Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?

Hej, pisze tutaj bo może ktoś z Was miał podobny "problem" albo coś mi doradzi.
Chodzę z chłopakiem ponad rok, oboje mamy po 22 lata w związku układa się dobrze jednak zauważyłam coś dziwnego. Jestem pierwsza dziewczyna mojego chłopaka, poznaliśmy się przypadkiem na studiach. Jestem osobą taka 50/50 tzn ani nie jestem bardzo nieśmiała ale też nie należę do ludzi gdzie ich wszędzie pełno. Natomiast mój chłopak był dość nieśmiały (myślałam ze z tej znajomości nic nie będzie), za nim dobrze się poznaliśmy minęło bardzo dużo czasu, facet miał mnóstwo kompleksów pod różnymi względami, nie było mowy żeby np pierwszy zagadal do kogoś. Potrafił użalac się nad sobą. Zdziwiło go co się stało, że się nim zainteresowałam. Szczerze mówiąc w jakiś sposób spodobał mi się fizycznie ale bardziej stawiałam na charakter. Facet potrafi zachować się dojrzale co bardzo cenie. Jednak przez ten czas bycia w związku ja wybawiłam go z tych kompleksów. Dotarło do niego że jednak potrafi się spodobać dziewczynie. W jednej rozmowie przyznał się że ma teraz większe poczucie wartości i jest pewny siebie. Ja się z tego cieszę ale czy przypadkiem nie pomoglam mu na swoją niekorzyść? Skoro stał się tak pewny siebie teraz może nie stanowi problemu podejście do innej dziewczyny? Widzę że facet się zmienił. Czy dramatyzuje?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?
bingo777 napisał/a:

... W jednej rozmowie przyznał się że ma teraz większe poczucie wartości i jest pewny siebie. Ja się z tego cieszę ale czy przypadkiem nie pomoglam mu na swoją niekorzyść? Skoro stał się tak pewny siebie teraz może nie stanowi problemu podejście do innej dziewczyny? Widzę że facet się zmienił. Czy dramatyzuje?

A DZIAŁANIA jakieś w tym kierunku czyni?
Bo jak nie... to szukasz dziury w całym.

3

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?
Anhedonia napisał/a:
bingo777 napisał/a:

... W jednej rozmowie przyznał się że ma teraz większe poczucie wartości i jest pewny siebie. Ja się z tego cieszę ale czy przypadkiem nie pomoglam mu na swoją niekorzyść? Skoro stał się tak pewny siebie teraz może nie stanowi problemu podejście do innej dziewczyny? Widzę że facet się zmienił. Czy dramatyzuje?

A DZIAŁANIA jakieś w tym kierunku czyni?
Bo jak nie... to szukasz dziury w całym.

wiem że mnie kocha i jestem dla niego najważniejsza jednak nie zmienia to faktu że interesuje się innymi dziewczynami tzn na ulicy potrafi spojrzeć się na kogoś idąc ze mną za rękę a wcześniej takch sytuacji nie było. Na początku zapoznałam jego z moimi dwoma koleżankami, nic się nie odzywał widziałam że się wstydził, ostatnio natomiast odwiedziła mnie kuzynka z która co dziwne szybko złapał kontakt i normalnie rozmawiał-

4

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?

nie wygląda mi to dobrze, z jednej strony przez bycie z Toba stał sie pewniejszy siebie ale z drugiej oby nie wykombinował teraz czegoś przeciwko Tobie...

5

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?

A ja myślę, że nie musisz się póki co martwić na zapas smile Przyznam, że dosyć logiczny tok rozumowania, ale niekoniecznie musi wyjść tak jak się obawiasz. Dla większej pewności możesz trochę podreperować własne poczucie wartości (nawet jeśli jest wysokie) zadbać jakoś ekstra o siebie i po problemie wink

6

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?
kasia0912 napisał/a:

nie wygląda mi to dobrze, z jednej strony przez bycie z Toba stał sie pewniejszy siebie ale z drugiej oby nie wykombinował teraz czegoś przeciwko Tobie...

Nie no najlepiej zakopać faceta 100m pod ziemią i wtedy na pewno nie odejdzie do innej big_smile
Dziewczyny, to czy facet odejdzie czy nie, nie zależy od tego czy jest śmiały ale od tego czy jest szczęśliwy w związku. Zadbaj o to, żeby był szczęśliwy. Nie uwiążesz go na siłę, twoje wątpliwości nie mają najmniejszego sensu. Dobrze, że jest pewniejszy siebie, bo dzięki temu łatwiej mu funkcjonować pomiędzy ludźmi. Skoro jak piszesz spodobał ci się jego charakter, potrafi się zachowywać dojrzale to raczej nie masz się czego obawiać. Szczęśliwi ludzie nie uciekają ale troszczą się o tego kto daje mu szczęście.

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?
bingo777 napisał/a:

Hej, pisze tutaj bo może ktoś z Was miał podobny "problem" albo coś mi doradzi.[...]
Ja się z tego cieszę ale czy przypadkiem nie pomoglam mu na swoją niekorzyść? Skoro stał się tak pewny siebie teraz może nie stanowi problemu podejście do innej dziewczyny? Widzę że facet się zmienił. Czy dramatyzuje?

