Paola12501 napisał/a:Witajcie!
Od ponad 2 tygodniu non stop myślę o tym ,że zachoruje... że po co mam tak się starać o wszystko, jak i tak skończę w szpitalu...
Moja psychika jest także spowodowana śmiercią mojej mamy na raka krwi...
Ostatnio zrobiłam sobie badania krwi.
Podam przykład leukocyty minimalnie 3,8 max można mieć 10, a ja mam 9,1 i już wymyślam, że mi bardzo blisko do 10 tym samym do BIAŁACZKĘ!!!
Mam też manię sprawdzania węzłów chłonnych i wyczułam małą kuleczkę w gardle, która jest bolesna w dotyku, dlatego idę jutro na usg szyi...
Tak bardzo się boję, że zachoruje!!! 
Poradźcie mi jak mam sobie z tym radzić?
Masz najprawdopodobniej odmianę nerwicy hipochondrycznej czyli kancerofobię - dość częstą u osób, u których bliskich wystąpił nowotwór.
Możesz sobie zrobić USG węzłów, ale pewnie okaże się, że ta kuleczka to albo chrząstka (którą dla laika łatwo pomylić z węzłem), albo węzeł odczynowy (przeziębienie/ząb itp.)...
Sądzę, że powinnaś pogadać z psychologiem o swoich obawach - piszę tak dlatego, że dla osób z hipochondrią czy kancerofobią typowe jest "wędrowanie" chorób: co jakiś czas na tapecie będzie nowy rak. W Twoim przypadku obstawiam, że zaczniesz wkręcać sobie ziarnicę złośliwą, chłoniaki, potem raka piersi, mózgu itp. Będziesz obsesyjnie mierzyć sobie temperaturę, latać na badania, umierać ze strachu. Potem zaczniesz mieć kołatania serca i inne cuda na kiju. Poszukaj terapeuty specjalizującego się w leczeniu nerwic lękowych lub natręctw - gwarantuję, że pomoże.
Kiedyś już innej osobie sugerowałam poczytanie forum dla nerwicowców: nerwica kropka com. W zakładce nerwica lękowa/hipochondria znajduje się link do sławnego wątku "Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?". Ma on 784 strony, i jest tam multum ludzi z Twoim problemem, nie jesteś sama, poczytaj sobie 
I pamiętaj: obsesyjne macanie węzłów chłonnych, zwłaszcza na szyi i pod pachami jest typowe dla tej odmiany nerwicy 
Jeszcze jedno (jest to rada, którą da Ci psycholog oraz osoby z polecanego forum): TRZYMAJ SIĘ Z DALEKA OD INTERNETU! Nie czytaj ŻADNYCH forów dla osób chorych na nowotwór (zwłaszcza ZZ) i ich rodzin! Żadnego diagnozowania się przez neta!
W przeciwnym razie dopasujesz sobie wszystkie objawy i w efekcie zaczniesz mieć ataki lękowe, które naprawdę nie są miłe.