Kobieta z ambicjami dla zdecydowanej większości mężczyzn, wbrew powszechnej opinii mass mediów, jest wybrykiem natury wręcz ?mniej niż zero? jak śpiewa zespół Lady Pank
Oto ja, Antonina skończyłam liceum techniczne później studiowałam informatykę teraz pracuję jako programista niestety mężczyźni w pracy traktują mnie delikatnie mówiąc niekulturalnie a bez owijania w bawełnę po chamsku z pogarda, żarty w stylu bo niedo$uchana to już norma.
Oni wydawało by się wykształceni kulturalni dobrze wychowani ale to tylko pozory non stop myślą jakimiś dziwnymi stereotypowymi schematami ja niestety cierpię cierpię bo w tych czasach trudno o dobrą pracę.
Jednak najgorsze jest to że ci sami ludzie wiedzą przecież jak każdy informatyk że pierwszą programistą była Ada Lovelace a mimo to traktują kobiety programistki jak dziwolągi.
Jeden z pracowników firmy t$$$$ w której pracuję okazał się mądry serdeczny po prostu normalny ale to był tylko rodzynek z resztą i tak go sprowadzili do pionu mimo że się stawiał ...
Może pomińmy szczegóły
A ja jak sobie radzę w pracy to zależy w większości super tryskam pomysłami ale niestety wbrew pozorom to w większości bardzo monotonna praca, wielu szybko z niej rezygnuje chociażby na rzecz HTMLa czy baz danych.
Ja ale muszę mieć normalną atmosferę, nieraz strasznie mnie dobijają chamskimi żartami, różnymi wygłupami to mój mózg się wyłącza na jakieś 10 minut bo jednak jestem kobietą więc po części uczuciowcem pomimo logicznego myślenia muszę czuć przynajmniej wspomnianą normalność a najlepiej czuć że jestem w przyjaźnie nastawionej grupie a nie wszech obecną pogardę i chamstwo jakąś zupełnie nie uzasadnioną irracjonalną zawiść i agresję
Myślałam że obgadują tylko kobiety niestety myliłam się tu jest podobnie a czasem nawet gorzej jak robię makijaż mówią laleczka przy pracy, jak brak makijażu to znów mówią że nie dba o siebie że dziwoląg..
Ja już mam tego dość nieraz każą mi wy wynosić śmieci i podawać jedzenie a roboty często mam więcej bo taki kierownik potrafi kazać mi wykonywać na raz dwa projekty i jeszcze wypełniać dokumenty a zarabiam o 15-20% mniej od reszty.
Jak pytam o zarobki, dlaczego mam tak mało, to mi mówią ciesz się że możesz pracować bo zwykle nie przyjmujemy kobiet bo może do or....
Tak to mi powiedział dyrektor tejże międzynarodowej firmy...
Wcześniej pisałam aplikację na min smartfony i tablety ale niestety prowizja jest mała że nie da się z tego wyżyć i na dodatek trzeba udawać faceta inaczej nikt tą aplikacją się nie zainteresuje nawet kobiety ![]()
Niestety to nie moje wymysły tak mi doradzali i niestety sprawdziło się
Poza tym praca na odległość to nie dla mnie nuda brak ludzi do rozmowy, jakieś motywacji...
Jednak teraz patrze na to nieco inaczej ale te pieniądze, poza tym nie ma żadnej pewności czy aplikacja się przyjmie, nie znudzi, ktoś nie zrobi lepszej, nie zmieni się prowizja.
Niestety w kontaktach ze zwykłymi ludźmi poza branży jest jeszcze gorzej ....
Jak im mówię gdzie pracuję to mówią że pewnie państwo i unia dopłaca do takich pasożytów jak ty i jeszcze potrafią splunąć pod nogi ![]()
Odchodząc od pracy pomimo iż jestem atrakcyjna to jednak w oczach mężczyzn wzbudzam strach ..
Już dawno to zauważyłam jednak teraz ostatecznie to potwierdziłam, mężczyźni niestety wolą szare myszki nad które mogą postawić do pionu a kobiety sukcesu zostają mężczyźni sukcesu Często ludzie podobni charakterem jednak poza tym często bardzo porywczy, zazdrośnicy, z którymi trudno żyć.
Na miły początek intercyza.
Taj było z moimi związkami chyba będę sama do końca życia.
Polska to nie jest kraj dla ambitnych kobiet.
2 2013-10-24 17:39:33 Ostatnio edytowany przez Antonina84 (2013-10-24 17:41:19)
No i jeszcze te koleżanki, ale nie te z pracy ponieważ pracuję w męskim zespole, są fałszywe do szpiku kości, w biedzie olewają a tak chcą brać, obgadują za plecami a udają że mnie rozumieją.
Ich rada zmień prace na typowo kobiecą bo uważają że to moja wina że wybrałam sobie taki a nie inny zawód ![]()
No i jeszcze jedno nie wiem czy pisze w dobrym miejscu ponieważ właściwie powinny być to relacje w pracy ale takowego działu nie zauważyłem.
Cieżka sytuacja .. Kiedyś przeszłam coś podobnego tyle że pracowałam w barze i byłam nieco gnębiona przez szefową a z jakich przyczyn to nie mam pojęcia aż w końcu odeszłam bo ile można znieść.. Mi nie było tak cięzko odchodzić bo i zarobki były marne .. jedyny plus to, to że BYŁA ta praca i że miałam blisko .. mimo to teraz trochę żałuje bo żadnej pracy jakiejś "dobrej" znaleźć nie mogę bym mogła utrzymać mieszkanie i mieć czas na studia których weekendowo się podjęłam ..
Ale doskonale Ci rozumiem że praca w "nie miłych" warunkach z czasem "brzydnie" że aż człowiekowi nie chce się rano wstawać .. ale praca to praca .. Ja Ci nic innego niestety jak to że Cie rozumiem, napisać ani pomóc nie mogę
i życzę powodzenia w dalszych zmaganiach się z tymi przeciwnościami i "przeszkodami" w pracy ..
pozdrawiam ![]()
A co uważasz o kobietach które osiągnęły sukces, drażni cię,zżera zazdrość czy podziwiasz je, traktujesz jak każdą inną osobę?
Poza tym zastanawia mnie czy istnieje coś takiego jak jakaś kobieca solidarność?
Wiesz czy zazdroszczę ? Może w pewien sposób tak ale na pewno nie taki że czuje do nich hmm "nienawiść" że życzę im jak najgorzej nie nie nie, bron Cie Panie Boże .. po prostu im się udało, do czegoś doszły ciężką pracą i już .. co innego o osobie która tak na prawdę nic nie zrobiła, dobra posadę dostała po rodzinie i szczyci się tym na wszystkie strony wywyższając się jaka to ona lepsza .. na taką osobę osobiście patrzeć nie mogę ..
Kobieca solidarność owszem istnieje ..ale jak sama wiesz nie wszystkie do takiej "paczki" należą ..bo są zołzy -co przy nadarzającej się okazji podetną Ci nogi a są i takie co pomogą, i chętne są do pokazania mężczyzną że kobiety też potrafią .. (nie mówię wcale o feministach)
6 2013-10-24 18:18:33 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-10-24 18:20:40)
Kobieta z ambicjami dla zdecydowanej większości mężczyzn, wbrew powszechnej opinii mass mediów, jest wybrykiem natury wręcz ?mniej niż zero? jak śpiewa zespół Lady Pank
Oto ja, Antonina skończyłam liceum techniczne później studiowałam informatykę teraz pracuję jako programista niestety mężczyźni w pracy traktują mnie delikatnie mówiąc niekulturalnie a bez owijania w bawełnę po chamsku z pogarda, żarty w stylu bo niedo$uchana to już norma.
Oni wydawało by się wykształceni kulturalni dobrze wychowani ale to tylko pozory non stop myślą jakimiś dziwnymi stereotypowymi schematami ja niestety cierpię cierpię bo w tych czasach trudno o dobrą pracę.
