Witam wszystkich,
Z góry przepraszam że zawracam Wam gitarę ale mam problem. Szukałem podobnych tematów w necie ale niestety nie znalazłem.
A więc do rzeczy.
2 tygodnie temu poznałem dziewczynę w klubie. Spędziliśmy miło czas, przytulaliśmy się i praktycznie siedzieliśmy do samego rana. Odprowadziłem dziewczynę do domu i wymieniliśmy się numerami telefonów.
Później przez cały kolejny tydzień smsowaliśmy i spotkaliśmy się w kolejny weekend tym razem z jej znajomymi.
Wieczór przebiegał w bardzo miłej atmosferze aż do czasu gdy tak jak tydzień wcześniej postanowiłem ją przytulić. Przytuliłem ją a ona po kilku minutach powiedziała że ma łaskotki czyli ewidentnie jej się to nie spodobało. Idźmy dalej. Potańczyliśmy trochę, później spotkała kolejnych swoich znajomych i więcej czasu rozmawiała z nimi niż ze mną. Kiedy ją odprowadzałem powiedziała mi że na razie przeprowadza się do większego miasta i nie chce się spieszyć. Zapytałem więc czy to nasze ostatnie spotkanie. Odparła, że nie. Dodała ze chce mieć ze mną kontakt bo bardzo lubi moje towarzystwo. Ja na to, że nie chcę żeby to się skończyło na tym że zostanę tylko jej kolegą. Odpowiedziała że to rozumie i potrzebuje czasu do namysłu i że na pewno da mi znać bo nie lubi się bawić czyimiś uczuciami.
Napisała następnego dnia że chciałaby się ze mną spotkać w dniu wyjazdu no ale koniec końców się nie spotkaliśmy ponieważ wiadomo miała trochę spraw na głowie związanych z pakowaniem itp.
Od wczoraj mieszka w innym mieście i pisze do niej tak ogólnikowo co słychać, że fajnie by było pogadać przez telefon jakby miała czas i takie tam. Odpisuje po kilku godzinach a raz nawet przeprosiła mnie że w ogóle zapomniała mi odpisać bo była zalatana. (Zapomniałem dodać że pracuje i studiuje zaocznie)
Jak myślicie co mam robić. Dziewczyna jest naprawdę fajna i chciałbym żeby za jakiś czas coś z tego było ale wiem że skoro nie jesteśmy jeszcze parą to mam raczej niewielkie szanse skoro mieszka teraz 40 minut ode mnie w innym mieście. A tak naprawdę nie wiem jak bardzo jej się podobam i nie wiem czy mówiąc mi że się zastanowi na prawde to zrobi czy nie. A co gorsza nie wiem czy mam do niej codziennie pisać smsy żeby jeszcze o mnie pamiętała w tym dużym mieście czy czekać aż ona coś zrobi.
Bardzo bym prosił o poradę.