JA INTROWERTYCZKA :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » JA INTROWERTYCZKA :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: JA INTROWERTYCZKA :(

Zacznę od tego że mi smutno.  Nie przepadam za poznawaniem nowych ludzi i wchodzeniem w jakieś głębsze relacje z nimi. Przez co mam cały czas pod górkę. Zwłaszcza teraz kiedy podjęłam ważną decyzję życiową. Zostawiłam pracę i przeniosłam się do mojego faceta 500 km od domu. Mieszkamy na ładnym osiedlu w wynajętym mieszkaniu razem z przyszłą bratową mojego X. W weekendy dojeżdża do nas brat X ( raczej nie przepadamy za sobą). Jestem tutaj trochę mniej niż miesiąc, szukam pracy, ale na razie kiepsko mi idzie. I cóż odkryłam właśnie ,że  X jest dość towarzyski. OK , należą mu się przyjemności , ale tydzień wygląda tak że : pn-czw - X idzie do pracy wychodzi o 7 wraca o 17  (zmęczony) ... je obiad, pije drinka i grzebie w kompie  w piątek przyjeżdża brat i X jest happy bo będzie impreza , czyli : X jego brat i jego kobieta oddają się drink-owaniu, sytuacja powtarza się w sobotę w niedziele jest już spokojniej. Można zabalować, ale nie w każdy weekend , zważywszy na fakt, że czasami zdarza się im przesadzić. A ja niekoniecznie lubię trunki.
Wczoraj na ten przykład dostałam ochrzan bo : nie chciałam grać z nimi w monopol i .... pić , zmusiłam się do gry , spędziłam 3 godziny i najzwyczajniej w świecie mi się znudziło więc postanowiłam iść spać , specjalnie przegrałam i sobie poszłam, więc dostałam zje... , że im grę popsułam, chociaż śmiechy do 3 rano na to nie wskazywały.
Jestem w nowym miejscu w wielkim mieście , nie mogę się tu jakoś odnaleźć jest mi ciężko i inaczej to sobie wyobrażałam. Szukam tej pracy i nie daje mi to spokoju, więc nie mam ochoty oddawać się rozrywkom, taka już jestem. X nie ogarnia tego chyba. Mam poczucie , że to się nie długo skończy, bo ja nie dam rady być towarzyska. Tylko że zostawiłam dla niego rodziców, dom, znajomych, kolegów z pracy , prace.  Jeżeli okaże się ,że to błąd to wiele straciłam. Mam 24 lata , X ma 34 oczekiwałam od starszego , mądrzejszego bardziej doświadczonego człowieka więcej zrozumienia i pomocy. Wiem, że dużo winy jest po mojej stronie, ale jak usłyszałam , że mam się nad sobą zastanowić, bo jestem odludkiem , to mi się zrobiło bardzo przykro.
Trochę to chaotyczne, przepraszam. Ale co mam zrobić , żeby nabrać więcej śmiałości w tym nowym otoczeniu ????

PS. dzięki ,że mogłam się pożalić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: JA INTROWERTYCZKA :(

Wiesz, odnoszę wrażenie, że Twój partner nie zdaje sobie sprawy w jak trudnym położeniu jesteś. Wyprowadziłaś się z miasta, gdzie miałaś nie tylko rodzinę ale również pracę i znajomych, zrezygnowałaś (nie wiem czy na własne życzenie czy na jego prośbę) z wielu ważnych aspektów swojego życia. Nie wiem jak wasz związek wyglądał wcześniej ale z Twojego opisu wnioskuje, że inaczej sobie wyobrażałaś wasze życie po przeprowadzce. Wydaje mi się, że powinnaś poważnie porozmawiać ze swoim X. Tylko nie przyjmuj postawy roszczeniowej bo to działa jak płachta na byka. Wyjaśnij mu, co jest nie tak, czego oczekiwałaś zapytaj co drażni jego. Rozmowa to podstawa.


P.S. a już kompletnie nie rozumiem ludzi, mających pretensje do innych, że ci nie piją alkoholu. No parodia jakaś.

3

Odp: JA INTROWERTYCZKA :(

Zrezygnowałam ze swojego dotychczasowego życia na jego wyraźną chęć wspólnego mieszkania. Rozmawiałam z nim na ten temat i sytuacja wygląda tak , że ja mówię że jest mi ciężko ,że nie mam tutaj nikogo oprócz niego ( i tak go praktycznie nie ma, jak jest to śpi) a on zarzuca mi głównie to że nie spędzam czasu z nim w towarzystwie ( czyli brat, bratowa on w weekendy) Ja dziękuję za taka rozrywkę. Nie lubię jego brata, bo jest chamski i obgaduje mnie za plecami, powiedziałam X-owi o tym , ale stwierdził ,że sobie uroiłam. MIAŁAM MIESZKAĆ Z NIM A MIESZKAM Z JEGO RODZINĄ................

4

Odp: JA INTROWERTYCZKA :(
sylka333 napisał/a:

Zrezygnowałam ze swojego dotychczasowego życia na jego wyraźną chęć wspólnego mieszkania. Rozmawiałam z nim na ten temat i sytuacja wygląda tak , że ja mówię że jest mi ciężko ,że nie mam tutaj nikogo oprócz niego ( i tak go praktycznie nie ma, jak jest to śpi) a on zarzuca mi głównie to że nie spędzam czasu z nim w towarzystwie ( czyli brat, bratowa on w weekendy) Ja dziękuję za taka rozrywkę. Nie lubię jego brata, bo jest chamski i obgaduje mnie za plecami, powiedziałam X-owi o tym , ale stwierdził ,że sobie uroiłam. MIAŁAM MIESZKAĆ Z NIM A MIESZKAM Z JEGO RODZINĄ................