Jednak najgorsze jest to że ci sami ludzie wiedzą przecież jak każdy informatyk że pierwszą programistą była Ada Lovelace a mimo to traktują kobiety programistki jak dziwolągi.
Jeden z pracowników firmy t$$$$ w której pracuję okazał się mądry serdeczny po prostu normalny ale to był tylko rodzynek z resztą i tak go sprowadzili do pionu mimo że się stawiał ...
Może pomińmy szczegóły
A ja jak sobie radzę w pracy to zależy w większości super tryskam pomysłami ale niestety wbrew pozorom to w większości bardzo monotonna praca, wielu szybko z niej rezygnuje chociażby na rzecz HTMLa czy baz danych.
Ja ale muszę mieć normalną atmosferę, nieraz strasznie mnie dobijają chamskimi żartami, różnymi wygłupami to mój mózg się wyłącza na jakieś 10 minut bo jednak jestem kobietą więc po części uczuciowcem pomimo logicznego myślenia muszę czuć przynajmniej wspomnianą normalność a najlepiej czuć że jestem w przyjaźnie nastawionej grupie a nie wszech obecną pogardę i chamstwo jakąś zupełnie nie uzasadnioną irracjonalną zawiść i agresję![]()
Myślałam że obgadują tylko kobiety niestety myliłam się tu jest podobnie a czasem nawet gorzej jak robię makijaż mówią laleczka przy pracy, jak brak makijażu to znów mówią że nie dba o siebie że dziwoląg..
Ja już mam tego dość nieraz każą mi wy wynosić śmieci i podawać jedzenie a roboty często mam więcej bo taki kierownik potrafi kazać mi wykonywać na raz dwa projekty i jeszcze wypełniać dokumenty a zarabiam o 15-20% mniej od reszty.
Jak pytam o zarobki, dlaczego mam tak mało, to mi mówią ciesz się że możesz pracować bo zwykle nie przyjmujemy kobiet bo może do or....
Tak to mi powiedział dyrektor tejże międzynarodowej firmy...
Wcześniej pisałam aplikację na min smartfony i tablety ale niestety prowizja jest mała że nie da się z tego wyżyć i na dodatek trzeba udawać faceta inaczej nikt tą aplikacją się nie zainteresuje nawet kobiety
Niestety to nie moje wymysły tak mi doradzali i niestety sprawdziło się
Poza tym praca na odległość to nie dla mnie nuda brak ludzi do rozmowy, jakieś motywacji...
Jednak teraz patrze na to nieco inaczej ale te pieniądze, poza tym nie ma żadnej pewności czy aplikacja się przyjmie, nie znudzi, ktoś nie zrobi lepszej, nie zmieni się prowizja.
Niestety w kontaktach ze zwykłymi ludźmi poza branży jest jeszcze gorzej ....
Jak im mówię gdzie pracuję to mówią że pewnie państwo i unia dopłaca do takich pasożytów jak ty i jeszcze potrafią splunąć pod nogi
Odchodząc od pracy pomimo iż jestem atrakcyjna to jednak w oczach mężczyzn wzbudzam strach ..
Już dawno to zauważyłam jednak teraz ostatecznie to potwierdziłam, mężczyźni niestety wolą szare myszki nad które mogą postawić do pionu a kobiety sukcesu zostają mężczyźni sukcesu Często ludzie podobni charakterem jednak poza tym często bardzo porywczy, zazdrośnicy, z którymi trudno żyć.
Na miły początek intercyza.
Taj było z moimi związkami chyba będę sama do końca życia.
Polska to nie jest kraj dla ambitnych kobiet.
w moim biurowcu pracują informatycy
wiesz po czym się zorientowałam?? codziennie, od około 10 miesięcy, codziennie mijam ich porzed budynkiem, jak palą papierosa a ja wchodze do pracy
przez te 10 miesięcy zaden z nich, patrząc na mnie nawet bnie skinał, głową, nie ukłonił się, nie powiedział dzieńdobry
widujemy się codziennie, nie ma takiej opcji, żeby nie wiedzieli, że pracujemy w tym samym miejscun 9to nie njest duzy biurowiec.. kamienica...)
kiedyś zapytałam portiera czy to informatycy
]potwierdził
przepraszam za stereotyp- ale to najbardziej niekulturalna, aspołęczna branża jaką znam...
to może byc przyczyna;))
co do stereotypów i wzbudzania strachu - może to twój sposób bycia?/ a nie uroda?/ bez przesady, faceci naprawde interesują się atrakcyjnymi kobietami....
7 2013-10-24 18:30:13 Ostatnio edytowany przez Antonina84 (2013-10-24 19:09:13)
@TakaOtoJa
No właśnie paczki czyli grupki, ja domyślnie wszystkie osoby traktuję tak samo, nie obgaduję za plecami, a tylko z tym kojarzy mi się grupka dziewczyn, szczególnie tych po 40-stce tylko uciekać ![]()
A co do zołz, mój były nazywał tak kobiety które osiągnęły sukces.
co do stereotypów i wzbudzania strachu - może to twój sposób ycia?/ a nie uroda?/ bez przesady, faceci naprawde interesują się atrakcyjnymi kobietami....
End_auzjo czy ja gdzieś pisałam że to problem urody?
Z tego co napisałam wynika wręcz odwrotnie, pisałam że faceci boją się mnie, boją się kobiet sukcesu, niezależnych, pewnych siebie, taki z resztą też założyłam temat a boją się na tyle że pomimo mojej atrakcyjności unikają mnie co mnie w głębi duszy smuci choć tego nie ukazuję.
Co mam zrobić ja nie umiem zmienić siebie, byłam taka od zawsze.
Może nie patrz tylko na swoją branżę, a troszkę szerzej... Stereotyp jest taki, że żadna kobieta nie wykona lepiej czegoś niż mężczyzna w dziedzinie na której on się zna. Tylko, że nie każdy zna się na tyle by być perfekcyjny, za to każdy uważa, że jest najlepszy. A tu przychodzi kobieta i co? Pokazuje, że jest szybsza, że lepiej się zna, że ma większą wiedzę. To coś jak odpalić męską grę na kompa w stylu FPP i ona odstrzeli faceta. Niemożliwość, a czasem się zdarza. Albo taka co zna się na Science-fiction lepiej niż facet - kosmos, kobiety to znają się na filmach o weselach, romantycznych komediach... Stereotypy.
Faceci, którzy są silni, którzy mają dobre zdanie o sobie nie boją silnych kobiet, bo one są partnerkami i z nimi zawsze ciekawie. A tacy istnieją, tylko rozejrzeć się dookoła ![]()
9 2013-10-24 20:38:22 Ostatnio edytowany przez Antonina84 (2013-10-24 21:41:13)
Ale ja się nie obrażam jak ktoś jest lepszy w tym co ja robię, ja się nigdy niczym nie przechwalałam a tobie Remi by to przeszkadzało? ![]()
Może chcesz zmienić pracę?
Szczerze mówiąc nigdy o takim przypadku nie słyszałam. Znam wiele kobiet, ktore nie tylko mogą pochwalić się wykształceniem równym lub wyższym niż ich męscy współpracownicy, ale wręcz dzierzące stanowiska od nich wyższe i żadna nie narzeka na podobną wrogość. Sama pracowałam w zespole, w którym byłam jedyną kobietą i sytuacja była o wiele gorsza ponieważ wiedzieliśmy, że z tego właśnie zespołu tylko jedna osoba dostanie awans. Oczywiście na tle zawodowym istniała rywalizacja ale udało nam się nie pozwolić temu zepsuć naszych prywatnych stosunków. A zamiast wrogości kumple z pracy okazywali mi raczej równie lub bardziej denerwującą protekcjonalność z racji tego, że jestem kobietą (zupełnie zbędnie, rzecz jasna). Od tamtej pory minął rok, ostatecznie ja dostałam awans, a z kumplami z pracy jak chodziłam na piwo tak chodzę. I, jeszcze raz podkreślam, nie jestem wcale odosobnionym przypadkiem. Wiele razy słyszałam z ust kumpli, że chcieliby poznać kobietę o podobnych (czyt. ścsłych/technicznych) zainteresowaniach... Więc chyba raczej chodzi o konkretną grupę, a nie ogólny stereotyp. Z czego z kolei wnioskuję, że najlepsze co możesz zrobić to zmienić pracę.
