rzeczy oczywistych np. dlaczego księgi są zakazane, bo to większość z nas wie.
Natomiast dziwi mnie, że księgi przez kościół zakazane wg Ciebie ?Zostały one wydane z inspiracji Kościoła?. Inspirować po to, aby zakazać??? Co do tego, że twój tata ma wszystkie w bibliotece, przykro mi, ale nie wiem czy miał te same co ja i czy ma właśnie pisma zakazane, czy te napisane z inspiracji, ale rozumie, ?że nic tam nie ma? w tych księgach, które ojciec miał w bibliotece. 

Wspominasz o  badaniach językowych , jeżeli chcesz pomóc to mam pytanie o doktrynę o preegzystencji dusz, którą głosił Orygenes sprzed poprawek naniesionych przez Rufina. Dlaczego w tłumaczeniach Nowego Testamentu dotyczącego fragmentu Jakuba 3.6 spe-cjalnie pominięto słowa "Koło Narodzin" i zastąpiono "Okręgiem Życia" (por. Jak. 3,6 BT) a w Biblii Lutra "Całym Światem"?

Co do chrześcijaństwa to nie potrzebuje wykładu, ale piękne dzięki za przypomnienie.
?Zleży, co definiujesz jako chrześcijaństwo? ? to ja tak pozwolę sobie bez definicji, ?każde chrześcijaństwo? uznaje Dekalog, tak?  To, dlaczego Chrystus wypowiada się czasem tak jakby go chciał podważyć? Dlaczego Ten, który niesie pokój, mówi, że pokoju nie niesie?
Chociaż świadkiem Jehowy nie jestem i nawet ich do domu nie wpuszczam to ci w ich stylu rzucę cytatem z Pisma kanonicznego, może 3 abyś znów mi nie zasunął że tylko 1 werset.

Weźmy na przykład z Dekalogu ?będziesz miłował ojca i matkę swą?, a słowa Jezusa:
Łukasz 14.25 ?A szły z nim wielkie tłumy. On odwrócił się i rzekł do nich ?Jeśli kto przy-chodzi do mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.?
Mateusz 10.34. ?Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową  z teściową i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy?
Łukasz 12.49 ?Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd, bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu, ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu, matka przeciw córce, a córka przeciw matce, teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej?

65 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-27 23:30:59)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

1. Rozumowanie w sprawie "ukrywanych ksiąg" dość pokrętne. Powiem tylko tak - ciężar dowodu ciąży na tym kto twierdzi a nie zaprzecza. Oskarżając Kościół o to, że coś tam schował - wskaż choć jeden tytuł, który Twoim zdaniem nie został wydany. CHOĆ JEDEN..

2. Skoro wywodzisz, że wredny Kościół schował coś - to skąd masz wiedzę. Wiesz z jednej strony wywodzisz jaki to Kościół straszny z drugiej pokazujesz jaki on nieudolny;

3. Co do Listu Jakuba Apostoła:  Niech zbyt wielu z was nie uchodzi za nauczycieli, moi bracia, bo wiecie, iż tym bardziej surowy czeka nas sąd. 2 Wszyscy bowiem często upadamy. Jeśli kto nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym, zdolnym utrzymać w ryzach także całe ciało. 3 Jeżeli przeto zakładamy koniom wędzidła do pysków, by nam były posłuszne, to kierujemy całym ich ciałem. 4 Oto nawet okrętom, choć tak są potężne i tak silnymi wichrami miotane, niepozorny ster nadaje taki kierunek, jak odpowiada woli sternika. 5 Tak samo język, mimo że jest małym członkiem, ma powód do wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala. 6 Tak i język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało i sam trawiony ogniem piekielnym rozpala krąg życia. 7 Wszystkie bowiem gatunki zwierząt i ptaków, gadów i stworzeń morskich można ujarzmić i rzeczywiście ujarzmiła je natura ludzka.

Wyrażenie "krąg życia" bardziej odpowiada regułom sensu języka polskiego niż wyrażenie koło życia. Pamiętaj, że język polski jest językiem żywym, a przez to dynamicznym. Poszczególne wyrazy, wyrażenia zmieniają swoje znaczenie. Chcesz bardzo zabawny przykład: Klucznikiem siebie tytułował,
Iż ten urząd na zamku przed laty piastował.
I dotąd nosił wielki pęk kluczów za pasem,
Uwiązany na taśmie ze srebrnym kutasem.

4. Co do problemu: Dlaczego Ten, który niesie pokój, mówi, że pokoju nie niesie?

Wyrażenie pokój jest wyrażeniem wieloznacznym. Kto powiedział, że będzie to pokój w wymiarze doczesnym?? Zdaje się, że kiedy niejaki Piotr podszedł do Jezusa i zaczął gęgać o polityce usłyszał: Odejść precz Szatanie, bo to co myślisz po ludzku a nie po Bożemu.

5. Co do Orygenesa - nie jestem w stanie odpowiedzieć ad hoc. Niestety Orygenesa nie czytałem w całości a we fragmentach, wiec wolę nie zabierać zdania nie zapoznawszy się w całości z "zeznaniami" inkryminowanego.

6. Co do zdania: Przepraszam Adam12 mam osobistą prośbę do Ciebie nie tłumacz mi, rzeczy oczywistych np. dlaczego księgi są zakazane, bo to większość z nas wie. - a gdzie ja Ci to tłumaczę. Jeśli chcesz się odnosić do tego co piszę proszę zadaj sobie trud zrozumienia. Ja tylko twierdzę, że tzw. księgi zakazane zostały wydane za inspiracją samego Kościoła, np. w ramach Prymasowskiej Serii Biblijnej wydawnictwa Vocatio - o ile dobrze pamiętam.

Tu przykład: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/apokryfy-01.html

Posty [ 1 do 65 z 114 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Reinkarnacja a godność człowieka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024