Lepiej się przyznać szybko do pomyłki i wrócić tam skąd przyszłaś i gdzie było Ci dobrze niż brnąć dalej w ten chory uklad. I n ech to będzie dla Ciebie dobrą lekcją życia.
Bądź egositką- Pamiętaj, że jest egoizm negatywny i pozytywny. 
Negatywny to jest to, do czego namówił Cię Twoj partner, i dlaczego jesteś tu, gdzie jesteś.
Pozytywy egoizm to jest to, co zrobisz dla siebie, nie dla innych.
Nie wolno Ci pozwolić by inni mieli wpływ na Twoje życie, na Twoje decyzje. I nie wolno Ci pozwolić by Cię zmuszali do tego, czego nie chcesz, bo nigdy nie będziesz szczęśliwa.
Swoją drogą ten czlowiek to zaraza, to pustogłowie i samolubny alkoholik, zobaczysz co jeszcze z niego wyjdzie jeśli dłużej z nim pobędziesz. Wracaj dziewczyno do domu nim Cię zniszczy.

5 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-21 22:21:37)

Odp: JA INTROWERTYCZKA :(
grazynanna napisał/a:
sylka333 napisał/a:

Zrezygnowałam ze swojego dotychczasowego życia na jego wyraźną chęć wspólnego mieszkania. Rozmawiałam z nim na ten temat i sytuacja wygląda tak , że ja mówię że jest mi ciężko ,że nie mam tutaj nikogo oprócz niego ( i tak go praktycznie nie ma, jak jest to śpi) a on zarzuca mi głównie to że nie spędzam czasu z nim w towarzystwie ( czyli brat, bratowa on w weekendy) Ja dziękuję za taka rozrywkę. Nie lubię jego brata, bo jest chamski i obgaduje mnie za plecami, powiedziałam X-owi o tym , ale stwierdził ,że sobie uroiłam. MIAŁAM MIESZKAĆ Z NIM A MIESZKAM Z JEGO RODZINĄ................

Lepiej się przyznać szybko do pomyłki i wrócić tam skąd przyszłaś i gdzie było Ci dobrze niż brnąć dalej w ten chory uklad. I n ech to będzie dla Ciebie dobrą lekcją życia.
Bądź egositką- Pamiętaj, że jest egoizm negatywny i pozytywny. 
Negatywny to jest to, do czego namówił Cię Twoj partner, i dlaczego jesteś tu, gdzie jesteś.
....

Nadinterpretacja.
Nie ma przesłanek do podejrzeń celowego działania.
On po prostu co najwyżej nie pomyślał co robi lub nie przewidział rezultatu, bo jest za głupi.
Przypisywanie mu wszystkiego najgoszego też jest głupie.

6

Odp: JA INTROWERTYCZKA :(

Nasz Polski styl życia to alkoholizm wkndwy. Wiem, bo sama tak miałam i ludzie stroniący od alkoholu zdawali się dziwni. Dojrzałam do tego by zrozumieć. Twój mężczyzna myśli, ze zabawa jest celem życia i nie ma złych intencji, tylko to jego sposób na codzienność. Zastanów się czy to przeszkadza Ci na tyle, że jesteś nieszczęśliwa i zaakceptuj lub odejdź.

Odp: JA INTROWERTYCZKA :(

Pozdrawiam introwertyczkę.
A czy nie wybrałaś go dlatego że jest rozrywkowy przez co twoje zycie urozmaica? Kłopot tylko w tym że on musi zrozumieć że ty sie nie zmienisz (on zresztą też nie) - MUSCIE pogadać czy jesteście w stanie sie akceeptować takimi jakimi jesteście. Jak on  nie bedzie chciał o tym rozmawiać lub bedzie cię zbywał mów że to jest tak ważne że jak tego nie wyjasnicie to odejdziesz . I niestety odejdź. Może wtedy sie zreflektuje i zacznie rozmawiać a jak nie to bedzie znaczyło ze decyzja była słuszna.
Wiem że to wszystko łatwo się mówi a trudno robi ale rodzimy ci po to żebyś nie zmarnowała sobie całego życia tylko trochę.

8

Odp: JA INTROWERTYCZKA :(

Nic nie straciłaś, zyskałaś nauczkę. Stracic dopiero możesz, jak  z nim zostaniesz . Na razie wszystko jest do odbudowania, gorzej jak zdarzy sie ciąża, wtedy bedzie już na prawdę pod górkę z rodziną, praca, mieszkaniem i samotnością.

9

Odp: JA INTROWERTYCZKA :(

Dziękuję za odpowiedzi. On wie , że się nie zmienię bo mu to powiedziałam. Raczej się nie przejął. Weszłam w to wszystko z wielkim entuzjazmem i nie chciałabym tak szybko rezygnować. Ale muszę przyznać , że robię się przez to wszystko strasznie złośliwa. Biję się z myślami.

10

Odp: JA INTROWERTYCZKA :(
sylka333 napisał/a:

Dziękuję za odpowiedzi. On wie , że się nie zmienię bo mu to powiedziałam. Raczej się nie przejął. Weszłam w to wszystko z wielkim entuzjazmem i nie chciałabym tak szybko rezygnować. Ale muszę przyznać , że robię się przez to wszystko strasznie złośliwa. Biję się z myślami.

Myślę, że będziesz w to brnęła, aż do wiadomych skutków, tylko po co?
Jesli teraz odejdziesz, a pracy przeciez tam nie masz, to nic nie stracisz. Przekonasz sie, czy chłopak bedzie próbował naprawic wasze relacje, czy po prostu machnie ręką. Jedno i drugie wiedzieć, bezcenne.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » JA INTROWERTYCZKA :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024