PS. Odnośnie tego, co napisałaś o apps na Androida - ścignełam milliony aplikacji i nigdy - PRZENIGDY - nie sprawdzilam przez kogo zostały napisane.
Ja uwielbiam i podziwiam kobiety sukcesu, pod warunkiem że mają w tym jeszcze czas na życie prywatne a nie poświęcają się temu sukcesowi w 100%. Nie widziałbym żadnego problemu związać się z kobietą która np. więcej ode mnie zarabia czy ma doktorat albo profesurę (ja tylko mgr).
Jeżeli jesteś dobra w tym co robisz to w Wielkiej Brytanii zrobiłabyś naprawdę super karierę, Polska to trochę skansen informatyczny Europy ![]()
,,Odchodząc od pracy pomimo iż jestem atrakcyjna to jednak w oczach mężczyzn wzbudzam strach ..
Już dawno to zauważyłam jednak teraz ostatecznie to potwierdziłam, mężczyźni niestety wolą szare myszki nad które mogą postawić do pionu a kobiety sukcesu zostają mężczyźni sukcesu Często ludzie podobni charakterem jednak poza tym często bardzo porywczy, zazdrośnicy, z którymi trudno żyć''
Że panowie wolą szare myszki z tym się nie zgodzę. Bo facet lubi dominować owszem ale ponad wszystko lubi chwalić się innym jaką ma wspaniałą żonę/dziewczynę. Jaka niezależną. Faceci boją się takich kobiet i dobrze nie warto tego zmieniać. Kto ma w portkach licho niech siedzi za piecem cicho. Jak facet ma się czym pochwalić wiadomo: praca, kariera, kasa to i takiej samej żony poszukuje. Ja jestem mężatką ale wypowiem się tak że nigdy nie patrzyłam w tej kategorii co facet by wolał to mnie nie interesuje, JA to co ja chcę. To ktoś ma sprostać moim oczekiwaniom a nie na odwrót a jak wiadomo każda potwora znajdzie amatora. Tylko wiesz bywają takie branże gdzie jest przewaga mężczyzn i wtedy kobieta jest na straconej pozycji bo oni się nie tyle czepiają ze kobieta a boją o własne stanowiska bo wiadomo kobieta szefowi się spodoba i już awans. Co do zazdrości trzeba budować taką wartość siebie aby myśleć ,,byle pierdoła'' mi nie dorówna to dla mnie nie konkurencja o ile zazdrość do dyskretna i stłumiona dzieciaki robią sobie sceny zazdrości nie ludzie poważni o czym mówimy.
Więc moja kochana nie rezygnuj z bycia silną i niezależną a już nigdy nie poniżaj się do być skromną w cieniu męża. Mąż to mąż ty to ty każdy ma swoje życie swoje ambicje i spełni się zawodowo. Razem tworzymy niezniszczalny miłością duet i jedność. Może żaden z tych dotychczas nie dorastał Ci do pięt, a jak tak to nie warto głowy zawracać byle...
nie wiem czy tu pasuje moja sytulacja
ale...
też specjalizuje się w męskim zawodzie, wiesz w bardziej męskim niż ty Antonina84 mianowicie mechanika samochodowa( z reszta te nie tylko, wszystko co zwiazane z autami)
co ciekawe wszedzie jestem jako "zona właściciela zakładu" a nie właścicielka:)
nawet dziś. pojechałam do wulkanizacji powiedziałam co bym chciała zrobić w paru kolach to panowie postukali się w głowie "co baba plecie", ale jak im powiedziałam jak to zrobić to okazało się że da się.
i co najciekawsze jak wsiadam do swego auta wszyscy sa w szoku ze baba za kierownica takiego duzego silnika:)
dodatkowo żeby nie być takim "chłopem w spódnicy" mam jeszcze jedną prace, z rana gotuje w prywatnym domu, na bardzo dobrych warunkach, dla mnie to sukces, że ktoś mnie wynalazł i właśnie mnie chciał abym się tym zajmowała
zarabiam super i wiecie co mój mąż powiedział jak dowiedział się że bedę miała dodatkową prace? "teraz to mnie zostawisz"
czyli problem że ja będę zarabiać wiecej...
ja osobiście z kobiety sukcesu podziwiam, jestem dumna z nich i dla mnie to sygnał że każda z nas może dojść tak wysoko:)
Może chcesz zmienić pracę?
Z tym jest cholernie trudno bo w mojej okolicy to jest niestety jedyna taka firma
Mam prawo jazdy ale obecnie spłacam kredyty więc nie stać mnie na samochód z resztą dotąd nie było takiej potrzeby.
Antonina masz dwa wyjscia.
1. Akceptacje samej siebie- jednym slowem masz w glebokiej esicy to co sobie faceci typu "mieczak" o tobie mysla i miec w jeszcze glebszej esicy to co o tobie mowia. Na zazdrosne, zasciankowe kobiety absolutnie nie zwracac uwagi bo gowna niczym nie wypolerujesz
Miec w nosie to czy kogos ambicja przeraza czy podnieca. Pozwalasz by cudza opinia ksztaltowala twoje zycie? ![]()
Zaakceptowac to kim jestes z calym bagazem, tobolkiem i przyleglosciami i wiesc fajne zycie pelne ciekawych ludzi (moze czas zmienic grono znajomych a na wspolpracownikach polozyc przyslowiowa lache..? )
2. Dostosowac sie.
To znaczy stlamsic ambicje, zaczac plakac nad zdjeciami malych pieskow i kotkow, zaczac ubierac slodkie cukierkowe ubranka i wiazac wloski w konski ogonek. Zaczac na glos zachwycac sie niemowlakami i glosno marzyc o mezu dla ktorego moglabys rzucic prace i spedzac czas w domciu gotujac mu obiadki. Bron boze nie uchodz za osobe kompetentna, solidna i poukladana. Placz za kazdym razem jak facet nie oddzwoni, owijaj sie wokol kazdego mezczyzny niczym bluszcz i zacznij obgadywac przyjaciolki za ich plecami. Jako hobby wybierz sobie robienie na drutach no i koniecznie spal swoj dyplom
Powstrzymaj sie od inteligentnych komentarzy i nie okazuj poczucia humoru.
A i koniecznie przestan uchodzic za osobe szczesliwa
Wiesz co ja juz sie dawno zdecydowalam....nawet jesli bede musiala cale zycie spedzic samotnie to nie uczynie samej siebie przedmiotem kompromisu.
17 2013-10-25 21:11:17 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-10-25 22:46:25)
Ja dodam tylko tyle że środowisko programistów jest bardzo specyficzne .
Z zainteresowania jestem web-masterem i kiedyś potrzebowałem od nich pomocy, doradztwa.
W firmie której pracowałem oni mieli osobne pomieszczenie/biuro . Znali mnie z widzenia choćby z palarni ,stołówki itp.
Poszedłem do nich raz jeden po pomoc (mimo iż mi odradzano) byłem w pilnej potrzebie i otrzymałem chimerę, cwaniackie teksty ,odwoływanie się do braku wiedzy itp.
Z wielką łaską pomogli ale wychodząc chętnie wrzucił bym tam granat i zablokował drzwi ![]()
To zamknięte hermetycznie środowisko delikatnie ujmując gburów, taka też jest obiegowa ogólnie opinia i nie jest to stereotyp ,jak znajdzie się dziewczyna w tym środowisku to jej po prostu współczuje..
