Witam wszystkie Kobietki:-) Jestem tu nowa i bardzo potrzebuje jakiejś rady, pomocy. Mam 22 lata facet przez którego tu jestem ma 35 lat. Mieszka 300 km ode mnie, ale pochodzi z tej samej miejscowości co ja więc często tu przyjeżdża. Poznaliśmy się w maju tego roku, choć on miał na mnie oko już dużo wcześniej... Mówił, że był we mnie zakochany, jeździł często koło mojego domu tylko po to żeby mnie zobaczyć:-) ale wtedy był to typ, który w ogóle mnie nie interesował, nie istniał dla mnie, choć by dlatego, że byłam w innym związku. Pewnego majowego popołudnia napisał do mnie na Facebooku i od tamtej pory wszystko się zaczęło... Pisał mi,że zawsze mu się podobałam, że zawsze chciał mnie poznać.. pisał mi rzeczy, które każda kobieta chciałaby usłyszeć od mężczyzny. Postanowiliśmy się spotkać bardzo się bałam, ale też bardzo się cieszyłam... To nasze pierwsze spotkanie wyglądało mniej więcej tak, że kochaliśmy się pod gołym niebem (nigdy wcześniej nic takiego mi się nie zdarzyło) po tym spotkaniu bałam się,że to już koniec... No bo co on mógł sobie o mnie pomyśleć, ale powiedział mi, że myśli, że jestem wspaniałą kobietą... Spotykaliśmy się dalej było pięknie, cudownie.Mówił,że chciałby ze mną być tylko boi się, że go nie pokocham, albo zostawię bo jest stary:-) mówił, że mógłby się nawet ze mną ożenić bo chciałby mieć już rodzinę jak jego koledzy. I nagle stało się coś czego nie umiem zrozumieć do teraz... Zmienił się, nie jest już taki jak kiedyś, zaczęłam się bać, że go stracę więc postanowiłam mu powiedzieć, że się w nim zakochałam, że po prostu go kocham, a on mi na to,że potrzebuje czasu, że ma 35 lat i nie może się już pomylić jeśli o kobietę chodzi, ale jeśli mamy być razem to będziemy... Od tamtej pory rzadko ze sobą piszemy... raz na parę dni. Jest o mnie zazdrosny, bynajmniej tak mi powiedział. Mówi mi że chciałby mnie już zobaczyć pobyć ze mną, ale ja czuje, że coś jest nie tak... Teraz nie odzywa się praktycznie 5 dzień. Za tydzień ma przyjechać, a ja mam już dość. Chciałabym już usłyszeć coś konkretnego. Męczę się strasznie bo nie wiem co robić. Nie chce ciągle czekać aż on się w końcu zdecyduje ( czekam miesiąc już ) ale z drugiej strony bardzo mi na nim zależy. Co mam zrobić? Czekać aż przyjedzie i porozmawiać z nim w cztery oczy, czy już dziś napisać mu, że mam dość i to koniec? Pomóżcie proszę...
1 2013-10-19 16:00:49 Ostatnio edytowany przez AloneGirl (2013-10-19 18:08:50)
No raczej poczekaj - choć to zachowanie nie wróży dobrze.
Hej AloneGirl. Nie obraź się proszę, ale jak czytam twoją historię to taka typowa historia, w której facet wykorzystuje dziewczynę. Nie bądź głupia i kopnij go w 4 litery. Moim zdaniem nic z tego nie będzie. Nie żyjmy złudzeniami ![]()
Pozdrawiam,
Matylda
Dla mnie faceta z podobnym doświadczeniem to skok na...kolejną kobietę. Raczej działało pożądanie. Moim zdaniem już się zadowolił i poznał całą a tym samym już nie jesteś dla niego zaskoczeniem, nieznanym. Choć pożądanie jest w mężczyźnie, więc gdzie haczyk? Musi mieć już inną. Nie ma litości. tydzień...maks bez seksu i facet leci do kobiety na pstryknięcie. A tu, nagle abstynencja? Gdyby kochał, nie był by mu potrzebny seks albo jeśli facet jest po inicjacji i ma potrzeby można przecież jakoś to przeżyć np. do ślubu. Jeżeli jest w nim prawdziwe uczucie będzie czekał. Sam sobie jakoś poradzi z popędem a Ty nabierzesz w jego oczach szacunku i pewności Twej wierności. Dla mężczyzny to ważny znak takie stanowcze decyzje. Powinno dac do myślenia. A jeśli szybko odejdzie, wiadomo - nie było szczerego uczucia i nie będzie rozgoryczenia że oddałam się mu cała. Dlaczego kobiety tak się poddają a potem tak się kończy? Jak można faceta sprawdzić czy kocha? Na moim przykładzie coś takiego na sobie odkryłem. Po seksie czy czymś podobnym co rozładuje napięcie seksualne od razu pytanie o miłość i czy nagle nie ucieka od dziewczyny. To ważny sygnał dla kobiety. Jeśli facet nie jest zdecydowany czy kocha czy pożąda, to niech zrobi na sobie to samo "doświadczenie". Umysł od razu kieruje na prawdziwą odpowiedź. WIESZ gdzie twoje serce.
Moja rada, jak wróci nie ma mowy o łóżku. Mimo iż jest miło i baaaardzo przyjemnie. Za krótki czas by takie podejmować kroki. Może jeśli kocha ale jest niezdecydowany nabierze szacunku do Ciebie a zrodzi się prawdziwe trwałe uczucie?
5 2013-10-31 00:02:46 Ostatnio edytowany przez prekvapenie (2013-10-31 00:03:25)
Według mnie facet poważnie myślący o kobiecie nie zaciąga jej do łóżka na pierwszym spotkaniu. Wygląda na takiego któremu chodziło tylko o seks ![]()