Kicał sobie uroczy, przytulaśny zajączek z kolcem w łapce. Złapałaś zajączka i wyjęłaś kolec. Zajączek stwierdził, że bez kolca kica mu się fajniej. Teraz masz dylemat: czy słusznie wyciągnęłam kolec? Teraz zajączek może spier ... dać nogę, znaczy się i nie będzie się do kogo przytulać! Zgroza!

Tak na poważnie, daj mu trochę czasu, dopiero teraz ujawni się jego charakterek (bo charakterem tego nie można nazwać). W wieku 22 lat robi się różne rzeczy i jest się na różnym etapie niedorozwoju, to zależy od wielu czynników.
W najbliższym czasie sprawdź jak zmienia się jego stosunek do dziewczyn/kobiet. Jeśli w rozmowach towarzyskich panie(generalnie) lub Ty "awansują" z "pre dziewczyna/kobieta" na "per doopa/laska" to raczej zwijaj żagle. Dalej pewnie będą wypady z kumplami do klubów(bez Ciebie), chatowanie/portale randkowe, pornografia (więcej jej, znaczy się) . Żal stwierdzić ale pomogłaś mu się "rozwinąć" (lepiej teraz niż za pięć lat).
Nie poddawaj się, głowa do góry! Znajdź sobie faceta, który nie okaże się dzieckiem. Nie stanie się to zaraz (niestety), ale nauczy Cię na co zwracać uwagę i jak oddzielić chwasty od reszty. I pamiętaj, że ładna miska jeść nie daje.

8

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?

A ja zawsze uważałam, że faceta zatrzymuje się swoją osobowością - bez amputacji kończyn i innych okaleczeń... Widocznie byłam w błędzie smile

Oczywiście, może się okazać, że poczuje się panem świata i będzie swój nowo odkryty czar wypróbowywał na prawo i lewo. Ale może też się okazać, że będzie po prostu fajniejszym partnerem dla Ciebie. Bo jakoś nie wyobrażam sobie, żeby fajniejsza była męska pierdoła od pewnego siebie faceta. Nie wyobrażam sobie też podtrzymywać w facecie pierdołowatość, żeby sobie do innej nie poszedł...

9

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?

Tzn on szanuje kobiety tylko niestety ostatnio często zwraca na inne uwagę, przy mnie potrafi komentować wygląd jakiejś dziewczyny czego wcześniej nie robił. Nie chodzi do klubów ma mało kolegów więc to nie w jego typie ale martwi mnie to że zaczyna się rozkręcić i niedługo to z jego winy coś się może stać. Albo i dramatyzuje.
Teraz próbuje nabrać do niego lekkiego dystansu tzn np nie odpisuje mu na smsa od razu i takiego typu rzeczy. Nie moge uwierzyc że prawdopodobnie gdyby nie ja to on do tej pory byłby sam... I chyba sprawiedliwości nie ma na świecie. Nie wiem już co robić, czy olać to trochę?

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?
vinnga napisał/a:

A ja zawsze uważałam, że faceta zatrzymuje się swoją osobowością - bez amputacji kończyn i innych okaleczeń... Widocznie byłam w błędzie smile
[...]

Owszem, osobowość zatrzymuje, ale tylko takich, którzy chcą dać się zatrzymać. Znaleźć takiego-to jest sztuka (znaleźć taką kobietę też smile ). Okaleczanie działa na krótką metę, dowód: "Misery" smile

bingo777 napisał/a:

Tzn on szanuje kobiety tylko niestety ostatnio często zwraca na inne uwagę, przy mnie potrafi komentować wygląd jakiejś dziewczyny czego wcześniej nie robił. Nie chodzi do klubów ma mało kolegów więc to nie w jego typie ale martwi mnie to że zaczyna się rozkręcić i niedługo to z jego winy coś się może stać. Albo i dramatyzuje.
Teraz próbuje nabrać do niego lekkiego dystansu tzn np nie odpisuje mu na smsa od razu i takiego typu rzeczy. Nie moge uwierzyc że prawdopodobnie gdyby nie ja to on do tej pory byłby sam... I chyba sprawiedliwości nie ma na świecie. Nie wiem już co robić, czy olać to trochę?

Mówiłaś mu, że takie zachowanie Ci nie odpowiada?
Bycie mniej dostępną jest jakimś wyjściem, albo on pójdzie w swoją stronę albo zbliży się do Ciebie. Czas musi pokazać.
Regułą życia jest, że "gufn0 się zdarza". Tym razem pewnie źle trafiłaś, zmarnowałaś trochę czasu i wysiłku. Jak napisałem, skup się na znalezieniu kogoś o silnym charakterze, takiego, który będzie chciał dotrzymać zobowiązania, będzie radził sobie ze swoimi problemami.
Nie wiem jaką fikuśną nazwę ma Twoja postawa, ale z pewnością jest zaburzona. Nie idź tą drogą!