Ważny jest charakter a nie status społeczny
Czesc Antonina,
Duzo obserwacji ciekawych ogarnelo moj umysl dzieki twojej wypowiedzi.
Poruszylas temat dosc wrazliwy, czyli temat pracy, srodowiska pracy no i rywalizacji, ktora z niego wyplywa tej damsko meskiej i tej damsko damskiej...
Trudno jest dzisiaj sie odnaledz w kazdym srodowisku, tym bardziej jezeli jest to srodowisko macho!
Kobiety tez moga byc okropne oj cos na ten temat wiem, bo walcze non stop o lepsza pensje, lepsza prace i udaje mi sie zawsze wyplynac na wieksza przestrzen, ale jakim kosztem!!
Wlasciwie dzis zadano mi pytanie w trakcie "entretien" ' nowa praca, ktora mam ochote zaczac jak najszybciej, bo dobrze platna i oczywiscie zwiazana z moim juz nie byle jakim doswiadczeniem w dziedzinie ubezpieczeniowym w duzej kampanii renomowanej w Paryzu, gdzie mieszkam juz od 20 lat...
No wiec pytanie zadane : Jaki jest dla Pani punkt negatywny jesli chodzi o prace w equipie?
Bez zastanawiania sie glebszego powiedzialam : PONIZENIE
Tyle mialam roznych kontraktow na czas okreslony, ktore konczylam zawsze z usmiechem na koniec i poczuciem dumy dla mojej wytrzymalosci, ze spontanicznie dzis moge powiedziec, ze swiat pracy, tak mysle, jest zdeformowany przez wiele czynnikow : walka o stolek, walka o uznanie, konkurencja, walka o to by miec wiecej wplywow, no i strach przed odizolowaniem z grupy, strach przed zwolnieniem!!
To swiat pachnacy perwersja!! Nie ma przyjaciol w pracy, no chyba ze po kryjomu... ale i tak bym sie tutaj zastanowila..
Nie ma tez miejsca na slabosc, na roztkliwianie sie nad soba, bo trzeba sie utrzymac na mieliznie a grupa nie lubi osob jakby to ci powiedziec "blyszczacych", "zdolnych", "innych"... i juz nie wazne, czy jest to kobieta czy mezczyzna, chociaz, rzeczywiscie w twoim przypadku to srodowisko pracy meskiej musi byc jednak dosc specyficzne...
Piszesz o ambicji w pracy... ciekawe i zastanawiam sie czy ambicja jest dzis waloryzowana, czy bardziej traktowana jako negatywna cecha w grupie... przeciez oni czyli ci faceci czuja twoja innosc, zapal, kobiecosc no i prawdopodopnie zdolnosc, ktorej moze im troche brakuje, ale nie wiem, jestem dosc ostrozna w wydawaniu mojej opinii, na temat zdolnosci twoich kolegow w pracy.
Mysle jednak, ze jestes wrazliwa osoba i jest ci trudno zaakceptowac fakt, ze pracujesz wlasciwie z pewnym rodzajem wyobcowanych ludzi, ktorzy staja sie sila nieludzka czasami, tylko dlatego, ze sa w grupie. No i tutaj jest wlasnie serce problemu tego paradoksu profesjonalnego.. Jednostka jest zawsze pochlonieta przez grupe.. Nie zdarzylo ci sie to, ze jak rozmawiasz z dana osoba w pracy sam na sam, to ta osoba jest zupenie inna niz jak jestescie wszyscy razem? Grupa stwarza inne podloza funkcjonalnosci w pracy, grupa staje sie baza wszystkich alienacji, flustracji, i moze doprowadzic do utraty w jednostce zapalu, motywacji i poczucia wartosci przydatnosci...Grupa ocenia, i niestety jej ocena jest czesto krzywdzaca dla tych, ktorzy "nie krakaja jak wszyskie wrony", chociaz moga byc bardzo wydajni w pracy, ulozeni, grzeczni, ale hop cos sie komus nie spodobalo w danym momencie i jezeli ta osoba ma wplyw istotny na innych, to moze naprawde spowodowac duzo zlego dla wlasnie tej czarnej owcy a nieraz slyszalam od moich kolezanek ile musialy sie stresowac jak juz im przypieto latke i jak ciezko to zmienic...
Moglabym ci pisac godzinami i podawac przyklady dziwnych sytuacji w pracy, ktore czasami konczyly sie zwolnieniami lekarskimi, bo coz natura ludzka jest tylko natura i psychicznie mozna czasami sie zalamac, a to dziwne, bo jak tylko inni widza, ze ktos jest slaby i zle znosi docinki, agresywnosc ironiczna, zimna kalkulacje, hypokryzje, wykorzystywanie umiejetnosci danej osoby na swoje konto, manipulacje, no to juz sie zaczyna proces wyobcowania, po malu, wolno, czasami to sie ciagnie miesiacami a czsami wybucha nagle..
Moj przypadek jest idealny tutaj by ci powiedziec, ze stanelam w obronie mojej kolezanki z pracy, ktora formowalam i pomagalam jej w pierwszych miesiacach przy nowych dosjach, a ktora zostala bardzo agresywnie potraktowana przez szefowa, tylko dlatego, ze czegos tam nie zrobila jak potrzeba. Wtracilam sie, i powiedzialam delikatnie, ze uwaga szefowej moglaby byc sformuowana mniej agresywnie, no to ja stalam sie ta, do ktorej pozniej miala agresywnosc cicha, bo ze mna nie mogla sobie pozwolic na otwarte ponizenie, bo ja coz, bylam jedna z tych, ktore mialy karty w rekach i umialam rozwiazywac najciezsze dosje bez pomocy innych. Ze mna musiala zalozyc biale rekawiczki, ale coz stalam sie ofiara wojenna, tyle tylko, ze majac duzo szacunku w ekipie i postawe zawsze bez skazy szybko zapomniala, bo nie miala innego wyjscia...
Ale niesmak pozostal z mojej strony i jak odchodzilam po uplywie kontraktu, to nawet jej nie powiedzialam Zegnaj!, bo po prostu musialabym jej powiedziec o wiele wiecej i ocenic krytycznie jej brak kompetencji w kierowaniu ekipa..
Widzisz, chyba nalezalaby sobie postawic pytanie : Czego oczekuje od pracy w ekipie? Moze przestawic wartosci, lub po prostu : wiem, ze moja praca jest ok, jestem zdolna, mam poczucie wlasnej wartosci, ale pracuje z innymi, uciszam moja ambicje, nie anulujac jej oczywiscie, a glupie zarty, tym bardziej macho, puszczam mimo uszu, a moze nawet im cos ciekawego i zartobliwego odpowiem, nawet jezeli mnie w srodku mdli od ich glupoty sadystycznej, ale chcecie no to sie z wami zrownam na przymiarke i zobaczysz jak sytuacja moze sie zmienic..
Hej Jaguar!
Super wypowiedz! Bardzo mi sie podoba... Zut alors!
Hej Jaguar!
Super wypowiedz! Bardzo mi sie podoba... Zut alors!
Thanks. ![]()
W pracy trzeba wyksztalcic twarda dupe i gruba skore. ![]()
Nie pozwalac sobie na przyjaznie i nie brac jencow wojennych ![]()
Zawisc jest zawsze nieodlaczyn elementem kariery. Nie ma co sie wyzywac na wlasnym zdrowiu za glupote innych ![]()
22 2013-10-25 22:12:24 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-10-27 00:47:07)
N4VV napisał/a:Może chcesz zmienić pracę?
Z tym jest cholernie trudno bo w mojej okolicy to jest niestety jedyna taka firma
![]()
Mam prawo jazdy ale obecnie spłacam kredyty więc nie stać mnie na samochód z resztą dotąd nie było takiej potrzeby.
