czy z tego coś będzie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy z tego coś będzie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez alicja19 (2013-09-24 11:37:19)

Temat: czy z tego coś będzie?

Nie wiem sama co mam o tej całej sytuacji myśleć i czy jest sens się angażować.
Ale od początku, od 6 roku życia do 13 chodziłam do prywatnej szkoły gdzie uczyłam się angielskiego.
Poznałam tam chłopaka, który był z innej klasy równoległej, często nasze klasy się łączyły a i wspólne wycieczki zaczęły nas integrować. Wtedy podobał mi się inny chłopak ale temu o, którym teraz bd pisać (naz. go X) z charakteru i z wyglądu nic nie brakowało : jak go pamiętam był bardzo zabawny i często leżałam na podłodze ze śmiechu, ale wtedy nie miałam z nim kontaktu, bo wydawałam mu się mało interesująca by z nim rozmawiać .

Oczywiście nastała era facebooka, mamy siebie w znajomych, raz przypadkowo spotkaliśmy się na basenie, ale to było tylko -cześć-cześć.
Od tamtej pory wszystko co wstawiałam (zdjęcia,posty)to lubił... ale tak jakoś korciło mnie żeby do niego napisać.
Rozmawialiśmy o swoich pasjach, o podróżach i okazało się, że tak jak ja chce nurkować wink Więc chyba lepiej nie mogło być.
Wstępnie umówiliśmy się na piwo (ta propozycja chyba wyszła z mojej inicjatywy) by pogadać , za to on bardzo był chętny i niestety,za każdym razem gdy piszemy to albo jest cisza o spotkaniu albo jak coś proponuje to nic dokładnie, mieliśmy się spotkać i pójść na kręgle, ale też nie wiadomo...
Nie wiem, czy mnie unika czy faktycznie nie ma czasu (teraz chodzi do szkoły i troche pracuje)więc napisałam mu, że rozumiem, że ma teraz inne obowiązki jak każdy, ale skoro jest zajęty to nie chcę się narzucać... a on, że no coś ty...i że on bardzo chce się spotkać ale też chce żeby to spotkanie dłużej potrwało... I teraz znowu nie wiem czy mnie zbywa ;>
Bardzo dobrze się z nim dogaduje, czasem czuje, że nadajemy na tych samych falach... Czy powinnam się dla bezpieczeństwa wycofać i nie proponować żadnego spotkania? bo później uzna, że się narzucam...
Jeszcze wspomnę, że pisząc używa buziaczków i często się droczymy i nie wiem w jakim to kierunku będzie prowadzić?
hmm w sumie ja była bym gotowa na coś więcej

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy z tego coś będzie?

może on po prostu się "wstydzi" spotkać w "REALU" z tobą i jest nieśmiały ,Alicjo ciężko określić co mu chodzi po głowie

A)wstydzi się
B)faktycznie nie ma czasu aby się spotkać i chce aby to spotkanie trwało dłużej
wszystko wskazuje że chce ale nie może dlaczego /? może jest wstydliwy wink

3

Odp: czy z tego coś będzie?
vrakis napisał/a:

może on po prostu się "wstydzi" spotkać w "REALU" z tobą i jest nieśmiały ,Alicjo ciężko określić co mu chodzi po głowie

A)wstydzi się
B)faktycznie nie ma czasu aby się spotkać i chce aby to spotkanie trwało dłużej
wszystko wskazuje że chce ale nie może dlaczego /? może jest wstydliwy wink

hmm wydaje mi się, że nie chodzi tutaj o nieśmiałość bo przecież kilka lat temu to ja wstydziłam się obracać w jego towarzystwie, on jest bardzo zabawny, do wszystkiego podchodzi na luzie (tak wnioskuję z rozmowy) i jest raczej śmiały (może się coś zmieniło)
Sama nie wiem, zapewnia mnie, że bardzo chce, ale może on jest taką osobą, której wszędzie jest pełno a na dodatek takie spotkanie jest dla niego śmiesznie i nie bierze mnie poważnie dlatego żadnego konkretu nie ma po prostu wykorzystuje moją naiwność.

4

Odp: czy z tego coś będzie?

a może napisz:
"cześć, mamy zaległe kręgle. mam czas w sobotę od 19-21 bo później jestem umówiona z koleżankami. to jak - gramy w sobotę??"

zamiast kręgli możesz wybrać np. piwo. - ważnie by napisać KONKRETNIE!!
i co więcej - trzeba być KONSEKWENTNYM. jeśli dojdzie do spotkania to o 21 wyjść nawet jak będzie SUPER - zeby zaostrzyć mu apatyt na następne spotkanie (i najlepiej serio sie umowic z kleżankami)
Wydaje mi się, że on moze boi się, że nie bedzie mógł/umiał się wymiksowac ze spotkania jak cos bedzie nie tak (z gory zaklada ze nie bedzie mógł długo..) albo boi sie ze bedziesz od razu chciala isc do łózka (bo za dobrze cie nie zna i nie wie czego możesz oczekiwać) a on może nie z tych co to laski obracają na 1 randce. dając mu konkretny czas OD - DO myśle, ze go uspokoisz.

powodzenia:)

5 Ostatnio edytowany przez alicja19 (2013-09-24 18:42:11)

Odp: czy z tego coś będzie?

