Awans? Nie, dziękuję - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Awans? Nie, dziękuję

Witam. Przytrafiła mi się dziwna sytuacja, jak mniemam zdecydowana większość nie postąpiłaby tak jak ja, ale cóż zrobić.

Pół roku temu, ze względu na to, że musiałem zacząć spłacać kredyt, moja sytuacja finansowa bardzo się pogorszyła. Zacząłem się starać o inną pracę w mieście, z którego pochodzę, żeby zamieszkać z rodzicami i nie opłacać chociaż mieszkania. Dyrektor zakładu wyczuł, co się święci i zaproponował mi (w tajemnicy) stołek o kierownika i dwukrotną podwyżkę. Z jednej strony bardzo się ucieszyłem a z drugiej... Ta praca na stanowisku kierowniczym by mnie przerosła. Osobami którymi miałbym kierować nie lubię się. Nie wiem tak naprawdę czym się zajmują, bo sam nigdy się tym nie zajmowałem. Po paru miesiącach by mnie wywalili na zbity pysk za nieudolność. W końcu, zamiast przyjąć awans, zwolniłem się.

To jeszcze nic. W moim rodzinnym mieście powysyłałem CV do dziesiątek firm, przeszedłem kilka rekrutacji, ale zatrudniła mnie firma... najlepsza ze wszystkich i na najlepszym (najbardziej odpowiedzialnym) stanowisku. Z jednej strony znów powinienem się cieszyć, ale podskórnie czuję strach, że sobie nie poradzę. Mam za słabe predyspozycje do pracy na tym stanowisku. Moją jedyną nadzieją jest to, że będę miał na początku dużą taryfę ulgową, i jak coś zepsuję, to nie dostanę wypowiedzenia. Bo jak dostanę, to będzie bardzo niemiło...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Awans? Nie, dziękuję

Mam podobnie. Nie nadaję sie do kierowania ludźmi, bo po prostu podchodzę zbyt emocjonalnie do wielu rzeczy. Jeśli chodzi o przyszłosć to widzę sie w jakiejś własnej działalności, najlepiej artystycznej. ;-P

3

Odp: Awans? Nie, dziękuję
tyui napisał/a:

Witam. Przytrafiła mi się dziwna sytuacja, jak mniemam zdecydowana większość nie postąpiłaby tak jak ja, ale cóż zrobić.

Pół roku temu, ze względu na to, że musiałem zacząć spłacać kredyt, moja sytuacja finansowa bardzo się pogorszyła. Zacząłem się starać o inną pracę w mieście, z którego pochodzę, żeby zamieszkać z rodzicami i nie opłacać chociaż mieszkania. Dyrektor zakładu wyczuł, co się święci i zaproponował mi (w tajemnicy) stołek o kierownika i dwukrotną podwyżkę. Z jednej strony bardzo się ucieszyłem a z drugiej... Ta praca na stanowisku kierowniczym by mnie przerosła. Osobami którymi miałbym kierować nie lubię się. Nie wiem tak naprawdę czym się zajmują, bo sam nigdy się tym nie zajmowałem. Po paru miesiącach by mnie wywalili na zbity pysk za nieudolność. W końcu, zamiast przyjąć awans, zwolniłem się.

To jeszcze nic. W moim rodzinnym mieście powysyłałem CV do dziesiątek firm, przeszedłem kilka rekrutacji, ale zatrudniła mnie firma... najlepsza ze wszystkich i na najlepszym (najbardziej odpowiedzialnym) stanowisku. Z jednej strony znów powinienem się cieszyć, ale podskórnie czuję strach, że sobie nie poradzę. Mam za słabe predyspozycje do pracy na tym stanowisku. Moją jedyną nadzieją jest to, że będę miał na początku dużą taryfę ulgową, i jak coś zepsuję, to nie dostanę wypowiedzenia. Bo jak dostanę, to będzie bardzo niemiło...

Masz syndrom strachu przed odniesieniem sukcesu big_smile

4

Odp: Awans? Nie, dziękuję

Masz to samo co ja.

5

Odp: Awans? Nie, dziękuję

Tyui - no cóż zawsze pozostaje ci robota przy łopacie smile bez zagrożenia, że nie poradzisz sobie, a jeśli sobie poradzisz, to awans z machacza łopatą, na poganiacza machaczy jest przypuszczalnie mniej bolesny wink .

A tak na poważnie - jesteś dorosły, nie oczekuj, że będziesz szedł do przodu, a poprzeczka będzie coraz niżej ustawiana. Z biegiem lat nabierasz doświadczenia, umiejętności - naturalną koleją rzeczy jest awans, czy bardziej odpowiedzialne stanowisko, którego nikt nie zaproponuje młokosowi po szkole.
Strach ma wielkie oczy, to tylko od ciebie zależy, jak sobie poradzisz na nowym stanowisku, natomiast zakładanie na samym początku, że jest to za trudne, rozmija się z celem. Błędy zdarzają się każdemu, nawet jeśli nie sprostasz wymaganiom, to zdobędziesz nowe doświadczenia, które sprawią, że przy kolejnej sytuacji będzie wiedział, co robić.

6

Odp: Awans? Nie, dziękuję
tyui napisał/a:

ale zatrudniła mnie firma... najlepsza ze wszystkich i na najlepszym (najbardziej odpowiedzialnym) stanowisku. Z jednej strony znów powinienem się cieszyć, ale podskórnie czuję strach, że sobie nie poradzę. Mam za słabe predyspozycje do pracy na tym stanowisku. .

Wiesz co, skoro nie wierzysz w siebie, to zaufaj chociaz tym, ktorzy Cie zatrudnili - moze jednak wiedza, co robia wink

Głowa do gory.

7

Odp: Awans? Nie, dziękuję

Dobrze pokłamałem w CV big_smile

8

Odp: Awans? Nie, dziękuję

Odświeżam wątek, bo po co zakładać nowy. Też bardzo boję się awansować. Nie wiem, gdzie uciekać. Próbuje poukładać myśli i podnieść z podłogi moją wiarę w siebie. Chętnie poczytam o waszych doświadczeniach: obawach, strachu, nadziejach związanych z awansem.

Boję się bardzo, że nie podołam i zawiodę siebie, i innych. Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba. Nawet nie przepuszczałam, że coś takiego mnie spotka. Nie czekałam na nic. Po prostu w pracy dawałam z siebie 200%, w myśl zasady jak coś robisz, zrób to dobrze.

Jak ja tutaj dawno nie pisałam, ale czytałam, bo tęskniłam za niektórymi osobnikami z mądrym główkami przekładającymi się na wartościowe wpisy.

9

Odp: Awans? Nie, dziękuję

3/4 stanowisk jest obsadzonych przez ludzi niekompetentnych którzy robią dobrą minę do złej gry.
I jakoś funkcjonują i jest dobrze.
Bogini fortuna lubi ludzi odważnych.

10

Odp: Awans? Nie, dziękuję

Smutna, po prostu zostalas docieniona smile. Ciesz sie z tego i pracuj jak do tej pory, a - od czasu do czasu napisz jak Ci idzie.

Nowe wyzwania, super sprawa - a ze towarzyszy temu lęk? - to najzupelniej normalne.

Powodzenia.

11

Odp: Awans? Nie, dziękuję

ja tez dostalam awans w jednej z największych korporacji w PL, bylam tym zaszokowana i nie wiedzialam czy nie odmowic, widze teraz zmiane stosunku niektorych ludzi do mnie na minus, panuje zazdrosc, z obowiazkami radze sobie tak na 80% powiedzmy ale boli mnie to jak zaczeli  niektorzy do mnie podchodzic.....

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024