11

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?

Takijedenfecet820 - czy Ty czasem nie przesadzasz? Twierdzisz, że autorka źle trafiła, bo jej facet nabrał pewności siebie i obejrzy się czasem na ulicy za jakąś kobietą?

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?
vinnga napisał/a:

Takijedenfecet820 - czy Ty czasem nie przesadzasz? Twierdzisz, że autorka źle trafiła, bo jej facet nabrał pewności siebie i obejrzy się czasem na ulicy za jakąś kobietą?

Wszystko zależy od niego. Poczeka to zobaczy. Przecież nie mogła przewidzieć takiej zmiany gdy się z nim wiązała. To co piszę to tylko jedna z możliwości i tyle. Może sądzisz, że trafiła dobrze? Według mnie, gdyby facet nie oglądał się za innymi(czy czasem nie za często?), nawet jak podskoczyła jego pewność siebie, to byłoby lepiej. Miałby klasę i charakter. A tak-loteria.

13

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?

Bingo777 mówi się, że "przeciwności siebie się przyciągają" i tak było w Waszym przypadku.
Nie byłaś dziewczyną brylującą na salonach, ale z tzw ikrą w sobie; Twój facet początkowo takie bez urazy "ciepłe kluchy".
Pokazałaś mu - wybawiając go z kompleksów - że niewiele trzeba, by nabrać pewności siebie i przebojowości w towarzystwie czy kontakcie face2face. A teraz boisz się że ta przemiana "z pucybuta w milionera" wyjdzie Tobie na złe.

Może się mylę, ale punktujesz u niego z wielu powodów i to, że ma w Tobie zarówno partnerkę i rywalkę nie wieszającą się na szyi nie jest powodem do zmartwień, że odejdzie. A nawet jeśli, to i tak nigdzie nie ma zapisanego prawa własności na Naszą drugą osobę w związku.

Obyś tylko nie zamieniła się z nim rolami jakie "graliście" na początku znajomości, bo... podpadniesz mu.
Komentuje babeczki na ulicy... posłuchaj "Baśki" z repertuaru Wilki i porównaj wink

Facet potrafi zachować się dojrzale co bardzo cenie

a jak to jest w drugą stronę? Cio?
Chcesz nabrać pewności siebie w Jego i Waszej sprawie, to przy nadarzającej się okazji weź go pod szpic i poproś o szczerą rozmowę w tej związkowej materii; kto i co jest dlań w związku ważne? jakie ma zdanie o zdradzie i etc.
Bo tak z własnej męskiej autopsji co do jego odpowiedzi, to jestem bardziej jak pewny - skoro jest dojrzały jak sama twierdzisz smile - i z szacunkiem podchodzi nie tyle do Ciebie, co związku... że możesz być spokojna i nie "odwracaj kota ogonem" adekwatnie do Waszych początków smile

14

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?

Dziwny Wasz zwiazek. Powinnas sie cieszyc, ze chlopak sie na swiat otworzyl. A to, ze sobie popatrzy za inna laska to nic strasznego. Byleby sie na tym patrzeniu skonczylo. Chyba taka ich natura. Ja zreszta tez zauwazam ladne osoby.

Co do sprawy to nie mozesz nikogo trzymac na sile, bo nie jestes w stanie. Ale zameczajac sie takimi myslami dzialasz na niekorzysc swojego zwiazku, bo zaczynasz swirowac. Cieszcie sie soba, jesli madry facet to zostanie, jesli odejdzie to nie byl wart. Wez to, co najlepsze z tego zwiazku i idz dalej. Ale nie mysl, czy zostawi czy nie, bo to nic nie da.

15

Odp: Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?
Joga napisał/a:
kasia0912 napisał/a:

nie wygląda mi to dobrze, z jednej strony przez bycie z Toba stał sie pewniejszy siebie ale z drugiej oby nie wykombinował teraz czegoś przeciwko Tobie...

Nie no najlepiej zakopać faceta 100m pod ziemią i wtedy na pewno nie odejdzie do innej big_smile
Dziewczyny, to czy facet odejdzie czy nie, nie zależy od tego czy jest śmiały ale od tego czy jest szczęśliwy w związku. Zadbaj o to, żeby był szczęśliwy. Nie uwiążesz go na siłę, twoje wątpliwości nie mają najmniejszego sensu. Dobrze, że jest pewniejszy siebie, bo dzięki temu łatwiej mu funkcjonować pomiędzy ludźmi. Skoro jak piszesz spodobał ci się jego charakter, potrafi się zachowywać dojrzale to raczej nie masz się czego obawiać. Szczęśliwi ludzie nie uciekają ale troszczą się o tego kto daje mu szczęście.

A co to jest za facet który cały czas gada o innych dziewczynacj w obecnosci swojej partnerki?
Słuchajcie uwierzcie mi ze nie kazdy facet zachowuje sie w ten sposob...Chłopakowi coś odbija.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czy nieświadomie działam na swoją niekorzyść w związku?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024