Witam. Poruszam może podobny temat do niedawno tu podjętego, ale mnie chodzi o pełną rodzinę. Czy wychowanie "nie książkowe" ma istotny wpływ na nasze dalsze życie? Nieraz się słyszy : " bo ją {czy jego} źle wychowałaś", "byłaś za pobłażliwa" itp. Czyż nie przychodzimy na świat z jakimś już charakterem, osobowością? I pomimo najlepszych chęci, nawet najlepsze wychowanie może nie odnieść skutku? Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Arleta.b1,
wrodzony i raczej niezmienny w ciągu życia jest nam temperament.
Osobowość, cechy osobowości kształtują się przez całe życie - ale przede wszystkim właśnie w dzieciństwie, w procesie wychowania, pod wpływem atmosfery domu rodzinnego.
3 2013-10-15 19:01:51 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2013-10-15 19:02:29)
arleta.b1
moim zdaniem źle zadałaś pytanie - czy najlepsze wychowanie może nie odnieść skutku? Otóż nie, brak dobrego wychowania może - a nawet na pewno - odniesie skutek.
Dobre wychowanie zawsze zaowocuje w znacznej mierze dobrze ukształtowanym dzieckiem. Dobre, może nie zawsze znaczy książkowe, ale zgodne ze zdrowym rozsądkiem.
Dobre to też nie takie, w którym dziecku dajemy wszystko za frajer, bo chcemy mu dać to, co najlepsze.
Z kolei, brak wychowania (ja to nazywam pasieniem, jak krowy na pastwisku) zawsze daje efekty negatywne. Jesli rodzic nei rozmawia ze swoim dzieckiem, nic z nim nie robi (nie piecze ciasteczek, nie naprawia rowera, nie czyta bajek, nie chodzi na spacery, nie bawi się), udostępnia do woli komputer i telewizor, bije i krzyczy za złe zachowanie, nie tłumaczy i nauczenie dobrego zachowania zrzuca na szkołę, to dla mnie definicja pasienia ...