witam jestem od dwóch lat rozwiedzioną kobietą zostałam z trójką dzieci i wielkim problemem mściwym i okrutnym byłym mężem zaczne od poczatku wyszlam mlodo za mąz bo w wieku 18 lat z jak mi sie wtedy wydawało z milosci bylam w ciazy lecz byla to ciaza zaplanowana po 5 latach urodziłam drugiego syna a po 2 kolejnych corke moj maz od zawsze był lekkoduchem lubiał zabalowac z kumplami nie wrocic na noc po 5 latach takiego oplakanego malzenstwa wyjechal na kontrakt byl gosciem w domu ale pieniadze przywoził prezenty dzieciom i mnie na tym konczyła sie rola meza i ojca gdy urodzilam trzecie dziecko poczuł sie tak pewnie ze ja nigdy od niego nie odejde ze jego wybryki siegaly zenitu był z kolega na prostytucce o czym sam mi powiedzial opisał mi ta kobiete co i jak robił pare miesiecy pozniej probował zdadzic mnie z moja przyjaciółka lecz ona odmowiła i przy kolejnej okazji probował ja z kolegą swoim na siłe zgwałcic ten kolega odstapil wiec do czynu nie doszło jak cała afera wyszła na jaw przepraszał mowił ze to ona go prowokowała zerwałam konakt z przyjaciołką choć dzis po latach wiem ze to z nim miałam się wtedy rozstac ale dalej go kochałam nie potrafiłam tego zrobic wyjechal do pracy do angli i troche ta sprawa ucichła przyjezdzał co jakies trzy miesiace i znowu prezenty i udawanie ze wszystko jest ok.ale ja zdałam sobie sprawe ze to juz nie milosc czulam obrzydzenie do niego i niechec bo niejednokrotnie jak dzwonił był w wekendy pijany i dobrze sie tam bawił w poniedzialki trzezwial przepraszal i tak mineło 17 lat małrzenstwa wniosłam sprawe dwa lata temu o rozwod z orzekaniem o winie ale w dzien rozprawy prosił zebym zmieniła zdanie ze dzis sie roziedziemy bez orzekania o winie po co wyciagac brudy zgodziłam sie i to byl moj gwozdz do truny nie dał mi spokoju zaczoł walke najpierw wymeldował mnie administacyjnie z pobytu stałego pozniej wyzbył sie mieszkania w tej chwili z ta trojka dzieci mieszkam u rodzicow dzieci mam w wieku 18lat 13 lat i 11lat neka mnie esemesami dzwoni wyzywa grozi zglosilam to na policje ale przyszlo mi umorzenie prokurator napisaliz czyn jest moralnie naganny ale nie nosi znamion czynu zabronionego wniósł sprawe o podział mjatku ma dobra adwokatke na ktora go stac wymysla takie klamstwa i jak do tej pory wszyscy mu wieza nasepnie wniosl sprawe o odebranie mi władzy rodzicielskiej umotywował to tym iz za dlugo pracuje,ze jestem bez domnna i poswiecam czas konkubentowi a nie dzieciom nie mam zadnego konkubenta mam przyjaciela ktory mi pomaga a ktoremu tez grozi pozbawieniem zycia nagrał mu sie na poczte glosowa jestem fryzjerka pisze donosy na mnie do sanepidu jestem wyczerpana psychicznie mam dosc nie mam gdzie szukac pomocy.błagam niech mi ktos pomoze co moge zrobic gdzie szukac pomocy bo jestem bezradna jestem dobra matka wyciagłam oswiadczenia iopinie ze szkół ale boje sie on ma pieniadze a dzis to one zadza swiatem prosze o rade jak z takim człowiekim postepowac i co robic zeby mi dał spokoj.
hm kochana ladny pasztet ci sie trafil,napewno Ci ciezko ,wiem ze to zabrzmi naiwnie ale musisz sie trzymac dla siebie samej ,skoro bylas na tyle silna zeby doprowadzic do rozwodu to i to przezyjesz. Z wlasnego doswiadczenia wiem , ze to mu sie znudzi ,odpusci sobie jak sie z kims zwiaze na stale ,oczywiscie nigdy nie bedzie milo miedzy wami , ale odpusci.A Ciebie bedzie gnebil dotod dopuki bedzie widzial ze Cie to dotyka do zywego .Smiej sie z tego ,poczatek masz juz za soba z czasem bedzie lepiej
a i pisz jak Ci zle ,chetnie Cie powspieram chocby rozmowa:)