To by sie raczej wiązało ze zmiana okolicy.
....To zamknięte hermetycznie środowisko delikatnie ujmując gburów, taka też jest obiegowa ogólnie opinia i nie jest to stereotyp ,....
Znalazł się znawca. wulgaryzm jak potłuczony. Przy okazji obrażając moje koleżanki z pracy, które nie mają powodu do wypłakiwania sie gdziekolwiek.
23 2013-10-25 22:43:59 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-10-25 22:44:30)
N4VV jak byś czytał ze zrozumieniem to wiedział byś iż odniosłem się głównie do facetów w tej branży ,przez co kobiety z natury wrażliwe cierpią w (ich) obecności ..
Antonina, nie zgodzę się z Tobą, ani z wieloma z Was. Nie uważam, że informatycy są wredni, gburowaci, czy coś w tym stylu. Jestem kobietą, pracuję w branży IT, w międzynarodowej korporacji, razem ze mną są 2 kobiety w firmie. Żadna z nas nie jest traktowana w sposób chamski, wręcz przeciwnie. Koledzy programiści bardzo fajnie się do nas zwracają, niesamowicie dobrze mi się z nimi pracuje. Jest jedno ale! to rzeczywiście jest pewne 'zamknięte grono' i jak pokażesz, że jesteś słabą dziewczynką, która nie wie czego chce i po prostu daje się tłamsić, to będą po Tobie jechać. Proste?
Czemu się sugerujesz tym, że mówią Ci czy masz być umalowana, jak się ubierać? czemu czegokolwiek słuchasz? to jest praca, tam masz wykonywać polecenia przełożonego i tylko tym się przejmować, resztę mieć gdzieś. Bądź sobą! Jeśli lubisz czerwoną szminkę, to jej używaj, jeśli wolisz rozciągnięty sweter, to go noś. Nikomu z nich nic do tego, a jeśli słyszysz od szefa teksty typu 'ciesz się, że w ogóle zarabiasz, bo kobiet zwykle nie zatrudniamy' to proponuję pomyśleć nad:
a. wytoczenie procesu- skoro uważają się za poważną firmę międzynarodową, to powinni mieć zasady i warunki jak w poważnej firmie międzynarodowej. fajnie by było jakbyś znalazła świadków na takie traktowanie, proces masz wygrany, kasy mnóstwo i będziesz miała na spłatę kredytu/zakup auta
b. znalezienie PRAWDZIWEJ poważnej firmy, nie mów mi, że ciężko z tym. Jakbyś się ogarnęła, to byś uderzyła chociażby w outsourcing
N4VV jak byś czytał ze zrozumieniem to wiedział byś iż odniosłem się głównie do facetów w tej branży ,przez co kobiety z natury wrażliwe cierpią w (ich) obecności ..
Ja zaś odnosłem się do faktu, że odnosisz się do zagadnień, o których masz zerowe pojęcie, co świadczy o zdefektowanym rozumowaniu, w szerszym niż czytanie zakresie. Programista, to programista - mało mnie obchodzi, czy kobieta to, czy facet. Kolejny defekt postrzegania, jeśli dla Ciebie to inne grupy są.
26 2013-10-26 00:19:21 Ostatnio edytowany przez Antonina84 (2013-10-26 00:23:23)
Chyba jednak pan Paweł ma trochę racji to jest dość monotonny zawód poza tym tam chyba panuje swoista subkultura.
Podobnie jest u szachistów, w liceum poznałam szachistę Marcina, był bardzo przemądrzały, często umawiał się z innymi szachistami zabawić się, pójść na piwo, bo nie chciał zadawać się z hołotą, uważał się za nie wiadomo kogo choć z matematyki miał mierne stopnie a pomimo to dał sobie ksywę Nash od Johna Eliota Nasha genialnego matematyka.
A o dziewczynach nawet nie myślał uważał że jak będzie miał pieniądze to będzie miał służące a seks będzie uprawiał z kim chce.
N4VV, wiem, że temat wywołuje emocje, ale proszę o nieużywanie wulgaryzmów i o odnoszenie się z szacunkiem do innych użytkowników forum.To nie pierwsza sytuacja, gdy kogoś obrażasz, dlatego proszę o zmianę swojego stanowiska. Dbaj o to, by wypowiadać się w sposób kulturalny.
28 2013-10-26 02:49:23 Ostatnio edytowany przez Megica (2013-10-26 02:51:54)
W odpowiedzi na pytanie, które zadałaś w tytule wątku, zacznijmy może od tego, że "sukces", dla każdego znaczy coś innego.
Dla jednych jest to solidne wykształcenie, dla drugich awans w pracy, dla trzecich zdrowe i szczęśliwe dzieci, dla czwartych daleka podróż, i tak można by wymieniać bez końca. Bez względu na to, którą ścieżką podążają czyjeś ambicje, osoby zadowolone ze swojego życia będą cieszyły się szczęściem drugiego człowieka, natomiast te, którym nie wiedzie się najlepiej, i czegoś im brakuje, zawsze będą tym szczęściem sfrustrowane. Ignorowanie tych drugich, to jedyny, dobry sposób na przetrwanie. ![]()
W trakcie czytania Twoich postów, rzuciło mi się w oczy, że często podkreślasz swoją niezależność. Szkoda tylko, że nigdzie nie dodałaś, której sfery Twojego życia ona dotyczy, bo mentalność możemy śmiało wykluczyć;
Na wszelkie sposoby próbujesz zintegrować się z grupą, sprawić by Cię polubili.
Za bardzo przejmujesz się tym, co, kto, o Tobie mówi, i co myśli.
Za mocno przeżywasz, i niepotrzebnie poddajesz szczegółowej analizie.
Z taką postawą w każdej pracy będzie Ci ciężko, bo wszędzie są zarówno blaski, jak i cienie.
Jak już ktoś wcześniej napisał, w pracy powinnaś skupić się na tym, aby dobrze wypełniać swoje obowiązki, i trzymać się wytycznych od przełożonego. Jasne, że o wiele przyjemniej pracuje się w pozytywnej atmosferze, ale z g*wna bata nie ukręcisz. Jedyne co powinnaś zrobić już dawno, to zasygnalizować koleżkom, że oczekujesz szacunku. Zamiast spinać się na ich zaczepki, rzuć w odwecie ciętą ripostą, i odpraw z kwitkiem do drugiego kompa. W momencie, w którym przestaniesz być ciepłą kluchą, jednocześnie przestaniesz być czarną owcą.
29 2013-10-26 12:37:05 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-10-26 12:51:21)
Chyba jednak pan Paweł ma trochę racji to jest dość monotonny zawód poza tym tam chyba panuje swoista subkultura.
Podobnie jest u szachistów, w liceum poznałam szachistę Marcina, był bardzo przemądrzały, często umawiał się z innymi szachistami zabawić się, pójść na piwo, bo nie chciał zadawać się z hołotą, uważał się za nie wiadomo kogo choć z matematyki miał mierne stopnie a pomimo to dał sobie ksywę Nash od Johna Eliota Nasha genialnego matematyka.
A o dziewczynach nawet nie myślał uważał że jak będzie miał pieniądze to będzie miał służące a seks będzie uprawiał z kim chce.
"może" OBAJ mają trochę racji?
Ale czy obaj są przedstawicielami omawianego zawodu? Siedzą wewnątrz tej grupy i mają DUŻY, w związku z tym, ogląd tematu? czy tylko tak z "doskoku" i "po łebkach" widzą temat?
Co do szachistów... TO ilu ich poznałaś, aby WSZYSTKICH "wrzucić do jednego worka" jak to mówią na tym forum?
A wracając do meritum:
...mężczyźni w pracy traktują mnie delikatnie mówiąc niekulturalnie a bez owijania w bawełnę po chamsku z pogarda, żarty w stylu bo niedo$uchana to już norma.
Niestety w kontaktach ze zwykłymi ludźmi poza branży jest jeszcze gorzej ....