Od początku to ja proponowałam : on najpierw powiedział ogólnikowo, że na tyg, ale sam dokładnie nie wiedział...później przy rozmowie, kiedy pyta się co dzisiaj robiłam?  ja odp, że nic ciekawego i nudy.. to on: że jak się tak nudzisz to chyba musimy się spotkać to ja na to, że kiedy bo mi zawsze pasuje i on wtedy znowu zaczyna ogólnikowo...Nie chcę do niego pisać znowu bo to może być dla niego męczące, może powinnam poczekać i nie odzywać się aż sam wybierze dzień,który mu będzie pasował? Ja oczywiście napisałam, że ja rozumiem, że ma obowiązki, natomiast to nie jest tak, że

farfalla napisał/a:

Wydaje mi się, że on moze boi się, że nie bedzie mógł/umiał się wymiksowac ze spotkania jak cos bedzie nie tak (z gory zaklada ze nie bedzie mógł długo..) albo boi sie ze bedziesz od razu chciala isc do łózka (bo za dobrze cie nie zna i nie wie czego możesz oczekiwać) a on może nie z tych co to laski obracają na 1 randce. dając mu konkretny czas OD - DO myśle, ze go uspokoisz.

powodzenia:)

To nie tak,że  on nie chce długo tego "spotkania" (bo co to może być?)nie wiem chyba źle się wyraziłam jemu chodziło, że nie chce spotykać się na chwilę, że jak chce się spotkać to na kilka godzin....
Oczywiście zastosuje się do rady od-do, bo to tylko nakręca
Nie nie o sex mi nie chodzi, nawet mi na myśl to nie przyszło, po prostu uważam, że jest fajną osobą i że czuje nie wiem jak to nazwać "nić porozumienia" big_smile

6

Odp: czy z tego coś będzie?

nie twierdze ze tobie o sex chodzi ale, ze on może sobie np. tak pomyśleć bo dziś taka tendencja jest na świecie:) (uważam, ze niedobra)

problem w tym, ze jeśli tobie pasuje ZAWSZE, to on wie że nie musi sie spieszyc i bedziesz na każde jego kiwnięcie palcem.
zauważyłaś, ze dziecko ucieka od mamy puki ona je goni? a jak mama przestaje gonić dziecko tylko sie schowa to ono zaczyna jej szukać.. - mam nadzieję, ze rozumiesz analogię:)

proponuje, żebyś znalazła sobie jakąś pasję, albo cos co cie po prostu zaangażuje!! żebyś nie musiala mu więcej pisać: "nic ciekawego, nudy" - bo to jak widzisz nie zachęca (mimo, że napisal żeby sie spotkac to skończylao sie na ogólnikach.. znowu!)

1) nie może ci pasować ZAWSZE!!!!!!!!!!!

2)na pytanie"co robiłaś" ma usłyszeć od ciebie "czytałam gazetę/magazyn/książkę/uczyłam się/albo choćby składam origami, maluję,robię pranie albo robie na drutach!! - cokolwiek -ale prawdę. czyli serio zajmij sie czyms bo facet pomysli (o ile już tak nie myśli), że nie masz pomysłu na życie i żyjesz w oczekiwaniu na wasze spotkanie jak jakaś desperatka!

nie wiem jak częsty macie kontakt ale może warto nie odzywac sie pare dni/tydzien i potem sprobowac sposób "od-do".. i nie uginaj sie DESPERACKO do jego terminów! jest różnica pomiędzy elastycznością a desperacją:)
Życzę udanej  randki wink

7

Odp: czy z tego coś będzie?

Masz absolutną racje wink piszemy prawie codziennie, ale może to tak odbierać, że za bardzo wyczekuje na to spotkanie...
Dlatego przybiorę taktykę, jeśli co kol wiek napisze lub napisze i zaproponuje spotkanie to będzie to tylko i wyłącznie z jego inicjatywy a ja nic nie będę proponować, może uzna, że skoro ja już nie nalegam to, że się wycofałam i to będzie dla niego znak, że ja też wiecznie nie będę coś ustalać...
hmm druga sprawa jest taka, jak piszemy są buziaczki, jest bardzo miły i nadajemy na tych samych falach, gdyby doszło do tego spotkania to co powinnam sobie wyobrażać, że to może być randka czy traktować go jako kolegę?

8

Odp: czy z tego coś będzie?

dzięki za rady! ostatnio chciał się ze mną umówić lecz napisał, że idzie do kumpla na urodziny i, że mnie przeprasza.....
Sama teraz nie wiem, czy jestem zbywana czy jak to jest

9

Odp: czy z tego coś będzie?

Ta zanjomość jeszcze trwa, czasem nie kontaktujemy się tydzień......mieliśmy pierwszą randkę, na której mnie nie pocałował, tylko na przywitanie, odebrałam jak by nagle potraktował mnie jak koleżankę, później tylko wymienialiśmy wiad, były dosyć intymne. Ostatnio zabrał mnie do znajomych, czułam się tam swobodnie, będąc już sami w pokoju, całowaliśmy się, zaszło nawet dalej, do sexu nie doszło (i jak na razie nie dojdzie)
Ponieważ raz mu zależy, później się wycofuje, ja nie wiem co myśleć, kiedyś rozmawiając a raczej odnawiając kontakt 2 miesiące temu powiedział a raczej napisał, że nie jest gotowy na stały związek. Sam nie wie czego chce, tutaj raz czuły, raz pisze, na drugi dzień, zmiana o 180 stopni, odczytuje, nie odpisuje i jak tu mu zaufać. On wie, że mi na nim zależy, dlatego myślę, że też zdaje sobie sprawę, że ja zawsze będę, ale już mnie to wszystko boli, będąc z nim jestem szczęśliwa, widzę to w jego oczach również. Tylko jest bariera, bardziej okazuje to w czynach niż w słowach, proponuje wyjazdy, ja się tłumaczę, że nie mam kasy a on, że o to mam się nie martwić...słowa zamienia w czyny ? oczywiście w życiu bym nie pozwoliła, żeby mi co kolwiek stawiał...ale chce wiedzieć, że nie jestem koleżanką, że jestem kimś więcej...boje się odrzucenia, dlatego chyba duszę to w sobie

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy z tego coś będzie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024