Jak im mówię gdzie pracuję to mówią że pewnie państwo i unia dopłaca do takich pasożytów jak ty i jeszcze potrafią splunąć pod nogi
Odchodząc od pracy pomimo iż jestem atrakcyjna to jednak w oczach mężczyzn wzbudzam strach ..
Już dawno to zauważyłam jednak teraz ostatecznie to potwierdziłam, mężczyźni niestety wolą szare myszki nad które mogą postawić do pionu a kobiety sukcesu zostają mężczyźni sukcesu Często ludzie podobni charakterem jednak poza tym często bardzo porywczy, zazdrośnicy, z którymi trudno żyć.
Na miły początek intercyza.
Taj było z moimi związkami chyba będę sama do końca życia.
Polska to nie jest kraj dla ambitnych kobiet.
Brak umiejętności społecznych NIE MA nic wspólnego z narodowością i krajem w którym się żyje.
Mam wrażenie, że jako "nadwrażliwiec" przeżywasz wszelkie NIEISTOTNE niusanse, każdego ludzkiego czy to przychylnego czy przeciwnie odruchu. Tymczasem ich większość nie zasługuje na ŻADNĄ twoją uwagę (i czas) a jedynie na zignorowanie. Mówią, że na szacunek trzeba zasłużyć - na pewno nie dojdzie się do tego przeżywając KAŻDE słowo, które (często z zawiści) padnie na nasz temat ![]()
ZNASZ swoją wartość - śmiej się z ignorantów (buraków)... myślę, że w "świecie" NIE JEST wcale inaczej niż u nas, a kultura nie zależy ani od płci, ani wykształcenia. "Są ludzie i parapety" mówi moja nastoletnia córka. I pewnie w każdym zawodzie znajdą się tacy i tacy...
wydaje mi sie, ze Antonina tutaj nie pisze o umiejetnosciach spolecznych w danym kraju, ale o miejscu dla ambitnych kobiet w Polsce.. i szczerze mowiac to bardziej przyciaga wizje na temat mozliwosci kariery dla ambitnych kobiet w Polsce, tym bardziej jezeli ulokowala temat w miejscu pracy o przewadze meskiej..
i tutaj nie wiem, bo ciezko mi porownac szanse dla kobiet polskich i dla kobiet francuskich, ale moze rzeczywiscie roznicy w tej materii pomiedzy tymi dwoma krajami, nie ma.. ( to tylko przyklad francji, ale mozemy pomslec o innym kraju europejskim w koncu jestesmy w unii euroipejskiej tak?)
chociaz ...
zastanowilabym sie bardziej nad dosc ciekawym punktem spojrzenia jezeli chodzi o brak umiejetnosci spolecznych, ktore nie sa zalezne od roznicy kulturalnej... w porownywniu z obcymi krajami.. ale zostanmy w europie jednak..
mozna podyskutowac, czemu nie...
to znaczy ja bym to ujela tak, by lepiej zrozumiec watek mysli : czy pomimo roznicy kulturalnej miedzy krajami istnieje taka sama zasada uzalezniona od umiejetnosci spolecznych w relacjach profesionalnych..
no tak ale Anhedonia pisze o braku umiejetnosci spolecznych, wiec wlasciwie to ja sie pomylilam z tematem, choc chcialabym zostac w kregu sprawy Antoniny.., ktora jednak naciska na fakt, ze umiejetnosci spoleczne przeciez ma, skoro zostala zatrudniona tak? dowodem na to jest fakt, ze przeszla rozmowy kwalifikacyjne ( kurcze mysle, ze nie zrobilam bledu w tym slowie), zwiazne z zawodem a reszta to wlasnie doswiadczenie, ktore inaczej zdobyc nie mozna jezeli sie nie pracuje... czyli skupiajace sie na dwoch zasadniczych polach : znajomosc parcy, czyli kompetencje no i sposob bycia, czyli relacja z innymi..
kazdy z nas przeciez musial od czegos zaczac by zrozumiec i dostosowac sie a takie wartosci dostosowania sie w parcy zdobywa sie w czasie, perfekcjonujemy nasza wiedze szybkosc wykonywania pracy, jakosc tej pracy no i inni sa naszym w pewnym sensie kontrolujacym czujnikiem, bo to praca w ekipie, niestety znow naciskam na ekipe, bo taka jest realnosc..
ale chyba zrozumialam wypowiedz Anhedoni, w koncu... Ooj, oj, ciezki mam zaplon mozgu dzis, a moze nawet nie od dzis?
to znaczy, ze chcialas delikatnie powiedziec, ze Antonina ma problem z umiejtnosciami spolecznymi, bo jest "nadwrazliwcem", i ze przezywa wszystkie nieistotne nuanse za bardzo wrazliwie, tak? ok, zrozumialam, ale dlaczego mam wrazenie, ze jest jednak cos co warto zakodowac i uwrazliwic sie na jej wypowiedz?
to moze fakt, ze ja wyobrazam sobie naprawde jej srodowisko pracy i te docinki codzienne ze strony superceborgow? a nie jestem poczatkujaca mloda dziewczyna, bardziej atrakcyja babka po 40 stce i mimo moich umiejetnosci spolecznych i 20 lat pracy w roznych przedsiebiorstwach, coz wiem, ze jestesmy tylko ludzmi i nasza cecha jest rowniez wrazliwosc a ta wrazliwosc nam pomaga zostac ciekawymi, bo inaczej to co? jakie zycie profesjonalne bez okruszyny czlowieczenstwa mozemy zbudowac? ale! masz racje annhedonia, bo tak jest jak piszesz, by utrzymac sie na mieliznie w parcy trzeba byc "jednym uchem wpuszcze a drugim wypuszcze i robie swoje"
nadwrazliwosc jest jak nadgorliwosc obie prowadza do "l'enfer de DANTE"...
a tak na marginesie, to mnie sie podoba to, ze jestes Antonina ta "krucha" na pozor kobietka bez makijaza lub z... W SWIECIE meskoinformatycznym, bo bez ciebie to juz tam bylby kompletny zastuj!!! bez zycia!!
trzymaj sie i nie dawaj sie!!
przepraszam za moj styl, ktory wynika z lenistwa i szybkosci pisma, bo jednak to wstyd, ze nie zaczynam zdania od wielkiej litery i bez kropki koncowej.. potraktujcie mnie wiec z poblazliwoscia... SVP
...chcialas delikatnie powiedziec, ze Antonina ma problem z umiejtnosciami spolecznymi, bo jest "nadwrazliwcem", i ze przezywa wszystkie nieistotne nuanse za bardzo wrazliwie, tak? ok, zrozumialam, ale dlaczego mam wrazenie, ze jest jednak cos co warto zakodowac i uwrazliwic sie na jej wypowiedz?
...moze fakt, ze ja wyobrazam sobie naprawde jej srodowisko pracy i te docinki codzienne ze strony superceborgow? a nie jestem poczatkujaca mloda dziewczyna, bardziej atrakcyja babka po 40 stce i mimo moich umiejetnosci spolecznych i 20 lat pracy w roznych przedsiebiorstwach, coz wiem, ze jestesmy tylko ludzmi i nasza cecha jest rowniez wrazliwosc a ta wrazliwosc nam pomaga zostac ciekawymi, bo inaczej to co? jakie zycie profesjonalne bez okruszyny czlowieczenstwa mozemy zbudowac? ale! masz racje annhedonia, bo tak jest jak piszesz, by utrzymac sie na mieliznie w parcy trzeba byc "jednym uchem wpuszcze a drugim wypuszcze i robie swoje"
nadwrazliwosc jest jak nadgorliwosc obie prowadza do "l'enfer de DANTE"...a tak na marginesie, to mnie sie podoba to, ze jestes Antonina ta "krucha" na pozor kobietka bez makijaza lub z... W SWIECIE meskoinformatycznym, bo bez ciebie to juz tam bylby kompletny zastuj!!! bez zycia!!
trzymaj sie i nie dawaj sie!!
No i cóż przyjdzie Antoninie z tego, że NAM się podoba jej wrażliwość? (wbrew pozorom, mnie też podoba się TA cecha, dość rzadka we współczesnym świecie) ![]()
Niemniej "okrzepnąć" na niewybredne zaczepki (inaczej: zwyczajną GŁUPOTĘ) byłoby warto.
Dlaczego? Chociażby dlatego, że ONE nie mają w zasadzie NIC do wykonywania pracy jako takiej... Szkoda by było, by TAK ambitny człowiek jak Antonina, wskutek działań głupiego otoczenia, SKUPIAŁ uwagę na nieistotnych dla wykonywanych obowiązków aspektach, bo RAZ, że może jej to przeszkadzać w wykonywaniu pracy, a dwa może szkodzić jakości tej pracy. TO by dopiero pasowało TYM padalcom, którzy jej dokuczają!
Po przeczytaniu pierwszego wpisu wcale nie zauważyłam nawet cienia "kobiety sukcesu" o której jest mowa w temacie..
Antonina, uwierz - są firmy w których kobiety są traktowane normalnie. Zastanów się czy warto tracić czas i nerwy w tak toksycznym otoczeniu, tym bardziej że zarobki też nie są zbyt duże (z tego co napisałaś) i jeszcze masz dziękować firmie za to że płacą Ci za pracę jaką wykonujesz? za to że kreatywnie podchodzisz do biznesu i wykazujesz inicjatywę?.. eh może warto pomyśleć o własnej działalności, umiejętności jakie masz i rozwijasz są przecież w tych czasach na wagę złota.. pomyśl o tym i nie daj sobą pomiatać kobieto "sukcesu"!
IBM płaci po max 3000 brutto a słyszałam że średnio płaci 2500 brutto, to są grosze !!!
To 5000 brutto zarobi programista obrabiarek, co jest znacznie prostsze !!!
W Polsce trudno znaleźć firmę która godziwie płaci
W Polsce trudno znaleźć firmę która godziwie płaci
Tylko z doświadczenia i będąc na 100% pewny odnośnie zarobków firmy (pomijam wieści z drugiej ręki) Nie będę wpisywał kwot ,bo mało kto uwierzy .
-Alcatel-Lucent
-Enea
-Orange
Z programistami wyżej wymienionych firm miałem i mam odczynienia i wbrew temu co nie którzy próbują insynuować, swoje posty opieram o doświadczenie jak również nie muszę używać Caps Locka by wyrazić swoje zdanie na jakiś temat, bo nie zakładam z góry że odbiorca postu jest niedorozwinięty umysłowo .. O Obrażaniu bezpośrednim nawet nie wspomnę ...
35 2013-10-27 00:02:26 Ostatnio edytowany przez Antonina84 (2013-10-27 00:30:16)
Antonina84 napisał/a:W Polsce trudno znaleźć firmę która godziwie płaci
Tylko z doświadczenia i będąc na 100% pewny odnośnie zarobków firmy (pomijam wieści z drugiej ręki) Nie będę wpisywał kwot ,bo mało kto uwierzy .
-Alcatel-Lucent
-Enea
-Orange
Z programistami wyżej wymienionych firm miałem i mam odczynienia i wbrew temu co nie którzy próbują insynuować, swoje posty opieram o doświadczenie jak również nie muszę używać Caps Locka by wyrazić swoje zdanie na jakiś temat, bo nie zakładam z góry że odbiorca postu jest niedorozwinięty umysłowo .. O Obrażaniu bezpośrednim nawet nie wspomnę ...
Napisz coś więcej, czy w tych firmach są kobiety, ile ich jest i jak te kobiety są traktowane.
Chętnie tam spróbuję jeśli zarobki są godziwe, mam więc pytanie masz do czynienia czyli nie jesteś programistą ale kimś innym w branży IT.
Poza tym ja nie piszę z caps lokiem i nikt w moim wątku nie pisał z caps lockiem.
Antonina84 napisał/a:N4VV napisał/a:Może chcesz zmienić pracę?
Z tym jest cholernie trudno bo w mojej okolicy to jest niestety jedyna taka firma
![]()
Mam prawo jazdy ale obecnie spłacam kredyty więc nie stać mnie na samochód z resztą dotąd nie było takiej potrzeby.To by sie raczej wiązało ze zmiana okolicy.
Paweł-1979 napisał/a:....To zamknięte hermetycznie środowisko delikatnie ujmując gburów, taka też jest obiegowa ogólnie opinia i nie jest to stereotyp ,....
Znalazł się znawca. wulgaryzm jak potłuczony. Przy okazji obrażając moje koleżanki z pracy, które nie mają powodu do wypłakiwania sie gdziekolwiek.
Zastosowany ciąg znaków z wielokropkiem miał co najmniej jedną interpretację nie będącą wulgaryzmem. Zatem wulgaryzm powstał w głowie czytającego, nie był przekazem nadanym. W związku z powyższym proszę, by interpretacji powstających we własnych głowach nie poprawiać na czerwono w moich tekstach. W obecnej chwili jest to manipulacja sugerująca jakbym rzeczywiście posłużył sie wulgaryzmem, co jest nieprawdą.
N4VV, wiem, że temat wywołuje emocje, ale proszę o nieużywanie wulgaryzmów i o odnoszenie się z szacunkiem do innych użytkowników forum.To nie pierwsza sytuacja, gdy kogoś obrażasz, dlatego proszę o zmianę swojego stanowiska. Dbaj o to, by wypowiadać się w sposób kulturalny.
Szczerze mowiac, ja tez tutaj nie zauwazylam wulgaryzmu ani braku szacunku do uzytkownika i rzeczywiscie, moze ten wulgaryzm sam powstal w umysle pani truskaweczki?
z szacunkiem do wszystkich
Napisz coś więcej, czy w tych firmach są kobiety, ile ich jest i jak te kobiety są traktowane.
Chętnie tam spróbuję jeśli zarobki są godziwe, mam więc pytanie masz do czynienia czyli nie jesteś programistą ale kimś innym w branży IT.
Poza tym ja nie piszę z caps lokiem i nikt w moim wątku nie pisał z caps lockiem.
Choćby ze względu na hejterów na tym forum nie będę oficjalnie pisał czym się dokładnie zajmuję czy zajmowałem w przeszłości .
Ci co nie potrafią napisać jednego zdania bez wyrazów z dużych liter wiedzą o kogo chodzi i nie chodzi o ciebie.
Odnośnie firm to owszem pracują kobiety i zarabiają dużo (więcej niż programista wtryskarki) i jak pisałem wyżej jest mi ich po prostu czasem żal z uwagi na to specyficzne notabene środowisko, może i pensja rekompensuje, ale mimo wszystko w takiej atmosferze nie chciał bym pracować za żadne pieniądze..
Jeśli chcesz z deszczu pod rynnę mogę dać ci namiary na odpowiednich ludzi ,porozmawiasz sama ocenisz..
To na pewno trudne trafić w seksistowskie otoczenie, no bo Twoje takie jest, skoro wyznają, że kobieta nie może osiągnąć sukcesu. Niestety, masz rację, też wydaje mi się, że wielu mężczyzn nadal myśli stereotypowo, czuje, że ich "ego" jest zagrożone, bo kobieta też potrafi osiągnąć sukces.Kiedyś myśleli, że kobieta potrafi tylko leżeć i pachnieć, niektórym jak widać takie myślenie pozostało i taka życzeniowa chęć, by kobieta pewnie była od nich uzależniona i niewiele potrafiła, by jej móc zaimponować, że jest to facet właśnie macho, niezastąpiony hehe ![]()
Wiem, że to krzywdzące, bo bez względu na płeć powinniśmy rozumieć, że każdy z nas może zdobyć sukces na każdym szczeblu i płeć nie ma tu nic do rzeczy. Ty jako kobieta możesz wnieść wręcz nowe spojrzenie do firmy. Czy jako jedyna kobieta tam pracujesz?
To chamskie jak Cię traktują, ale z drugiej strony takie męskie, hermetyczne stanowisko.. może jak minie trochę czasu to zaczną lepiej się zachowywać? Przede wszystkim nie przejmuj się docinkami, pokazuj, że Ciebie to nie interesuje, bo uwierz, oni tylko liczą, byś się tym martwiła.
W międzyczasie oczywiście możesz szukać innej pracy, bo skoro jesteś informatyczką, to na pewno pracy jest sporo. Jasne, łatwo nie ma, ale spróbować warto, odchodźmy od tych stereotypów. Sama jak zazdroszczę kobietom sukcesu to jest to zazdrość motywująca, by też się rozwijać, a nie jakaś nienawiść. Nienawiść niszczy nie wiem czemu miałabym za to nienawidzić? Jak już to podziwiam, naprawdę.
Akurat, dziś czytałam artykuł o różnicach u płci i przypomniałam sobie co nas różni. Już wielokrotnie o tym czytałam, ale jeszcze raz zajrzałam, w innym magazynie. Tzn, różni nas trochę, ale właśnie- to nigdy nie znaczy "lepszy/gorszy", od takiego myślenia warto odchodzić.
"Słowo Hejter jest neologizmem ( czyli nowym słowem które stosunkowo nie dawno weszło do użytku) a narodziło się w internecie. Hejter to osoba najczęściej krytykująca inne osoby lub ich prace, dodatkowo zazwyczaj krytyka Hejtera nie jest krytyką inteligentną popartą danymi tezami i argumentami a jest to krytyka poparta głównie przekleństwami. Hejter jest osobą zazdrosną o osiągnięcia innych o choćby nie wiem co jego zadaniem jest wytknięcie innym wszystkich możliwych wad i doczepienie się do do byle czego. Hejterzy najczęściej czują się anonimowi stąd też próbują ukazać że są kimś i im wszystko wolno. Rzeczywistość jednak jest całkiem inna. Hejterzy najczęściej są określani znanym powiedzeniem: ?Mały pies a głośno szczeka? . Hejterzy zazwyczaj nie próbują się wykazać swoją inteligencją za to jednak próbują pokazać że znają wiele słów na K* S* D* itp.(Przekleństwa). Jeżeli trafisz na Hejtera trzymaj się na baczności i wiedz że będzie On pałał do Ciebie nienawiścią i nawet się nie skapniesz kiedy On odrobi Tobie D*pę"
Panie Pawle,
...panski szyty grubymi nicmi wulgarzym w moja strone doprowadzil mnie do reakcji...
prosze udowodnic mi tutaj, ze moja postawa jest do odrzucenia na tym forum, nawet jezeli nie zaczynam zdania z duzych liter i nie koncze kropka...
... to chyba nie jest umieszczone w wymaganiach forum???? tak??? to sory, ale chyba tutaj sa osoby, ktore robia bledy ortograficzne takie, ze ja jako ta, ktora zyje juz 20 lat poza Polska i podaje bez problemu gdzie mieszka i pracuje, a nawet w jakiej firmie, wstydze sie za nie... a Pan co? nie znosi pan zadnej krytyki... sama teraz zastanwiam sie nad faktem kto jest tutaj tym prawdziwym Hajterem!!!
.....ja nikogo na tym formu nie znam i kieruje sie moja intuicja i moim nawet rozumem, jezeli Pan pozwoli mi go tutaj wlaczyc, bo po tym co przeczytalam na moj temat, to mnie obraza a nikomu obrazac sie nie pozwole, wole powiedziec co mysle i jaki jest problem i prosze sobie poczytac historie moich wypowiedzi, wiec moze miec pan dowod na to, ze to pan tutaj atakuje bezpodstawnie i to pan przedstawia wulgaryzm w moja strone!!!!
....ja tez moge zarzucic panu niestosowne wyrazenia, ukryta ironie i ponizenie sarkastyczne, wiec prosze uwazac na to co Pan pisze!!!
41 2013-10-29 00:56:14 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-10-29 20:19:06)
Panie Pawle,...panski szyty grubymi nicmi wulgarzym w moja strone doprowadzil mnie do reakcji...
Chyba o mnie mnie chodzi , ale do końca przekonany nie jestem.. ![]()
Doga pani ,gdzie pani widzi bym w którymkolwiek poście był wulgarny, już nie mówiąc o tym że w żadnym poście nie odniosłem się do Pani..
Coś się chyba pani pomyliło ,źle zrozumiało..
Jest tu użytkownik (który doskonale wie że o niego chodzi) i nie jest to pani bynajmniej.. Proszę przeanalizować posty to zrozumie pani że nie o nią chodzi
Proszę zluzować zatem ,bo nie rozumiem dlaczego miałbym się odnosić (a już tym bardzie wrogo ) do pani..
ja myslę, że kobiety zazdroszczą sukcesu-wiem, bo widze jak u mnie się je traktuje.
najłatwiej dokuczyc(bo wiesz, ze zaboli)-ze stara panna, że niedoxxxuchana(chamskie słowo), że sama itd.
a kobietom przykro jest
43 2013-11-03 20:18:49 Ostatnio edytowany przez Antonina84 (2013-11-03 20:20:19)
ja myslę, że kobiety zazdroszczą sukcesu-wiem, bo widze jak u mnie się je traktuje.
najłatwiej dokuczyc(bo wiesz, ze zaboli)-ze stara panna, że niedoxxxuchana(chamskie słowo), że sama itd.
a kobietom przykro jest
To akurat słowa kolegów z pracy ![]()
A czy ty nokio też zazdrościsz kobietom sukcesu ?
Ja nadal twierdzę że szczególnie w zawodach zmaskulinizowanych kobiety sukcesu nie mają w Polce życia.
44 2013-11-03 21:05:15 Ostatnio edytowany przez Antonina84 (2013-11-03 21:07:01)
Ciągle znika mi post więc może tym razem nie zniknie finał mojej historii jest taki że rzuciłam tą pracę po tym jak mi radziliście tj udawania że nic się nie dzieje koledzy włamali się do mojego komputera i zmienili mi kod kilku projektów innymi słowy z sabotowali mi moją pracę, ale na szczęście znalazłam sposób na odzyskanie zmienionej treści wcześniej zabezpieczyłam się
.
Natychmiast skontaktowałam się z kierownikiem on mimo iż nie był święty(jak już wcześniej pisałam) to zrozumiał powagę sytuacji bo to podchodzi już pod kodeks karny.
Więc poszedł i umówił mnie z dyrektorem a dyrektor po długiej rozmowie doszedł do wniosku iż lepiej bym odeszła ponieważ dla mnie nie zwolni połowy zespołu bo to będzie oznaczało plajtę więc odeszłam ale z bardzo dobrą opinią.
Dzięki temu szybko znalazłam pracę może mniej płatną ale mam nadzieję że tam będzie lepsza atmosfera to wszystko karze się w poniedziałek.
Chyba wiem dlaczego już 2 razy skasowaliście mój post.
Napisałam 2 posty na raz ponieważ nie chcę byście skasowali przy okazji pierwsza odpowiedź jeśli ten post skasujecie dbając o reputację firmy której nazwy jeszcze nie podałam.
45 2013-11-11 02:32:48 Ostatnio edytowany przez xYxAngelxYx (2013-11-11 02:34:28)
i co najciekawsze jak wsiadam do swego auta wszyscy sa w szoku ze baba za kierownica takiego duzego silnika:)
Skąd ja to znam
Przecież kobieta nie powinna mieć więcej niż 60 koni,cóż z tego że masz umiejętności większe niż nie jeden facet(skromnie pisząc
).